Jump to content
Dogomania

czi_czi

Members
  • Posts

    747
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by czi_czi

  1. ONy generalnie maja czesto zryte berety ze tak to nazwe ku oburzeniu wlascicieli ONow. poza tym to psy ktore wymagaja duzej ilosci ruchu i stymulacji umyslowej, nie wiem jak to wyglada w waszym przypadku. czy ten pies ma okazje sie wybiegac?
  2. ja niestety w polsce rzadko bywam, ale gzies tu mi mignelo kilka razy na forum ze ludzie polecaja dorplant czy jakos tak z lodzi. na bank zreszta zaraz sie tu ktos pojawi i kogos wam wskaze. mozesz mi wierzyc lub nie, ale ta kolczatka jest zalozona zle. poza tym kolczatka to nie jest obroza, kolczatka to narzedzie szkoleniowe ktore mozna uzyc gdy ma sie odpowiednia wiedze. gdy sie jej nie ma traktuje sie ja jak korale u psa, co zreszta ma miejsce w waszym przypadku. oczywiscie prowadz go na niej dalej jesli to wplywa na twoje poczucie bezpieczenstwa,. masz jednak jak w banku ze szkoleniowiec cie za to opieprzy, takze lojalnie uprzedzam :) ile ruchu ma pies? czym go karmisz? kiedy pojawily sie pierwsze problemy (kiedy przestaliscie sobie z nim radzic, tj ciagnal was gdzie popadnie na smyczy, zaczal rzucac sie na psy, ludzi, dzieci itd)- chodzi mi o pierwsze oznaki zlego zachowania, ktore cie zaniepokoily ale jeszcze nie wystepowaly z takim nasileniem jak teraz
  3. trzy rzeczy rzeczy: 1. skad jestes? 2. pies ma zle zalozona kolczatke. ona musi byc ciasno zapieta tuz za uszami, a pies powinien rownoczesnie miec zalozona obroze. prowadzisz psa na obrozy, a do kolczatki przyczepiona jest druga smycz, ktora sluzy do korekty gdy pies wyskoczy do kogos. 3. kastracja to nie jest lek na cale zlo. jesli pies jest lekliwy to nawet moze zwiekszyc agresje przez odciecie mu testosteronu z agresja nie ma przelewek, owczarek nawet w kagancu jest w stanie zrobic powazna krzywde. musisz na juz szukac szkoleniowca z twojej okolicy. nie ty nie pierwsza i nie ostatnia masz problem z niezrownowazonym psem, wiec uszy do gory. ktos doswiadczony na pewno wam pokaze jak z psem pracowac i co robic zeby wyeliminowac niechciane zachowanie.
  4. a pinczery nie maja zadatkow na takie nieufne jazgoty w stosunku do gosci? TTB odpadaja, pytalam sie
  5. nie ma czegos takiego jak "powinien byc sprzedany za nizsza cene". to hodowca decyduje za ile psa sprzeda, musi tylko lojalnie informowac ze pies ma okreslona wade. zwykle hodowcy schodza z ceny gdy szczenie ma krzywy zgryz itd, ale to jest po prostu powszechne postepowanie, a nie jakis obowiazek. jak hodowca chce to moze sobie sprzedawac wszystkie szczeniaki w tej samej cenie, tyle ze musi informowac nabywce ze sprzedawana przez niego "rzecz" (pies to w swietle przepisow prawa cywilnego zwierze, a do zwierzat odpowiednio stosuje sie przepisy dotyczace rzeczy; odpowiednio- czyli z uwzglednieniem ich odrebnej natury) ma wade.
  6. jesli hodowca sprzedal ci psa mowiac ze to w pelni zdrowe zwierze to taka wada jak najbardziej uprawnia do podjecia krokow prawnych. zacznij jednak od skontaktowania sie z hodowca. spokojnie wyjasnij w czym rzecz, nie napadaj na niego (bo z reguly u wiekszosci ludzi powoduje zacietrzewienie i "ja temu bezczelowi pokaze") i wyjasnij ze czujesz sie rozczarowana bo kupilas pieska sadzac ze to nie jest pet, zaplacilas cene jak za pieska bez wad. wyjasnij ze gdybys wiedziala ze piesek to pet to bys nie zdecydowala sie na zaplate takiej sumy. jak hodowca zapyta sie co w takim razie proponujesz powiedz ze zwrot kasy /dajmy na to 40 % ceny zakupu/ a to czy chcialas czy nie chcialas brac udzialu w wystawach jest poki co bez znaczenia.
  7. tu masz podobny temat: http://www.dogomania.com/forum/topic/147827-problem-z-hodowca/ zacznij od skontaktowania sie z hodowca (najlepiej na maila, warto miec to na papierze, ale moze byc telefonicznie, pozniej po prostu najwyzej wyslesz odpowiednie pismo). oczywiscie nie naskakuj, uprzejmie wyjasnij co jest grane. kompletuj wszystkie informacje, maile, dokumentacje weternaryjna (bo podejrzewam ze to wet stwierdzil wade?) itd. w razie gdyby sprawa trafila do sadu. jestes konsumentem ktory nabyl trefny towar, jak najbardziej w swietle prawa masz mozliwosc dochodzenia swoich roszczen. i koniecznie ich dochodz bo niektorym hodowcom wydaje sie ze sa swietymi krowami i moga sprzedawac za duze pieniadze wadliwe psy bez informowania o tym nabywcow
  8. jesli te klopoty ze zdrowiem sa na tyle powazne ze mialoby sie to mocno odbic na opiece nad psem to pomysl o tym zeby poszukac mu nowego domu. to jest szczeniak, one zwykle szybko sie przyzwyczajaja do nowych warunkow jesli oczywiscie trafiaja w rownie przyjazne miejsce ;) inne kwestie: mozna zalatwic opieke na czas nieobecnosci (sa rozne organizacje ktora za oplata zapewniaja opieke, mozna tez popytac na osiedlu, moze jakas lubiaca zwierzeta nastolatka/latek by sie zgodzila zajac pieskiem); pamietaj tez o tym ze pies nie potrzebuje twojej uwagi 24h na dobe. prawie kazdy pies wytrzyma spokojnie te 8-10 godzin nieobecnosci wlasciciela pod warunkiem ze jest dorosly (szczeniak narozrabia i zalatwi sie w mieszkaniu), zdrowy i przzwyczajony do samotnosci. no i trzeba takiemu pieskowi "odbic" swoja nieobecnosc po powrocie ;)
  9. o, nawet by sie wpasowal w jej wymagania wygladowe, bo ona tego swojego spanielowatego ubostwiala i dlugi czas sie zbierala po jego smierci. klaki w sumie mozna ostro trymowac, cos tam pzyciac i bedzie taki niezbyt dlugi wlos :) wiesz o nich cos wiecej? rzeczywiscie nadaja sie jako miastowe? bo kto tu kiedys pisal ze te psy to totalne wulkany energii i nie polecal do miasta..
  10. nie, sznupek niestety odpada. jak z nia gadalam to nawet mi powiedziala ze nie chcialaby psa ktorego trzeba bardzo pilnowac od szczeniaka zeby nie wpadal w jazgot na obcych w domu. generalnie wynikalo z tego co mowila ze jej nie zalezy w ogole na strozowaniu, a wrecz jest to niepozadana cecha. wiadomo- szczekniecie w normie, ale nie ma co ukrywac ze sznaucery maja czesto przerost ego (wiem wiem wlasciciele winni, ale jest sporo ras ktore tego problemu nie wykazuja mimo identycznych wlascicieli). olbrzym by do nich pasowal, ale za duzy juz jest collie w sumie moze moglby byc, zaproponuje im. reszta odpada
  11. to teraz ja ale pies nie dla mnie :) z gory sorry za brak polskich znakow, ale nie mam polskiej klawiatury! psa szuka moja bliska kumpela (i jej nie-maz). ma 28 lat, mieszka w bloku na I pietrze w centrum stolicy blisko pola mokotowskiego, nie ma dzieci (ale w planach i w rodzinie sa), ma samochod, duzo energii i szuka psa srednioaktywnego. przez ta srednia aktywosc rozumie chec towarzyszenia w spacerach bez smyczy (powiedzmy ze pies mialby co najmniej jeden spacer trwajacy 1,5-2 godziny dziennie no i kilka krotszych), aportowania pileczki itd w tygodniu, a w weekendy ma zamiar uderzac za miasto co zreszta robi ale bez psa) pies ma byc wiec z tych co to ogarna zycie w centrum warszawy, ale jednoczesnie beda lubily sie upodlic w blocie w kampinosie czy na jakichs zadupiach za warszawa. ma byc raczej uczuciowy, przyjacielski, kumpela miala wczesniej mieszanca spaniela i to byl psi przytulak i czegos podobnego szuka. dlaczego nie cocker spaniel zatem? bo ma dluga siersc. preferowane rasy krotkowlose, sredniowlose. rasa z tych co to raczej dobrze dogaduja sie z dziecmi. w stosunku do obcych moze (ale nie musi) byc nieufny, ale chce uniknac rasy u ktorej latwo ta nieufnosc przeradza sie w histeryczne darcie japy na sasiadow. zadnych sportow nie planuje, to ma byc pies przyjaciel rodziny, towarzysz, generalnie ma spelniac taka funkcje jak wiekszosc psow. jej nie-maz mial wczesniej foksteriera, ona jakiegos kundelka podobnego do niczego no i tego mieszanca cocker spaniela. wielkosc obojetna, ale preferowane rasy srednie, do 25 kg (zeby miesieczne koszty utrzymania nie byly bardzo wysokie i zeby sasiedzi nie wyskakiwali z "olaboga slonia w bloku meczy)
  12. tez na to zwrocilam uwage :D jezu, moj pies wybral idealny moment na chorowanie, mam czas na dogo a tu takie fajne tematy :D
  13. mnie sie wydaje ze to lekka rywalizacja. labomaniakow wkurza to ze ich psy sa niedoceniane, a ci od wyzlow maja tendencje do cisniecia po labach ze kloce itd zreszta rasie mojego psa tez sie obrywa mimo ze wyzel. wyzly wloskie sa raczej niedoceniane :P ale mnie to akurat nie wkurza, rozumiem z czego to wynika
  14. bo to zalezy od tego jaki sie tryb zycia prowadzi :P dla mnie laby to srednioaktywna rasa. moja znajoma twierdzi ze bardzo aktywne sa bulteriery, no ale dla niej wyzwaniem jest pojscie na 2godzinny spacer srednim tempem. jak raz ja zabralam z naszymi bulterierami (moim i jej) i moim wyzlem na typowo wyzlowy spacer to pozniej przez kilka tygodni opowiadala wszystkim ze jestem nienormalna haha :D
  15. jak ktos bierze wyzla i mysli ze samo latanie po polu mu wystarczy to tez sie grubo myli :D potem sa takie hity jak moj sasiad ktorego spotkalam na totalnym wygnajewie zziajanego, z jakimis galazkami we wlosach i blotem na twarzy i histerycznym "ej pomoz mi namierzyc mojego psa [kupil sobie wyzla niemieckiego] bo cos mi strzelilo do glowy i go puscilem zeby pobiegal a on po prostu uciekl!" ja bym sie z owczarem meczyla bo czas ktory bym miala przeznaczyc na jakis plac czy inne sztuczko-treningi wole przeznaczyc na lazenie po polu. nienawidze jak ktos mi narzuca reguly, a zycie z owczarkiem i zaspokajanie jego potrzeb brzmi dla mnie jak tortura :P totalnie nie rozumiem zajarania na punkcie jakichs obedience czy IPO itp za to owczarek z reguly nie sprawia takich problemow w terenie jak zle prowadzony wyzel ktorego wlasciciel wychodzi z zalozenia ze wystarczy temu psu przebiegniecie sie po lace. owczarek to z zalozenia pies trzymajacy sie tylka wlasciciela, wyzel pod tym wzgledem mocno sie od niego rozni
  16. jakis terier? albo whippet? sznupy tez sa niezle, maja krecka. średniak to i do IPO pewnie by sie nadal
  17. jak ktos wrzuca ogloszenie na olxa to musi sie liczyc z tym ze beda dzwonic osoby zainteresowane i interesowac je bedzie miedzy innymi (a pewnie przede wszystkim) cena. no i oczywiscie jest roznica w uprzejmym pytaniu o cene i w robieniu wyrzutow ze tak drogo i czy nie da rady taniej. zreszta ktos kto ma zajebiste psy i mega krycie z reguly nie musi sie ratowac wrzucaniem ogloszen do neta bo poczta pantoflowa sie wszystko rozchodzi ja mam wrazenie ze przede wszystkim hodowcy psow maja z tym problem/ traktuja to jako faux pas ale ja generalnie mam ostatnio hejta na hodowcow
  18. plus to slynne "nie zaczyna sie rozmowy z hodowca od pytania o cene!!!!!!' :D
  19. to zalezy od tego czego sie od psa oczekuje i jakie ma doswiadczenia. np. ktos kto siedzi w owczarach bedzie mial z wyzlem problem bo trzeba sie przestawic mentalnie. no i nie bez powodu tak duzo ludzi ktorzy maja wyzly ma takie problemy jak autorka tego watku ja np. mam wyzla wloskiego i ten pies to zloto, ale mimo lektury ksiazek, rozmow z hodowcami i przekopania internetu zaskakiwal mnie bardzo. bo nigdy wyzla nie mialam, wszystkie moje psy byly do tej pory...inne. ciezko mi nawet wytlumaczyc ta roznice. na pewno byl najbardziej wymagajacy jesli chodzi o nauke przywolania w terenie, bo w parku to chyba tylko ostatni kretyn jest w stanie schrzanic przywolanie psa ktorego ma od szczeniaka. moj pies aktywnie poluje i nie ma problemu z odwolaniem go a pies ukladany byl/jest takze do pracy gonczego tj lazenia po farbie (krwi) do postrzalka. choc przyznaje sie ze kilka razy mi dal dyla na spacerze i teraz tez czasami wyrwie za jakims zwierzem (zajace sa zmora) ale nigdy nie znikl mi z oczu i po krotkiej pogoni odpuszczal.
  20. No to przeciez napisalam ci ze zamiast sluchac plot i rzucac chamskie uwagi czy pytania pod plaszczykiem uprzejmosci NAPISZ do aniusi. inaczej wychodzisz po prostu na typowa Grazyne ktorej ciotka matki sasiadki powiedziala to i siamto wiec to na pewno jest prawda
  21. Tak wlasnie niestety jest. ja zawsze mowie ze psa mozna nauczyc okreslonych reakcji ale praca z psem lekliwym czy agresywnym trwa tak naprawde cale jego zycie i zwykle to czlowiek musi zmienic swoje nastawienie i uswiadomic sobie ze pies to nie jest czysta karta czy robocik ktoremu wgra sie okreslone oprogramowanie
  22. Sorry Rinuś ale to co ty wypisujesz nie tylko w tym temacie swiadczy o czyms co sie w internetach nazywa bolem dupy. gdyby chodzilo ci o zwykla informacje o osiagnieciach psow aniusi to bys napisala do niej, jak normalny zdrowy psychicznie czlowiek zapytala dlaczego tu nie wyszlo i jakie sa jej plany a nie wylatywala w tego typu tematach z jakimis "plotami od ludzi od wyzlow". A najbardziej w tym wszystkim rozwala to ze jak sie okazuje ze twoje informacje mijaja sie z prawda to rzucasz uprzejmego focha i znikasz na kilka tygpdni tylko po to zeby powrocic w jakims innym temacie z kolejnym "uprzejmym pytaniem" podyktowanym oczywiscie TYLKO ciekawoscia a nie checia, wybacz bezposredniosc, dosrania sie
  23. tylko widzisz...aniusia bajek nie opowiada :D ja wiem ze ma specyficzny styl pisania i niektorych wkur...ia do przesady ale akurat doswiadczenie w ukladaniu wyzlow ma i bajek o ich zajebistosci nie opowiada. ja co prawda nie mialam okazji poznac jej stada ale znajomi mieli i potwierdzaja, a nie sa to wazeliniarze
×
×
  • Create New...