Jump to content
Dogomania

czi_czi

Members
  • Posts

    747
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by czi_czi

  1. ja mojej suce ktora jest alergiczka daje Britt Care z jagniecina i jest OK :) dostawala tez Orijen, Acane, Taste of the Wild czy jakos tak ale srednio jej podpasowaly moje psy dostaja non stop sucha karme i nie ma zadnego problemu, ale wiem ze zdania na ten temat sa rozne. na pewno jednak nie warto robic naglych przeskokow czyli np karmisz jedna karma miesiac potem kupujesz nowa i ja dajesz potem znowu inna itd. to moze doprowadzic do problemow gastrycznych
  2. no najbardziej prawdopodobne :) najczestsza przyczyna wygryzania sobie siersci i drapania sie to albo uczulenie albo pasozyty. jesli wykluczyliscie pasozyty to czas ustalic czy to nie jest alergia. jak dalej sie bedzie drapac mimo zmiany karmy (tak ze 2-3 tygodnie jej daj na przyzwyczajenie sie do nowego zarcia) to bedziemy myslec dalej :)
  3. ja zamawiam na roznych, jak juz jakas wybierzesz to sobie ceny porownaj. najczesciej zamawiam na keko, zooplus albo po prostu na allegro aha i co bardzo wazne- cofam slowa o wyrzuceniu karmy tak od razu. generalnie poleca sie stopniowe wprowadzanie nowej karmy, bo nagla zmiana moze skutkowac biegunka. jesli pies drapie sie jednak bardzo mocno to bym wywalila karme ktora dostaje teraz i nie bawila sie w stopniowe wprowadzanie nowej karmy tylko od razu zaczela ja podawac
  4. Wyrzuć karme którą kupujesz i kup coś dobrego. Przez neta zamów jakas karme bez kurczaka i najlepiej bez zboz. Dla alergikow poleca sie karme z miesem innym niz drob, np. jagniecina. Chappy to syf
  5. ile kasy jestescie w stanie przeznaczyc na szczeniaka? maltanczyki to dosc droga rasa, male szanse na to ze znajdziecie szczeniaka ponizej 2000 zl, ceny ksztaltuja sie na poziomie 2500-3000 zl. podobnie zreszta jest z innymi ozdobnymi rasami np z coton de tulear (uwielbiam ta rase, poznalam kilka osobnikow i to wyjatkowo lagodne psiaczki, bardzo towarzyskie, wesole, zaden nie mial problemow z agresja czy zazdroscia, wszystkie kochaly dzieci i inne psy a ich wlasciciele nie mieli doswiadczenia w wychowywaniu zwierzat) fajna opcja bylby tez cavalier, a z bardziej plaskomordych- gryfonik (kilka odmian jest; tez poznalam same przyjacielskie egzemplarze)
  6. spike o co ci wlasciwie chodzi? ludzie dali tu mase pozytecznych rad z pierwsza na czele czyli IDZ DO SZKOLENIOWCA, MASZ DORPLANT W LODZI SZKODA BY BYLO NIE SKORZYSTAC a ty sie pultasz ze kolczatka, ze zle, ze korekta ze jak mozna radzic gdy ktos sobie z psem nie radzi. zauwaz ze ten pies juz w kolcach chodzi (zle zalozonych) i autorka nie ma najmniejszej ochoty sie przerzucac na obroze bo czuje ze tylko dzieki kolcom pies jeszcze jest w miare do opanowania. tu juz nie chodzi o komfort tego psa ale przede wszystkim o nastawienie jego wlascicielki. jesli ona wyjdzie z psem przywiazanym na sznurku do jej bioder/talii z obroza zamiast kolczatki to na bank pofrunie przy pierwszym lepszym wyskoku. nawiasem mowiac pomysl zawiazania sobie w pasie sznurka i odsuwania na bezpieczna odleglosc to pomylka w przypadku psa tej wielkosci ktory nie ma oporow przed wyskoczeniem z morda do przypadkowego czlowieka. i kazdy powazny szkoleniowiec ci to powie. naskakujesz na ludzi ze zjechali galuszke w prymitywny sposob, a ty co wlasnie tu robisz rzucajac jakies teksty o czyichs rodzicach?
  7. ja mam nadzieje ze autorka sie juz odezwala do dorplantu zamiast stosowac internetowe porady z agresywnym psem takich rozmiarow nie ma zartow, ja na jej miejscu w ogole bym z nim nie wychodzila poki co na spacery (jesli ma podworko) albo jezdzila gdzies na jakies totalne zadupia (o ile w drodze do samochodu ma szanse uniknac przypadkowych ludzi). w koncu pies sie wyrwie, peknie karabinczyk czy cokolwiek i komus stanie sie krzywda.
  8. Tak jak pisze Brezyl- pies sie zaadoptowal do nowych warunkow, poczul sie panem na wlosciach i zaczal ustawiac towarzystwo. czesto sie to zdarza u adoptowanych psow, zwlaszcza jesli od poczatku nie okresli sie ostrych granic i zasad ktorych cala rodzina sie trzyma warto pomyslec o kontakcie z kims doswiadczonym, kto pokaze wam jak reagowac. generalnie w takich sytuacjach dziala sie na wielu plaszczyznach- karci psa za zle zachowanie, chwali za poprawne, cala rodzine wciaga w opieke nad psem (nie ma ze jedna osoba daje jesc i jedna wychodzi na spacery, uczy psa sztuczek itd)
  9. ile on ma lat?
  10. ja nie rozumiem oburzenia. ten pies i tak chodzi w kolcach jakby ktos nie zauwazyl, niech chociaz ma je zalozone poprawnie a nie jak korale. podejrzewam zreszta ze nawet jak mu je zaloza poprawnie to moze miec tak nieczula szyje ze g... dadza i trzeba bedzie sie przerzucic na cos innego chociazby lancuszek. w sumie to znam psa ktory byl wyjatkowo agresywny, chodzil w kolcach pol zycia i mial totalnie nieczula szyje, a szkoleniowiec korekty wykonywal....na szelkach. wydawac by sie moglo ze nie zadzialaja u takiego agresora, w dodatku wielkiego i silnego, ale to byl strzal w dziesiatke. najpierw jednak zamienil kolce na lancuszek i korekte wykonywal rownoczesnie na szelkach i lancuszkiem, po kilku sesjach zdjal lancuszek i starczyly szelki.
  11. zgadzam sie szkoda ze duza czesc hodowcow lapie taka spine jak uslyszy pytanie "czy na sprzedazy psow mozna zarobic?" moja siostra hoduje pewne zwierzaczki do towarzystwa (nie sa to psy) i otwarcie przyznaje ze jak sie jej zdarzy dolozyc do jakiegos krycia i miotu to przy kolejnym szybciej zaczyna oglaszanie, szukanie chetnych itd caly czas sobie kalkuluje czy oplaci sie wypuscic jakis miot najsmieszniejsze jest to ze najbardziej burza sie ci co kryja czesto wlasnym repami wlasne suki, no ewentualnie sie kopsna 200 km do reproduktora
  12. dla mnie to jest korzystanie z przyslugujacych prawem srodkow. hodowca ktory stara sie obchodzic prawo lbo burzy sie bo mu ktos wyskakuje z przepisami dotyczacymi rekojmi przy sprzedazy zasluguje moim zdaniem na miano swietej krowy. jak ktos sie bawi w prowadzenie dzialalnosci gospodarczej to powinien miec ta minimalna znajomosc przepisow prawnych mam nadzieje ze nigdy ani ja ani zaden moj znajomy nie kupi psa u swietej krowy
  13. oczywiscie ze da sie zarobic na hodowli psow, nawet jesli jest to dobra hodowla zarejestrowana w ZK. i bawia mnie hodowcy ktorych tak boli ten fakt. ile sposrod nich tak naprawde doklada do interesu? co zlego jest w tym ze ze sprzedazy szczeniat uzyskuje sie jakies pieniadze? dlaczego hodowcy innych zwierzat nie maja takiego bolu dupy jak hodowcy psow (ci zarejestrowani w ZK, co to podobno swietnie "udoskonalaja rasy")? zarobic sie da, natomiast nie na tyle zeby sie z tej kasy utrzymac ;)
  14. 1. co za .... jezdzi z niezrownowazonym psychicznie psem na zajecia IPO (przypominajace czy jak zwal tak zwal)- skoro pies atakuje ludzi, jest agresywny to wzmacnianie tych zachowan przez tego typu treningi jest totalnym nieporozumieniem. w glowie mi sie nie miesci ze jakis szkoleniowiec widzac i zapewne slyszac ze pies ma tendencje do atakowania przypadkowych osob bo sobie sa kontynuowal treningi 2. ja bym rozwazala albo oddanie psa albo odizolowanie go na amen od dzieci. wiem ze ktos tu zaraz zacznie sie rzucac ze jak tak mozna, ale zdrowie i zycie dziecka powinno byc na pierwszym miejscu. tak duzy pies jest w stanie wyrzadzic dzieciom krzywde nawet w kagancu. strach myslec co sie zacznie dziac jak brzdac zacznie sam lazic, niezdarnie spadac na tylek itd. pies te wszystkie zachowania moze odebrac bardzo zle i probowac wymierzyc "sprawiedliwosc" na wlasna lape. wlasciciele niepokoja sie o dzieci....az sie cisnie na usta "dopiero teraz?" 3. pies mogl odebrac zwykle gapienie sie dziecka jako "rzucenie wyzwania" (stad to wrazenie ze dziecko psa nie sprowokowalo). co tylko dodatkowo swiadczy o porytej psychice tego psa
  15. tu nie chodzi o podejscie jak do produktu fabrycznego tylko o zwykla uczciwosc hodowcy ktory traktowany jest w swietle przepisow prawa cywilnego jako przedsiebiorca. jesli ktos kupuje psa i poinformowany jest ze pies ten jest zdrowy, bez wad, w dodatku placac cene jak za psa wystawowego to ma prawo oczekiwac ze wlasnie takiego psa kupil. wada zgryzu u tego psa jest powazna i nie ulegnie poprawie z tego co pisza ludzie bardziej znajacy sie na tych kwestiach u hodowcow koni nikt nie ma takich rozkmin gdy wychodzi jakas wada, normalnym jest ze zwraca sie pewna sume
  16. moim zdaniem wcale nie jest pozamiatane. w umowie mozna sobie wpisac co sie chce, ale nie mozna ot tak sobie wylaczyc przepisow dotyczacych rekojmi, nie w przypadku stosunkow miedzy konsumentem a przedsiebiorca. postanowienia ktore ksztaltuja prawa konsumenta w sposob mniej korzystny niz ustawa (kodeks cywilny) nie wiaza wszystko masz w kodeksie cywilnym, nie pamietam ktore artykuly dokladnie, ale gdzies tam powyzej 500 ja znam kilka przypadkow gdy psom sie robil burdel w pyszczkach i zawsze hodowcy zwracali czesc kasy, nigdy nikt sie nie musial boksowac ;)
  17. jak najbardziej autorka ma prawo dochodzic swoich praw wynikajacych z rekojmi przy sprzedazy :) to ze nie zajrzala psu do mordy niczego nie zmienia. liczyla na to ze sprzedawca to profesjonalista, jest rzetelny i nie probuje wykorzystywac niedoswiadczenia konsumenta ktory najzwyczajniej w swiecie nie wpadl na to zeby sprawdzic psu zeby, zwlaszcza ze nie planowal z nim wystaw zreszta podobnie jest przy sprzedazy samochodow, ludziom sie wydaje ze jak napisza w umowie cos w stylu "kupujacy oswiadcza ze sprzedawca poinformowal go o stanie technicznym samochodu i oswiadcza ze samochod nie ma zadnych wad fizycznych i prawnych" to uwolnia sie od odpowiedzialnosci za wady rzeczy sprzedanej. nic bardziej mylnego. prawo jest bardzo przychylne konsumentom
  18. uzebienie sie zmienia, dlatego w niektorych hodowlach praktykuje sie wydawanie szczeniakow gdy juz wiadomo jaki maja zgryz, a w wieku 2,5 miesiaca tego nie stwierdzisz nie wiem jak to sie ma do wpisu w metryce
  19. mi kiedys wet powiedzial ze zmija niezawsze uzywa jadu, ale czy to prawda czy nie to nie wiem
  20. dzisiaj dostalam na maila artykul: http://kynologia.strefa.pl/Artykuly/fcibelgia.htm ciekawa jestem jakie jest wasze zdanie na ten temat ;) zacytuje fragment dotyczacy kwestii, ktora ostatnio byla gdzies tu na forum poruszana, czyli bol dupy hodowcow z fci: "(...)ogólny spadek zainteresowania psami z rodowodem (kryzys gospodarczy) powoduje frustrację i zwiększa poziom agresywności wobec konkurencji z innych stowarzyszeń. Przejawy tej agresji widoczne są zwłaszcza na forach internetowych, gdzie członkowie ZKwP zaciekle atakują inne organizacje obrażając i naruszając ich dobre imię." trafnosc pogladu o wplywie kryzysu gosp na kupowanie rodowodowych psow to rzecz dyskusyjna, ale z czym innym chcialabym sie zgodzic sama sie zetknelam /odczulam na wlasnej skorze pojazd, dlatego od pewnego czasu z duza niechecia podchodze do tych wszystkich podnioslych akcji typu R=R. mozna sobie z ciekawosci powchodzic na rozne fora dotyczace roznych ras. na kazdym znajdziecie co najmniej jeden temat, w ktorym widac pyskowke, cisniecie osob ktore kupily psa z innego zwiazku, wmawianie im ze taki pies jest bezwartosciowy, jego matka na pewno rodzila gdzies w stodole, a on sam zachoruje. albo inna "zabawna" rzecz- jezdzenie po kims kto kupil psa bez rodowodu ZKwP i ten pies okazal sie byc chory. zawsze jest to wina tego, ze nie ma rodowodu fci :D natomiast w druga strone- gdy choruje pies z rodowodem zkwp slychac glosy "no trudno, to zwierze", 'rodowod to nie jest gwarancja zdrowia" blablabla skad w hodowcach z fci tyle agresji?
  21. to ze twoj pies zna podstawowe komendy to juz daje ci pewna przewage na wstepie :) do szkoleniowcow zglaszaja sie czesto ludzie, ktorzy nie dosc ze maja agresywne zwierzeta to jeszcze niczego tych zwierzat nie uczyly. a podstawy sa bardzo wazne, dzieki temu macie juz zaooszczedzone troche pracy glowa do gory, ja mialam w domu bardziej powalonego psa (ale jest mniejszy) i udalo sie ogarnac. przypadki beznadziejne wystepuja rzadko. ktos wam musi po prostu pokazac jak reagowac i jak pokazac psu ze okreslone zachowanie nie jest mile widziane i jak powinien sie zachowac zeby dostac nagrode. wasz pies bedzie wam wdzieczny gdy to wy wezmiecie w swoje rece swiat, bo on sam sobie nie radzi jak widac ;) /oczywiscie z przymruzeniem oka to mowie/ grunt to zabezpieczyc go poki co tak aby nikogo nie ugryzl. zobaczylas dorplant? kontaktowalas sie kiedys z nimi?
  22. tez mysle ze lepiej bedzie dla pieska jak go teraz oddacie :) zadbaj przede wszystkim o swoje zdrowie, troszke dojrzej psychicznie i pomysl o kolejnym piesku- moze zamiast szczeniaka lepszym wyborem bylby za jakis czas dorosly nieduzy piesek o spokojnym temperamencie, taki ktory zadowoli sie krotkim spacerem a potem bedzie kimal przytulony do ciebie? ;) sa takie psy do adopcji jestes mloda osoba i spadl na ciebie duzy obowiazek, jesli nie czujesz w tym wszystkim wsparcia rodzicow to serio nie ma co na sile unieszczesliwiac pieska i oszukiwac samej siebie. zwlaszcza ze masz teraz klopoty zdrowotne i to nimi powinnas sie zajac a nie malym szczeniakiem ktory wymaga duzej ilosci uwagi
  23. a jakies zajecie umyslowe, poza bieganiem? obczaj sobie ten dorplant z lodzi prawidlowo zalozona kolczatka wyglada tak i nie kloc sie tu ze mna :P https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRRCbbOIZLEJVMux7huAFZ0Pxso5BezAagyAmKhp4ownqNj0Syx /zdjecie z grafiki google, pies to Jari uzytkowniczki tego forum-Amber tak jak mowie, prowadz go dalej na takiej jesli czujesz sie wtedy bezpieczniej i czujesz ze nad nim panujesz w ten sposob, ale na 100 % szkoleniowiec powie ci to samo co ja.
×
×
  • Create New...