czi_czi
Members-
Posts
747 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Everything posted by czi_czi
-
Pies goni za zwierzyną, ptakami i nie reaguje na żadne przywołania
czi_czi replied to krulindra's topic in Wychowanie
Założycielce tematu polecam trzy rzeczy: - skontaktować się z hodowcami wyżłów/osobami je układającymi z okolic, żeby jej pokazali w praktyce jak powinna postępować, bo pisać to sobie każdy może - kupić polecaną wyżej książkę Dembinioka - nie puszczać psa luzem w terenie, niech będzie i ta linka, grunt żeby nie zrobił krzywdy zwierzynie I żeby było jasne- mam wyżła na chacie.- 537 replies
-
- 1
-
-
- pies myśliwski
- łapie trop
- (and 3 more)
-
Nie chcesz to nie idź, to nie ja się będę męczyć z agresywnym psem na spacerze
- 7 replies
-
- agresja
- pogryzienie
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Marsz do jakiegos ogarnietego szkoleniowca, pokaze ci na czym polegaja spacery rownolegle i w jaki sposob masz temperowac swojego psa. z aresja niestety jest tak że zle "leczona" rozwija sie w zastraszajacym tempie
- 7 replies
-
- agresja
- pogryzienie
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
to samo ma (miał) mój Oszołom ;) u niego zdiagnozowano właśnie agresję lękową i silną dominację podszytą lękiem. Mój bez problemu brał smakołyki, ale nie chciał w ogóle spoufalać się z obcymi osobami. Ja mogę z nim zrobić wszystko, ale obcy nie mogą go dotykać w okolicy karku i uszu, nie lubi tego strasznie. Na szczęście już nie gryzie, udało nam się wypracować, że ma pokazywać zęby lub warczeć jak sobie nie życzy dotykania w danym miejscu. musicie pamietac ze pies to zwierzę, on nie powie ludzkim głosem "nie chce być dotykany". To że się cieszy niestety nie oznacza, że radośnie zareaguje na dotyk. no i rozczaruję cię- to nie jest tak, że pies gryzie, bo był bity czy zastraszany. Są takie, które na skutek błędnej socjalizacji, trefnych genów i nieświadomych właścicieli tak reagują. Mój nigdy nie został uderzony ani przeze mnie ani przez poprzedniego właściciela (mojego kuzyna). Nie wiem co się działo przez pierwsze 6 miesięcy jego życia, ale kuzyn naprawdę sporo z nim pracował i robił to naprawdę sensownie, później jak starałam się jak najwięcej rzeczy naprostować, a sierściuch dalej ma swoje schizy. pracowanie z psem lękliwym, zwłaszcza gdy reaguje agresją to wyższa szkoła jazdy. Mam nadzieje, że trafisz na kogoś kto wam rzeczywiście pomoże.....nam pomógł dopiero facet, który nie ma żadnych kursów, certyfikatów i Bóg wie czego- po prostu amatorsko zajmuje się szkoleniem a jego życiowe hobby to wyciąganie ze schronisk psów zakwalifikowanych do uśpienia z powodu agresji. pamiętajcie tylko o tym, że to nie jest tak, że pies to czysta karta i można go sobie wychować jak się chce. Możecie nauczyć go odpowiednich reakcji, możecie wypracować pewne kompromisy, ale raczej bym się nie łudziła, że zrobicie z niego pozytywnie nastawionego do wszystkich ludzi kudłacza.
-
bez przesady, są łatwiejsze rasy, podejrzewam że ci ludzie sie porwali na cos ponad swoje sily.
-
[quote name='Kamila_'] zaś takie pytanie do odwiedzających Karkonosze, jest sens pchać się z psami w sierpniu? końcem sierpnia? czy turystów masa? i lepiej poczekać do jesieni aż mgła przykryje te piękne widoki.... ?[/QUOTE] roznie, zalezy od godziny o ktorej sie ruszy. my jednego dnia szlismy dosc mocno uczeszczanym szlakiem przeszlismy na czeska strone i tam jeszcze wiecej ludzi, z czego co 3 zapsiony :) jak poszlismy tym samym szlakiem ale bardzo wczesnie (kolo 5-6 rano) to spotkalismy moze ze 2 osoby ;) ogolnie fajnie, na pewno trzeba omijac typowe turystyczne miejsca z rodzaju tych, ktore "kazdy musi zobaczyć" jesli chce sie omijac ludzi :)
-
Szklarska i te okolice sa mega przyjazne psom. bylismy w tym roku na kilka dni z 3 psami i bylo naprawde fajnie. sciezki rowerowe tez spoko, moj najfajniejszy pies wiekszosc czasu latal bez smyczy i nawet sie do nas nie przyczepili straznicy, tylko sie usmiechneli widzac jaka ma frajde i pojechali dalej ;)
-
[quote name='havanese']A co sadziecie o Polskim Gonczym z niepracujacych lini ?[/QUOTE] o a co to za rasa? OK, przekonalyscie mnie zeby nie proponowac beagla :D
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='ulvhedinn']To pokaż ślepemu, staremu, mocno już ograniczonemu umysłowo psu, że ma robić do kuwety albo na podkład ;) Wanna ogranicza psa (tzn nie może wyleźć). W przypadku Janeczka naprawdę nie zdały egzaminu jakiekolwiek inne metody (żeby nie było, na podkład umieją w ostateczności robić moje mikrusy). To był przykład, że nie zawsze jest tak prosto i czarno- biało, jak Wam się wydaje.... No i po pierwsze- wanna była moja, nie wynajmowana. Po drugie- wannę znacznie łatwiej umyć i wydezynfekować, niż klepki (nie miałam jeszcze PCV). A tak w temacie. Owszem, da się nauczyć psa robić do kibla ;) Pomijam, że Kra się tak załatwia, no bo jej muszę pomóc (ale na hasło "do kibelka" leci i ustawia się tyłem do rzeczonego ustrojstwa, czekając na wsadzenie tyłka do muszli). Ale... moje pierwsza benia- Mila - błyskawicznie opanowała siuranie do wiaderka. Czemu? Otóż Mi była leczona chemią i sterydami. Co, niestety, spowodowało nadprodukcje moczu i kłopoty z utrzymaniem czystości (jak chciała to na już natychmiast). Po kilku wpadkach na schodach, mimo, ze leciałam na wpół ubrana, stwierdziłam, że coś trza wymyślić. Bo raz- benek (75 kg) na sterydach oznacza nie kałużę, tylko potop, dwa- Miśka sama była strasznie nieszczęśliwa, że "nie doniosła". Na wiaderko nauczyła się siusiać w ciągu kilku dni ;) jak jej się zaczynało chcieć, to trącała wiaderka, ja jej podstawiałam pod lekko przykucnięty zadek... i wszyscy byli zadowoleni. Na pomysł z sedesem wtedy nie wpadłam, ale sądzę, że nie byłoby różnicy. Zresztą do sedesu umiał siusiać (i nie tylko) Pałek (z avka), ale on sam z siebie miał takie dzikie pomysły ;) A w kwestii higieny ogólnie. Cóż, dzieci wiadomo, z czystością miewają większe (i dłużej) kłopoty niż psy. A z drugiej strony są też ludzie niepełnosprawni, ze względu na chorobę, starość, wypadek. I owszem, też bywa, że zdarzają im się wpadki do wanny. I brzydko mówiąc, przy kimś sparaliżowanym czasem do wypróżnienia jest potrzebny ciepły prysznic i palec w tyłku. I robi się to najczęściej w wannie. Bo wygoda i od razu można umyć. Więc spróbujcie czasem popatrzyć z punktu widzenia innych- nie wszyscy (ludzi i psy) są zdrowi, sprawni i nie wszystko jest takie proste.... Tak, dla kogoś, kto ma zdrowego psa i zdrową sprawną rodzinę, kwestie fizjologii są czymś strasznym i obrzydliwym, "obcym". Oczywiście nikomu nie życzę opieki nad np ciężko chorą babcią, czy kimś po wypadku, czy chociażby nad nietrzymającym moczu psem. Ale może dopiero coś takiego pozwala na nieco szersze spojrzenie.......[/QUOTE] ale dlaczego wyskakujesz ze skrajnymi przykładami? my tu piszemy o zdrowych psychicznie (i fizycznie) ludziach ze zdrowymi fizycznie i psychicznie psami, którym nie chce się ruszyć 4 liter, żeby wynosic co 2 godziny na dwór szczeniaka tylko wolą wsadzic go do wanny zeby tam sie zalatwil. to nie jest tak, ze dla mnie to ze ktos leje do wanny jest nie do przyjecia- bo jak najbardziej to rozumiem w uzasadnionych przypadkach. i inaczej patrze na pozszywana po porodzie kobiete ktora sika pod prysznicem a inaczej na taka ktora nie wiadomo po co wlasciwie ale leje np. na balknie, bo takie jest jej widzimisie. podobnie inaczej patrze na skrajne przypadki w stylu pies po powaznym wypadku, ktorego gdzies wysikac trzeba, ktory robi pod siebie itd- rozumiem ze niektorym latwiej jest go wysikac do wanny (choc dalej uważam, że lepszym rozwiązaniem są np. podklady i nie stanowi problemu ograniczenie psu przestrzeni np. za pomoca małego kojca), ale za nic nie jestem w stanie zrozumiec wysadzania do wanny szczeniaka, podobnie jak nie rozumiem ludzi, ktorzy swoim yorkom i chi kupuja kuwete i potem z nimi wychodza tylko raz na kilka dni bo piesek sobie zalatwia sprawe w koci żwirek
-
[quote name='kropi124']A co powiesz o Manchester terrier.Jest lekki ale nie aż tak mały. "Pełen temperamentu, zawsze skłonny do zabaw, aktywny, lubiący ruch, spacery i wycieczki, również samochodowe. Nie wymaga jednak stałego zajęcia i regularnej aktywności, długość spaceru zależy także od aury, zimą spacery są krótkie. " - opis z hodowli.[/QUOTE] [quote name='Instant']O, manchestery to też fajne pieski są ;-) A ewentualnie można by jeszcze spróbować z pinczerem średnim albo terierem pszenicznym, przy dobrej socjalizacji i wychowaniu krzywdy nikomu nie zrobi, do ludzi bardzo przyjazne, tylko musiałyby im nie przeszkadzać wizyty u fryzjera :smile:[/QUOTE] Podrzucę manchestera, chociaż kojarzy mi się rasa jako niezbyt wylewna wobec obcych ludzi, a oni by chcieli psa, który nie będzie nieprzychylnie zerkał na gości ;) Czym się właściwie różni pin średni od manchestera oprócz wyglądu? [quote name='Kyu']Wspomniałam też wcześniej o krótkowłosym foksie, uważam, że suczka z nieużytkowej hodowli sprawdziłaby się idealnie ;-)[/QUOTE] Dzięki, też jej podrzucę ;) A co sądzicie o beaglu?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
to mocniej ich pilnujcie i nie pozwalajcie na wyskoki ;) możesz też przeprosić za tą akcję jeśli będziesz sie dzieki temu lepiej czuć
-
[quote name='isabelle301']Istnieje coś takiego jak podkłady lub gazety albo nawet kuweta :-) Nadal uważam że wysikawanie psa do wanny świadczy o słomie i oborniku w butach :-)[/QUOTE] no co tyyyyy, z podkladami czy kuweta jest wiecej zachodu (wyrzucić do kosza na śmieci/umyć), tak to psa do wanny wsadzisz i [I]spluczesz mocz [/I]:roll: ble
-
[quote name='kropi124']Nie wiem czy był tutaj polecany labrador. Jak czytałam wcześniejsze strony to miałby być to pies do mieszkania. Osobiście znam kilka labków (szczególnie czarnych) które zostają te 8 godzin same i mają ruch zapewniony. No a jak wiadomo to labek jest bardzo wszechstronną rasą. Moim zdaniem świetny też by był dobry pod względem sierści.[/QUOTE] tylko laby są duuuże ;) a tu pies ma mieć MAKSYMALNIE 20 kg :) chyba ciezko bedzie znalezc cos takiego i to jeszcze krotkowlosego
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Maron86']Nic nie zrobiła fizycznie, tak jak pisałam w kagańcu i na smyczy, nawet nie dotknęła. Tylko że to fajni ludzie, starsi (w wieku moich rodziców) i naprawdę nie chcę sobie robić wrogów tylko dlatego że Jeanne wszystkie psy potrafi podpuścić :angryy:... To był ewidentny atak 'przekierowany', Jeanne wyskoczyła na Magię, Magia się wystraszyła, mama stwierdziła że Magia już teraz natychmiast ma przyjść do nogii. Szedł sąsiad, Magia sfrustrowana z mordą na sąsiada bo akurat był obok...[/QUOTE] ja bym po prostu przeprosiła, bez żadnych "prezentów", już nie popadajmy w przesadę ;) zresztą mam wrażenie, że tylko właściciele psów przeżywają wyskoki swoich podpopiecznych (oczywiscie nie wszyscy), normalni ludzie nie rozpamietuja potem takich zdarzen. moja sąsiadke dziabnął Oszołom i strasznie sie z tym czulam, przeprosilam ja, zaproponowalam podwozke do lekarza itd (choc nie miala sladow zadnych poza lekkim zaczerwienieniem), a kobieta na mnie jak na wariatke spojrzala i powiedziala "jezuuu K., przeciez to tylko pies, nic sie nie stalo, nie rob z tego takiej zyciowej tragedii". jakbym miala kupowac kazdej osobie, do ktorej wyskoczyl z morda Oszolom w ciagu tych pierwszych miesiecy u mnie, jakies czekoladki czy cos to bym chyba musiala kredyt wziac :D
-
[quote name='Maron86']Przewinęłam, bo w sumie mało mnie obchodzi czyj pies gdzie sra :diabloti:... Mam problem i dziś byłam przykładem typowego chama... Wyszłam z mama i 3-ma psami na spacer wieczorny. Z Szamanem poszłam trochę dalej, mama z Magią i Jeanne. Szedł sąsiad, mama stała 'w wąskim miejscu', nie ogarnęła psów i Magia z mordą wyskoczyła na sąsiada. Fakt była na smyczy i w kagańcu, ale mnie osobiście szlag trafił. Jak można nie ogarnąć Magii, suki po szkoleniu PT, po szkoleniu obedience... W każdym razie, matka nawet nie przeprosiła 'tak ją zaskoczyło', uważam że powinniśmy z kawą lub czekoladą przeprosić. Tylko no właśnie czy to wystarczy? Inną sprawą jest to że teraz ja zabieram się za Magię, no kurcze jak można doprowadzić żeby taki pies szczekał i z japą leciał :placz:[/QUOTE] A coś mu pies zrobił czy tylko się wydarł?
-
[quote name='Kyu']Odpowiednio przyzwyczajonemu niekoniecznie, ale zdecydowanie to są psy, które uwielbiają przebywać z przewodnikiem.[/QUOTE] niby tak, ale wyzly chyba najlepiej sie sprawdza w rekach osoby ktora codziennie zasuwa na kilkugodzinne spacery? nie mowie ze w innych rekach by byly nieszczesliwe, pytanie tylko czy jest sens sie decydowac na wyzla, moze sa inne rasy ktora beda zadowolone z tych warunkow i nie sa tak wymagajace pod wzgledem ruchu? ;)
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
[quote name='Rinuś']Wydaje mi się, że osoba która pozwoli raz na rok zesrać się psu na balkon może być czystsza w życiu codziennym niż wy, które tak strasznie tutaj nad tym płaczecie :diabloti: Nie podoba się sperma na łóżku , nie wynajmuj mieszkania, [B]rozumiem że Twój facet spuszcza się tylko w jednym miejscu :diabloti:[/B] A tak serio to naprawdę zabawne to jest od jakiegoś czasu i można mieć z Was niezły ubaw jak strasznie się pocicie nad każdym kolejnym postem :evil_lol:[/QUOTE] Myślę, że to zdanie wystarczająco oddaje z jakim dnem społecznym mamy tu chwilami do czynienia ;) Strasznie się pocimy? Nie zartuj, chyba bym musiala nie miec zycia zeby sie pocic nad dogomania i spinac sie na serio nad tym co piszą osoby z mentalnoscia żula:cool1:
-
[quote name='isabelle301']Tak sobie czytam i czytam... I ręce mi opadają... Temat jak najbardziej pasuje do tematu.... Bardzo ładnie wyłazi bylejactwo, niechlujstwo, flejostwo, brak szacunku do czyjejś własności... I żeby było weselej - wyżej wymienione cechy pokrywają się bardzo idealnie z chamstwem psiarzy tutaj dyskutujących... będących chamami na codzień w stosunku do innych paszcząc na niewinnych w większości ludzi. Tak tak mościa państwo... buractwo wychodzi z was jak słoma i obornik z butów... Jak można srać psem na balkonie, szczać psem w wannie? I jeszcze porównywac to z płatkami kwiatków? Wyobraźcie sobie że osoba będąca włascicielem mieszkania ma prawo domagac się i wymagac aby nie szczano w mieszkaniu do wanny, nie srano na balkonie, nie rzygano na dywan, nie tryskano spermą na ściany i temu podobne. Ja wiem, ze dla większości ludzi temat jest śmieszny - wszak z domu wynieśli zupełnie inne wzorce... Jak psu dupsko rozrywa i nie chce wam się zejśc na trawnik - podstawcie mu własny talerz pod dupę... przecież to zupełnie łątwo zmyć... zamiast być uciązliwym dla ludzi wokół... Było chamskie? Tak samo jak wy...[/QUOTE] Mnie przeraża jakie fleje i brudasy tu są :D najbardziej mnie rozwala fakt, że uznaja, że jak ktoś napisze, że pozwalanie psu na robienie kloca na balkonie świadczy o tym, że ktoś jest brudasem to na pewno takiej osobie przeszkadzają tylko i wyłącznie psie wydzieliny i ekskrementy, a już ludzkie to nie :D a argument ze sperma na ścianach sprawił, że zaniemówiłam :diabloti: banda dzikusów tu siedzi, coś strasznego
-
[quote name='Unbelievable']jakie podejście ludzi? mój pies narobił na balkon raz, byłam chora, był mróz i środek nocy, a jej się mocno chciało : P wystawiłam na balkon, załatwiła się, posprzątałam, po sprawie. Teraz mam swoje mieszkanie i zrobiłabym to samo. Czemu? bo się zdarza. Tak samo jak się zdarzy wyrzygać do wanny czy psu na dywan. Nie chcesz robić remontów, nie wynajmuj tylko sprzedaj, problem z głowy ;) albo rób kontrole co tydzień, czy aby czegoś nie psują. Wiem jak wygląda remont i jaki jest uciążliwy, ale z tym się liczysz wynajmując, że ktoś wyleje ci czerwone wino na ścianę, że zarzyga pół łazienki, albo, że nasika psem na balkon. Zaskoczę cię, ale nawet ktoś nieposiadający psa może psem nasikać! bo będzie miał na przechowaniu :D[/QUOTE] przeczytaj jeszcze raz co napisałam, bo chyba sie nie rozumiemy ;) ja nie pisze o wpadkach, wypadkach i dziwnych zrzadzeniach losu tylko o dziwnym podejsciu ludzi, ktorzy uznaja ze wysikiwanie psa do wanny czy wypuszczanie go na balkon bo [I]nie chce sie ruszyć dupy [/I][I]na dwór [/I]jest OK. a MOIM ZDANIEM takie podejscie swiadczy o tym ze ktos jest brudasem, a brudasom nie mam zamiaru wynajmowac mieszkania. i nie wynajmuje. dziekuje temu wątkowi za uswiadomienie mnie, ze psa mozna wyszczac do wanny czy wpuscic go na kloca na balkon- nie wiedzialam ze są osoby ktore tak robia, raczej mialam wlascicieli psow za w miare porzadnych ludzi, ale bede na to bardziej zwracac uwage wynajmujac mieszkanie. Koniec kropka ;) i zaskocze cie- jako wynajmujacy jak najbardziej mam prawo oczekiwac, ze najemca to cywilizowany czlowiek a nie dzikus wyrwany prosto z Amazonki co to nie wie do czego sluzy wanna i ze robi sie do kibla a nie na balkonie. mam tez swiete prawo lapac bulwersa jak mi ktos kto ma sie za w pelni normalna zdrowa psychicznie osobe wyjezdza z tekstami sugerujacymi ze traktowanie balkonu i wanny jako wychodka jest spoko.
-
[quote name='Unbelievable']kupa psa na balkonie ci przeszkadza, ok. A kupa ptaka? ludzkie wydzieliny w wannie? :D sorki, ale jeżeli brzydzą cię ekskrementy w dziwnych miejscach, to nie wiem czemu wynajmujesz mieszkania[/QUOTE] nie brzydza mnie ekskrementy (no moze troche) tylko podejscie ludzi. tak samo by mnie brzydził ktos ko by mi dla "funu" rzygal w wannie, ale nie o tym chyba jest temat? co do tego ma kupa ptaka? chyba tylko to ze jest kupą? czy moze to co wlasnie probujesz zaprezentowac jest po prostu stylem dogooszołomów ? sądząc po ostatnim zdaniu- tak.
-
[quote name='Rinuś']Ale jak wynajmujesz komuś z psem to powinnaś być świadoma takich "zagrożeń", że może być wpadka prawda? No przecież każdy normalny człowiek sprząta jak jego pies się zesra, nie rozumiem o co się rozchodzi? Ja np wynajęłam ekipę do prania dywanów jak Salma mi zasrała chatę, bo dywany miałam nieściągalne bo były przytwierdzone do podłogi. Ja uwielbiam porządek i zapach w mieszkaniu, sama szukałam na wynajem mieszkania o podwyższonym standardzie, bo lubię luksus ogólnie i czesto sprzątam w mieszkaniu. Druga sprawa jeśli ktoś regularnie pozwala psu na załatwianie się w mieszkaniu, ale po to masz kaucję żeby potem egzekwować ewentualne szkody.[/QUOTE] Jasne, że po to mam kaucję. Ale ja zamiast remontować (chociaż częściowo) mieszkanie wolę wynając je ludziom na poziomie. Remont to koszty, czas i wkurzanie sie. Przerażające jest to, że ktoś sobie ot tak pisze ze swojego psa "wysikiwał" do wanny albo wypuszczał na balkon co by się [I]wysrał. [/I]I wy się dziwicie, że ludzie biorą właścicieli psów za brudasów? Mnie jako wynajmującego zniechęca to do wynajmowania mieszkania ludziom z psami. A mieszkanie mam wlasnie o mocno podwyzoszonym standardzie i srednio mi sie widzi [I]odnawianie [/I]go, bo wynajelam go bandzie brudasow. Już mi jedni placili sporą kwotę (i to nie z kaucji, która zreszta tez zatrzymałam) za rozwalenie mieszkania i dzieki nim nie wynajmuje juz mieszkania osobom studiującym,a po tym co tu przeczytalam zaczynam sie zastanawiac nad sensem wynajmowania go osobom majacym psy. Do tej pory tylko jednym zatrzymałam kaucję, bo ich pies podrapał drzwi wejściowie i pogryzł nogi od krzeseł, ale byłam w stanie to jakoś zozumieć, natomiast celowego wypuszczania psa na balkon czy wrzucania go do wanyy na siku nie pojmę. Rozumiem, że zdarzają się wypadki typu zatrucie pokarmowe czy choroba, ale cholera jasna, kto normalny wyprowadza psa na siku do wanny bo mu się nie chce drałować w nocy?! Albo pozwala mu walić kloca na balkonie?
-
[quote name='Rinuś']Każdy ma swoje metody :) myślę, że nie ma co naskakiwac na kogoś kto akurat robi inaczej niż Wy :) nie do Waszej wanny pies leje prawda? :) Ja osobiście sobie tego nie wyobrażam, ale dopóki do mojej wanny nikt nie leje to mi to wisi tak naprawdę :)[/QUOTE] mi jak osobie, która wynajmuje 2 mieszkania nie wisi to co leje do wanny w moich mieszkaniach. zwłaszcza, że wydałam niezłą sumę na wyposażenie i remont tych mieszkań i byłabym wściekła gdybym się dowiedziała, że czjś pies leje mi na balkon, stawia kloca na dywan albo sika do wanny.
-
[quote name='chounapa']Wiesz, każdy normalny człowiek powinien zrozumieć że młody psiak, dopiero się uczący może nie zdążyć. A każdy normalny opiekun w takiej sytuacji, pierwsze co robi to otwiera okno, wietrzy i leci z mopem i pięknie pachnącym płynem. Z klatki ładnie się wszystko zmywa ;) . Zdarzyło nam się 2 razy że mała nie doleciała, jedna sąsiadka śmiała się do mnie z wypadku jak widziała że lecę z mopem ;)[/QUOTE] i to jest moim zdaniem normalna reakcja. a wsadzac psa do wanny i splukiwac mocz? jezu, czytam ten wątek z przerażeniem. i nie dziwie sie ze potem wlasciciele nie chca wynajmowac mieszkan osobom zapsionym, sama po przeczytaniu niektorych kwiatkow z tego tematu mialabym duuuuze watpliwosci.
-
[quote name='Kyu']Bretona absolutnie odradzam niemyśliwym. Mały munsterlander też jest wyżełkiem, ale takim malutkim. Drobna suka węgra jeśli nie mają konkretnych ram wielkosciowych też byłaby spoko. Tylko to są jednak psy, które najszczęśliwsze są jak towarzyszą pańciowi przez większą część czasu, a najlepiej non stop.[/QUOTE] Czyli 8 godzin samotności może stanowić problem, tak?
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Ja też jestem w ciężkim szoku jak czytam te opowieści...ale mój ojciec wynajmował mieszkanko pewnym ludziom z psem i pewnego dnia przechodząc w okolicy zobaczył, że facet wypuszcza na balkon swojego owczarka, ten wali kloca i facet wpuszcza go z powrotem do mieszkania....poczekał 10 minut, 15, pół godziny- nikt się nie pojawił pozbierać. Zadzwonił do nich i dał im opieprz, facet w trymiga znalazł się na balkonie i posprzątał. Pewnie od razu polecieli na dogomanię wylewać swojego żale o chamskich anty-psich typach. Ja sobie nie wyobrażam wsadzać psa do wanny, żeby się wysikał czy wypuszczać go na balkon, bo mu się chce, a mi się nie chce akurat w tej chwili lecieć z psem na dwór. Coś strasznego. Tylko raz wywaliłam moją sukę na balkon, żeby zwymiotowała, bo się jej zbierało, a była mocno chora i wymiotowała krwią- wolałam to zmyć z balkonu niż z wykładziny, którą było wyłożone wynajmowane mieszkanie.