Jump to content
Dogomania

czi_czi

Members
  • Posts

    747
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by czi_czi

  1. Przypominam bo znowu się tu off top robi. [quote name='czi_czi']Kuuurcze tyle mnie ominelo na dogo :<<< Wpadam z pytankiem!!! Moja siora szuka psa dla siebie, uspili kilka tygodni temu swojego mieszańca ze schroniska. Zaczeła sie rozgladac za psem rasowym, choć znając zycie pewnie trafi do niej jakiś bezdomniak ;-) ale zapytac nie zaszkodzi! W domu brak dzieci, ale są w planach za X lat. Mieszkanie w bloku na 5 piętrze (jest winda ktora zacina sie srednio 2 razy dziennie). Doswiadczenie jakies jest, ale zdobywane głównie na mało problemowych psach dorosłych (a raczej psich staruszkach), ktore brala do siebie na DT. Ma 26 lat, mieszka z facetem. Chce psa przyjacielskiego wobec ludzi, wobec psów- obojętnie, choć prowadzi DT wiec mile widziana rasa ktora nie bedzie chciala zaszlachtowac kazdego podstarzałego tymczasowicza. Lubi długie spacery, dużo ze swoim facetem jeździ na rowerze, oboje biegają, bywaja jak maja dluzsze wolne w górach i ogólnie prowadza aktywny tryb zycia, ale codziennie nie ma ich po 7-8 godzin w domu. Pies raczej mały, max średni taki do 20 kg. Krótkowłosy koniecznie. Podobają im się TTB, ale boją się brać zeby po dorosnieciu taki nie wymierzal sprawiedliwosci 12-letnim kundelkom :-P[/QUOTE] [quote name='Wola istnienia.']Nie znam się na chartach, dlatego tylko rzucę propozycją. A co myślicie o whippecie dla pary, o której mówiła czi_czi? Bo cała moja wiedza o chartach kończy się na tym, że whippet do dużych i ciężkich nie należy :lol::oops:[/QUOTE] Whippet nie, zupełnie nie ten typ ogólnego wyglądu psa- moja siostra lubi psy sprawiające wrażenie silnych, mocnych, z w miarę szeroką kufą, właśnie takich a la TTB, ale polecony wyżeł węgierski też by się wpisał moim zdaniem.
  2. piękna ta mała :)
  3. [quote name='paulina83']czemu uśpili?[/QUOTE] nowotwór [quote name='Pani Profesor']czi_czi, mnie przyszedł do głowy wyżeł węgierski.[/QUOTE] podrzuce ;) choc nie wiem jak z wielkoscia, to chyba jednak dosc duze psy [quote name='Kyu']też pomyślałam o VII, ale większość to ok. 25kg lub więcej, ewentualnie mały munsterlander. Przez myśl przeszedł mi też cocker spaniel, ale najbardziej pasuje mi fox krótkowłosy z fajnej, nieużytkowej hodowli.[/QUOTE] Im VII bardzo by pasowała, ale to duże psy. Bretoński jest malutki ale on już chyba ma za dużą korbę, potrzebowaliby coś spokojniejszego aha i to ze prowadza aktywny styl zycia nie oznacza ze pies musi im ciagle towarzyszyc oczywiscie, to tylko pewna opcja ;)
  4. Kuuurcze tyle mnie ominelo na dogo :<<< Wpadam z pytankiem!!! Moja siora szuka psa dla siebie, uspili kilka tygodni temu swojego mieszańca ze schroniska. Zaczeła sie rozgladac za psem rasowym, choć znając zycie pewnie trafi do niej jakiś bezdomniak ;) ale zapytac nie zaszkodzi! W domu brak dzieci, ale są w planach za X lat. Mieszkanie w bloku na 5 piętrze (jest winda ktora zacina sie srednio 2 razy dziennie). Doswiadczenie jakies jest, ale zdobywane głównie na mało problemowych psach dorosłych (a raczej psich staruszkach), ktore brala do siebie na DT. Ma 26 lat, mieszka z facetem. Chce psa przyjacielskiego wobec ludzi, wobec psów- obojętnie, choć prowadzi DT wiec mile widziana rasa ktora nie bedzie chciala zaszlachtowac kazdego podstarzałego tymczasowicza. Lubi długie spacery, dużo ze swoim facetem jeździ na rowerze, oboje biegają, bywaja jak maja dluzsze wolne w górach i ogólnie prowadza aktywny tryb zycia, ale codziennie nie ma ich po 7-8 godzin w domu. Pies raczej mały, max średni taki do 20 kg. Krótkowłosy koniecznie. Podobają im się TTB, ale boją się brać zeby po dorosnieciu taki nie wymierzal sprawiedliwosci 12-letnim kundelkom :p
  5. [quote name='evel'][B]tojm[/B], to co opisujesz - dotyczy każdego niewychowanego/nieumiejętnie wychowywanego psa. Ciągnięcie na smyczy (rozbawiło mnie zresztą "nie nauczył[B] [U]się[/U] [/B]chodzić przy nodze", no urocze :lol:), szuranie do większych psów, gwałcenie poduszek czy nóg, brak przywołania... Standard rozpuszczonego pieska bez szkolenia i zajęcia. Co to znaczy "był dominantem, skakał na ludzi"? Mam nadzieję, że nie masz na myśli bzdurnej i nieaktualnej od dawien dawna TD... [/QUOTE] to nie do konca jest tak, że rozpuszczony pies bez zajecia i szkolenia= wredny ciagnacy na smyczy agresor. moja najukochansza suka jest rozpuszczona, nie byla w ogole socjalizowana (bo do 3 roku zycia byla na lancuchu na wsi przy budzie i nie miala w ogole kontaktu ze swiatem zewnetrznym) a potrafi chodzic przy nodze (nie uczylam jej tego), nie rzuca sie na ludzi i psy, uwielbia dzieci i koty. kwestia charakteru i osobowosci. są psy ktore nie potrzebuja zaliczania "dwunastki" (socjalizacja) czy kursów PT żeby byś niesamowitymi kompanami, często nawet lepszymi od tych po dziesiątkach kursów i szkoleń ;)
  6. [quote name='GPooLCLD'] Pudel, zaraz za borderem uważany, jest za najinteligentniejszą rasę psów i na tym w sumie koniec. Postrzeganie tych dwóch ras jest całkowicie odmienne, wcale tutaj nie chodzi mi o to, że są one podobne, a o samo podejście. Czyli pudel (głównie mini, toy) na kolanka i nic z nim nie robić, a border praca, praca, praca. Potem nie ma się co dziwić, że chodzą takie sfrustrowane, niewychowane, agresywne czy znudzone. Na pewno nie jest to rasa uniwersalna, z tym to się nigdy nie zgodzę.[/QUOTE] Zgadzam się...na dogomanii jest jednak pewna tendencja do polecania wszystkim pudla jako rasy dobrej praktcznie przy każdym stylu życia, a wiele z tych osób pudle zna chyba jedynie z internetowych opisów, które stawiają rasę w bardzo dobrym świetle (intelientne, psi cyrkowcy, nie gubią włosów, przyjacielskie bla bla bla). i ja szczerze mówiąc też je tak odbierałam, a potem się mocno zdziwiłam. ironia losu- ten przyjacielski pudelek byl psem starszej pani i nigdy nikt go niczego nie uczył, nie bral z nim udzialu w zawodach, na spacery chodzil w normalnym trybie i nie mial zagwarantowanej nie wiadomo jakiej ilosci stymulacji psychicznej. a byl swietnym psem. wiec ciekawa jestem na ile to kwestia wychowania i socjalizacji (teraz taka moda na socjalizacje jest, do tego stopnia ze ludzie zapominaja o tym jak wielkie znaczenie ma tak naprawde charakter rodzicow, przodkow szczeniaka), na ile kwestia genetyki i osobowosci danego pieska
  7. Bardzo możliwe, że jest tak jak piszecie. ja te pudle poznalam akurat za granicami naszego kraju (włochy i francja), ten jeden ktory byl bardzo fajnym pieskiem byl akurat z polskiej hodowli :) po tym co widzialam nie polecam jednak tej rasy jako dosc uniwersalnej, bo dla mnie to nie jest normalne ze pies ktory ma byc lagodnym psem do towarzystwa toczy piane gdy przebiegnie kolo niego male dziecko, rzuca sie z zebami nie wiadomo dlaczego jak ktos probuje go na spokojnie poglaskac albo probuje gwalcic wiekszosc napotkanych psow....znam wiele rozpuszczonych psów np. goldenów i zaden z nich nie zachowuje sie mimo braku dobrego wychowania i ogolnego rozpieszczenia jak niezrownowazony agresor.... nie poznalam pudli krolewskich, pisze jedynie o tych malych mini i toyach) i średnich
  8. [quote name='Pani Profesor'][URL]http://midwestlabradoodle.com/wp-content/uploads/2012/03/Aussie-Labradoodles-Buddy-@-Midwest-Labradoodle-Australian-Labradoodle-Red-Breeder.jpg[/URL] - patrząc na tę fotę, doodle wg. mnie wali na głowę pudla wizualnie :cool3: pudle mają taką dziwną, patykowatą budowę, zdecydowanie wolałabym mocno zarośniętego ;)[/QUOTE] zgadzam się. Mi się pudle koszmarnie nie podobają, takie patykowate, chudziutkie, ze spiczastymi mordami. doodle są o wiele milsze jeśli chodzi o fizjonomię, przynajmniej dla mnie. gdybym miala wybrac miedzy pudlem a doodlem i cena bylaby porownywalna to bralabym drugiego/. do tego ja poznalam niefajne pudliszony, i tak- byly rasowe, ale nie bede tu wylatywac z nazwiskami wlascicieli :p strasznie histeryczne, bardzo dominujace wobec innych psów i niedotykalskie. na jakies 12 pudli jakie mialam okazje poznac tylko 1 byl naprawe fajnym psem. i teraz pytanie- wlasciciele do dupy czy moze rasa łatwa do zepsucia?
  9. [quote name='iwigrig']a czy ktos sie moze wypowiedziec w temacie czy te wszystkie szkolenia, psie przedszkola naucza czegos sznaucera miniature? Czy warto tam uczęszczac?[/QUOTE] Jasne, że nauczy ale weź pod uwagę, że miniatura był psem stróżującym, takim psim dzwonkiem alarmowym i on ma w naturze szczekliwość. Można to wyciszać, ale prawdopodobieństwo posiadania cichutkiego sznaucera mini jest niskie, bo ta rasa miała być szczekliwa. Ja nie znam ani jednego nieszczekliwego sznaucera mini i na tej podstawie wyrobiłam sobie opinię, że rasę być może i można nauczyć nieotwierania paszczy, ale nie jest to wcale tak łatwe jak w przypadku niektórych ras tych samych gabarytów. Z mniej szczekliwych mini piesków- cavaliery, coton de Tulear, bichon frise.
  10. Piękny jest! :) przywędrowałam tu bo zbieram informacje o rasie :) powiedz mi ile w Aronie jest z takiego typowego PONa pisywanego na różnych stronach-stróża, nieufnego wobec obcych, szczekliwego itd.?
  11. czi_czi

    wygolony seter

    [quote name='Brezyl']Ale tego psa się nie wystawia. Podszerstek pełni także funkcję ochronną, zima chroni przed zimnem, latem przed upałem, nie wyobrażam sobie np: wytrymować belga a może powinnam ?[/QUOTE] no i co z tego, że tego psa się nie wystawia? jak ktoś chce psu zrobić krótszą fryzurkę to najlepiej się to zrobi nożyczkami i trymerem, a nie maszynką. to, że ty sobie nie wyobrażasz trymować belga nie oznacza, ze taki pies po wytrymowaniu będzie wyglądał tragicznie, zwłaszcza jeśli jest niewystawiany i właściciel chce żeby wyglądał "lżej" a nie jak kupa futra
  12. [quote name='Vailet']tez sie naczytałam o kastracji, że po tym pies leniwy, że tyje, że w ogole jest już "nie ten", a ja jedyną zmianą którą zauważyłam po kastracji mojego to ta, że w sumie od dwóch tygodni po kastracji nie czuł już zupełnie suk z cieczką, i zapachy na trawie też już go mało interesują, więc u mnie same plusy ;) aha, u Grubasa jeszcze na początku mocno wypadała sierść, ale wiązało się to pewnie tez ze zmianą otoczenia (z dworu do mieszkania), i letnim linieniem, ogólnie jak mu hormony szalały po kastracji to miał matową, sztywną, ogólnie brzydką sierść, ale już teraz jest super, lepiej niż przed kastracją :eviltong:[/QUOTE] Wypadanie sierści to też efekt uboczny narkozy ;) w ogóle kłak się strasznie zmienia po kastracji, ale jak ktos ma krotkowlosego psa to roznic wielkich chyba nie ma. moja znajoma ma spaniela i masakre ma z jego sierscia odkad go wykastrowala
  13. [quote name='Kangalowiec']w nocy to ja sie boje ale o przechodniów, bo Assanek nie za bardzo toleruje obcych :)[/QUOTE] Co by z niego był za kangal jakby do obcych mordę cieszył! :evil_lol:
  14. [quote name='Amber'] A yorków czy jamników, to przepraszam bardzo ale na kolcach nigdy nie widziałam. To są jakieś marginalne przypadki i inne urban legendy.[/QUOTE] u mnie na osiedlu jeden jamnior łazi w kolcach. tragedia, nie wiem po cholere ten pies je nosi, bo ani nie jest agresywny do ludzi ani do psów, nie ciagnie tez na smyczy... chyba sie wlascicielom podobaja? albo nie wiem co.. znajoma swojego beagla tylko na kolczatce i flexi prowadzi. kolce zwisaja psu jak korale, ale nie ciagnie tylko wtedy gdy ma je zalozone- bo tak na niego dziala dzwiek jaki wydaja przy chodzeniu. ciekawe, ze jak mu zalozyli lancuszek to szarpał jak narwany, założyli z powrotem kolce- podmieniony pies. inna sprawa, ze jak mi go dali na kilka dni to dwa dni zajelo mi pokazanie mu ze nie zycze sobie wyrywania mi reki z barku :roll: i to na zwyklych szelkach. Powiedzialam im zeby sie przerzucili na szelki i nauczyli psa chodzic na nich to nie bedzie ich wlókł, ale niestety facet sie zbulwersował, że on z psem na szelkach chodzic nie bedzie bo to [I]pedalskie (WTF?!)[/I]
  15. [quote name='Mała Nika']Ale fajny ten Twój facet- taki potężny :D A ja uwielbiam bycze zwierzaki więc wpadać będę często ;)[/QUOTE] Mi też sie bardzo podoba, takie wielkie potęzne cielsko. Z takim mozna samemu zostac w domu albo wyjsc w nocy na spacer :)
  16. [quote name='Cockermaniaczka']W niektorych pseudo nic sie nie zmienilo prócz ceny...Wiec to ze sa teoretycznie rejestrowane nie oznacza ze dostajemy kundelka wypieszczonego i wychuchanego.... Na tablicy czy allegro nadal sa tony ogloszen z pseudo sprzedajacych psy w wieku 6 tygodni... I co dala rejestracja i drukowane rodowody?Ano nic...Tylko Kowalski placi zamiast np 300 zl za pseudo spaniela jak kiedys-800-900 zl... Zycie tych psów sie nie zmieniło...Zmienil sie tylko zarobek pseudohodowli...A tymczasem w schroniskach mamy zatrzesienie tych samych ras ...I to psy młode,adopcyjne...Skądś sie trafiaja,nie sa to psy z FCI jak widac... Inaczej,ostatnio znajomi dzownia do mnie ze chca yorka kupic i co ma miec pies rasowy...Wiec tlumacze jak krowie na granicy co i jak...I co?I gucio... Kupili z pseudo psa ktory kolo yorka co najwyzej stal...Mimo ze znalazlam im kilka yorkow z FCI,pieknych,zdrowych i po takiej cenie ze az smiech na sali ze to psy z FCI za takie pieniadze... Kasa kasa kasa i mentalnosc...Pies ma byc "rasowy" ale tanio....[/QUOTE] no to trzaskać kontrole czy zwierzęta są trzymane w dobrych warunkach a nie bawić się w jakieś głupie i kompletnie utopijne moim zdaniem pomysły uzyskiwania zaswiadczen na mozliwosc zakupu psa! juz lepiej zastanowic sie nad wymogiem czipowania zwierzat i stworzenia solidnej bazy, i dopiero wtedy bawic sie w ostre kary ale nie za brak pozwolenia na psa (chory pomysl moim zdaniem) ale za porzucanie, znecanie sie i nie wiadomo co jeszcze. Zakaz rozmnażania poza organizacjami juz jest, kiedys byla wolna amerykanka. Ja nie jestem za wprowadzeniem monopolu ZK/FCI a widze ze niektorzy takie zapedy mają. jak ludzie chca kupowac tanie/nietanie pseudo yorki to beda je kupowac czy tego chcecie czy nie, przestancie miec ludzi za totalnie bezmózgie ameby. to są ignoranci, idioci, ale to ich sprawa i ich pieniadze.
  17. [quote name='Kangalowiec']majestatycznie wyszedł na zdjęciu, prawda?[/QUOTE] no! prawdziwy pan na włościach :)
  18. piękny jest!
  19. [quote name='Beatrx']tak w ostateczności to nie każdy musi mieć psa. jak ma dochody = 0 to przepraszam, za co temu psu da jeść? i weź nie zapłać kiedyś mandatu np. za przekroczenie prędkości to zobaczysz, jak długo i kosztownie ściągają Ci te pieniądze z pensji:cool3:[/QUOTE] Dochody=0 moga oznaczać, że ktoś haruje na czarno ;) i jak najbardziej ma kase na utrzymanie psa. Niekażdy karmi w koncu swojego psiura karmą super premium Weź kiedyś zainteresuj się jak to ściągają mandaty osobom o niskich dochodach. Gucio im robią, tylko długo to trwa
  20. [quote name='Beatrx']gdyby coś takiego wprowadzić, a każdego kto stał się właścicielem psa bez testu surowo karać (finansowo oczywiście) to i dziurę w budżecie by się załatało i społeczeństwo wyedukowało;-) [/QUOTE] Chyba nie wiesz jak duże potrafią być koszty postępowania egzekucyjnego..... myślisz, że ludzie by ot tak sobie płacili, bo ktoś im każe? Zalejmy sądy/komorników/inne organy postępowaniami, żeby przymusowo ściągać kary pieniężne za brak testu na właściciela psa to efektem będzie jeszcze większa obstrukcja procesowa i dziura budżetowa, bo ktoś musi komornikom i sędziom za tą robotę płacić ;) Jak ściągną kasę od kogoś kto przygarnia psa, bo się sąsiadom suczka oszczeniła? Będą chodziły specjalne ekipy sprawdzające kto ile zwierząt ma na chacie? Czy może zaczniemy werbować "agentów" wśród sąsiadów, żeby donosili że pani Krysia sobie psa skądś załatwiła? Będzie taka osoba miała obowiązek uzyskać pozwolenie jak teraz trzeba na np. charta? Jak się ściąga pieniądze od osoby, która ma dochody=0? Miesiącami (a nawet latami!) potrafią się toczyć sprawy w znacznie ważniejszych społecznie kwestiach takich jak chociażby alimenty, nie chcę pomyśleć co by było jakby jeszcze dorzucić organom kilkaset tysięcy spraw ludzi, którzy papierka nie wyrobili. I co z osobami, które już psy mają? Ten pomysł obejmowałby też ich? Jak to w ogóle widzisz? Nie rozumiem zupełnie tego oburzenia tym, że działają pseudohodowle. ZAWSZE działały, teraz przynajmniej są zarejestrowane, odprowadzają składki/podatki i wygląda to bardziej cywilizowanie niż kiedyś. Dopóki są ludzie, którzy u pseudo chętnie kupują to choćby skały srały a mury pękały nic nie zrobicie. Mamy wolny rynek, halo ;)
  21. [quote name='Aga i Rav']Rozreklamowany p. Gałuszka, który rzekomo tak pozytywnie szkoli psy używał także OE z tego co doczytałem, więc cudowne metody pozytywne nie sprawdzają się wszędzie. [/QUOTE] Widziałaś ten filmik? Facet nie potrafi użyć poprawnie OE, jak to zobaczyły osoby, którym szkolenie awersją nie jest obce to się za głowy łapały. P. Gałuszka w podskokach filmik usuwał co by nie uszkadzać wizerunku.
  22. [quote name='Majkowska']Śmiejcie się, ale kilka lat temu byłam z pointerami na konkursach gdzie psy miały pracować na bażantach hodowlanych i działy się straszne hece :D Psy je olewały, nie wiedziały zupełnie co z nimi zrobić, stwierdziły że bażant hodowany z kurkami w domku i głaskany przez dzieci to nie bażant,a pies mojej hodowczyni podszedł do bażanta spacerkiem, obsikał go i poszedł biegać dalej :evil_lol:. Oczywiście oblał nie tylko bażanta ale i konkurs,co rozśmieszyło niektórych rzucających ironią że pies niby z takimi osiągnięciami a w polu nie umie pracować, z czego niektórzy cieszą się do dzisiaj :):). Po dyskwalifikacji za to jak został puszczony dla wybiegania to okładał pole jak wariat a następnie pięknie wystawiły bażanta w pobliskich krzakach - tyle że ten już był "prawdziwy". Tak mi się to przypomniało odnośnie tego foxa i musiałam napisać :D[/QUOTE] Pokazał co sądzi o całym zamieszaniu :cool1:
  23. [quote name='katasza1']No i? ;) ja tak robie z Frodem i to przynosi najlepsze efekty. Probowalam juz miliona rzeczy i nic. A jak mam tylko dwa wyjscia, odciagnac Froda napinajac smycz ( czyli automatycznie wlacza sie agresor) albo stanac i czekac az zwroci na mnie uwage, wtedy go chwale iodchodzimy. teraz zazwyczaj odwraca leb w moja strone na sam widok psa, rownamy i odchodzimy, ale na poczatku tak to wygladalo. Ja stalam a pies sie rzucal na smyczy ;)[/QUOTE] a czemu go nie opieprzysz?
  24. A ja autorkę jednak rozumiem. Nie wiem ile jej mąż pracuje (nie doczytałam), ale jeśli 8 godzin dziennie + te 2 godziny na dojazdy to czy jest sens oddawać psy komukolwiek? Jeśli jednak jest to praca z rodzaju kilkunastogodzinnych albo wyjazdowa to rzeczywiście może być trudno wszystko pogodzić. Jednak oprócz możliwości oddania psów jest też możliwość poproszenia o pomoc sąsiadów, znajomych czy nawet zatrudnienie jakiegoś taniego petsittera. Inna sprawa, że ja bym nie odważyła się puścić psa na spacer z kimś kogo nie znam, bo odpowiedzialność za możliwe szkody spowodowane przez psa ponosiłabym ja. Ale jeśli pieski są łagodne, przyjacielskie to czemu nie?
  25. [quote name='Kyu']Bassety, to psy gończe. Ludzie![/QUOTE] I co w związku z tym?
×
×
  • Create New...