-
Posts
609 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by muufinka
-
[quote name='malagos']Nagadałam się o sterylizacjach, karmieniu, poprawie warunków, ale czy to coś da?[/QUOTE] da, da...mieli pewnie co najmniej tydzień śmiechu jak i u mnie, że się głupim babom w głowach poprzewracało:eviltong: [quote name='ewab']Wszelkie instytucje (gmina, policja, MOPS, spółdzielnia) twierdzą, że nic nie mogą zrobić. A urzędowy lekarz weterynarii uważa, że zwierzętom krzywda się nie dzieje. I co się tu dziwić ludziom bez podstawówki?[/QUOTE] i mnie to właśnie najbardziej dobija, bo że ludzie bywają głupi lub chorzy to jest jedna rzecz i to wiadomo, ale kuźwa ktoś nad tym wszystkim sprawuje przecież jakiś nadzór...i przychodzi taki ćwok i stwierdza, ze wszystko jest ok. Jakie kurde ok skoro bród, smród i psy przez rok z domu nie wyszły. Przecie to nie chomiki. Znaczy teraz będą czekać jak baba z jednemu pomoze przejść na druga stronę tęczy ??? tak? żeby dostateczny powód był? Nie ogarniam tego wszystkiego, no nie ogarniam i już.
-
[quote name='ewab']Jasne, że można - edytujesz post, a potem wybierasz "Zaawansowana edycja"[/QUOTE] Dziekować, tak też uczyniłysmy:) Ze spraw zwierzakowych to chyba jednak czeka nas zabieg:( Maść nie pomogła, nawet mam wrażenie, że jakoś to gorzej zaczeło wyglądać. Chwile zostawię i bedę tylko lekko przysuszać..jeśli powiększy się jeszcze choć milimetr to nie będę czekać i umawiam na usunięcie.:-( Kot jest panem kotem i obecnie się przeniósł na działkę nieopodal, gdzie z wszystkimi innymi kotami ze wsi sie parzy od trzech dni:placz: próbowałam pytać czy to czyjeś, kogoś...ale w odpowiedzi dostałam baaardzo pytające spojrzenie "co tu robisz dziewczynko" Zresztą tu wszystkie zwierzęta są "fantastycznie wolne" każdy lata jak i gdzie chce, wszystkie się mnożą do woli, po rozmowie z jedyną możliwszą sąsiadką wyszło, że tu tylko ona jedna szczepi czy leczy psa :placz::placz: Tak szczerze to zaczynam czasem udawać, że nie widzę ...nie widzę kolejnej suki z brzuchorem ciągnącym sie po ziemi, nie widzę wszystkich psów latających po drodze w te i we w te. .. płakać mi się chce tu czasem . Do nich nic nie dociera, mają tak inne myślenie, że rozmowa o pilnowaniu suki z cieczką czy sterylizacji jest jak rozmowa o kosmosie. Raz sie chłop zainteresował jak tłumaczyłam, że ślepy miot można ZA DARMO uśpić. ale jak telefon mu do p. z UM zapisałam to wywalił jak tylko myślał, że już nie widzę. Chyba liczył że jeszcze do niego przyjadą i to ściągnięci telepatią. Wsiury przeklęte
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
muufinka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Wprawdzie opisy wciąż się tworzą, ale wstawiam link i już prosimy o reklamowanie i rozgłaszanie bazarku bo z Handzią pojecia nie mamy jak to uczynić. Bazarek w połowie na Erkową ekipę, drugie pół Zwierzakowe Ps Inciu wybacz ukradłam Twój bazarkowy wstęp:oops: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/245037-Eleganckie-ciuchy-na-kieleckie-bidy[/url] -
Wprawdzie opisy wciąż sie tworzą, ale juz wstawiam link i baardzo prosimy o pomoc w reklamowaniu bazarku, bo z Hadzią o tym pojecia nie mamy:( a połowa pieniążków na Zwierzaka:) ps. czy da się zmienic tytuł czy jak już jest to po ptokach? [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/245037-Eleganckie-ciuchy-na-kieleckie-bidy[/url]
-
[quote name='ewab']Muufinko tu jest artykuł Jacka Gałuszki nt skakania psów przy powitaniu. Może Wam się przyda. [URL]http://www.psy.pl/archiwum-miesiecznika/art6595,szkoleniowiec-radzi-jak-oduczyc-psa-skakania-na-gosci.html[/URL] No i trzymam kciuki za łapkę.[/QUOTE] Dziękować, artykuł czytałam i znam:)...widać, nam bardziej poczebna jest magia:lol::lol: pozostaje nam stary system i czekanie. W sumie ma to pewnie i jakiś sens, że czas oczekiwania na zmianę musi być proporcjonalny to siły ekscytacji Costy...a ta jest niemierzalna, dlatego więc jeszcze trochę to potrwa :diabloti::lol: choć Handzia "pocieszyła" mnie, że jej psiak (100%boksiołek) nie oduczył się skakania nigdy mimo wielu prób i lat:lol: Jesli o łapkę chodzi to wet nie widział niczego bardzo niepokojącego i na razie mamy smarować jodynka i przepisaną maścią...mam nadzieje, że ma racjem, bo mnie to jakoś nie daje spokoju...no ale komuś wierzyć trzeba :) zobaczymy za parę dni. Wstawiam zdjątko ...Costeczkowa ma łapy nie tykać 20 minut po smarowaniu stąd skarpeta:) [IMG][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/29/bhcp.jpg/"][IMG]http://img29.imageshack.us/img29/1947/bhcp.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/IMG]
-
Bardo:loveu::loveu: wspaniały jest i dopiero przy człowieku widać jaki un wieeelkiii:) no cudo:) Costeczkowa ma jakąś narośl na łapie:-( w poniedziałek idziem do lekarza.. szybko musiało urosnąć, bo non stop przeglądam psiaki i na bank nie miała....heh mam nadzieje, że nic poważnego, ale trochę się matrwię. Mam pytanie natury szkoleniowej. Costa uwielbia ludzi i cieszy się na absolutnie każdego gościa caaałąąąa sobą. Największy problem jest ze skakaniem. Tym bardziej, że teraz jest sporym psem i ma niesamowitą siłę..cóóż nie wszyscy nasi goście kochają zwierzaki jak my i nie koniecznie są zadowoleni z siniaków na udach oraz odbitych na ubraniu łap...zupełnie nie rozumiem dlaczego? :eviltong: :diabloti: Oczywiście ćwiczę z nią..ignoruje kiedy skacze, witam kiedy się uspokoi itd itd tylko, że idzie to bardzo wolno. Po roku czasu Costa przestała (prawie) skakać na nas, ale niestety tej nauki absolutnie nie przekłada na naszych gości. Oczywiście wiem że cudów nie ma i że i tak potrzeba ćwiczeń i czasu, ale może znacie jakąś metodę która być może przyniesie szybszy efekt. Dodam, że odwracanie uwagi smaczkami, zabawkami ani czymkolwiek innym nie zdaje egzaminu.
-
[quote name='ewab']Muufinka czym prędzej po powinnaś złapać kota. To jedyne ogniwo w łańcuchu, które może uratować wszystkich. Możliwe, że przyszedł, bo wcześniej niż Ty zauważył pticę.[/QUOTE] ino to nie takie proste:shake: poza tym obawiam sie, że kot jest u nas dłużej niż nam się wydaje .. i że to on jest sprawcą mordu poprzednich pisklaków o co oskarżyłam i okrzyczałam Costę . Gniazdo było gdzieś w wielkiej choince -nawet nie wiedziałam, dopóki Costa nie przyniosła mi wyżutego pisklaka, a potem kolejnych dwóch:placz::placz: No i po trzecie,a najważniejsze. Złapanie kota to połowa sukcesu..bo nie mam z nim co zrobić:-( Między zabraniem do weta, karmieniem, a szukaniem domu i tak musiał by biegać wolno.
-
coraz więcej psiaków:( szkoda tylko, że telefonów o adopcje nie ma tyle co zwierzaków :( u nas też "wesoły" dzień. Rano dziarskim krokiem wkroczył na podwórko kociak. Upewniając się, że nie ma psów (ewidentnie się za nimi chwile rozglądał) poszedł w stronę komórki, a następnie dokładnie tym samym sposobem co jego poprzedniczka z roku zeszłego wlazł pod dach..i tak okazało się, że znów mamy kota:eviltong:. Mam tylko nadzieje, że jest sam, a nie z potomstwem. Dzis nie udało mi się do niego dostać:( Tyle co widziałam to fatalnie wygląda, trochę przychudy, sierść straszna:-( ale raczej młodziak..muszę szybko złapać i sprawdzić.. jak kot to pół biedy, ale jak znowu kocica to siem załamem. Szukając drabiny by dostać sie do kota znalazłam ...ptoka. Z gniazdem idealnie ułożonym na drabinie i pełnym kompletem jaj. Szukając drugiej znalazłam gniazdo os ..a uciekając od niego uratowałam przed psami jaszczurkę:lol: doszłam do wniosku ze juz nigdzie dziś nie zaglądam, bo jak znajdę kolejnego lokatora to juz bedzie zbyt wiele jak na jeden dzień:lol: Teraz zostaje chronić kota przed Costą, ptaszka przed kotem, siebie przed zwariowaniem;-)...chronienie ptaszka jest troche trudniejsze bo ptaszek jest idealnie pod dachem komórki, (czyli tam gdzie kot) tyle że z drugiej strony..ale obawiam sie, że kot predzej czy później go znajdzie:-( co ja mam zrobić?...przecież gniazda też nie ruszę, bo pewnie ptasia mama zwieje i nie wróci...chyba zostaje tylko liczyc na cud
-
Costa miała dziś spotkanie 1szego stopnia z ..krową:lol: najpierw baardzo odważnie obszczekała ją z mniej więcej dwudziesto metrowej odległości, a następnie postanowiła tę odległość na wszelki wypadek zwiększyć i obszczekiwała ją z drzwi...mimo że drzwi są z tyłu domu, a krowa przechodziła z przodu. Biedna Costa widząc największego łaciatego psa w swoim życiu, aż się w tych drzwiach posikała:lol::lol: sama już nie wiem, czy z tej ekscytacji czy szoku... w każdym bądź razie łaciaty wielki pies zrobił na niej na tyle duże wrażenie, że do końca dnia z dużą dozą nieufności wychodziła na dwór, a jak tylko coś szelestnęło za ogrodzeniem to aż podskakiwała:lol: no w życiu czegos takiego nie widziałam..ehh mój obrońca paranoik:lol:
-
..a ja dziś z taką trochę nietypową prośbą. Mam zrobić jakiś prosty filmik, prezentacje, pokaz..no cokolwiek co będzie można wrzucić na you tube, facebooka itd . Między innymi chodzi o to by troszkę rozreklamować firmę w której zaczynam pracować (hehe ta firma to tak poważnie brzmi, ale dokładnie ze mną jest nas dwie osoby :P ) Krótkie logo na początek i mega krótkie info o firmie na koniec..środek dowolny- byle by ludzie oglądali i udostępniali. Zawsze komuś w głowie nazwa zostanie...ktoś zerknie, znajdzie itd. Nie chce robić jakiś pokazów komunijnych, urodzinowych itd, bo nuda i kto se to będzie dalej przesyłałał? i tak pomyślałam o psiakach. Jeśli mogła bym wykorzystać kilka zdjęć Waszych psiaków do adopcji (plus kilka z Szydłowca) to zrobiła bym coś ala...hmm sama jeszcze nie do końca wiem co :eviltong::lol: Znaczy główna myśl jest taka, że to byłby projekt o zwierzakach które potrzebują domów (zdjęcia, opis i info skąd) tylko jeszcze nie wiem w jakiej oprawie. Z ogłoszeniami wiadomo jak jest, może dzięki takiemu "filmikowi" któryś psiak znajdzie domek -chęci szczere, a może przy okazji faktycznie ktuś zerknie i na naszą firmową stronkę. ... pytanie najważniejsze więc brzmi czy mogę wykorzystać zdjęcia psiaków??? ew. jeśli tak to czy konkretnie któryś, czy mam sobie wybrać (myślałam m.in. o Szejku, Rokim, Hadesie, Pigwowej-Powiatowej....)
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
muufinka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
witam:) czy macie jakiegoś szczeniora w typie labka?? -
mam chętnych na szczeniaka w typie labka..czy posiadacie cuś w tym stylu? [quote name='ewab']Jak miło czytać takie wieści. A kiedy Ciocia Muufinka z Costeczką nas odwiedzą?[/QUOTE] ...a w sumie to musimy się kiedyś wybrać. Costeczka baaardzo lubi jeździć w gości:evil_lol::evil_lol: zresztą nasz wet też kiedyś wspominał, że chętnie by Panią Ewe zobaczył...hm jeśli nie pomyliłam Pań Ew:oops::oops: ...czy ewieb nazwisko Geller Michał cus mówi?? Pracował w lecznicy w Kielcach która zajmowała się (z tego co zrozumiałam) zwierzakami Zwierzaka
-
..a wczoraj minął równo rok jak Costeczkowy potwór jest z nami :BIG:. Były kąski, były smaczki i wspominki...hehe niby tylko rok, ale 12 miesięcy przy Coście nabiera zupełnie innego wymiaru :eviltong: Mój kochany zwierz o zwinności ciągnika i delikatności walca drogowego..niepoliczalna ilość siniaków i guzów -ostatni? hmm -taki mega na czole, bo malutka Costeczka nie wymierzyła odległości i uderzyła w kucająca Madzie, twardą jak skała łepetyną. Tak pizła, że ciemność mnie ogarnęła..a mój pies że tak powiem nawet nie poczuł i pobiegł dalej, zaskoczony i zniesmaczony przykrymi słowami które echem odbijały się od biszkoptowej dupki:lol: Z Costą nie da sie nudzić, jej energia i entuzjazm się udzielają (no przynajmniej zazwyczaj:-P ) wychowała parę tymczasów..hehe a raczej dała szkołę:diabloti: jest piekielnie inteligentna i uczy się tak szybko komend czy sztuczek, że aż mnie zadziwia...to że jest uparta i niekoniecznie zawsze później je wykonuje to inna sprawa, ale sama nauka zajmują dosłownie kilka/kilkanaście minut. Za to ona mnie nauczyła zupełnie nowej skali cierpliwości ...i dobrze, że mieszkam z dala od ludzi, bo tu przynajmniej nikt nie widzi jak "rozmawiam" z psem 15 minut i udowadniam że i tak zrobimy po mojemu :eviltong: Kocham ją nad życie. Zresztą wszyscy zgłupieli na jej punkcie. Nawet moja mama i babcia pytaja "a gdzie Costaaa?" kiedy którąś z nich odwiedzam. I dostaje od każdej ochrzan jak powiem, że Costa np. została na dworze bo "przecież zmarznie" ..a jest 17 stopni:lol: Nikt sobie chyba nie wyobraża, że mogło by jej nie być. Hehe na adresówce chciałam jej wygrawerować "zadzwoń do moich bo i tak ze mną nie wytrzymasz" Czasem jej energia jest męcząca, ale z drugiej strony jak jest cisza dłużej niż 10 minut to zaraz któreś z nas idzie sprawdzić czy z Costeczką wszystko dobrze:lol: [IMG][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/811/32874659.jpg/"][IMG=http://img811.imageshack.us/img811/6901/32874659.jpg][/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/IMG] Na zdjęciu Księżniczka Costa, łaskawie jednym okiem zerkająca kto ośmielił się zaburzyc jej drzemkę:eviltong:
-
No k...wa ludzie to są jacyś po...ni:angryy::angryy: jak można spać z psem w jednym łóżku parę lat, a potem chcieć się pozbyć bo.. ciąża:wallbash: Nie zrozumiała bym nawet gdyby szukali jej nowego wspaniałego domu...o wywaleniu na ulice to już w ogóle nie chce się wypowiadać:angryy: Chwilami mam wrażenie, że mimo tak wielu fundacji, organizacji, starań i prób podnoszenia świadomości to ludzie są coraz głupsi.:angryy: ...Biedna suńka to musi być dla niej koszmar:(
-
[quote name='andzia69']wcale nie jest lepiej :placz::placz::placz: wcale :-(:-(:-( chyba jednak muszę iść na urlop... spuszczę telefon w wc, a laptopa zrzucę z balkonu...moze wtedy mi się poprawi :-([/QUOTE] troche za dużo na raz:-(..jak to zwykle w życiu bywa:-( ...ale chyba trzeba patrzeć z innej strony. Nie uratujecie i nie znajdziecie domów wszystkim psiakow..bo to po prostu nie możliwe:shake: ale udało się Wam pomóc całej masie zwierzaków. Setkom czy tysiącom psiaków uratowaliście życie. Leczycie, chronicie, znajdujecie domy...co dodatkowo trudne przy systemie i podejściu w naszym kraju... trzeba myslec o każdym psiaku któremu pomóc sie udało...bo inaczej faktycznie można zwariować..a wariowac nie możecie, bo kto wtedy będzie działał. Jeszcze świeże i sprawne z Was pomagacze, za wczesnie na wymiane;) Trza sobie dzis obejrzec album wyadoptowanych szczęśliwych psiaków, tak w ramach terapii :)
-
Zmieniałam tekst Hadesowi i Warszawę na Kraków (jeszcze wczesniej był na Kielce) - tym razem nie pisałam o śrucie itd -może ludzie boją się psiaków po przejściach, a szczególnie takich więksiejszych??? sama już nie wiem...no ale przynajmniej teraz parę osób wzięło telefon, bo wcześniej to nikt :( [URL]http://tablica.pl/oferta/piekny-i-zrownowazony-miks-rottweilera-szuka-domu-ID2IAHj.html[/URL] ps. właśnie siedzimy sobie same (ekhm w sensie ja i... psy :eviltong: ) w domku mym, co to las dookoła ma...coś huknęło przed domem, na co moje panie rzuciły się ostro jazgocząc.. a po minucie obie schowały pod stołem, pod moimi nogami...i teraz zamiast sprawdzic czy ktoś przypadkiem nie skrada sie pod oknami pocieszam psiaki i dodaje im otuchy:cool3: .heh ..taki Hades to mnie by się przydał:lol:
-
ALARM-Kielce - prosimy o pomoc w ogłoszeniach, info i foto str.1
muufinka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
[quote name='ewelinka_m']Andzia a kto tak oszpecił tego biedaka???[/QUOTE] [quote name='ewelinka_m'] wygląda strasznie.. ale pewnie właściciel też miał swój wkład z pomysłem.. :shake: [/QUOTE] :placz::placz::placz: to Boooryyys, mój wspaniały dostojny Borys:placz: no dokładnie to teścia...to on mu to zrobił!!. Poszedł do normalnego zakładu...ja nie wiem jak to się stało?? Coś musiał popierdaczyć z tłumaczeniem a ich chyba tego dnia bóg opuścił:angryy: tak czy siak z mojego wspaniałego prawie sznaucera zrobili pudlo-lwo-grzywacza:angryy::wallbash: jedyne co teraz mogę dla niego zrobić to obciąć resztę. Będzie wyglądał dziwnie, ale nie masakrycznie;) [quote name='wegielkowa']. Ale nie napiszę, o które miejscowości chodzi, bo Santhana, Muffinka i Handzia obrażą się.:evil_lol:[/QUOTE] pffff:mad: Handzia gdzie jesteś kiedy nas obrażają?:lol: -
Przegięli i to bardzo!!!...mój kochany dostojny Borys:shake: nigdy im tego nie daruje, a najgorsze, że się pochorowałam straszliwie i dopiero w weekend będę mogła go poprawić:-( pewnie Borysowi to wszystko jedno, ale ja mam autentyczne wyrzuty sumienia:placz: ...ale ciesze się, że mogłam Wam poprawić humory...i fakt, że ma coś z grzywacza..w pierwszej chwili tego nie dostrzegłam:eviltong::lol:
-
[quote name='ewab'] Nie lubi przejawów agresywnego zachowania. Kiedyś rzucił się do chłopaka, gdy ten w zabawie próbował uderzyć drugiego pokrzywą.[/QUOTE] Heh nie dziwię się psiakowi po tym co przeszedł..ale z drugiej strony trochę głupio stracić bark za walnięcie kogoś pokrzywą:eviltong: [quote name='andzia69']Szejk, Rocky, Rudolf - trafił do hoteliku jako 4 mies. szczeniak - czyli teraz ma ok. 2,5 roku :-( Szejk był troche ogłaszany, ale nikt nie dzwonił o niego - nawet jednego telefonu nie było :-([/QUOTE] Szejka i Rokiego to i ja ogłaszałam i to na ponad setce stron, do tej pory część odświeżam. Nie rozumiem dlaczego o nich nikt nie dzwoni:shake::-( Piękne, duże psy i to w typie ras!!...nie wiem od czego to zależy. Zresztą o "naszą" Majke też cisza, a byłam pewna że ona w tydzień pójdzie do nowego domku i to będziemy przebierać i przebierać w ofertach. Młoda, cudaczna, fajne zdjęcia..a tu dupa. [IMG][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/211/l16u.jpg/"][IMG]http://img211.imageshack.us/img211/5859/l16u.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/IMG] i tego cudaka nikt nie chce:shake: aleee... na poprawę nastrojów (choć mnie akurat to bardziej płakać i mordować się chciało:mad:) wstawiam zdjęcie Borysa (a Waszego Barniego) z wczorajszej wizyty u fryzjera. Przedstawiam państwu oto Pudlo-Lew:angryy: Zakładam, że jego wygląd to jakaś koszmarna pomyłka w dogadaniu na linii fryzjer-teść. Opie..liłam wszystkich i dziś idę go dostrzyc bo wczoraj to mi tak ciśnienie skoczyło, że ucho bym mu mogła uciąć jakbym zaczęła go poprawiać. Także dziś znów stanie sie psem, a póki co proszę "podziwiać"...mnie ciężko wybrać ulubioną część fryzu. Walczę wewnętrznie między grzywą a ogonem:angryy:...ehh;-) [IMG][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/6/dsc00753pi.jpg/"][IMG]http://img6.imageshack.us/img6/3000/dsc00753pi.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/IMG] [IMG][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/708/dsc00754si.jpg/"][IMG]http://img708.imageshack.us/img708/9044/dsc00754si.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL][/IMG]
-
Mam zapytanie o Hadesa..czy wiadomo jaki jest jego stosunek do innych psów, jak zachowuje się np. na spacerach przy innych zwierzakach ...wcześniejsze odzewy to z serii czy za darmo itp:mad: Dziś zrobiłam mu tablice na Warszawe, ale jeszcze nie przyszła mi aktywacja, więc jeszcze nie widać. ps. a tak pytanie ode mnie. Dopiero dziś wyczytałam, że Hades już dwa lata w hoteliku:-(...a dlaszego? taki pech i nie dzwonią czy un taki trudny do adopcji?
-
Droga Mortes, masz zapchaną skrzynkę więc wstawiam tu...;) Witam:smile: książki i ubrania zostawione w sklepie Pupilek na Klonowej (obok Lewiatana) Książki od Handzi, a ubrania to tak jak pisałam -mam panią która oddaje mi wszystko co niepotrzebne a kocowo-ubraniowo-materiałowe ;-). Większość idzie na posłania, ale co w lepszym stanie to odkładam. To nie są super firmowe rzeczy itd, ale może parę groszy się uzbiera. Na wszelki wypadek przejrzyjcie wszystko raz jeszcze..tyle co zauważyłam to, że spódnice mają wewnątrz rozprute podszewki (zakładam, że dla wygody chodzenia:lol: ) i zielony sweter nie ma guzików..ale poza tym i z zewnątrz raczej wszystko jest w dość dobrym stanie. Pozdrawiam. Magda:smile:
-
[quote name='słodkokwaśna']Dziewczyny macie jakieś do pół roku owczarki? 2 dobre domki od dogomaniaczki z fundacji [COLOR=#000000]shar pejków[/COLOR] ,podesłałam jej Irinę ma pokazać. Tylko nie wiem co z nią nie tak ,że ją oddają:roll:[/QUOTE] Z tego co wyczytałam na facebooku to Pani miała chęć na buldożka więc ruchliwa, rozbrykana Irina nie bardzo im przypasowała :p Poza tym nawet takich podstaw jak nauka czystości nie ogarnęli...może czekali jak pies sam sie kapnie;) ...a może być 1/3 owczarka? Mam takowego na tymczasie:lol: [url]http://schronisko-dyminy.eadopcje.org/psiak/1040[/url]
-
Czy ktuś wie do której godziny jest czynny ten sklep zoologiczny (pt, sob) w którym mam odebrać bazarkowe fanty? Mam do odebrania orzeszki- zapłacone już dawno i cegiełki kosmetyczne -jak dobrze pamiętam trzy zestawy z płynem micelarnym, dwa kremy nadzień i dwa na noc - jeszcze nie zapłaciłam jak nie zrobię dziś przelewu to zapłace na miejscu. Czy przy okazji zabrać te rzeczy na posłania (koce, pościel) a jeśli tak to czy również zostawić w sklepie czy zawieźć gdzieś indziej?
-
[quote name='ewab'] Nie widzę ogłoszeń Hadesa ...[/QUOTE] hmmm???...to przykładowe z gratki, ale zaraz zerknę po reszcie linków [URL="http://alegratka.pl/ogloszenie/hades-piekny-i-dostojny-miks-rasy-22115721.html"]http://alegratka.pl/ogloszenie/hades-piekny-i-dostojny-miks-rasy-22115721.html [U][FONT=arial]edyt. -sprawdziłam, jest na wszystkich podanych stronach, za dwa, trzy dni znów skasuje i dodam od nowa, żeby na wcześniejszych stronach był ps. nie umiałam wyłączyć tego cholerstwa które podkreśla to co teraz piszę [/FONT][/U]:placz::lol:[U][FONT=arial][/FONT] [/U][/URL]