Jump to content
Dogomania

Figunia

Members
  • Posts

    13197
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by Figunia

  1. Chciałam, żeby Jurek napisał pierwszy ale skoro jeszcze tego nie uczynił, wkleję wiesci, które mi przysłał. Witaj Aniu ! Lucuś w domku ! Jest czarujący- bużka stale uśmiechnięta-zjadł obiadek,zwiedził ogródek i adoruje -żonę - jak prawdziwy Gentelman. Do mnie raczy przyjść- hi,hi,hi-ale to dopiero pierwsza godzina w domu.Wszystko będzie dobrze ! Pan co Go przywiózł także bardzo zadowolony -dostał zwrot kosztów i ekstra kopertę wraz z dodatkowymi prezentami !Teraz się poznajemy-wszystko musi potrwać !- pozdrawiam Jurek Wyjątkowy jest ten Lucjusz. Tak spokojnie przyjmować kolejne zmiany w życiu. Albo taki bezstresowy albo dobrze się maskuje...
  2. Oczywiście ręczę za ten domek. Pan Jurek bardzo dba o pieski, są kochane i szanowane. Bardzo się cieszę, ze kolejny maluch z Dogo, trafi tam właśnie. Może będą relacje i zdjęcia...Oby :)
  3. Właśnie przeczytałam maila od Jurka i moje przypuszczenie potwierdziło się, co bardzo mnie cieszy. Anulko, masz rację. Nie jestem pewna, czy Jurek wie, ile psiaczek waży. Tam są schody i faktycznie może być z tym problem.
  4. Jeśli to Jurek, to w domku jest koteczka Pchelka. Oby Lucjusz nie mial nic naprzeciwko. Bo Pchelka zna psy i bawi się z nimi.
  5. Pewności jeszcze nie mam, ale wiem ze Jurek szuka pieska. Niedawno odeszła jamnisia Lusia (z warszawskiego azylu). Jurek adoptowal malutka jamnisie Lonie (poprzedniczke Lusi). Jeśli to On, to miałby teraz drugiego psa z Dogo. Napisałam maila ale jeszcze nie mam odpowiedzi.
  6. O rany, czy to nie mój znajomy, Jurek od "mojej" Loni. Zaraz to sprawdzę.
  7. Kto by nie pamiętał Dobrusi, jej historii... Udało się suczynce, miała wielkie szczęście. Oby udało się ją odchudzić, bo rzeczywiście tylko wyjdzie jej to na zdrowie.
  8. Zaglądam, z zachwytu (barwy, kunszt wykonania) mowę mi odjęło ale podrzucić dam radę :)
  9. Kiyoshi, Jesteś dobrym, wartościowym Człowiekiem. Wiesz o tym i my to wiemy. Gdyby skrytykował Cię ktoś mądry, szlachetny (i miał po temu powody), mogłabyś tak to przeżywać. Ale w tym wypadku, nie ma powodu do rozpaczy. Traktuj to jako lekcję i naukę na przyszłość. Kazdy moze się pomylić, źle ocenić ludzi. Jak widać takie kanalie, udawanie porządnych ludzi, opanowały do perfekcji. Zresztą widać to na co dzień i w każdej niemal dziedzinie życia. Ściskam Cię i przytulam.
  10. Przeczytałam tylko dwie ostatnie strony (co chwilę rozlacza mi sie net, coś się psuje ale nie wiem, co). Wiem tylko, ze piesek nie je, robi brzydkie kupy. To przypomniało mi Misię, ktora tez nie mogla jeść. Była chudzienka, bardzo słaba , nosiłam ją na rękach, bo jeśli szła, to powolutku i z trudem. Po lekach na trzustke odzyla a też wydawało się, ze sprawa jest beznadziejna przez ten brak apetytu, chudniecie i biegunkowe kupy. Oby i w tym wypadku, była to tylko kwestia podania odpowiedniego leku, oby się udało Mu pomoc. Basiu, wielki szacunek dla Ciebie, za Twoje ogromne, pełne współczucia serce i wyrazy współczucia z powodu odejścia bliskiego Człowieka.
  11. Jestem u Grzesia i trzymam mocno kciuki, by stanal na nozki i zdazyl zaznac dobrego zycia.
  12. Basiu, wyslalam "grosik" na psiaki.
  13. Prosze zapisac stala ode mnie - 20 zl i nr konta, to wplace dodatkowo pare zlotych biedusi.
  14. Dołączam do życzeń :)
  15. Dołączam do życzeń szczęśliwej drogi a przy okazji proszę Anulko o nr konta do przelewu bo chciałabym już zrobić wpłatę.
  16. I ja sie ciesze, ze przed Tyciunia juz tylko dobre zycie. Juz Ja po prostu widze na tapczanie czy fotelu lezaca "kolami do gory" i domagajaca sie glaskow. I oczka juz beda radosne, nie tak jak teraz, pelne niemego wyrzutu i bolu.
  17. No wlasnie, tylko niektorym sie poszczesci a ta cala reszta...? te cudne psie serca, czekajace na cud, ktory sie nie zisci...:( Prawie kazdy z nich, gdy tylko dac mu godne warunki, rozkwita. Pokazuje milosc, oddanie dla czlowieka, wdziecznosc. A takze wielka madrosc. Wiele z nich zyje w cierpieniu. czesto sa bardzo chore. Swiadomosc, ze kazde schronisko kryje tak niewyobrazalne cierpienie, jest potworna i nie do przyjecia. Nie wiem, po co to pisze. Tyle razy juz chyba kazda z nas, dawala upust swej rozpaczy z powodu bezsilnosci, niezgody na to wszystko, co moznaby zmienic. Tylko, ze tym "na gorze" sie to nie oplaca. Bo jeszcze, gdyby to bylo jakies fatum, sila wyzsza, ale nie jest tak, one nie musialyby by tak cierpiec i to boli i wkurza najbardziej.
  18. Tysiu, tez zaluje. Szczegolnie gdy widze te wypatrujace ratunku schroniskowe biedy...ten ostatni Radysiak...wczesniejesz tez, te z Miedar. Naprawde, zyc sie juz nie chce.
  19. Witaj Anulko. Mialam wracac 23 marca ale loty zostaly odwolane. Na razie nie odwaze sie wrocic, bo bylabym zupelnie sama w domu. A czasy sa takie, ze mozna spodziewac sie wszystkiego najgorszego.
  20. Bedzie z Niej ksiezniczka calym pysiem, ale na razie to kupka nieszczescia. Nie chce myslec, ile to biedactwo sie nacierpialo i jak bylo przerazone. Choc jeszcze nie ma (chyba) zbiorki, to wysle malutkiej 50 zl. na dobry poczatek. I dziekuje za serce dla niej.
×
×
  • Create New...