Światełko jest do przejścia, bo jednorazowe i stosunkowo krótko trwa, a wystrzały sylwestrowe cały, kurde, tydzień i w dodatku często znienacka, pojedyńcze huki. Mieszkam niedaleko lasu, gdzie i sarny, i lisy, i zające, i dziki i...mnóstwo zwierzaków i szlag mnie trafia, kiedy myślę o ich panice z powodu głupoty i egoizmu ludzi. Ważne, że Kanguś powoli będzie odzyskiwał poczucie bezpieczeństwa teraz. A jak on reaguje na burzę?