Jump to content
Dogomania

Panna Marple

Members
  • Posts

    6865
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    18

Everything posted by Panna Marple

  1. [quote name='cancer43']To jak w moim sercu jak zadra siedzi Senior - od lipca jest ogłaszany,bez rezultatów,brakuje mu 142 zl deklaracji na hotel.Ale nie kasa jest problemem a to że on NIE MOZE zakończyć życia w hoteliku,chociażby najlepszym [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/244990-Wyrzucony-na-drodze-stateczny-starszy-pan-jakiekolwiek-przytulisko-na-wczoraj-[/URL]!!!!![/QUOTE] Nie traćmy nadziei! Wiadomo, starszaki mają dużo gorzej, ale różnie bywa i niejednokrotnie los się uśmiecha:lol:
  2. Romanek dziękuje wszystkim Ciotkom za kciuki:loveu:. Starszy pan powolutku wraca do zdrowia-rano jest najsilniejszy (dziś, kiedy wychodziłam z pozostałymi dwoma psiakami na tradycyjny, poranny spacer do lasu, przytuptał niezdarnie, zawadzając kloszem o ściany, przysiadł i czekał na założenie szeleczek...bardzo był niepocieszony, że zostaje), wieczorem najsłabszy; pupcia jest największym problemem:-(, ale jest dużo lepiej niż kilka dni temu:multi:. Jeszcze długa droga przed nami, ale damy radę!
  3. Najwspanialsze zdjęcia Baksia-tak jak Ciotki mówią;do ogłoszeń koniecznie!
  4. [quote name='waldi481']A gdzie się kupuje taki pojemnik z gazem pieprzowym?Trzeba mieć pozwolenie z policji?I co-to nosi się w reku taki odkręcony?No bo wyjmuje się w momencie ataku?Nie umiem sobie wyobrazić użycia takiego czegoś,ale przyznaję sama chodzę z kijem..I ten kij już mi raz pomógł,bo na widok kija właścicielka zabrała psa-dlatego pytam o pojemnik.. E/W/R[/QUOTE] Nie potrzeba zezwolenia policji. Kupiłam w sklepie z bronią:crazyeye:; nie jest duży, spokojnie mieści się w kieszeni kurtki, faktycznie jak mały dezodorant. Użyłam po raz pierwszy w życiu i mam nadzieję, że ostatni...
  5. Do znudzenia powtarzam, że niektórych ludzi powinno się sterylizować, żeby podłych genów nie namnażali...Co za babsztyl:angryy:
  6. [quote name='kolejna kobietka']Matko Aniu bardzo współczuję :glaszcze: trzymam bardzo mocno kciuki za zdrowie Romanka, biedny dziadziuś :-( Nosisz gaz przy sobie? też kiedyś o tym myślałam i głównie z tego powodu, a to po tym, jak się dwie suki amstaffki na mojego najeżyły i z zębami wyskoczyły, na szczęście skończyło się tylko na strachu, dobrze jednak mieć.[/QUOTE] Tak, zaczęłam nosić gaz po pierwszym ataku tej samej suni na mojego Romanka; wtedy udało mi się psy rozdzielić, ale zrozumiałam, że nie mam innego wyjścia. Okazuje się, że miałam rację-to uratowało mu życie. Wyrzucam sobie, że za późno go użyłam, bo na początku w amoku starałam się bronić Romusia i odegnać rottkę. Romuś dziś już lepiej:loveu:. Kontaktuje:multi: i ma apetyt. Ciocie-dzięki za ciepłe słowa; wiem, że Romanek ma od Was mnóstwo wsparcia i że jesteście z nami:loveu:
  7. Hopsaj wysoko, Bronisławie:lol:
  8. Bamberku, nie pozwól Ciotkom naśmiewać się z uzębienia;), a raczej jego braku:diabloti:
  9. Cuuudnie!:loveu: Ale żałuję, że nie będzie szczegółowych relacji z nauki korzystania z podkładów:evil_lol:
  10. Bo miejsce Bafika jest TYLKO na kanapie!:lol:
  11. Ciocie Kochane, dzięki za słowa otuchy:loveu:. Kto zrozumie lepiej psie smutki niż Wy? Romanek trochę lepiej, ale nadal krwawi i nadal słabiutki. Tak bardzo postarzał się w ciągu jednego dnia...Tej rottki też mi żal, bo to nie jej wina, tylko ludzi, którzy ją skrzywili. I dlatego nie odpuszczę...Złożyłam zeznania, wyraźnie powiedziałam, że była bita i dlatego tak reaguje.
  12. Ma liczne rany kąsane...na całym ciele (jądra, pachwiny, odbyt, uda...). Byłam na policji, bo kilka razy przyuważyłam faceta wyprowadzającego tę sukę (rottweilerkę) jak ją bił z całej siły smyczą. Tłumaczyłam mu, groziłam, ale nie mogłam gościa zlokalizować. No i dziś niestety, udało mi się. Gdybym nie miała gazu przy sobie, zagryzłaby go na moich oczach
  13. A ja siedzę i ryczę...Właśnie z policji wróciłam i od weta- na mojego Romanka (10 lat, 7kg, od maja jest już "nasz") rzucił się rottweiler...W lesie. I gryzł, szarpał i kąsał...Romanek bardzo słaby...:-(
  14. Wiem, że to dołujące, ale sama dobrze wiesz, że czasem tak bywa: długo, długo nic, a potem nagle coś się zmienia...
  15. Musi zadzwonić TEN właściwy człowiek, a czasem (tak naprawdę często) trwa to długo i nie ma innego wyjścia jak wierzyć w to i robić swoje, niestety:shake::glaszcze:
  16. Pisałam już pw do Rudzi. Niestety, dopiero teraz mogłam odpowiedzieć, bo prawie cały dzisiejszy dzień spędziłam na policji, a potem u weta:-(. Oczywiście, podtrzymuję moją deklarację oplacenia pierwszego miesiąca Misia w hoteliku
  17. Uff, super, że Szasta już z powrotem...
  18. Mizianka dla biegającej Bajeczki:lol:
  19. Nie martw się Kangusiu, nie zapomnę o Tobie i nie zostawię:lol:, a na dowód mego wyznania miłości puściłam przed chwilą przelewik;)
  20. Kangusiu, najpiękniejszych snów w najpiękniejszym łóziu:lol:. Tak bardzo się cieszę, że Kangulec ma dobrze:loveu:. Dzięki za foty:loveu:. Dziś będę śniła o Kangusiu w królewskim łóżeczku:lol:
  21. [quote name='paula_t']Napisz w niedługim czasie, że znalazły domki;) Potwornie mi ta Sonia zapadła w serducho, bo mam słabość do takich paróweczek:evil_lol:[/QUOTE]Fakt:evil_lol: - serdel serdelem pogania wsród twoich podopiecznych:evil_lol::lol:;)
×
×
  • Create New...