-
Posts
6865 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
18
Everything posted by Panna Marple
-
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
Panna Marple replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Ucz się od Topi-ona wabi i przychodzą :) I czasem mówi: "proszę" :) -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
Panna Marple replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Przypominam, że Filonka chciałaś adoptować, jeśli dobrze pójdzie. Teraz Filonek jest już nieważny? -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
Panna Marple replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Doda-zajmij się Filonem, za którego, tak jak powiedziałaś nie czujesz się do końca odpowiedzialna, bo brakuje mu na hotelik co miesiąc. I tak sobie jest na jego wątku....I z rozliczeniami, i z atmosferą... A wątek Kajko rozliczyłaś? Echo serca zrobiłaś? Kajko przepadł bez wieści... -
Wczoraj dwa pieski - oczywiście, dzięki Basi - opuściły schron :). Mała, terierkowata sunia pojechała do DS, a szczeniorek-szkielecik do DT. Żeby było śmieszniej, to ludzie, którzy wyrazili chęć adopcji suni, okazali się znajomymi Basi :).
-
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
Panna Marple replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Doda-pudło..., a w dodatku miałaś pecha... Dla Ciebie w KSOZ-ie może być funkcja skarbnika: w imię transparentności...To taki żart, żeby okrasić odrobiną humoru Twoją, i tak nieciekawą, sytuację. -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
Panna Marple replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Mój biedaku, musisz wabić, żeby z kimś na wątku pogadać... :( -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
Panna Marple replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
"I tak się trudno rozstać..." -
Kaj w typie husky - szkielecik bez oczka i z naderwanym uszkiem.
Panna Marple replied to Gabi79's topic in Już w nowym domu
Topi, pisałam właśnie na wątku Tifci, że powinnaś objąć (ze wzgledu na częste kontakty z wymiarem sprawiedliwości) sekcję prawną w Krakowskim Stowarzyszeniu Obrony Zwierząt (nie mylić z KTOZ) :) -
I są tacy, którzy się oburzają i/lub lajkują, a jednocześnie nie przeszkadza im określenie "buc" (przypomnę, że w Polsce pd oznacza to - wulgarnie -męski organ płciowy), "wiejski cham", "morderczyni". Lajkowane są również aluzje (bądź ordynarne żarty) do innej orientacji seksualnej, rasy bądź przynależności etniczno-kulturowej, wypowiedzi na temat niskiego poziomu IQ, etc... Quo vadis dogomanio? I na koniec zamieszczę emotkę (dla śmiechu )
-
Właśnie. I skoro stało się tak jak się stało, można było zacząć od spokojnej, konstruktywnej rozmowy z DS, w której przedstawione zostałyby rzeczowe argumenty świadczące o naszej trosce o psa. Można było wysłuchać argumentów DS i dojść do jak najlepszego (dla Tifci) rozwiązania. Ale do dialogu potrzebny jest szacunek i chęć porozumienia się. Co było zamiast tego? Pogarda, podejrzenia, pretensje, atak...mentalności nie określa miejsce urodzenia... Efekt: DS zawiesił info (i słusznie) i nasz wpływ na dobro Tifci jest zerowy. O to chodziło?
-
Urwany łańcuch u szyi,trzęsący się ze strachu..OD ROKU W HOTELIKU
Panna Marple replied to paula_t's topic in Już w nowym domu
Zamiast pałki www.emotikona.pl -
Misia już w najlepszym dogomaniackim domku
Panna Marple replied to Mysza2's topic in Już w nowym domu
Bo Misia to jest First Lady i doskonale wie, że to jej należy się miejsce w łóżku obok Pańcia -
Urwany łańcuch u szyi,trzęsący się ze strachu..OD ROKU W HOTELIKU
Panna Marple replied to paula_t's topic in Już w nowym domu
Kurczę, zero zainteresowania?! On taki uroczy jest! Faktycznie, widać, że przyklejony do Anety :) -
Tak mi przykro :( A co się dzieje?
-
Ależ oni podobni do siebie :) To dobrze wróży :)
-
Jak wspaniale!!! Czekałam na info od Ciebie jak na zbawienie :) Uśmiech Norci na ostatniej focie powalający :) Pamiętaj, że gdybyś potrzebowała jakiejś "dotacji" na utrzymanie Norci, to jestem :) Wiem, że to trochę przykre, ale dobrze, że nie przesadzałaś z czułościami dla Norci-ona musi zrozumieć, że już tam jest jej dom. Ściskam :)
-
Dwa z moich trzech psów są z dogo ( w tym jeden, którego adoptowałam, kiedy jeszcze nie było mnie na dogo). Sama, bez proszenia, pracowicie donosiłam o postępach (bądź ich braku) w socjalizacji, ale mnie nikt nie obrażał i decyzje, które podejmowałam ( dotyczące JUŻ MOJEGO psa) były respektowane-taki detal... I poadopcyjną miałam jedną (więcej nie było potrzeby). Też nie miałam nic do ukrycia, tak jak domek Tifci, który zamieszcza zdjęcia i nie twierdzi, że pies śpi w łożu z baldachimem