Paulinko, jeśli chcesz na bazarek kilka książek ode mnie, to służę;), ale od razu mówię, że przed świętami nie dam rady z wysyłką. Jeśli po świętach, to spoko:lol:
Też tak uważam. Pieniądze jakoś zdobędziemy, a liczy się zaufane miejsce. Koszty wyciągania psa z traumy spowodowanej przykrymi przeżyciami będzie większy
Tak, od pewnego czasu święta Bożego Narodzenia też nie najlepiej mi się kojarzą:-(. Zawsze w Wigilię myślę o tych biedakach zamkniętych w schronach. Kurczę, dlaczego nie ma tam jakichś dyżurów? A grudniowe adopcje zawsze niosą ze sobą niebezpieczeństwo "gwiazdkowego prezentu", który często póżniej ląduje na ulicy...:angryy:
Jezusie, na tych zdjęciach Łajka wygląda na szczęśliwą i rozluźnioną...Oby Państwu wystarczyło cierpliwości dla malutkiej, bo nawet nie chcę myśleć, że mogłoby być inaczej
owszem, nawet krótka wiadomość jest istotna; szczególnie teraz, kiedy wiemy, że z psiakiem jest źle...Wiem, że obowiązki, ale można zadzwonić, wyslać smsa, cokolwiek...