Jump to content
Dogomania

Ikusia

Members
  • Posts

    1641
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ikusia

  1. [quote name='Malgoska'][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/228897-Firanki-ksia%C5%BCki-ciuchy-i-inne-na-dt-Iwoniam-do-25-07-12-godz-22-00?p=19309782#post19309782"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228897-Firanki-ksiażki-ciuchy-i-inne-na-dt-Iwoniam-do-25-07-12-godz-22-00?p=19309782#post19309782[/URL] [B][I][SIZE=5]zapraszam na kolejny bazarek i proszę o podnoszenie :) i reklamowanie :)[/SIZE][/I][/B][/QUOTE] Malgoska, nie spodziewałam się, że włożysz tyle pracy w ten bazar. Foty firanek są genialne!!! Jak miałaś na to siłę!? Godne podziwu:crazyeye:. Jesteś wielka. Będę rozsyłała.
  2. [quote name='iwoniam'] Ikusiu - dziękuję za odwiedziny... I zapraszam ponownie. a teraz kilka słów o wczorajszym dniu. My wróciliśmy wykończeni, Natalia także, ale i tak później nie spała. Nie mieliśmy już możliwości wejść na dogo..[/QUOTE] Cała przyjemność po naszej stronie. Mam nadzieję na cd spotkań. U mnie teraz byś się ugotowała. Rano (w tej chwili) mam po wschodniej stronie 30,3 stopni C. Koszmar! Gotujemy się. Kocięta z mamą przeniesione na zachodnią stronę, dopóki tam się słońce nie pojawi. Potem powrót na dół, ale to i tak jest dla nich za gorąco. Przez to poprzestawiały im się pory czuwania i odpoczynku. Całą noc dzisiaj szalały, teraz leżą pojedzone i śpią. Moje kocury też prezentują wycięte klejnoty. Dalej nie jest z nimi dobrze. Dzisiaj leków cd. Modlę się o kilka stopni mniej na zewnątrz. Pewnie nie ja jedna. Zmęczenie jestem w stanie sobie wyobrazić. I frustrację, czy jak by to nie nazwać. Natalce na 100% nie było komfortowo w takiej podróży, ale obecność mamy wszystko rekompensuje. Bardzo mądra z niej dziewczynka!. Sama słodycz!!!
  3. [quote name='Alojzyna']melduję, że wszystkie kociaki wyłapane!!!:multi: mam nadzieję, że uda się je oswoić i znaleźć im dobre domki ;)[/QUOTE] SUPER. Ogromnie się cieszę. Oswoją się szybciutko, jak tylko poczują się bezpiecznie. Domków też życzę serdecznie. Wam i sobie!!! Dalej cisza o Cezarze. Dobrze to nie wróży. Obym się myliła! Czekamy...
  4. [quote name='Malgoska']szkoda, że nie powiedziałas, po 16 mogłabym Wam pomóc w transporcie :-([/QUOTE] Wielkie dzięki za chęć pomocy. Iwoniam też przed chwilą to samo powiedziała (dziękuję) przez telefon, ale nie dało by się później, ponieważ dziewczyny pracują rano i po południu. DT miał być do jutra i pojechałabym sama z nimi, i tak jadę do Wadowic odebrać mamę z wakacji, ale plany się zmieniły. Są już od godziny na miejscu - osiusiane i oznaczone wymiotami obie:help1: - i takie będą wracały również autobusem. Może się przepiorą, ubiorą na mokro, trochę chłodniej im będzie:evil_lol:, potem prosto do pracy. Szczeniaki też zmęczone i pełne wrażeń dochodzą do siebie, nie jest źle. Za parę dni znowu jazda, czas się szczepić. W zeszłym tygodniu byłyśmy na drugim odrobaczeniu. Dziewczynki ważą od 3,8 do 4 i coś kg. Fajniutkie. Wtulone w człowieka, a między sobą leją się, aż sierść się sypie! Jak to szczeniaki:lol:. Topik lepiej :iloveyou:,serduszko moje.
  5. Tak, ogolone futerko na pewno pomogło. Czekam na wieści. Kejsi i Hell Angel przenoszą dzisiaj szczeniaki (pamiętacie je?) pod ich opieką do nowego DT. Kawał drogi, niedaleko Krzywaczki. Niestety, tłuką się autobusami, ponieważ ja z moim Topikiem z samego rana dzisiaj znów byłam u wet Małgosi. Nie mogłam go zostawić. Umęczą się dziewczyny potwornie. Szczeniaki także. Zostały definitywnie oddzielone od matki, dla której [SIZE=3][B]DT ZAMIENIŁ SIĘ NA DS.[/B][/SIZE] Bardzo miła i bardzo, bardzo grzeczna suczka. Niech będzie szczęśliwa w domku. A szczeniaki? Był jeden telefon - zobaczymy. Iwoniam, mam "kilka" strzykawek i cienkich igieł. Chcesz? Podzielę się. (co z tym dogo znowu?!!! od 5 min próbuję zamieścić tą wiadomość na stronie!)
  6. Justynko coli już wczoraj złapany - umknęło Ci. Teraz czekamy na wiadomości o jego stanie po takiej "PRZYGODZIE". To już starszy psiak, na pewno przegrzany, skoro wody odmówił po złapaniu, jeszcze silny stres. Może być różnie. Czekamy.............
  7. [quote name='iwoniam'][URL="http://www.flickr.com/photos/iwoniad/7490640126/"][IMG]http://farm9.staticflickr.com/8028/7490640126_4a3c7b9f1d_z.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.flickr.com/photos/iwoniad/7490640126/"]DSC02180[/URL] by [URL="http://www.flickr.com/people/iwoniad/"]IwoniaD[/URL], on Flickr[/QUOTE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]On jest boski! A jak charakterek?[/COLOR][/SIZE][/FONT] [quote name='mmd']Ale Gufiś wydoroślał! No i naprawdę ładniutki jest :) Już obroniony, praca 5, egz. 5, dyplom 5, średnia z roku 5 - monotonia :evil_lol:[/QUOTE] [SIZE=3][COLOR=#000000][FONT=Times New Roman]No, masz się czym chwalić –NUDY, NUDY, NUDY. Normalnie nic się nie dzieje[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]J[FONT=Wingdings]J[FONT=Wingdings]J[/FONT][/FONT][/FONT][/FONT][/COLOR][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]U Gusiaczka to samo. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [quote name='Alojzyna']Jutro na działki pojedzie ze mną Diana, która zajmuje się kotami - może coś wymyśli...[/QUOTE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Czekamy na relację.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [SIZE=3][COLOR=#000000][FONT=Times New Roman]Ja u siebie w pracy wypatrzyłam wczoraj kotkę, którą dawniej częściej widywałam tzn. dochodziła dwa, trzy razy w miesiącu na „wyżerkę” i znikała. Ostatnio nie było jej długo, patrzę na nią i co widzę? Na listwie guz, co najmniej jeden[/FONT][FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]L[/FONT][/FONT][/COLOR][/SIZE] [quote name='Ellig']Teraz pozostaje mi tylko trzymac kciuki, Piotr po samym opisie uwaza,ze to bedzie bardzo dluga i ciezka praca z Pchelka oby sie udalo....[/QUOTE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Ciężka sprawa jak widzę. Mocno kciuki trzymam! Powodzenia![/COLOR][/SIZE][/FONT] [quote name='iwoniam'] Czytałam o tym collie, strasznie przejmująca historia. Mój TŻ na bieżąco informował mnie o tym, co się z nim dzieje.. Jak to dobrze, że się odnalazł. Dostał pewnie kroplówki, mam nadzieję, że będziemy miec jutro informacje jak się piesio ma. Będziemy czekać na jakąkolwiek informację... Ikusia także miała wczoraj przygodę kocio-psią, ale pewnie sama opowie. Ikusiu - udało się tą maliznę złapać? [SIZE=6][B]MIKRUS MA DOOOOOOM !!! TAKI PRAAAAAWDZIWY DOM ![/B][/SIZE][/QUOTE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]To rewelacyjna wiadomość, tym bardziej, że lekko z nim nie było.[/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Sprawa OC bardzo mnie poruszyła, śledziłam wątek w każdej wolnej chwili i przeżywałam, ponieważ jak napisała Iwonami, sama miałam przygodę z poszukiwaniami[/COLOR][/SIZE][/FONT] [COLOR=#000000][FONT=Times New Roman]Nie chciałam nic pisać, bo to niestety porażka.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#000000][FONT=Times New Roman]Przedwczoraj przywitali mnie pracownicy w pracy słowami: „Ktoś zostawił dla Pani niespodziankę w piwnicy (niestety nie pierwszy raz), I co Pani z nim zrobi??? he he he he he „Poszłam zobaczyć,był to piesek ok. 3-3,5 mc, bardzo chudziutki, pewnie mocno zarobaczony – brzuszek jak napompowany, twardy balonik. Biegał od samochodu do ciężarówki, od ciężarówki do samochodu. Pewnie szukał tego, który go wyrzucił. Bardzo przyjaźnie nastawiony do ludzi. Jadł łapczywie. Poprosiłam Panią sprzątającą, która wcześniej się nim zajęła, o przetrzymanie go w zamkniętym pomieszczeniu gospodarczym, do biura nie mogłam go zabrać i nadużywać dobrego serca mojego Szefa, który wiele razy pozwalał mi na b dużo. Pani go wzięła ze sobą. A ja działałam w poszukiwaniu mu DT. W najgorszym wypadku trafiłby do mnie, ale przy moich chorych kotach to ryzyko dla szczeniaka a na odosobnienie już nie mam miejsca. Około 13 30 dowiedziałam się, że piesek został już wcześniej wypuszczony na siku i …..oczywiście uciekł. Podobno jakaś kobieta szła w kierunku innego zakładu wołając „Ciapek, Ciapek”, piesek za nią poszedł i ślad po nim zaginął. Chodziłam, wołałam, pytałam, wczoraj robiłam wywiad w okolicy – o szczeniaku nikt nic nie wie. I tyle. Pełna porażka. Okolica jest bardzo!!!!! niebezpieczna, nie przeżyłby. Gdzieś w sercu mam nadzieję, że ta babka się nim zaopiekowała, ale i tak strasznie boli. [SIZE=3]Teraz coś milszego:[/SIZE] [SIZE=3]Wszyscy macie pozdrowienia od Pana Stanisława, tego, którego pasowałoby sklonować.[/SIZE] [SIZE=3]Pieski też mają pozdrowienia i 20kg karmy w prezencie. Dostarczę do Iwonami i przekażę od razu moją działeczkę maleńką za bazarek Malgoski[/SIZE] [SIZE=3]Mniej miłe:[/SIZE] [SIZE=3]Współczucia Malgoska, pogrzeb[FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]L[/FONT][/FONT]…Pan Stanisław również pożegnał bliską osobę[FONT=Wingdings][FONT=Wingdings]L[/FONT][/FONT][/SIZE] [/FONT][/COLOR] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=#000000]Ale miałam zaległości...[/COLOR][/SIZE][/FONT]
  8. [quote name='Malgoska']a mozna tak? ja bedzie powstawal bedzie do wglądu, jak zawsze:)[/QUOTE] Czasem widziałam, że coś się sprzedawało "spod lady" za rozsądną cenę. Czasem podglądający już mieli sporządzoną listę zakupów. Po otwarciu ruszali pełną parą z zamówieniami.
  9. [quote name='Ikusia'] Maluszek Ferbi po kolejnej wizycie u wet, dostał ostatnią (mam nadzieję) dawkę antybiotyku. Nadal nie znamy przyczyny skoków gorączki. Rozmawiałam dzisiaj z przedstawicielem fundacji (nie zapytałam która to:oops:) do której trafiła jego matka. Nadal nie zoperowana, za słaba. Walczą o jej życie, ma zmiany nowotworowe na listwie mlecznej, guzy popękały, z piersi schodzi ropa, krew, mleko. Fatalne próby wątrobowe. Ferbi to pił:shake:. Może stąd gorączka i biegunka[/QUOTE] No to myślimy podobnie Iwonko, Jak już umiem zastosować multi cytat, to nawet siebie cytuję:) [quote name='Justyna Lipicka'] Iwoniu slicznie wygladasz:-) ja czekam na bazarek z firankami;-)[/QUOTE] [quote name='Nutusia']Ja mam czas, ja poczekam! ;)[/QUOTE] [quote name='Gusiaczek']Na firanki i ja się lisię;)[/QUOTE] [quote name='krakowianka.fr'] moze i ja sie na firanki zalapie. Malgoska - moje kondolencje ;([/QUOTE] [quote name='Justyna Lipicka']Małgosiu ja też poczekam, nie martw się, nie popędzam:):) tylko się doczekać nie mogę;)[/QUOTE] [quote name='Malgoska']sama czekam na te firanki:):)[/QUOTE] [quote name='Nutusia']O mamo - zapowiada się firankowa BITWA! :) Malgoska - piękny wynik - gratulacje!!!![/QUOTE] Przyznam, że jestem bardzo podekscytowana zapowiadającym się firankowym bazarkiem. Tylko zwykle z "dużej chmury mały deszcz". Zachęcam Wszystkich gorąco, WARTO! Będę rozsyłała. Małgoska, jak będziesz tworzyła bazarek pozwól podglądać, tak jak poprzednio Mmd. Może coś sprzedasz zanim otworzysz?!
  10. I ja przywitam nową lokatorkę u Ciebie. Piękna ona, choć zabiedzona:((( Za tydzień pewnie jej nie poznam.
  11. [quote name='krakowianka.fr']specjalnie dla Ikusi: [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/15/multycytat.jpg/"][IMG]http://img15.imageshack.us/img15/6269/multycytat.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] dobranoc![/QUOTE] Widzę, widzę, widzę. DZIĘKI. [quote name='Alojzyna']Wielkie dzięki dziewczyny "od kotów" powiadomione... mają klatkę-łapkę, więc może mamę, a później inne dorosłe koty, uda się wysterylizować, ale teraz priorytetem są kociaki... dzisiaj dostaną gotowanego kurczaka a jutro kupię im karmę :)[/QUOTE] Karmę suchą można zalać wodą (1 cz karmy/2cz wody około), kotki to lubią. Ale jak woda odparuje, karma nie jest już taka krucha, więc ilość też skromniejsza, niż normalnej suchej. Wiecie, że dzisiaj "DZIEŃ PSA"? Moja sunia została rozpuszczona pizzą, bo na dłuuuugi spacer nie ma szans, za gorąco. Mam nadzieję, że nie odpłaci mi częstymi, nocnymi, przymusowymi spacerami!
  12. [quote name='Alojzyna']przepraszam za ten wpis, ale widzę, że oprócz psiaków macie też kocięta, więc może mi coś doradzicie, bo z kotami nigdy nie miałam do czynienia. co jedzą małe kotki - takie ok. 2 miesięczne? na działkach mamy dzikie koty i u sąsiada w altanie na stryszku okociła się kotka - maluchów jest 4. Wyłażą już na daszek, który jest na przybudówce a nawet wchodzą na główny dach. Kotka przychodzi je karmić, widziałam, że przynosi im też to co upoluje. Kotki są zdrowe ale chyba już czas, żeby coś jadły dodatkowo. Dzisiaj przystawiłam im deskę do tego daszku, żeby mogły już z niego zejść. Zwłaszcza w taki upał na tym stryszku musi być niemiłosiernie gorąco. Jeżdżę tam wieczorami i widzę, jak na tym daszku siedzą i czekają na matkę. Co można im dawać jeść? Nie chciałabym im zaszkodzić... I jeszcze jedno czy jak taki kociak jest głodny, to piszczy lub miauczy? bo one są bardzo cichutkie, wogóle nie wydają żadnych dźwięków, jakby ich nie było.[/QUOTE] Najczęściej, jak nie ma matki przy nich, instynktownie milczą. Jeżeli głośno płaczą - mogą być głodne/opuszczone przez matkę. 2mc to już duże koty, pewnie podjadają zdobycz matki, pewnie dalej ją podsysają, o ile im jeszcze pozwala na to. Możesz wysypać im suchą karmę dla kociąt. Matce również przyda się po ciąży karma wysoko białkowa/energetyczna. Ona jeszcze nie doszła do siebie, a pewnie wkrótce znów zajdzie w ciążę:-(. Można podać konserwę, ale przy upałach taką ilość, którą zjedzą "na raz". Szybko się psuje i przyciągnie zapachem inne koty, które mogą im zrobić krzywdę. Można podać gotowane mięso z warzywami i ryżem. Też raczej dawka na raz. Sucha, sucha, sucha!!!
  13. Witajcie Ja dalej nie znalazłam "multicytatu":angryy:, więc odpisuję jak zwykle. [B]Krakowianko[/B] OGROMNE dzięki za plakaty kociąt. Wierzę, że przyniosą im domki O Korabiewicach oglądałam program w TV - nie pamiętam na jakim programie. [B]Goldenek[/B] Jak klikałam u Ciebie, znalazłam tam już moją córkę:-o. Podoba mi się bardzo ta strona. Co u Liski? [B]Malgoska[/B] Brak kupujących na bazarkach, brak adopcji...Może to tak, jak pisała Iwoniam - zakończenie roku, wakacje, upały. Ludziska nie myślą teraz o zakupach, adopcjach. Tylko dla naszych psiaków/kociaków to nie na większego znaczenia. Oni nie mają wakacji:shake:. Potrzebują wszystkiego na już! I jeszcze jesteś zawalona bazarkowymi fantami. Dobrze chociaż, że wyżełkom się poszczęściło - niektórym. [B]Wojtuś[/B] Sporo kasy za hotel i wet, ale głowa do góry! Zoria już w domku, reszcie też się poszczęści. [B]Mmd[/B] Kiedy patrzę na ostatnie zdjęcie Gucia, to jakoś nie widzę tam "rozsądku":lol:! To musi być coś więcej!!! DUŻO więcej! [B]Iwoniam[/B] Widzę, że Twój "Burek" nieźle się dogaduje z nowymi lokatorami, dajesz radę? I kocyk się przydał...pod kolor. Dobrze, że Racławice nas nie zawiodły, dobrze, że tam byłaś. Trochę rozwiało to niepewność i strach, co nie zmienia faktu, że piesków w ogóle nie powinno tam być! Ani tam, ani w żadnym innym schronie:-( I nie martw się, odwiedzę Cię wreszcie. I oddam książkę. Zapominam o niej już któryś raz. Kiedy jesteś wolniejsza po południu/wieczorkiem? Jak dajesz radę przy tych upałach? Pciu, pciu, pciu dla Natalii. Moja kocia rodzinka została dzisiaj przeniesiona do kuchni, na parter. Pod dachem jest tak gorąco, że kotki padły już o 7 rano jak muchy. Były bliskie przegrzania. Maluszek Ferbi po kolejnej wizycie u wet, dostał ostatnią (mam nadzieję) dawkę antybiotyku. Nadal nie znamy przyczyny skoków gorączki. Rozmawiałam dzisiaj z przedstawicielem fundacji (nie zapytałam która to:oops:) do której trafiła jego matka. Nadal nie zoperowana, za słaba. Walczą o jej życie, ma zmiany nowotworowe na listwie mlecznej, guzy popękały, z piersi schodzi ropa, krew, mleko. Fatalne próby wątrobowe. Ferbi to pił:shake:. Może stąd gorączka i biegunka, ale....dzisiaj zrobił pierwszą, ładną kupkę - taką na 4-kę w 6-cio stopniowej skali:multi:. Nie zrobiłam zdjęcia, bo zaraz po w nią wdepnął:evil_lol:. Taka mała i cuchnąca rzecz a tak cieszy! Tylko strasznie "głośno" to robił. Mam nadzieję, że będzie już tylko lepiej. Z jego mamą również. Ferbi robi postępy, zaczął podjadać suchą karmę. Chyba będzie jaroszem, nie chce konserwy;-). W pn/wt liczę, że uda mi się odrobaczyć wszystkie kotki. I na koniec DOBRA wiadomość. Zadzwoniła do mnie Pani - sąsiadka z balkonu obok tego, na którym maluszek mieszkał jeszcze z mamą. Już tam go obserwowali, dokarmiali mamę i ...[SIZE=4][B]ZDECYDOWALI SIĘ ADOPTOWAĆ CHŁOPACZKA[/B][/SIZE]. Adopcja ma nastąpić 15 VIII po wyjazdowych wakacjach. Wcześniej wizyta pa, ale pierwsze wrażenie bardzo pozytywne. Pani już robi przygotowania. Mam nadzieję, że choć jeden domek dla dzieciaków wypali. A czas leci, maluchy powinny poznawać świat. Im dłużej u mnie, tym gorzej. Zaczęłam się modlić. I Karmi czeka na sterylkę. Ale troszkę przytyła:multi:. Topik wymiotuje "dredami" - pierwszy raz, po dwóch latach u mnie = nowe doświadczenie. Oczywiście wszyscy dostają wszystkie, potrzebne leki. Pozdrawiam Was chłodno, gorąca mamy nadmiar:eviltong:. Ps. Miałam nie pisać, ale to mocniejsze ode mnie: [B]KEJSI ZDAŁA MATURĘ! HELL ANGEL RÓWNIEŻ. [/B] U szczeniaków i ich mamy w miarę ok. Wypiękniały po kąpieli. Domków brak:-(.
  14. Malgoska, wysłałam ponownie wiadomość na pw. Wybaczcie mi, i choć tyle się dzieje na wątku, nic dzisiaj nie piszę, bo jestem wykończona. Idę spać. Powiem tylko, że u mnie żyjemy i jeszcze dajemy radę, choć telefonów adopcyjnych brak;( Zero. Co ja zrobię z tą gromadą?
  15. Malgoska, masz zapchaną skrzynkę. Odpisałam i nie poszło. Napiszę jeszcze raz wieczorem późnym (!) jak wrócę do domu. Ale myślę, że to samo pytanie możesz wysłać do Mmd. Ufam, że odpisze.
  16. [quote name='mmd']Żyjemy. Jak pisałam u Baloniarek - Guciol chodzi teraz spacery po lesie i jest niesamowicie szczęśliwy - wącha, ogląda świat cały, tarza się w trawie, szczęśliwy pies i tyle :) Łapa mu czasem dokucza, staram się go nie forsować, ale trochę niech łazi, tyle jego używania życia, CaniAgil od ok. 10 dni dostaje i zobaczymy. Bardzo boi się, że go gdzieś zostawię, wywiozę do dziwnego miejsca albo do obcego domu... a więc: proponuję zdjąć go z pierwszej strony ;) Gucio znalazł dom :)[/QUOTE] Wieści po prostu świetne, cieszę się razem z Guciem i Wami. Nigdzie nie byłoby mu tak dobrze. Chyba od początku wszyscy to wyczuwali, tą dziwną więź między Wami, TO COŚ. I ryczeć nie musisz:) Iwoniam żyje i jak ją znam to dzisiaj tu zawita. Ja wrócę na dłużej w sobotę dopiero. Po tym tygodniu mam dość wszystkiego. Za dużo się dzieje.
  17. A oto mój nowy lokator Ferbi: [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/7683/94563262.jpg[/IMG] Nie wiem, dlaczego takie małe zdjęcie! Wrrrr [IMG][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/577/20120623314.jpg/"][IMG]http://img577.imageshack.us/img577/3493/20120623314.th.jpg[/IMG][/URL][/IMG] A to jego pasażerowie na gapę - koszmarne ilości!!!!!!!!!!!! [IMG][URL="http://imageshack.us/photo/my-images/59/20120623319.jpg/"][IMG]http://img59.imageshack.us/img59/8521/20120623319.th.jpg[/IMG][/URL][/IMG] Coś mi nie wyszło z tymi zdjęciami, ale ja jestem do d..y w te klocki. Krakowianko, Kejsi wysłała zdjęcia na email z opisem. Ponowię prośbę o plakacik. BARDZO PROSIMY Opisy oczywiście możesz przerobić. Chyba jeszcze nr tel jest potrzebny, wysyłam na pw, to do kejsi. Jej nr w pierwszej kolejności. Do mnie masz. I z góry dziękuję.
  18. [quote name='paula_t']Ja go ledwo wczoraj o 21 wzięłam do domu. Ale patrzę właśnie w internecie, który wet najbliżej mnie przyjmuje w niedzielę.[/QUOTE] Krakvet lub ul. Centralna w niedzielę. Ul Białoprądnicka od 10 do 12 tylko. Innych nie znam. Jak byś chciała podpowiedzi to dzwoń do mnie. Tel na pw.
  19. Iwoniam, [B]Natalia jest obłędna!!![/B] Żebyście widzieli te paluszki maleńkie, ten słodki uśmieszek, te włoski na pięknej główce, poczuli aksamitną miękkość skórki, usłyszeli dziewczęce, delikatne kwilenie...I to rozkoszne mlaskanie w czasie karmienia....Ona jest do schrupania, resztkami sił się powstrzymałam.... Iwoniam, jesteś drugą "szczęściarą" na tym wątku. Krakowianko, ile jeszcze będziesz czekała na kruszynkę? Towar na bazarek pojechał i jakoś tak przestrzennie się zrobiło w domku:) Trochę przestrzeni również ubyło, ponieważ w kuchni (to było ostatnie wolne pomieszczenie w domu poza łazienką, ale tam miejsca praktycznie na jedne, ludzkie nogi i małego psa do podglądania) zamieszkał u nas od wczoraj nowy lokator. Kociak-chłopak ma ok 4 tyg i niezliczoną ilość wszołów oraz ostrą biegunkę. Ma piękne umaszczenie, którego nie oddadzą zdjęcia, czarnobrązowe z odcieniem starego, czerwonego wina. Matka malucha pojechała na operację do fundacji, prosto z balkonu, na którym zamieszkała z synem. Popękały jej guzy na listwie mlecznej, mocno krwawiła. Wtedy zostałam poproszona o opiekę nad maluchem, któremu domek nie potrafił zapewnić opieki, co widać po jego stanie. W poniedziałek mam dostać telefon do obecnych opiekunów matki, ciekawe jak się czuje. Dopiero jak maluch pozbędzie się insektów i biegunki, zostanie przyłączony do reszty kociej rodzinki u mnie. Jest słodki i radzi sobie dobrze z samodzielnym piciem mleczka z miseczki. Chyba głód go do tego zmusił, bo mama od kilku dni nie karmiła go, cierpiała. Cóż, czasem dobre chęci nie wystarczą. Właśnie przed momentem, śpiąc na moich kolanach wstał i po prostu mnie olał tak, że musiałam się cała przebrać, dokładnie wszystko przemokło! A kocia mama "Karmi" od wczoraj ma wysoką gorączkę. Prawdopodobnie złapała zapalenie krtani, ale USG macicy też nie wygląda prawidłowo, więc chyba będziemy się szybciej niż przypuszczałam operować. I cały czas jest straszną chudzinką, co spędza mi sen z powiek i daje nam i Wet wiele do myślenia. Od dzisiaj dostaje pastę, ale chyba dopiero koniec karmienia w jej przypadku pomoże. Dzieciaki na razie zdrowe, ale przeciwzapalne i antybiotyki mam w domu na wszelki wypadek. Czasem trzeba działać w ciągu "minuty", które dla takich maluchów są jak godziny. Trzymajcie kciuki proszę. Nie miałam żadnego telefonu o kocięta z polecenia za kotki z Sanoka. Pokazały się jeszcze? I my z Kejsi trzymamy kciuki za domki dla reszty podopiecznych Iwoniam. Sporo ich i jakoś tak wszystko przycichło. Szczególnie nie rozumiem tego, że Sarenka nie znalazła jeszcze swojej rodziny. Ona jest piękna. Zresztą, który psiak, na swój sposób, nie jest? Wspaniale, że Liska dobrze trafiła, że już bezpieczna. Innym też się poszczęści, tylko kiedy? Teraz Amok to chyba najpilniejszy, bo koszty rosną, ale w DT też koszty przecież nie małe. Malgoska zresztą jak widzę stara się ten dług zmniejszyć wspaniałymi bazarkami, będę rozsyłać w wolnej chwili. Zresztą na ostatnim widziałam ciekawe sztuki, tylko muszę na wzór swoje pomierzyć i popatrzę jeszcze raz. Iwoniam, zapomniałyśmy o multicytacie;(. Musisz przyjechać jeszcze raz - z Natalką oczywiście! (Specjalnie Ci nie przypomniałam he he he)
  20. [quote name='barb']Wstawiłam Zorie na ten wątek. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/228349-ZG-Kole%C5%BCanka-przygarnie-ma%C5%82ego-m%C5%82odego-pieska"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/228349-ZG-Koleżanka-przygarnie-małego-młodego-pieska[/URL]![/QUOTE] Tam wprawdzie szukają pieska płci męskiej (raczej), może więc jeszcze Kafirka dołączysz, jeśli możesz oczywiście? Ostatnie zdjęcie z hotelu genialne. To takie perełki, które długo się przechowuje. W sercu.
  21. [quote name='missieek']a może ta suczka mogłaby uchodzić za mix labka? ma świetny charakter, ułożona, spokojna [URL]http://zwierzakidoadopcji.ekrakow.pl/?p=657[/URL] czeka już chyba z 2 lata na dom [IMG]http://zwierzakidoadopcji.ekrakow.pl/wp-content/uploads/psy/laba/laba4[/IMG] [/QUOTE] Kejsi miała następny telefon o labkę. Pani EWA chce labradorkę (lub w typie) lub goldenkę. Podałyśmy namiary na ten wątek, na post z Labą, ale 7 lat to chyba za stara. Jeśli się spodoba Pani do Ciebie zadzwoni. Labka od Barb, w związku z jej charakterem raczej nie w typie Pani Ewy. Goldenki (ma być dziewczynka) chyba nie macie/nie ma w Olkuszu. Któraś z Was Missieek itp (przepraszam, ale nie mogę na szybko znaleźć) miała w podpisie prośbę o książki nt. bezdomności. Wyślijcie adres email na pw lub tutaj, coś zaproponuję.
  22. [quote name='krakowianka.fr']Ikusia, sory ze tu pisze, ale mam pyt - twoje (chore) koty mialy robione badania na koci FIV?[/QUOTE] Nic nie szkodzi. Owszem, FIV, FELV- pod tym kontem wszystko ok. Jeżeli masz namiary na bazarek ogłoszeniowy, to ja poproszę o link. Bardzo proszę.
  23. [url]http://tablica.pl/oferta/wyjatkowej-urody-kociaki-szukaja-kochajacych-wlascicieli-ID1dIYw.html#23fa26f5;r:4;s:102[/url] Nasze kotki:)
  24. [quote name='iwoniam'] Ikusia - pokażę Ci jak się robi multicytat - swoją drogą zapraszam do siebie :smile: kocurki - wiem, że krakowianka działa w ich imieniu. Cieszę się, że z nimi lepiej. Biedne maluszki. firanki itp - a mówiłam Ci, że pomogę?? Mam gdzie je suszyć ;-) ha... wiem, teraz się cała gotujesz, bo chcę pomóc, ale spoooooko spoko,. Mam pewną porcyjkę ubrań już przygotowanych :smile: tak tylko myślę, czy zrobić bazarro samemu (i ugrzęznę) czy podesłać Malgosce. zrobi się z 250 pozycji.. zamęczę kobietę.. waham się strasznie.. Malgoska- jutro zatelefonuję spytać labradorka = Ikusia.. Jutro tę sprawę dokończę troszkę nie wyrobiłam w ten weekend ale o tym za chwilkę. Ikusia - możemy z TŻ podjechać zrobić zdjęcia? Mamy czym.. Pliz pliz pliz.. dam Ci na chwilkę Nati - posłuchasz jak ślicznie gaworzy, a my wpadniemy na górę i zaatakujemy szósteczkę, :smile: starszy onkowaty pies, którego gość chciał wyrzucić - hm... nie dotarł na spotkanie. :-( jutro będę go atakować telefonami. "dobra wiadomość" - piesek z wiśniowym oczkiem jeszcze jest, ale podobnie jak czekoladowy i głuchy onek = czas ich się kończy.. Szarów - zadzwonię i Ci opowiem. Pieski są bezpieczne. U dwóch zdiagnozowano nosówkę, 4 są podejrzane. Parwo nie było. Reszta - telefon, ok? [B]Bazarki - dziękujemy Ci !!!! to ogromna pomoc. [/B] są 2 potencjalne domki dla labki. Jutro wszystko będzie jasne. Mam taką nadzieję. ps. OSZCZĘDZAM SIĘ ! ;-) Chcę jednak pomóc. I tak kilka tygodni pomagałam MAŁO, czas pomagać bardziej.. CIUT miałam zajęte ostatnie dni, malunia musiała się przestawić na funkcjonowanie w nowym świecie i kilka dni to zajęło, ale już jest lepiej. Ciężko mi było pisać, bo nie wystarczało już czasu. Mąż mi częściowo czytał wątek, ale ja nie miałam jak odpisać. Mam nadzieję, że nie będę już mieć 3-4 dniowych przerw ona jest taka uparta jak ja... [/QUOTE] No, to dzięki małej zmianie planów bazarkowych mam parę chwil. Zresztą przy tym upale padam na twarz, moje zwierzaki również. Co do multicytatu Krakowianka dała mi dokładne wskazówki, ale ja już chyba ślepa jestem i dalej nie widzę, gdzie ten multi. Obiecałaś - pokażesz. Dzięki. Tak, kocurki moje kochane, takie bidusie, a ja powoli tracę nadzieję. Oni troszkę siły w te upały. Co jeszcze mogę zrobić? Zapłakać?... Małgoska odwala kawał dobrej roboty. Fantów mam SPORO!!!! Doczekają się. Poza firankami mam np oryginalny bukłak na wodę z samej Afryki, zegar kuchenny w kształcie patelni, książki dla....zresztą, pożyjemy, zobaczycie.. Labki - z wczorajszym domkiem, do którego dałam namiary dla Barb to już trzy domki, żeby choć jeden wypalił. Tylko proszę o info o cd. To tylko babska ciekawość. A jeśli mam dostać Natalię na chwilkę, to pamiętaj, wycałuję stópki, nóżki i wszystko co dosięgnę...Umówimy się jeszcze, ale jak najbardziej wstępnie tak jak przez telefon, jesteśmy umówione. Dzisiaj wprawdzie Kejsi wyskrobała jakieś ogłoszenie, ale jeszcze nie widać na tablicy. Podeślę link, to zobaczycie kocięta, choć zdjęcia takie sobie. I nie chcę nic mówić, ale szykuje mi się chyba jeszcze coś. Jednak napiszę więcej, jak będą konkrety, ale jest niewesoło. Iwoniam, jak Ty nazywasz swoją aktywność " OSZCZĘDZAM SIĘ !" i "MAŁO robię" to ja się wypisuję z tego wątku! Babo, jak wrócisz do sił, to nas zamęczysz (hi,hi,hi)!!!! Wolę już zwiewać! Uparta jestem, owszem, ale wtedy, kiedy trzeba. A teraz trzeba. Staruszek onkowaty - czyżby sumienie ruszyło, nie daj Boże coś gorszego... I jeszcze jedno, rozmawiałam z wykładowcą - behawiorystą z Warszawy na temat Fiorda i kotki. Refleksje jak się spotkamy. Pewnie znów coś ważnego pominęłam...
×
×
  • Create New...