Jump to content
Dogomania

Ikusia

Members
  • Posts

    1641
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Ikusia

  1. [quote name='mmd']Przepraszam - zapomniałam, że Was jest dwie :) Wszystkiego naj, naj :).[/QUOTE] Ja wiedziałam, że Iwoniam to połówka z całości, ale zapieprzyłam totalnie i też mi uciekło. PRZEPRASZAM. Krakowianko - tobie życzę również samych dobrych, słonecznych chwil oraz bezpiecznego donoszenia (nie przenoszenia), dużo sił, cierpliwości, radości i umiejętności. Wszystkiego dobrego.
  2. [quote name='Malgoska']ech, chciałam pomóc :( zamęczysz się ...[/QUOTE] Spoko, spoko, napracujesz się jeszcze. Pisałam, że nie będę prasowała, a chyba kilka rzeczy będzie tego jednak wymagało. Poprzeglądasz dokładnie, czy nie ma uszkodzeń itp. Nie chciałabym się wstydzić, a mogłam coś przegapić. Zwrotów nie chcemy. Myślę, że na wtorek będę gotowa z częścią fantów, napiszę na pw, to się umówimy na przekazanie. Reszta najwyżej zostanie na następny bazar. Sporo tego. Wszystko tak pięknie schnie, że pralka od wczoraj nie wyrabia. Nawet w nocy prała, tylko bez wirowania, żeby sąsiedzi mogli spać. Ale o 7 rano już hałasowałam. I muszę dokupić proszek i płyn do płukania, skończyło się i to i to. I obiadek ugotować, bo wczoraj brakło czasu i były... kanapki.
  3. Iwonko Urodziny są dniem, kiedy każdy z nas w swoim sercu czegoś sobie życzy: spokoju w rodzinie zdrowia dla bliskich i dla siebie zrozumienia pieniędzy, których zawsze przydałoby się więcej przyjaźni miłości młodzież dobrych ocen chłopaka/dziewczyny ........... ........... i można by tak jeszcze dłłłłłłłłłłłłłuuuuuuuuuugo, bowiem każdy z nas ma swoją duszę i serce, które o czymś marzy. Ja życzę Tobie, by wszystko to, co głęboko ukryte w Twoim sercu, od dzisiaj zaczęło się spełniać. No, może nie wszystko na raz, bo przecież zawsze trzeba o czymś marzyć, ale powolutku, powolutku....byle do przodu!!!
  4. [quote name='Malgoska']tak tak, proszę wykupić resztę towaru bo mam już nastepny:) teraz to będzie bazar na 200 pozycji![/QUOTE] A ja piorę, piorę, piorę, piorę, piorę, piorę, piorę, piorę, piorę, piorę, piorę, piorę......
  5. [quote name='Malgoska'] ....no i ewentualnie mogłabym zaadoptować coś małego w klatce.... Młody męczy mnie o drugiego psa, może wymęczy ale dopiero po wakacjach :) wtedy się będziemy decydować....[/QUOTE] Oooooo, to dopiero deklaracja:) Jak już myślisz o adopcji, to jest bardzo dobrze.
  6. Pierwsza wiadomość dla zainteresowanych - moje kocurki kochane przetrwały kryzys i wracają do normalności (może nie do zdrowia w ich przypadku). Tym razem już się z nimi żegnałam, było koszmarnie, nawet w gabinecie Topik dał taki pokaz, ze dzisiaj wet Małgosia aż uwierzyć nie mogła. Jutro kończymy zastrzyki - niestety, badania musimy odstawić na dalszy plan, czyli jak dobrze będzie to za miesiąc. I chyba zmienimy plany, czyli nie będzie autoszczepionki, bo raczej nie przeżyją. Jeżeli macie jakieś doświadczenia z autoszczepionką proszę o wiadomość na pw. Piszę bez cytatów, bo nie potrafię tak jak Wy, w jednym poście kilka wkleić. Iwoniam i Małgoska -pranie zrobię sama, zwłaszcza Iwoniam, nawet mowy nie ma(!!!!!!!!!!wwwrrrrrrrrrr!!!!!!!!!!!!!) żebyś jeszcze Ty się w to angażowała. Tym bardziej, że jesteś jak widzę na pełnych obrotach. Może w ten sposób chociaż się przysłużę tym psim biedom! Dajcie popracować choć w taki sposób, Wy robicie tak dużo. Umówmy się, że nie będę prasowała, ale postaram się "równo" rozwiesić do suszenia. W transporcie oraz z powodu marszczeń niektóre poprzednio i tak pewnie były wymięte. Zresztą nie wszystkie trzeba prasować. Od jutra ma być cieplej - wyschną na balkonie. I jeśli Małgoska nadal będziesz zainteresowana zrobieniem bazarku, to ja o to bardzo proszę. Tylko jeszcze w sobotę/niedzielę jadę po resztę (60km) firanek/zasłonek. Jak będą gotowe dam znać. Iwoniam, czy nie znalazłaś wózka wielopsowego/wielokociego? Co Tobie/mnie po takim pojedynczym? he he he. Mmd, Gucio biedaczek, ale stare urazy/choroby często bolą i wracają jak bumerang. Też wiem coś na ten temat. Szkoda psiaka i Ciebie, bo patrzysz na to i cierpicie razem. Wojtuś się nie oddzywa;( Barb, Iwoniam, odbyłam dzisiaj rozmowę przez telefon z Panem zainteresowanym "moją" labką, która już w DS. Dzwoniłam do Iwoniam, ale musi być bardzo zajęta bo nie odebrała tel i nie oddzwoniła po sms-ku. I tu Was zaskoczę (sama tak się czułam) - Pan zainteresowany nadal adopcją innej labradorki. Tym razem zapytałam o czarną sunię, mając na uwadze Olkusz. Z radości nie zapytałam, dlaczego nie odpisał na email, może wiadomość nie doszła??? Myślę, że teraz to nie ważne - ważne, że chce drugą sunię. Obiecałam Panu, że ktoś do niego zadzwoni w sprawie adopcji. Ja na temat psinek nie chcę rozmawiać, bo niewiele wiem na ich temat. Iwoniam, proszę Cię o decyzję czy Olkusz czy Barb. Domek wydaje się b. fajny, tylko trochę daleko, ale Warszawa dalej i jakoś poszło, choć lekko nie było. Telefon dam przez telefon (masło maślane). I ostatnia troszkę zła wiadomość, ze zdjęć kociątek moich nic nie wybiorę. W sobotę/niedzielę następna sesja. Zdjęcia dobre, wyraźne, ale zupełnie nie do plakatów/ogłoszeń. Krakowianko, poczekasz? Jutro od 10 rano do 20 jestem na szkoleniach (trzy różne). Na 21 powinnam być w domu. KOSZMAR. Jak nie dzisiaj to jutro dzwoń proszę Iwonko do mnie. Ale cudnie, że już jutro piąteczek. Psiaki w Olkuszu - ..........bez komentarza. Zwłaszcza "wiśniowe oczko" :(:(:( Starszy piesek, o którym pisałaś Iwoniam, że znam sprawę, również bez komentarza. Po prostu tego nie mogę pojąć. Niektórzy mówią, że tak objawia się głupota. Co słychać w sprawie Szarowa? Ktoś wie? Olkusz i zdjęcia psinek - wręcz niewiarygodne. Ech... Kicia cudna. Pewnie jeszcze o czymś zapomniałam, przepraszam.
  7. [quote name='krakowianka.fr'][B]Gucioslaw[/B] super, przypomina mi inna psine (RIP) Koniecznie trzeba go wystawic na te ogloszenia ktore wczesniej wkleilysmy. Co do [B]plakatu kociat[/B] - zrobie, tylko przeslijcie gdzies zdjecia i opis o nich. Ikusia - ty tez przeslij (mi) wiecej info nt psiaka u ciebie i tych kociat, bo rozumiem, ze juz sa do adopcji tez. Zrobie 2 plakatly na raz i moze jakies extra ogloszenia ;)[/QUOTE] Wielkie dzięki za chęć pomocy:loveu:. Plakaty robisz piękne, więc bardzo chętnie. Tylko ja mam w domku trochę "odjazdową":p sytuację i nie wiem jak się nazywam, Kejsi nie lepiej (ostatnio rozmawiamy więcej przez telefon, w domu się zmieniamy przy zwierzyńcu, dopiero niedawno przyszła po szkoleniu i pracy). Na dzień dzisiejszy nie jest dobrze, ale jest ciut, ciut lepiej, a to już bardzo dużo. Sesja zdjęciowa kociąt (mają pięć tygodni) odbyła się w sobotę, myślę, że coś wybierzemy, chociaż moje kocięta to żywioł!!!! i zrobić im zdjęcie - graniczy z cudem. Tylko kiedy śpią to pozują, w czasie czuwania biegają, biegają, biegają, a jak nie biegają to się leją:evil_lol:. Takie sobie spokojniutkie maleństwa:eviltong:. Ich mama już bardzo zmęczona zamknięciem;(, ciągle płacze. A ja utonęłam w jej oczach - jest cudna!!! Na ten tydzień planujemy pisanie ogłoszeń, chociaż jeszcze jedna dziewuszka nie je samodzielnie (za to bezbłędnie trafia do kuwety). To jednak kwestia "godzin", zresztą nie liczę na natychmiastowe adopcje. Dzięki gościnności Iwoniam wkleję na wątku zdjęcia, żebyście mogli zobaczyć moje cudeńka. Pieska do adopcji na tą chwilę u mnie nie ma. Mamy na stałe schroniskową sunię i dwa schroniskowe kocury (na razie) + 6 bezdomniaków. Jeszcze raz dziękuję. I jeszcze tylko proszę wyproście pogodę, ponieważ nie mogę firanek poprać:shake:. Jestem z wami codziennie w przerwie śniadaniowej i zaglądam wieczorkiem. Nie odpisuję na wszystkie dobre i złe nowiny, ale ze wszystkimi się martwię i ze wszystkimi się bardzo cieszę. Za wszystkie zwierzątka trzymam kciuki. Filmik fantastyczny! Nie chcę nikogo urazić, ale to chyba Twoje dzieło Krakowianko?:razz: Iwoniam, czekam na odwiedziny. Przytulanka dla Natalki. Maciek - dobra robota:evil_lol:.
  8. Iwoniam, piękny come back! Witajcie. Żyjemy!
  9. [quote name='barb']Iwonka upoważnila mnie do napisania,że jest umówiona na jutro z Panią Edytą w sprawie Sznufi. Kciukujemy. :kciuki::kciuki::kciuki: Miała też telefon w sprawie Kory, wstępnie jest umowiona na spotkanie na poniedzialek. Czy dojdzie ono do skutku i jaki bedzie wynik - zobaczymy. Więcej napisze osobiście Iwonka jak będzie w stanie.[/QUOTE] No to będziemy trzymać barrrrrrrdzo mocno. Kora została zaprezentowana jako druga również Panu, który chciał labka, ale ani o labka, ani o Korę nie ma od wczoraj odpowiedzi. Żeby chociaż "nie, dziękuję" się pojawiło, to wszystko bym wiedziała. Witaj ponownie Izula i proszę, zaglądaj częściej i pisz częściej. Dziękujemy jeszcze raz za fanty. Moje domowe koty odstawiły dzisiaj niezły numer - chyba chciały dołączyć do siostry i mamy [*]. Akcja ratunkowa przeprowadzona u naszej wspaniałej wet Małgosi po godzinach pracy. Na razie widać efekty. Jestem zmęczona, a przed nami noc. Ale mam pełny zestaw "reanimacyjny" w domu. Musi być dobrze. Kocia rodzinka w miarę normalnie zniosła odrobaczenie, były wymioty, brzydkie kupki, osłabienie...ale przynajmniej robale wytrute. Może Karmi wreszcie zacznie przybywać na wadze. Oby, bo straszna(!!!!!!!!) chudzina a zjada chętnie, dużo i "dobrze".
  10. Taaaak, inność zawsze wzbudza strach. Ale są też tacy ludzie, którzy tej inności szukają i mam nadzieję, że na takich trafi Rafik, czego mu życzę z całej siły. Sikanie z podniesioną jedyną tylną łapą - bezcenne (jak w poście 362 na 15 stronie)! Pozdrawiam
  11. [quote name='Romi']Labek ma już DS :)[/QUOTE] Dzięki Romi. Wysłałam już pw do barb i czekam.
  12. [quote name='Maciek6778']Labek lub Labka jest w hoteliku w Niepołomicach, piesek miał operację dysplazji stawu biodrowego, Iwonia mówi, aby w jego sprawie kontaktować się z Romim (on go zna). Z tego co wiem to bardzo sympatyczny.[/QUOTE] Dziękuję! Dokładnie o to chodziło! Romi już pewnie chrapie, ale rano do niego zadzwonię. Barb będziesz w zapasie, choć tak czy owak niczego nie mogę obiecać. A jeśli domek dla Sznufi się trafił, to chyba głową sufit uszkodzę, tak będę skakała:sweetCyb:. Trzymam kciuki jak nigdy!!!!!!!!!!!!:happy1::happy1::happy1::thumbs::thumbs::thumbs: Lu Gosiak - gratuluję domu labka! Wygląda to świetnie. I jeszcze jedno na koniec - pomiary proszę robić, portfele szykować. Przyjechały firany:cool2: Zanim bazarek powstanie, zdążycie monety i papierki uzbierać :evil_lol:. Czekam na Iwoniam...
  13. Labka pod moją częściową opieką pojechała do DS przed chwilą. [B]PILNE[/B] Maćku, Krakowianko, ktokolwiek coś wie czy któreś z Was może na pw moje / kejsi przysłać zdjęcia i opis na temat labki o której wczoraj rozmawiałam przez telefon z Iwoniam? Ja nic na jej temat nie wiem, zupełnie nic, a mam jeszcze jeden dom chętny. Wydaje się super!!! Wysłałabym namiary na psinę, może się spodoba i zdecydują się, choć to już inny pies. Jestem poza Krakowem, zajrzę wieczorem.
  14. Majowa - dzięki za propozycję pożyczki. Na szczęście dla nas (niekoniecznie dla królika) sprawa już nieaktualna. Małgosiu - ceny od Izuli i Hell Angel i Małgosi spoza dogo ustal sama. Masz w 100% wolną rękę, doświadczenie, pooglądasz dokładnie i najlepiej wycenisz. Izula nie miała żadnych "wymagań" a ja nie przeglądałam fantów, tylko je przepakowałam do worków, muszę oddać torbę, w której przyjechały. Widziałam tylko, że trzeba niektóre fanty "przygotować", o czym pisałam już na wątku do Wojtuś. Jadę dzisiaj do Małgosi spoza dogo i mam nadzieję, że coś przywiozę na bazar, tzn mam na myśli firanki. Może tym razem dla piesków Iwoniam?, zobaczymy co będzie najpilniejsze. Barb - po wczorajszej rozmowie z Iwoniam stwierdzam, że [B]Sznufi [/B]to w tym momencie [B]PRIORYTET! NA CITO POTRZEBNY DT/DS[/B] choćby na 2 tygodnie. Ja sama, po wczorajszej "awanturze" o królika (nazywa się Pan Bobek) z TZ raczej niewiele mogę pomóc, ale jeszcze niczego nie przesądzam. Wymiennie z Kejsi póki co możemy zaoferować przynajmniej jeden długi spacer dziennie dla Sznufi lub innych psiaków Iwoniam, lub w razie potrzeby dłuższą, doraźną opiekę nad zwierzyńcem, ale to nie rozwiązuje problemu i doskonale o tym wiem. Jeszcze szukam miejscówki, ale jest czas urlopów, letnich wypadów, grillowania, prac magisterskich itp i znalezienie nawet tymczasu graniczy z cudem. Zresztą nigdy nie jest łatwo. Sznufi jeszcze wymagająca dużo ruchu, na co nie każdego stać (dobry film umknie w tv!) i nie każdy ma czas. Żyjemy tak "szybko"...Szukam dalej. Mocno to przeżywam i wyobrażam sobie jak martwią się Maciek6778 i Iwoniam. Każda z Was, która jest mamą, rozumie jeszcze to, że Iwoniam absolutnie nie powinna się teraz denerwować, bowiem odbije się to na Natalce - zaczną się kolki, nieprzespane noce, brak pokarmu...Ech! Krakowianko, w wolnej chwili jeszcze raz poproszę o plakaty w sprawie wolontariuszy na pw, porozwieszam gdzie się da. Chyba że ktoś z Was ma, to prześlijcie proszę. A nasza kocia rodzinka wreszcie jutro się odrobacza razem z domowymi kotami i psem - całe 9 sztuk. Mają się dobrze, chociaż chętnie pozwiedzałyby cały dom. To jednak zbyt duże zagrożenie dla ich zdrowia, dlatego skazane są na jeden pokój. Bardzo się nudzą, zwłaszcza Karmi - kocia mama. Jutro po wet jedziemy na "wycieczkę" do mojej mamy. Może trochę się zmęczą.
  15. Gratulacje z domu dla labka. Pokazywałam zdjęcia Arji pewnemu Panu. Bardzo się spodobała, ale na następny dzień po obejrzeniu pojechał na 3-tygodniowe wczasy z wnuczką, więc nawet nie dzwonił pewnie. A po śmierci poprzedniego pupila widzę, że ma problemy z podjęciem decyzji. Zobaczymy po powrocie z wakacji. Mam nowego lokatora od dzisiaj - Kejsi znalazła pod blokiem w trawie królika. Miałam nadzieję, że komuś z balkonu wypadł, ogłoszenia rozwieszone i...............cisza. To jakiś koszmar:p. Już wszystkie pomieszczenia w domu mam zajęte, drzwi pozamykane (niektóre). Ja chyba zwariuję:placz:. TZ patrzy na nas z byka, czekam, kiedy wybuchnie....:-(:-(:-(:-(:-(. Nie mam nawet klatki dla niego/niej. Ech!!!!
  16. No, nareszcie! Niech teraz cała rodzinka odpoczywa. GRATULACJE!!! Życzenia z domu napiszę.
  17. [quote name='krakowianka.fr'] - dobre wiesci ze ludzie go juz kochaja - to podekscytowanie moze pochodzic z faktu, ze on jeszcze do konca nie wierzy, ze to jest jego, staly dom, za to nie mozna tego za dlugo tolerowac...(= nie nagradzac podniecenia) - za kotem moze biegac wlasnie z powodu tego, ze za kazda chec glaskania, glaski te dostaje, tj tak jak napisalas jest za bardzo pobudzany i jesli sie go teraz nie uspokoi to ta zabawa polegajaca na nie daniu spokoju kota (ktory automatycznie bedzie sie chowal), moze troche portwac warto byloby wziac kota na kolana albo na stol i kazac psiakowi sie polozyc i nie ruszac blisko stolu ale nie pod nim (stolem), tak aby kot sie poczul bezpiecznie, wtedy kot tez zacznie wychodzic sam, bo zrozumie, te pies nie jest ZAWSZE podekscytowany i czasem mozna przy nim pobyc pies za dobre zachowanie ma dostac oczywiscie smakolyk, zaczac trzeba od kilka sek i stopniowo czas zwiekszac powodzenia![/QUOTE] Fiordzik od samego początku był "niezłym bzikiem", zwłaszcza przy Iwoniam:cool3:. Wtedy myślałyśmy, że to ciąża jest powodem, bo przy nas już nie było takich zachowań, ale wczoraj podekscytowanie okazał Kejsi...kto wie, może będę babcią:evil_lol::mad:. Nie jest nagradzany głaskami, przynajmniej wiedzą, że tak ma być. Przy nas Się stosują do zaleceń. Z kotką dałyśmy na razie podobne rady, poza kolanami, ale to dobry sposób i przekażemy Izuli propozycję, chyba, że sama podczytuje. Dziękuję Krakowianko! Iwoniam dalej się męczy!!! Bidulka. Oby do szybkiego rozwiązania. [B]Wojtuś[/B], pisałam parę postów wcześniej o fantach na bazarek. Nie odezwałeś się:shake: do mnie.
  18. Iwonko, tak mi cię żal. Czekamy, martwimy się o Ciebie i dzidzi. Fiord... Ma się dobrze:loveu:. Jego zachowanie, na tyle, ile widziałyśmy, poprawiło się. Jest zakochany w Izuli i Panu - myślę, że z wzajemnością:lol:. Każde ich poruszenie to również jego poruszenie. Jest aktywny i bardzo wesoły. Nadal kocha człowieka, jak nic na świecie. Nadal okazuje to całym sobą. Nie marnuje czasu na spanie w dzień, nawet jak powieki należałoby podpierać zapałkami, to robi wszystko, żeby nie opadły. Prześmiesznie to wyglądało:evil_lol:. Goście w domu trochę za bardzo go pobudzają, ale to przecież takie ekscytujące, prawda? I wcale się nie boi, doprasza o głaski (troszkę jeszcze za mocno). Nie jest to jeszcze - tak myślę - etap całkowitego zaufania i wyluzowania, on chyba pilnuje człowieka, żeby mu nie zniknął, żeby nie został znów sam, jak kiedyś... To trochę potrwa. BARDZO ładnie reaguje na komendy, które etapami wprowadza się w życie i których ciąg dalszy nastąpi, a które mają na celu dojście do ideału - no, powiedzmy do poprawy tego co zbyt męczące, do zabawy i zadowolenia pieska i opiekunów. Idealny nie musi być, a widzimy, że i domek wybacza, że rozumie, że pracuje i nie czeka bezczynnie na efekty. Jednym słowem jest dobrze. Piszę dobrze, ponieważ nie usłyszałam jeszcze tego magicznego słowa/zdania: "nie oddamy go za żadne skarby". Chyba dopiero wtedy będziemy spokojne. Jest też zła wiadomość:-(, i tu zasięgniemy porady specjalisty (z którym pracowała Kejsi), ale wasze dobre rady również mile widziane, jeśli ktoś ma pomysł. Kotka, z którą mieszka Fiord nadal nie odważyła się na taki całkiem bezpośredni z nim kontakt. Boi się, trochę prycha, kiedy Fiord zbyt dużo się wg niej zbliży. Zaadoptowała szafki w kuchni i kiedy Fiord jest w domu prawie cały czas tam spędza. To nas bardzo martwi. Z moimi kotami Fiord żył w ogromnej przyjaźni, z Topikiem nawet powiedziałabym zrodziła się miłość, choć początki nie były łatwe. Nie jest to komfortowa sytuacja, tym bardziej, że jak wiecie mieszkanie malutkie, nie ma warunków na odosobnienie i nie o to chodzi:shake:. Cóż, próbujemy dalszych metod, poradzimy się, jak wspomniałam, czy odpowiednich. Poradzicie jakieś konkretne działania??
  19. Biorąc pod uwagę tempo akcji porodowej, to jeszcze ze trzy dni będziemy wszyscy rodzić. Tylko nas nie boli...
  20. Iwoniam, nie wygłupiaj się! Myślałam, że może już!!! Że 02-06 będziemy razem się cieszyły!!!! Do dzieła!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mam 3 minuty na razie na komp dla siebie. Krótko więc, u mnie są fanty na bazarek od [B]IZULA[/B] dla psinek. Co do odbioru ode mnie, pisz Wojtuś na PW kiedy możesz podjechać po to. Ja odpiszę, kiedy jestem w domku. Te fanty (nie wszystkie) wymagają przygotowania - prasowanie, odświeżenie. Niech to już zostanie na Twojej głowie Wojtuś. Na tą chwilę kończę, idę do kociej rodzinki. Dzisiaj działałam w ogródku i u mamy. Nie wiem, czy dam radę napisać o Fiordziku - jak nie to jutro rano na 100%. I tak Iwoniam najważniejsza. Ale dajesz czadu! I czuję co czujesz - wiesz co (sms).
  21. [quote name='barb']Ikusiu, daj znać jak będziesz coś więcej wiedzieć.[/QUOTE] Myślę, że powiedziałam wszystko, co mogę (???). Całą radość, z przekazania nam dobrych wiadomości pozostawmy TATUSIOWI, który, mam nadzieję, dojechał do Krakowa (właśnie przeczytałam sms - dojechał). Czekam z niecierpliwością jak długo będzie trzeba. Szkoda tylko, że kociaki nie dostaną jutro głasków od Iwoniam:cry:Doooobra dam im za nią sama. Ja i Kejsi 5 minut temu wróciłam do domu od Fiorda. Same, chłopak został i wygląda na to, że tak już zostanie:Cool!:. Jutro napiszę więcej, dzisiaj jeszcze muszę zająć się swoimi "dzieciakami" - pewnie od rana czekają na............kasę:help1:. A czasu nie było. No i będę rodziła (?) z Iwoniam, bo 20 lat temu, za niecałe 4 godz, przyszedł na świat mój Eryk. Kurcze, jakby to było wczoraj:niewiem:. Aż trudno uwierzyć!!! Może będziemy świętowały z Iwoniam urodziny dzieciaków w tym samym dniu???:BIG: Iwoniam, jesteśmy z tobą.
  22. Wdech-wydech, wdech-wydech, wdech-wydech, wdech-wydech, wdech-wydech, wdech-wydech:scream_3:.
  23. Lepiej nie dzwońcie do Iwoniam. Wspierajcie ją duchowo.
  24. [quote name='iwoniam']Ikusia - chyba Ci przywrócili net - super :) [B]Trzymajcie błagam was kciuki za Tunię..[/B][/QUOTE] To nie problemy z netem - to "życie":-(! Zresztą, na tym wątku chyba jakiś rekord Guinessa padnie. Jeden dzień bez zaglądania i tyle się dzieje, że nie nadążam. Godne podziwu. Za Tuniastą trzymam, aż palce bolą. I nie tylko za nią, za cały zwierzyniec, a szczególnie ten u Ciebie. Może maleństwo dlatego czeka, że za ciasno w domciu? Uwaga! Psinki u Iwoniam - do domków marsz!!!!! A jak nie "schudniesz" do soboty grubasku, to jestem od ok 16-17 w domu, lub niedziela przed południem. Co wolisz? Daj znać. Kocięta już duże, dopraszają się głasków, przytulania, zainteresowania. Potrzeba sporo rąk i czasu, żeby tą szóstkę zaspokoić:lol:. Za miesiąc będą nie do poznania, tak jak Gufiś. Chociaż....w sercu....ty wiesz. Wszyscy wiecie! W przyszłym tygodniu pierwszy raz się odrobaczamy - niestety, robale są, Karmi (kocia mama) zamiast przybierać na wadze na frykasach, jakie dostaje, spadła tyle, ile na początku przytyła. Robactwo z niej wychodzi. Dzieciaki jednak jeszcze za małe na taką truciznę. W poniedziałek mają miesięczne "urodziny". Acha, kapusta pomogła:multi:! Zaczynam wierzyć w medycynę naturalną. Ale na mnie jakoś nie działa:shake:. [/QUOTE][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/misc/quote_icon.png[/IMG] Zamieszczone przez [B]Malgoska[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=19168090#post19168090"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/buttons/viewpost-right.png[/IMG][/URL] ja mogę zrobić bazarek ale nie mam za bardzo z czego, więc jak cos macie to mogę podjechać odebrać i zrobić.[/QUOTE] Małgośka, z Krakowa też? Skąd jesteś. Wszystkich pozostałych pozdrawiam gorąco. Ps. Radzia - cudowna przemiana!
  25. [quote name='iwoniam'] [URL="http://www.flickr.com/photos/maciek6778/7301341318/"][IMG]http://farm9.staticflickr.com/8160/7301341318_935aa8cd05.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.flickr.com/photos/maciek6778/7301341318/"]Tunia (7)[/URL] by [URL="http://www.flickr.com/people/maciek6778/"]Maciek6778[/URL], on Flickr[/QUOTE] Tunia nie dosyć, że piękna, to jeszcze mądra, gazety czyta:lol:. Mmd, wiem co czujesz, jakie spustoszenie w naszych sercach wywołuje powrót podopiecznego. Może dobrze, że tak się stało? Nie każdy jak widać ma serce, ma cierpliwość, ma ochotę, ma czas... Nie każdy potrafi dać siebie, niektórzy chcą tylko brać to, co daje piesio czy kotek i do tego wybiórczo, tylko to co dobre. A gdzie sztuka akceptacji i tolerancji? Zrozumienia? Trzymaj sie! Mamy szczeniaków tak bardzo byłoby szkoda, gdyby trafiła do schronu! Wojtuś, dałeś jej szansę, nie poddawaj się. Poszukam "na strychu" i też coś przekażę na bazarek, jeśli się na to zdecydujesz. Iwoniam, mam na wydaniu koc i kołdrę - do Twojej dyspozycji. Będę też miała prawdopodobnie karmę dla piesków (99%). Nie wiem ile i jaką, tylko muszę po nią podjechać, a ostatnio kiepsko z czasem. Ale będzie w przyszłym tygodniu. Krakowianko, poproszę o plakaty na pw, porozwieszam w kilku miejscach. Mój adres masz.
×
×
  • Create New...