Jump to content
Dogomania

rudynpm

Members
  • Posts

    920
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rudynpm

  1. O rany Kama, ale Ty jesteś błyskawica:) Wielki szacun, jak to mawia młodzież;) Z Władziem jedziemy do lekarza jutra. Tzn. do ogólnego. Okulistę będę mu umawiała na przyszły tydzień. Przepraszam za nędzną jakość zdjęć, ale niestety aparat fot. w naprawie i do dyspozycji mam tylko aparat w telefonie. Ale coś tam widać. Zdjęcia z domu też będą, ale neistety później, bo robienie komórką w domu, to w ogóle masakra. Władzio się boi i szuka wsparcia. [IMG]http://img89.imageshack.us/img89/8510/dsc0119fe.jpg[/IMG] [IMG]http://img546.imageshack.us/img546/3407/dsc0126ja.jpg[/IMG] Już trochę bardziej śmiały. [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/3231/dsc0164zqn.jpg[/IMG] Jestem fantastycznym psem. Załatwiam się na dworze:) [IMG]http://img203.imageshack.us/img203/2371/dsc0106tl.jpg[/IMG] Władzio chętnie podaje łapkę, bo widzi jak nas to cieszy:) [IMG]http://img194.imageshack.us/img194/8749/dsc0140we.jpg[/IMG]
  2. Będą, będą:) już to wiem. Tylko, żeby TE LUDZIE;) nie były takie wystraszone. Wychodzimy na chwilę na podwórko, w celach wiadomych. Władzio wychodzi na własnych łapkach. Potem na podwórku podchodzi, wtula łepek w moje nogi i tak czeka cały się trzęsąc. To przechodzimy powolutku kilka kroków, ja się zatrzymuje i mam znów Władzia przylepkę. Nie udało się jeszcze zrobić nic na podwórku, ale może chłopak sie odstresuje i wszystko puści. Z fajnych rzeczy: Władzio potrafi i chętnie podaje łapkę i jest bardzo wzruszający, ładnie je, zaczyna wstawać i trochę do nas zagląda.
  3. Z Władzia będą ludzie:) Macha ogonem. Jeszcze nieśmiało, ale jednak. Podszedł dzisiaj, dał się pogłaskać. Kiedy chciałam go podnieść, bo zsiusiał się na podłogę i stał w tej kałuży, to zrobił kupę ze strachu:( Ja wiem, że nie ma co cudów oczekiwać po dobie pobytu, ale to fajny piesek, choc tak bardzo skrzywdzony. Nawet nie chcę myśleć, co on musiał przejść z reki człowieka, że tak reaguje.
  4. [COLOR=#333333][FONT=lucida grande]Władzio na razie udaje, że go nie ma. Na prawdę jest bardzo zmarnowany. Chudy, wystraszony i wyniszczony. Jedno dobre, że je i pije. Dzisiaj obejrzałam go dokładniej i przeżyłam SZOK! To nie jest wiekowy pies. On może mieć 7-8 lat!!! Zęby w dobrym stanie, pościerane, ale mocne jeszcze-bez kamienia. Oczy zapadnięte, ale nie widać, żeby były mętne, mocno zaropiałe. Oczywiście nie jestem lekarzem, ale myślę, że jeżeli oprócz wyniszczenia nic mu nie dolega, to będzie cieszył się życiem. Władzio jest łagodny. Dał się obejrzeć, dał zajrzeć w mordkę, uszy i ogólnie się potarmosić. Do innych psów na razie bez zbytniego zainteresowania, ale i bez agresji. Ma sierść w bardzo złym stanie, do tego zakurzony i miejscami wyłysiały. Zaraz poszukam mu kubraczek i wyniosę na chwilę na dwór. Pewnie się zestresuje, ale mam nadzieję, że po kilku razach, jak zobaczy, że wracamy i nic się nie dzieje, to zacznie się otwierać.[/FONT][/COLOR]
  5. Dziękuję pięknie, że jesteście z tym biedakiem. Jutro postaram się zrobić mu zdjęcia. Dzisiaj wniosłam go do domu, położyłam mu kocyk, a on zaległ. Nie chce chodzić, ale na szczęście zjadł miseczkę suchego i wypił wodę. Jest bardzo biedny. Smutny, przestraszony. Obserwuje nas, ale nie przejawia chęci do kontaktu. Poczekamy, zobaczymy:)
  6. A my czekamy na przyjazd Władzia. Mamy małe przetasowanie. Krecik jedzie do Warszawy, a jego miejsce zajmie Władzio.
  7. Mówiąc o wyciszeniu miałam na myśli spadek zainteresowania sukami w cieczce. Przecież po tym zabiegu pies nie zamieni się w kłodę drewna. Tak samo, jak ja mogę obalić mit o tyciu. Mój pies je tyle, ile wcześniej i nie tyje. Ale pisać tak nie zamierzam, ponieważ wiem, że niektóre psy tyją po kastracji. A każdy przypadek jest inny.
  8. Kastracji nie ma co się bać. Zbadaj psiaka, czy może być poddany narkozie. Sam zabieg nie jest skomplikowany. Twój pies stopniowo się wyciszy, a Ty nie będziesz miała zmartwień z powodu chorób Twojego ulubieńca.
  9. [quote name='danal1983']jak się dzisiaj maja sprawy Władzia? Kiedy jedzie do dt?[/QUOTE] Z tego, co rozmawiałam z Kamą, to Władzio przyjedzie do mnie jutro. Potem na szybko weterynarz, badania krwi i Dr Garncarz. Mam nadzieję, że szybko rozbryka się nam Władzio tak jak Krecik. [IMG]http://img855.imageshack.us/img855/9506/dsc0079wh.jpg[/IMG] Tylko Krecik nie jest zagłodzony.
  10. Jeśli będzie potrzeba i nie będzie innej opcji, to ja mogę go przewieźć.
  11. Sytuacja jest na razie żadna. Nie mogę znaleźć nikogo, kto przeprowadzi wizytę. Rozmawiałam z Kasią i już mówię na czym polega problem. W potencjalnym domu sa koty wychodzące. Obawiam się, że Harry będzie je gonił na dworze, ale Pani powiedziała, że nie ma problemu. Do tego Pani powiedziała, że Harry może mieszkać w budzie, albo jeśli się w niej źle będzie czuł, to w domu. Dlatego chciałabym znaleźć kogoś, kto rzetelnie stwierdzi, jak to będzie z tym faktycznym miejscem, gdzie będzie mieszkał Harry. Nie bardzo wyobrażam sobie sytuację, kiedy koty nie będą wracały do domu, kiedy Harry będzie na podwórku i nie wyobrażam sobie Harrego w budzie po pół roku mieszkania w domu.
  12. Wczoraj w ogóle był dzień cudów i wszystkie psy pokazały CZARNE;) strony charrakterków. Ale to tak zwykle bywa jak są goście. Tak, to Klara nie sika. Ale cholernica się z niej robi, oj robi!
  13. Wiem, wiem o tym taks. Może łatwiej będzie o słomę tam, na miejscu. Tylko co z transportem. Ja będę próbowała kołować (w sensie zaopatrywać się/kupować) słomę przez gospodarzy, którzy przyjeżdżają do nas na targ. Może któryś ma w stodole te mniejsze kostki, przywiezie i wtedy kupię więcej. Może ktoś będzie jechał na Szydłowiec, zabierze. Może nie trzeba będzie zmieniać, bo ktoś go przygarnie. Ja wiem, że najłatwiej robić coś cudzymi rękami, ale ja wiem, co się dzieje w Szydłowcu.
  14. I jeszcze napchać mu budę słomą. Jemu pewnie jest zimno, więc to też osłabia jego organizm.
  15. No właśnie tez mi to do głowy przyszło, ale pomimo, że nie podejrzewam naszego Pana Doktora o taka fuszerkę, to wolałam zadzwonić. Ponoć tak się zdarza, ale wypytam, poczytam. Wydaje mi się, że to za sprawą hormonów coś w organizmie szaleje, ale wolę się najpierw doedukować, bo może głupoty piszę:) Edit: Znalazłam takie coś: ...[COLOR=#000000][FONT=Lucida Grande]Syndrom tzw. trzeciego jajnika to wyjątkowa sytuacja, jaka zdarza się czasami u suk i kotek. Nie do końca wiadomo, co jest tego przyczyną, ale zdarza się, że mimo sterylizacji u suki pojawiają się objawy cieczki. Zjawisko to nie jest skutkiem niedbałości chirurga, który czegoś tam nie usunął, jak często uważają właściciele zwierząt. Podejrzewa się, że przyczyną jest występowanie u niektórych suk, gdzieś w jamie brzusznej mikroskopijnej ilości takich samych komórek, jak te, które znajdują się w jajnikach. Komórki te produkują estrogeny i wywołują w ten sposób cieczkę, po której może wystąpić ciąża urojona. Mimo objawów cieczki, suki są bezpłodne i nie ma żadnej możliwości, aby zaszły w ciążę..." [/FONT][/COLOR] źródło: [url]http://www.fundacja-ast.pl/forum/viewtopic.php?f=20&t=873[/url] [COLOR=#000000][FONT=Lucida Grande]Nie ma możliwości odnalezienia i usunięcia tego "trzeciego jajnika", dlatego jedynym sposobem na powstrzymanie cieczki u takich suk jest podawanie preparatów hormonalnych.[/FONT][/COLOR]
  16. [quote name='kama210']ale co z tą niby cieczką ? jak to się objawia ? ????????????[/QUOTE] Normalnie:) Jak cieczka. Wszystko napuchnięte, jest wyciek. Do tego psi panowie (też ciachnięci) się do niej sadzą;) Tez nas to zaniepokoił i dlatego dzwoniłam do lekarza.
  17. Straszna bida. Dobrze zrobił, ze obrzydliwca ugryzł.
  18. [quote name='kama210']WERSJA ROBOCZA tekstu klary do ogłoszeń .. to na czerwono do uzupełnienia .. bardzo prosze o poprawki i sugestie ..[B] co kilka głów to nie jedna ..[/B] [B]TYTUŁ:[/B] Klara – piękna, nieśmiała, wrażliwa- szuka odpowiedzialnych opiekunów -[COLOR=#ff0000] DOBRY ???CZY JAKIŚ INNY ??????? [/COLOR] Klara to sunia która została już raz skrzywdzona przez człowieka . Bała się się ludzi, sztywniała na widok ręki człowieka, kuliła się ze strachu. Co przeżyła NIE WIEMY … Dostała szansę na odzyskanie wiary że człowiek to nie samo zło . Została umieszczona w domu tymczasowym gdzie zaczęła odzyskiwać zaufanie do człowieka. Klara obecnie przebywa w Pruszkowie pod Warszawą - mieszka w domu z dorosłymi i dwójką dzieci . Nauczona czystości , nie niszczy w domu . UWIELBIA DZIECI - jest dla nich delikatna, oczywiście jeżeli dzieci są też nauczone odpowiedniego podejścia do psa. Do ludzi których zna już dłuższy czas jest cudowną sunią - spokojna, oddana , przyjacielska .. szuka kontaktu z człowiekiem . Do obcych ostrożna i nieufna - ale NIE WYKAZUJE ŻADNEJ AGRESJI - po prostu nie wie czy może zaufać – i dlatego właśnie szukamy dla Klary odpowiedzialnego opiekuna, który będzie kontynuować ten proces budowania zaufania do ludzi i wykaże się cierpliwością i zrozumieniem . Istnieje możliwość wcześniejszego poznania Klary .. Pruszków koło Warszawy Klara obecnie ma stały kontakt z innymi psami i kotami . [COLOR=#ff3333][B]Stosunek do psów- pozytywny, ale przejawia chęć dominowania. [/B][/COLOR] [COLOR=#ff3333][B]Stosunek do kotów - pozytywny, choć czasami potrafi pogonić.[/B][/COLOR] Jeżeli jesteś gotowy podjąć się opieki nad Klarą dając jej dom , [COLOR=#ff8c00]zaakceptować te je ” strachy”[/COLOR] ???????????, jesteś cierpliwy i wyrozumiały ...ZADZWON .. Klara jest odrobaczona, zaszczepiona, wysterylizowana . Wiek – [COLOR=#dc2300][B]1,5 roku [/B][/COLOR] Wielkość- do kolana, drobnej budowy , [COLOR=#ff3333][B]waga ok. 17 kg .[/B][/COLOR] [COLOR=#000000]Kontakt[/COLOR] [COLOR=#000000]Kamila 604 322 515[/COLOR] [COLOR=#000000]Anita 692 407 681[/COLOR] [EMAIL="bezdomne.szydlowiec@wp.pl"][COLOR=#000000]bezdomne.szydlowiec@wp.pl[/COLOR][/EMAIL] [COLOR=#000000]ODDANIE psa to ADOPCJA , która poprzedzona jest wizytą przedadopcyjną i podpisaniem umowy adopcyjnej z Fundacją . Istnieje możliwość transportu psa /partycypacja w kosztach/ [/COLOR][/QUOTE] Kamila, przepraszam, że dopiero dzisiaj. Moim zdaniem tekst dobry. Klara dzisiaj pokazała, że jest małą wredotą, a na dodatek nasikała w domu:crazyeye: Poza tym ma coś na kształt cieczki, chociaż jest wysterylizowana. Dzwoniłam do lekarza. Takie coś może się zdarzyć.
  19. Czyli w końcu Harry się najadł. Jak przyjechał do nas jadł praktycznie bez umiaru. Ile mu się nie dało, to z apetytem wcinał. Martwi mnie tylko ta agresja. Moje psy tez wyglądają jak krwiożercze potwory do momentu, kiedy ktoś wejdzie na podwórko. Mam nadzieję, że uda się wypracować, żeby nie rzucał się na Waszych gości.
  20. Był. Własnie jestem na etapie szukania kogoś do wizyta p/a. Po rozmowie miałam trochę wątpliwości. Jak okaże się ok, to Harry jedzie do domu:)
  21. Współczuję odejścia Bugiego. Udostępniałam jego plakacik na fb. Miałam nadzieję, że cała sprawa będzie miała inne zakończenie:(. Nie zadręczaj się Kakadu. Od razu ruszyliście na poszukiwania.
  22. Klara ma się dobrze, ale niestety im jest pewniejsza siebie tym większe rosną jej rogi. Teraz podgryza Adę-druga sunię z Szydłowca. W domu jest ok, ale podczas ganiania po dworze Klara z charkotem rzuca się na kark Adzie.Zwracam jej uwagę, odwracam jej zainteresowanie poszarpania innego psa. Do tego Klara zgubiła obrożę. Wyszliśmy na podwórko. Klara była ubrana;) a jak wracaliśmy to juz golas.
  23. Jasne, DONko. Pogadałam dzisiaj z Jolą i chyba sytuacja Igora jest opanowana. Trzymam kciuki, żeby było ok.
×
×
  • Create New...