Jump to content
Dogomania

rudynpm

Members
  • Posts

    920
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by rudynpm

  1. Aimez_moi, dzieki za pamięć, ale ja sie niepokoję, bo prawie wszyscy zapomnieli o Władysławie. A ja nie mam już weny, co pisać, bo Władek fajnie się otwiera, dzisiaj Paniom z Ostatniej Szansy w końcu się pokazał. Bo oczywiście była akcja-"jestę konarem", czyli leżymy i nawet nie spojrzymy na Panią Agnieszkę, co chce mnie sfocić. Pani Agnieszka nie żywiła żadnej urazy do Władzia i przyjedzie, przy okazji go sfocić przy świetle dziennym. Władzio radosnie gania koty, robi się coraz bardziej pewny siebie. Nie zapominajcie o Władziu!
  2. Dziękujemy i też pozdrawiamy. Władzio z dzisiaj: [IMG]http://img812.imageshack.us/img812/2103/57400975.jpg[/IMG] [IMG]http://img560.imageshack.us/img560/2228/19853443.jpg[/IMG]
  3. [SIZE=3][FONT=arial][COLOR=#333333]Władysław Wspaniały spędził Wigilię w Warszawie. Wrażeń miał co nie miara. Oprócz jazdy samochodem, Władzio musiał się zmierzyć z wejściem do klatki w bloku, potem jazda windą, nowi ludzie i nowe miejsce. Nie napiszę, że wszystko znosił, ze stoickim spokojem, ale poradził sobie. Winda przestała być straszna po trzecim zapoznaniu. Władzio w końcu się wyluzował i przyszedł do nas-całą Wigilię przeleżał przytulony do naszych nóg. Sąsiadka, która nas spotkała na spacerze też od razu stwierdziła, że Władzio to biedny staruszek. Bardzo była zdziwiona, że to pies dorosły, wcale nie stary, tylko bardzo zniszczony. Niestety Władzio reaguje na jazdę samochodem wymiotami.[/COLOR][/FONT][/SIZE]
  4. No śmieszny jest kombinator. Spanie na pufie, to mało:) Władzio pakuje się w nocy do łóżka.;) Wychodzimy na kilka krótkich spacerów, ale psy szybko chcą wracać do domu. Siedzimy w domu i się grzejemy. Władzio jedzie z nami na Wigilię do Warszawy. Całe Święta spędzimy w domu.
  5. @matkaklary, co mówiła Klara patrząc w lustro i co lustro mówiło do Klary? Ha!:) Na pewno będzie Wam dobrze:) Pozdrawiam, jako, na razie, jednoosobowa ekipa forum. Monika (+Robert i Leon):)
  6. Własnie rozmawiałam z Panią Grażyną. :) Wiadomości są super! Klara i Pani Grażyna radzą Sobie fantastycznie:) Wysłałam Pani Grażynie wątek Klary...:)
  7. Dobrze:) Gania kota i potrafi się wyszczerzyć do innych psów, ale skoro musiał walczyć na ulicy, to szybko się nie oduczy takich zachowań.
  8. Pewnie, że tęskno. Zawsze smutno, kiedy psiak idzie do innego domu.
  9. Już jestesmy po wizycie u okulisty. Doktor Garncarz powiedział, ze mam się odczepić od oczu Władzia, bo on daje psu max. 6 lat. Zero zaćmy, a jedynie zabliźniona rozerwana dolna powieka. Zrosło to się niefajnie i teraz podrażnia gałkę oczną. Pan Doktor powiedział, że ropienie to też efekt też drażniącej powieki. Władzio dostał dwa rodzaje kropli i potem będzie musiał przyjmować sztuczne łzy, żeby nie było tarcia o oko.
  10. No to Klara w domu. Przedtem pojechaliśmy do lekarza, gdzie została zaczipowana. Paskuda chciała ugryźć Pana Doktora. U Pani Grażyny czekał na nia makaron i smaczki. I parówki;) Wyszliśmy po cichutku, bo nie chcieliśmy robić zamieszania. Myślę, że będzie miała dobrze. Pani Grażyna kupiła jej fajne szeleczki. Jak wracaliśmy, miałam telefon, że Klara przegląda się w lustrze i robi śmieszne miny:)
  11. Już czeka:) I Pani Grażyna już dzwoniła.
  12. Pikola, kochana te fotki, to tak, na prawdę dla Ciebie, bo Ty zaczęłaś wątek Władka:) A Władzio wg. wskazań weta ma 6 do 7 lat! A na łóżku, na czerwonym kocu, Władzio dochodzi do siebie po kąpieli.
  13. [quote name='kakadu']jak przechodzę niedaleko miejsca, gdzie bugiś umarł to dziękuję opatrzności, że pozwoliła nam go znaleźć, że teraz nie pada na niego ten mokry śnieg; że nie musi czekać do wiosny, żeby ktoś sie na niego natknął... trudno by było wtedy dojść kiedy umarł i nie byłoby możliwości sprawdzenia przyczyny śmierci; to strasznie czerpać pocieszenie z takich rzeczy...[/QUOTE] Przepraszam, że piszę po raz kolejny, a nigdy nie miałyśmy nic wspólnego, oprócz straty zaginionego psa. Ja nie odnalazłam swojego psa NIGDY. I dlatego zazdroszczę Tobie, że wiesz, co jest z Buginkiem. Szanuję Twój ból i stratę. Ale ja już 4 lata się bujam z moim zaginionym psem. Kilkaset ogłoszeń i nic. I kolejna zima, i strach:shake:
  14. Jutro podam Pani Grażynie link do wątku:)
  15. [quote name='malagos']Zadzwoniła do mnie pani Grażyna z wiadomoscią, ze została wybrana na pańcię Klary :) Ile radości w głosie, dumy z wygranego castingu, ile opowiadania o suni, jak była z wizytą, ile planów na przyszłość - aż obie się rozświergotałysmy na całego. Poprosiłam, jak zwykle, o rozpropagowanie wśród sąsiadów i znajomych idei domów tymczasowych, adopcji psów, nie kupowania itp.[/QUOTE] A Kama dzisiaj mi wymawiała, że jak my z Panią Grażyną się zgadamy, to się dodzwonić nie można:) A ja mierzyłam Klarunię na potrzebę nowych szelek, na stelaż do misek:) A Kama mówi, że ja jestem trajkotka;) Jutro ok. 20.00 Klarunia ląduje w domu u Pani Grażyny:) Łiiiiiiiiiiiii
  16. [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/1386/30812188.jpg[/IMG] [IMG]http://img834.imageshack.us/img834/7207/44541598.jpg[/IMG] [IMG]http://img203.imageshack.us/img203/8818/85488072.jpg[/IMG] Władzio pierniczy, na podłodze spać nie lubi:) Jutro mamy wizytę u Doktora Garncarza.
  17. Śliczna jest Milusia-to prawda!
  18. Jutro siadam, wgrywam fotki Władzia. Proszę nie bić, że nie ma częstych informacji o Władziu. Chociaż może potrzeba jakiegoś kopa na rozpęd;) A Władzio na prawdę się rozkokosił. Wyłażą mu te czochry z pupy, więc wygląda lepiej. Apetyt ma niesamowity. Jak go zganiam z łóżka, to mówię, Władzio złaź, już! A on robi smutną minę i podaje jedną łapkę, potem drugą, albo dwiema prosi: Nie wyganiaj, nie wygaaaniaj:) I jeszcze z ostatniej chwili: Władzio chodzi po działce bez smyczy. Chodzi, to za dużo powiedziane. Zrobi co swoje, a potem koczuje przy drzwiach. Pogodę mamy paskudną, więc i psom nie chce się spacerować.
  19. Oj burza mózgów była. Telefony siadały, bo baterie nie wytrzymywały natężenia rozmów. Myślę, że Klara będzie miała cudownie. Widziałam koty Pani Grażyny, zdjęcia jej suni (*). Jutro mierzymy się pod katem zakupu szelek, a potem Klara pojedzie do Warszawy do nowego domu, ale pewnie najpierw będzie towarzyszyła Władziowi w wizycie u okulisty.
  20. [quote name='kabaja']Pewnie nie był to dom dla Harrutka ,ale może warto wyciągnąć wnioski ,bo okazało ,że dużo czasu może zająć nam szukanie osób do wizyty pa. Czy ewentualnie rudynpm w takiej sytuacji możesz od razu wkleic tutaj taką prośbe ,bo myślę ,że razem jakoś szybciej nam pójdzie kogoś znaleźć /każdy jakoś kojarzy osoby z dogo i czym nas więcej tym większa szansa /. Harruteuś gdzie ten twój ludź ?[/QUOTE] Kabaja, oczywiście, tylko na niewiele by to się zdało, bo Pani już po 2 dniach miała psa. Harry bardzo fajny, jak zwykle z resztą. Śpi na fotelu, jest grzeczny, nic mu nie dolega. Bardzo ladnie bawi się z psami. Ostatnio dwa szczeniaki mu na głowie siedziały, a on był cierpliwy. Leżał w pozycji Sfinksa, a maluchy szalały:)
  21. Budrysku, Teddy dożył swojego wieku. Kiedy ta psina trafiła do mnie, to on już był u schyłku życia.
  22. Teddy (*) Lekarz podejrzewa, że odejście Teddiego mógł przyśpieszyć wylew krwi do mózgu. Teddy nie bardzo chciał wczoraj jeść i pić. Poiłam go strzykawką, ugotowałam mu ryżu z mięsem, bo myślałam, że może chwilowo ma dość suchego, ale też nie chciał. Umarł bardzo spokojnie i cichutko. Wydaje mi się, że nie cierpiał. Jestem pełna podziwu, że dzięki zainteresowaniu tylu osób Teddiemu zostało darowane 1,5 roku życia i to na dodatek po takich tragicznych przejściach. Jest mi bardzo przykro z powodu jego odejścia. Był bardzo rozczulający z tą przechyloną główką. Śpij spokojnie piesku.
  23. Tak, jak Kama pisała, Klara ma szansę na dom. Dzisiaj, albo jutro przyjeżdżają do Klary państwo z miejscowości koło mnie, natomiast w sobotę planujemy wypad do Warszawy w celu zapoznania z kolejnym chetnym domem. Klara jest nieśmiała, a nie bojaźliwa:) U nas trzęsie całym stadem, więc raczej strachu nie czuje. Rzeczywiście nie jest wylewna do obcych, ale myslę, że to zmieni się w nowym domu. Nie ukrywajmy, nie wiemy, co dokładnie spotkało Klarę przed pobytem w PP w Szydłowcu. Z resztą to młoda sunia, więc może tak reagować na nieznane jej sytuacje. Z pozytywów. Klara ładnie chodzi na smyczy. Nie panikuje, gdy idą koło niej ludzie-nawet obcy, spina się w momencie, kiedy zaczynają do niej mówić, zaczepiać. Nie robi na niej nawet wrażenia sygnał przejeżdżającej kolejki, a ta porządnie ryczy. Moim zdaniem Klara się odnajdzie i przystosuje.
  24. Hej, przepraszam, że ostatnio nieczęsto zaglądam, ale nawarstwiło mi się zajęć. Sprawa z potencjalnym domem dla Harrego się wyjaśniła. Dzisiaj udało mi się dodzwonić do Pani. Przyznam się szczerze, że szczęka mi opadła. Pomimo tego, że pani była uświadomiona, że pies bez wizyty pa do domu nie pójdzie i może minąć kilka dni zanim nie znajdzie się ktoś do przeprowadzenia takiej wizyty, to dwa dni po naszej rozmowie adoptowała innego psiaka ze schroniska. To wyjaśnia dlaczego nie odezwała się w ogóle. Jest mi przykro, że Harry bez domu, ale dlatego starałam się znaleźć kogoś, kto sumiennie sprawdzi ten dom, bo zmroziło mnie, że pani zaproponowała budę. Postaram się wstawić zdjęcia, ale mam zepsuty aparat, a te z komórki są nędzne.
×
×
  • Create New...