Jump to content
Dogomania

N&N

Members
  • Posts

    392
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by N&N

  1. [B]Zootechniczka[/B], a koleżanka? Przyjaciółka? Rodzina? Znajoma z "psiego" spaceru? Ja w tym roku miałam dwie komunie w rodzinie (i nie było możliwości zabrania psa). Zostawiałam małą u (bardzo) zaprzyjaźnionej sąsiadki, takiej z małym, miłym i uroczym pieskiem. Moja "psia" była zachwycona możliwością zabaw cały dzień bez ograniczeń typu "wracamy do domu". :razz: Wyjadła wszystko co mieli, wybawiła się, wróciła do domu i "padła". Spała całą noc :-D Nawet nie drgnęła....
  2. Ale fajny Niuniuś! :loveu: Jest coraz piękniejszy. Wyrósł. Pilnuj go w Warszawie [B]Panbazyl[/B], bo do domu wrócisz z jednym piesem. :cool3:
  3. Niby jest zakaz, a na terenie wystawy (ostatniej w Lublinie) widziałam najprawdziwszego ratlerka ....... i szczeniaki ratlerka (na sprzedaż). Nikt tak rygorystycznie nie kontroluje, czy pies został zgłoszony. Od nas chcieli tylko świadectwo szczepienia na wściekliznę. :-)
  4. [quote name='anorektyczna.nerka']Szukam transportu z lubelskiego, jedna osoba bez psa, dokładam się do paliwa ;>[/QUOTE] Ajć! Jedziemy w 3 osoby i na 3 klatki (w tym jedna duża). Niestety, nie zmieści się nikt więcej. Nawet dziecko. :-( Przykro mi. Mam nadzieję [B]anorektyczna.nerka[/B], że uda Ci się znaleźć transport. :-) Zaraz wyślę PW. Coś wymyślimy. ;-)
  5. Czekamy na wieści... :-)
  6. [B]shrek[/B], zapraszamy. :-) Zamierzamy "przytulić się" do namiotu [B]Panabazyla[/B]. :diabloti: :evil_lol: Z tego co widziałam, nasz ring to dwunastka. Rozkład będzie taki sam jak na kwietniowej wystawie? Skąd macie info? Przed nami ma być sporo piesków ( 28 ). Chyba przyjedziemy na 10.00. To bardzo męczące czekać tak długo na ocenę na słońcu. :roll: Zaczynam "łapać" o co w tym wszystkim chodzi :cool3: (chyba). Zobaczymy w niedzielę.:cool1:
  7. Ogarek fajniusi. Poszedł "w masę" czy mi się tylko wydaje? I wzrostowo "goni" laby. :-) Wcześniej miał takie słodkie, grubaśne i za długie łapki :-D był jak "bocian" :lol: Czarny Panbazyl rewelacyjny :loveu: Pozdrawiam :-)
  8. [B]Panbazyl[/B], on Ci zrobił przysługę. Oznaczył teren, żeby mu się obce psy nie pałętały po domku :diabloti: :evil_lol: Dzielny dzieciak. :p [I]P.S. Rany, jak to miło, że Wendy jest już dorosła, mądra i wszystko wie[/I] :razz: .....
  9. [quote name='LadyS']Z alergią uważaj - często uczula nie sierść, a białko zawarte w skórze i w ślinie. W takiej sytuacji radziłabym odwiedzić najpierw hodowlę - jak nie wystąpi reakcja, to ryzyko, ze ogóle się pojawi, jest znacznie niższe.[/QUOTE][B] LasyS[/B] ma rację. Do tego jeśli mogę coś dodać od siebie. Mam dziecko z alergią pokarmową. I o ile na początku nie wykazywało objawów uczulenia na wiele rzeczy, to po długtrwałym kontakcie uczulało się. Poczytaj proszę o tzw. "marszu alergicznym". :-( No i ja od razu zrezygnowałabym z takiego pseudohodowcy (bo rodowód to nie wszystko, to zaledwie wstęp do dobrej hodowli). Pozdrawiam :-)
  10. Będą nowe foty! :multi: No to czekamy....:razz:
  11. Oooo, przedłużyli termin zgłoszeń. Zawsze tak przedłużają? W Radomiu też przedłużali. Czyli nie ma co się spieszyć z zapisywaniem, bo i tak się zdąży? :eviltong:
  12. [B]Panbazyl[/B], od kiedy dzieci mogą zacząć wystawiać? Synek nie chciałby spróbować w konkurencji "Młodego Prezentera"? Ogórek rewelacja :loveu::loveu:(zwłaszcza jak tak słodko śpi). Maluch ma niby 3 m-ce, a jest przeogromniasty! I przekochany! :loveu: Fajnie będzie zobaczyć Was na wystawie w Lublinie. Tylko pasowałoby zapisać "dzieciaka". :razz: :cool1: [I](mówiłam o swoim).[/I] Pozdrawiam, A. :-)
  13. [B]Panbazyl,[/B] serdecznie gratuluję sukcesów wystawowych (to wcale nie takie łatwe jak się wydaje). Było bardzo miło Cię poznać. Synek uroczy, psy wspaniałe. Oba mięciutkie, puchate i grubiutkie. Mały bardzo dzielny (nie dał się mojej :lol: ). Pozdrawiam :-) i do zobaczenia w Lublinie....
  14. [quote name='panbazyl']to co mnie w tym ogarze ujęło to jego sierść - jest niesamowita :) Taka do zagłaskania :) No i jego spokój i śpiochowatość (to pies który potrafi spać w każdym miejscu :) )[/QUOTE] Do zagłaskania powiadasz? :cool3: To weź go ze sobą do Radomia w niedzielę.... :evil_lol: Może uda nam się spotkać. :diabloti:
  15. Ale fajnie zaczyna się zmieniać. Wydłużyły mu się łapki i urosły uszka :-) Och, Słodziak nie z tej ziemi :loveu:
  16. Słodziaczek!:loveu: Uwielbiam "osłowate" :diabloti: (czyt. zrównoważone :cool1:) psy.
  17. N&N

    KWPR Radom - 20.05.

    Zapisałam Małą :-)
  18. [B]catherine31[/B], a sunia nie ma tatuażu, albo chipa? Wygląda na pinczera miniaturowego. Może w ten sposób udałoby się dotrzeć do hodowcy i właściciela? Maleńka jest Śliczna. :loveu: Pisz co u małej. Czekamy na dobre wieści. :-) Pozdrawiam, A.
  19. [quote name='panbazyl']e tam, psiarzy się nie boję :) , chyba, że jakis nieteges, co to ciumkaja i tiutają - ale takich prawie nie znam.[/QUOTE] :lol: :lol: A ja miałam to "szczęście" i poznałam. Tylko nie wiedziałam jak to nazwać i sklasyfikować. Na początku było nawet zabawnie. Ciumkanie, tiutanie, niuniusianie, jęczliwo-płaczliwo-skamlący głosik, różowe sweterki w słitaśne misiaczki (teraz tylko koszulki) i upierdliwe, konsekwentne dokarmianie mi psa kolorowym, suchym paskudztwem :angryy: (a potem sensacje żołądkowe u Młodej). :shake: Teraz omijam "Pańcię" szerokim łukiem, ale i tak potrafi nas dopaść, zmienić trasę (czasem dopaść biegiem, bo pewnie jej nie zauważyłam, skoro ominęłam :roll: ) i podnieść ciśnienie (oj, bo ona tak słodko skacze, tak prosi, tylko troszeczkę, nie zaszkodzi, to jest bardzo dobre - i pakuje w psa kolejne garści świństw). Staram się być naprawdę asertywna, wręcz dobitna, ale nie działa. Nawet własny pies "Niuni-Pańciuni" przed nią zwiewa. :lol: Jeszcze trochę i moje dobre wychowanie zostawię w domu. :diabloti: Dołączam się do próśb o fotki małego Ogarka (jak tylko księgowa odda lapka). :-) Szczepcie się, szczepcie. :-) Maluch będzie bezpieczniejszy (a i Ty spokojniejsza). [B]Panbazyl[/B], uwielbiam wszelkie spędy rodzinne.......ale nie u mnie (mini mieszkanko, wysoooko i bez windy :-(). Na szczęście większość ludzi to rozumie (zwłaszcza jak "na herbatce" przemykają koło stołu bokiem i z wciągniętym brzuchem, a po wdrapaniu się do nas klną pod nosem). Za to z dziką rozkoszą jadę w plenery, w gości. Mam tylko zasadę, że przyjeżdżam jak nas zaproszą. Sama z siebie nie jadę. Nie uszczęśliwiam na siłę. Nie lubię też niezapowiedzianych wizyt i stawiania przed faktem dokonanym. My najczęściej jeździmy do przyjaciół i najbliższej rodziny (teściowa :cool1:). Dalsza wciąż czeka na rewizytę....Ech, kiedyś sie zbierzemy....
  20. Można prosić o nowe fotki Niuniusia? :wolfie:<załóżmy, że to są oczy kota ze Shreka> ;) Moje dziecię jest prane zgodnie z potrzebami. Dosyć często. Raz została uprana 3 razy jednego dnia! :p (Mąż wychodził z nią na spacer i za każdym razem wytarzała mu się w świństwach). :lol: Więc ją "uprał". Co do chudnięcia. Dukan nie działa (na mnie!). Szkodzi (mi). Dr. Ewa Dąbrowska może być, ale człowiek jest na tym strasznie głodny (jeszcze nie wykombinowałam jak to przetrwać). Dlatego na wszelki wypadek zawsze jestem na dwóch dietach. :diabloti: Na raz. Na jednej to bym chyba z głodu padła. :roll: Na pewno fajnie działa ruch. Powoli i systematycznie chudnę jak się więcej ruszam. I co najważniejsze, trwale (nawet jak przesadzę i coś większego przekąszę, tak jak na ostatnim grillu :oops: , to następnego dnia zbędnych kg i tak nie ma :cool3:). Macie baaardzo tanie golonki indycze. 2,80? :-o U mnie są po 7-8 zł/kg. A może chodzi o sztuki? :razz: Jest mega gorąco. Nasz spacer polega na bieganiu od cienia do cienia i padaniu tam z błogim westchnieniem ulgi. Kolejny zryw jest okupiony długim wołaniem (i spojrzeniem pt. "sama se biegaj"). Języczek sięga małej do ziemi, ale pysiolek roześmiany. Wieczorem wyjdziemy na długo. Może spotkamy kolegów do biegania? Ach, chciałabym mieć taką przemianę materii jak Wendy. :razz: :evil_lol: Wtedy sądziłabym, że Dukan to był jakiś rosyjski uczony. :cool1::eviltong: Pozdrawiam :-)
  21. Uwielbiam takie dzieciaki [IMG]http://i47.tinypic.com/jhqazs.jpg[/IMG] :loveu::loveu::loveu: Słodziaczek nie z tej ziemi. Pomarszczony pysio, grube łapki, spokojny temperament. Jest fantastyczny! I jak sobie potem grzeczniutko śpi pod biurkiem. :loveu: Piękniś :loveu: Fajnie wyglądają we trzy psy. Robią wrażenie. :-) Złoty, czarny i małe złoto-czarne "coś". Zupełnie jak ich dziecko :cool1: :eviltong: Moja Mała apetyt ma zawsze. Pomimo pychotek w hodowli i nieograniczonego dostępu do jedzenia jest nienasycona. Taki charakter. Jednak mimo wszystko wolę jadka, niż niejadka. Mniej kłopotu, a i szkolenie to czysta przyjemność :cool1: Pozdrawiamy ze słonecznych Puław :-)
  22. Cudnie. :-) [B]Panbazyl[/B], to ja poproszę o bezpośrednią relację z zachowań dzieciaka i młodzika. :razz: Interesuje mnie charakter pięknoty. Fotki mile widziane.:cool1: Pozdrawiam
  23. Witam. Odwiedzam. :-) Maluszek rewelacyjny! :loveu::loveu: [B]Panbazyl[/B], dlaczego właśnie ogar, a nie np. gończy polski (jak już tak patriotycznie idziemy w polskie rasy)? I z jakiej malec jest hodowli (jeśli można zapytać)?
  24. [quote name='panbazyl']a uchowaj przed szczekającymi labkami w moich rekach!!!! tfu tfu tfu!!!! ja swoimnie pozwalam na takie zachowania a jesli się pojawialy w przeszłości zostaly skutecznie wyeliminowane. ja bylam po drugiej stronie ringu 12 - od "tego czerwonego po ktorym nie mozna bylo chodzić" - z czarnym labem i malym szczylem ogarem, obok nas byl pan z tak cudnie socjalizowanymi rotkami, ze bajka!!! Po prostu poezja wychowania psa! Namiotu nie miałam - tym razem minimal wystawowy. I bylo nas tam kilka osób. Foty z ringu są w mojej galerii - ja nie robiłam tylko dziewczyny mi wrzucily do galerii - za co wielkie dzięki :)[/QUOTE] A to przepraszam. Po prostu ten żółty lab ...... zwracał uwagę ;) Myślałam, że może to Ty (bo masz żółtego piesa w avatarze :oops:). Z rotów zapamiętałam ogoniastego młodzika, może 6cio miesięcznego, który przy wejściu bardzo fajnie przywitał się z moją Młodą. :loveu: I jaki grzeczny był. I wielki :p W ogóle wiele tam było śliczniastych piesów. I jaka różnorodność.:crazyeye: Napatrzyłam się, narozmawiałam. Było cudnie. Chcę jeszcze :diabloti: A Was mijałam, tylko nie "zarejestrowałam". Oczywiście poszłam "po tym czerwonym, po którym nie można było chodzić", a jak wracałam, to mi się oberwało :razz: Wy byliście za grzeczni, więc Was nie zapamiętałam. Może spotkamy się na czerwcowej wystawie? My będziemy :evil_lol:
×
×
  • Create New...