catty
Members-
Posts
215 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by catty
-
Ziemniaczane chyba nie.. Ale pewności 100% nie mam. Właśnie mnie te ziemniaki w składzie TOTWa zastanawiają.
-
My już mamy wyniki :) Wcześniej pisałam, że psiak okazał się być uczulony na wszelkie zboże/pulpy/mączki w karmie.
-
najgorzej, że tych 'groszków' jest dużo i nawet ciężko mi odróżnić, które zjadł, a które zostały na brodzie :D Póki co posypałam lekko mokre chrupki i zjadł, choć się krzywił :) Chcę tego TOTWa! :angryy: Ale na 100% nie będzie mi szczylka uczulał? Bo przyznam, że kasą nie śmierdzę, a oddawanie dobrej, nowej, drogiej karmy kolejny raz do schronu mi się nie uśmiecha.. Ogólnie to znalazłam ten sklep, w którym kupiłam Brita, szukając czy w ogóle jakiś sklep w Białym sprzedaje TOTWa. I znalazłam, że mały sklep na Konwaliowej prowadzi sprzedaż najlepszych karm (w tym TOTWa). Zadzwoniłam pod numer, i facet mi powiedział, że nie ma TOTWa na stanie, ale może zamówić, ale ma Brita i blablablabla. Więc chyba zadzwonię do niego jutro i zapytam, czy tego TOTWa by mi sprowadził. Wtedy mówił, że jak odbiorę osobiście to nie ma kosztów przesyłki. To dla mnie ważne, bo chcę kupić jeden worek 2,27kg, a on kosztuje mniej niż kwota od której przesyłki są darmowe. Ale naplątałam :cool3:
-
W sumie dobry pomysł :) Rozpuszczę ze 2 krokiety i wrzucę tam zawartość kapsułki :)
-
I pytanie za 100 punktów - pies dostał lek w kapsułkach Kreon, z tym, że on za dużo na raz zjada, podzieliliśmy posiłki na 4 i mam przy każdym dać mu pół kapsułki tego leku. Jak mam mu to podać, jak po rozpołowieniu kapsułki wylatują z niej małe 'groszki', których pies nie dość, że nie zauważa, to jeszcze ich nie je.. Mam póki co nie dawać mu nic oprócz suchej karmy..
-
Mamy wyniki - okazało się, że pies jest uczulony na wszelkie zboża i cukry i ich po prostu nie trawi. Czy wybór TOTWa przy moim wrażliwcu to będzie dobry wybór? :)
-
Byłam u weta - brzydkie plamki i krosty na brzuszku najprawdopodobniej są wynikiem śniegu, soli i wszelkich przejawów zimy. Dostaliśmy na to specjalny szampon i będziemy obserwować czy się coś zmienia. Co do karmy - weterynarz zrobi badanie kału, który jutro zaniosę, i będziemy wiedzieć co jest przyczyną jego niestrawności i co tak na prawdę może jeść, a czego trzeba unikać. Dostał pół kilo RC z serii weterynaryjnej, ale nie wiem którego, i jak wszystko będzie wiadomo, co jest pieskowi, wtedy pomyślimy nad karmą - albo zostaniemy przy tym RC albo zmienimy na TOTWa. [B]pauli_lodz[/B] - niestety, odpisali mi, że nie mają próbek i nie wiedzą kiedy będą je mieli. A! I wet zaleciła dawać mu 4 razy dziennie po małej porcji jedzenia, żeby lepiej mu się trawiło :)
-
O, to napiszę :) Wiesz, trudno być cierpliwym jak psa nie mam czym karmić, a jak mi pobędzie jeszcze parę dni na ryżu i kurczaku to potem będzie marudził i wybrzydzał. Raz to przechodziłam :)
-
Próbowałam Acany właśnie po tym Orijenie - musiałam wziąć Acanę Puppy & Junior, czyli dla szczeniąt średnich ras (bo small to mi on wciąga jak odkurzacz, a potem wymiotuje :roll: ), ale niestety pies mi się potwornie po tym drapał.. W tym Orijenie Puppy, który kupowałam, było napisane: białko - min. 40%.. Też uznałam, że to o wiele za dużo jak na mojego 3kg wielkoluda, i postanowiłam zmienić. Poczekam do jutra - wybieram się do weta, zobaczę co mi powie i wtedy zamówię. Kurcze, sprawdziłam tą Animalię, i niestety tam też nie ma 2,27 Pacific Stream, a 6,8kg to dla mnie zdecydowanie za dużo.
-
Spróbujemy :) Najpierw poczytam, potem się nim zajmę :)
-
Problem z nauczeniem szczeniaka załatwiania się na spacerze
catty replied to a topic in Nauka czystosci
Ja swojego psa wyprowadzałam na długie spacery, chodziłam z nim tyle, aż zrobił. On wąchał inne kupy i sam jakoś załapał, ale moja koleżanka np. do domu przynosiła patyczki, ziemię, trawę i kładła na maty na które sikał pies i załapał. -
Ogółem wątek był założony z powodu krostek, prawdopodobnie po Orijenie. :) Szukam karmy możliwie najlepszej, w przystępnej cenie i z mniejszą ilością białka niż w Orijenie. Zależało by mi na dostępności w jak najmniejszych workach i żebym mogła ją gdziekolwiek dostać. Napaliłam się na tego TOTWa, ale tak jak mówiłam - nigdzie nie było. Na świecie karm mnie zapewnili, że będzie pod koniec tygodnia, a tu już bodajże 3 tydzień leci, a jak 2,27kg Pacific Stream nie było tak i nie ma.. :/ A że mój pies nie miał nic do jedzenia to kupiłam mu na próbę tego Brita Care na wagę - świetnie się przez tydzień brzuszek poprawił, kupy o dziwo nie były WIELKIE jak po Orijenie ( :roll: ) i zdarzały się tylko na spacerach (przy Orijenie zdarzało się, że robił na każdym spacerze + nawet 2 w nocy!) No ale pies mi się jak pisałam pochorował, bo oryginalnie zapakowanym Bricie. W sumie nie wiem, czy tamten Brit to nie był Brit, czy po prostu dopiero po 2 tygodniach karmienia pojawiły się problemy pokarmowe, ale kupić coś muszę. Po odstawieniu wczoraj Brita i karmieniu ryżem z kurczakiem, pies już żyje i robi normalne kupy. I co najważniejsze - nie wymiotuje. Widziałam tą karmę Symply właśnie w Kakadu i wcześniej się nad nią zastanawiałam, ale w sumie to nie wiem, czy mi się opłaca kupować kolejny stratny worek, z którego co najwyżej pół kilograma mój pies zje... Wiecie może gdzie na 100% dostanę tego TOTWa ? A tak w ogóle - facet w sklepie, który doradził mi tego Brita, powiedział mi, że zmiana z Orijena na TOTWa jest bezsensowna, bo to ta sama firma robi jedną i drugą karmę i niczym się nie różnią, poza tym, że TOTW jest rybny, a Orijen z kurczakiem. To prawda? Bo z tego co wiem, to Acana i Orijen idą z tego samego źródła.. Tak poza wątkiem - [B]Aysel[/B] - leczyłaś może psiaki u doktor Rudobielskiej? Zależy mi możliwie jak najlepszym wecie w Białymstoku, który zrobi mi dokładny przegląd psa.
-
Właśnie,tyle czekałam na tego TOTWa, i nigdzie nie dostałam to kupiłam Brita. Było w porządku, a teraz.... :( Nie mam pojęcia co robić. Póki co dostałam info, że piesek śpi i trochę żyje, ale ryżu jeść nie chce.. Nie wiem co jutro będzie jadł :/
-
No to co mojej listy zakupów dołożę kliker :) Bo on nie bardzo reaguje na moje - nie czy nie wolno. Jedynie co mi się udało, to to, że nauczyłam go czystości i bardzo rzadko już mu się zdarza nasikać na dywan :) A może właśnie to kliknięcie będzie krokiem milowym przy odciąganiu uwagi :) Ogólnie to mój pies ładnie nauczył się komendy ZOSTAŃ. Najpierw mówię mu SIAD, a następnie ZOSTAŃ i odchodzę, a nawet odwracam się tyłem. Oczywiście, że czasem podbiegnie, a jak się odwrócę to udaje, że siedział w tym samym miejscu, ale akurat tę komendę ładnie wykonuje :) a lepsza byłaby taka smycz treningowa : [url]http://www.gadzeciaki.pl/24-linka-treningowa-dl-10m-szer-15-mm.html[/url] czy taka linka: [url]http://allegro.pl/smycz-treningowa-linka-nylon-trixie-10-metrow-i2079639661.html[/url] ? A i czy kliker taki najtańszy i najzwyklejszy czy warto dołożyć?
-
Ja jak zwykle - najpierw coś pochwalę, a zaraz wszystko się zepsuje :shake: Pierwsze pół kg Brita Care kupiłam na wagę, na spróbowanie i pies miał się po nim świetnie. Jadł go ponad tydzień. Brzuszek wyglądał ładnie, pies się nie drapał, więc zamówiłam 2 kg oryginalnie zapakowanego Brita Care w sklepie internetowym. Miną dziś tydzień, jak pies je tego Brita Care z opakowania, i codziennie raz mi wymiotuje. Dziś dołączyła biegunka.. :-( O co chodzi.. Przecież to karma z jagnięciną, nic nie powinno uczulić, a do tego dlaczego po zmianie na 'niby' takiego samego Brita Care wystąpiły takie objawy.... Wczoraj zwymiotował mi strawioną karmą, innym razem całymi krokietami karmy albo samą żółcią. Nie wiem co robić, bo nie mam pomysłu na co zmienić tą nieszczęsną karmę.. :shake: Macie jakiś pomysł? A może to nie od karmy.. Dziś jest na diecie (rozgotowany ryż + marchewka), podam mu smectę, a we czwartek spróbuję jakoś dostać się do dobrego weta żeby go porządnie zbadali.. Dziś akurat wyjeżdżam, mój TŻ zostaje sam z psem i mam nadzieję, że sobie z nim poradzi.
-
Ojej, dziękuję za tyle porad :) [B]Beatrx[/B] - za linki serdecznie dziękuję :) Rozejrzę się po stronach i ogarnę czego tam mogę wyszkolić szczylka :) [B]sacred PIRANHA[/B] :calus: Wiem, że wiele właścicieli terrierów, a zwłaszcza takich 'przypadkowych' jak ja, boryka się z mnóstwem problemów - a to szczeka, a to nie chce się czesać, a to nie chce jeść itp. i nie umie sobie z nimi poradzić. Ja chcę walczyć z tym, bo chcę mieć psa, z którym spacer będzie najprzyjemniejszą częścią dnia, dla niego zabawą, a dla mnie odpoczynkiem i relaksem. Niestety póki co tak nie jest, bo muszę mieć oczy dookoła głowy, czy gdzieś przypadkiem nie idzie jakiś pies, lub czyjaś łapa nie wyciąga się by go pogłaskać :roll: Najgorszym na spacerach jest to, że chyba każdy zna yorka i uważa go za maskotkę, którą TRZEBA głaskać, bo jak nawet i ugryzie, to co taki mały może zrobić :angryy: Ostatnio dopadł taki koleś mojego TŻ, i koniecznie chciał pogłaskać psa. Mój TŻ akurat niósł go na rękach, to ten przyskoczył do niego i zaczął głaskać. Pies powarkiwał - ten dalej głaskał, szczekną - dalej głaszcze.. Aż w końcu pokazał zęby i o mało a by go ugryzł. I takich ludzi jest pełno, nie da się od nich odpędzić, a jak się powie, że PIES UGRYZIE, to i tak sobie nic z tego nie robią.. :shake: W planach mam zakup linki - tylko pytanie: 10 czy 15 metrów? Muszę koniecznie wyszukać gdzieś teren na którym mogłabym go puścić na tej lince, bo w parku by o każde drzewo zahaczył.. A czy ten kliker jest skuteczny - w ogóle jak on działa na psa? I jakbym go wprowadziła teraz do nauki, to pies by go załapał? :>
-
Napisałam wtedy maila bodajże do Alpi. Wyłożyłam im wszystko, że mój pies to łajdak bez serca, strasznie apsi i aspołeczny, że nie słucha i inne.. a oni odpisali, że potrzebne są teoretyczne lekcje dla MNIE, a nie dla psa, mimo iż zaznaczyłam, że nie mam znajomych gdzie mój pies mógłby się jakkolwiek resocjalizować z innymi psami krok po kroku. Niestety nie stać mnie na lekcje teoretyczne, a później praktyczne.. Wolałabym, żeby zajął się nim ktoś kto się zna na psie, kto pokaże mu, że to człowiek rządzi i człowiek decyduje. A najważniejsze, to pokaże mu, że inny pies to dobry kompan do zabaw, a nie do gryzienia.. Szczeka - CIII - cisza - pochwała + nagroda. Kolejne kroki na schodach, znów to samo... A robi to z premedytacją, bo wie że źle robi, a mimo to robi :rolleyes: Co się dzieje z tym psem! Był taki miły i fajny, a teraz z nim nie można nawet się pobawić. Jaka jest [B]najlepsza[/B] książka, po której poznam swojego psa, nauczę się go opanowywać, a co najważniejsze - która pomoże mi nawiązać więź z moim psem ? Proszę tylko o jeden tytuł :)
-
Niestety, chyba będę zmuszona zapisać psa do dobrego szkoleniowca..Tylko w Białymstoku chyba takowych nie ma (tu mi odpowiedzieli, że trzeba teorii, a nie praktyki :rolleyes: ) Ręce idzie załamać, bo pies staje się coraz to bardziej nieznośny, ćwiczyć i wybiegać psa nie mam jak na podwórku, bo zimno.. Wczoraj nawet chciał ugryźć sąsiada :/
-
No to przy porównaniu Brit Care jest składowo chyba lepszy, a cena jest prawie taka sama.
-
A czy nie wyszło by mu na bardzo złe jakbym go zaczęła uczyć na podwórku jak zrobi się cieplej? Bo póki zimno on w ogóle współpracować nie chce.. :/
-
Tak :) My od małego w to rzucanie piłeczki/maskotki się bawimy :) Później doszło 'puść', a teraz będziemy próbować, żeby wszystko w jedno zgrać :) On sam sobie często rzuca wszystkie rzeczy, np. swoje zabawki rzuca po całym pokoju i po nie biega. Nie raz dostałam w kolano kością :) Raz nawet rozwalił kość na pół bo rzucić o ścianę :rolleyes:
-
Ale błędów narobiłam :oops: W takim razie muszę kupić piłkę na sznurku :) Faktem jest, że on jak zrozumie, że dostanie nagrodę, za to, że odda piłkę i nie będzie jej mi zabierał, to on jej z powrotem nie chce brać. :shake:
-
Dziękuję :buzi: Kurcze, jednak w pewnych momentach tracę siłę do tego psa, a wiem, że nie powinnam. On się wydaje taki mądry.. Wczoraj uczyłam go przynoszenia piłeczki, ale raz za smakołyk, a raz za pochwałę. Pięknie oddawał piłkę, jednak.. Gdy ją rzuciłam, pies po nią biegł, przynosił, ale kładł się z nią w określonej odległości ode mnie (połowa drogi między tym gdzie poleciała piłka a mną). Nie było siły, żeby mi ją przyniósł pod nogi lub chociaż koło mnie. Musiałam podejść i ją wziąć. Nie wiem jak go skłonić lub pokazać, że ma mi ją przynieść, a nie tylko przynieść i oddać ?
-
Muszę tylko wykombinować jeszcze tą długą linę i jakiś kawałek spokojnego miejsca, by pies mógł się uczyć, i w końcu nabrać chęci do spacerowania :)
-
Ha :) No tak, dokładnie :) Kurcze, strasznie mi pomagasz :) Nie wiem czy dobrze, ale zaczęliśmy od nauki bezwzględnego siadu przed spacerem - zawsze uciekał pod stół, trzeba było go wyciągać, nieprzyjemnie się go ubierało :rolleyes: I w domu póki co się udaje :)