Jump to content
Dogomania

catty

Members
  • Posts

    215
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by catty

  1. Duuuużo było takich tematów. Orijen jest wysokobiałkowy, dlatego wiele psów ma z nim problemy - a to zbyt duże kupy, a to zbyt luźne, a to bąki i można jeszcze wiele wymieniać. Zainteresuj się karmami bezzbożowymi - [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/195598-karmy-bez-zbo%C5%BCowe"]http://www.dogomania.pl/forum/threads/195598-karmy-bez-zbo%C5%BCowe[/URL] - jest w nim sporo firm produkujących karmy zdrowe, bo bez zbóż. Widzę, że chcesz karmić swojego psa jak najlepiej, dlatego polecam wejście na wątek :)
  2. A na jakiej podstawie wet stwierdził taką alergię? Wykonywał testy? Z reguły psy mają alergię na określony rodzaj mięsa, najczęściej kurczaka, albo np. na zboża zawarte w suchej karmie.
  3. Dla mnie to one wyglądają na niepraktyczne, a psu mogłoby być zbyt gorąco.
  4. catty

    najlepsza karma

    Ja karmię TOTWem swojego wrażliwca i wszystko jest w najlepszym porządku :) Koniec z problemami :)
  5. Jak to trudno? :D Bardzo łatwo, jak każde :) Najpierw przez głowę, a później pod brzuszkiem zapinam i tyle :) Dla mnie psa się super w guardach prowadzi :) Szelki na rzepy przy yorku, to nie jest dobry pomysł - włosy się wplątują, a poza tym ja bym się bała, że rzepy się rozepną.
  6. Ah, zapomniałam o tym wątku. Już dawno kupiłam szelki, w małym sklepiku osiedlowym :D Są to guardy, i bardzo chwalę sobie ten rodzaj szelek. :) Do tego są delikatne, 1,5mm i wzorek dla chłopaka :)
  7. Skoro podoba jej się imię Rubin, to może z angielskiego nazwać suczkę - Ruby ? Także oznacza rubin, ale pasuje dla suczek :) Można ładnie zdrobnić - Rubinka, Rubisia. Lub np. z języka hiszpańskiego - Chica (Czika) - w tłumaczeniu: dziewczynka. :)
  8. No w sumie, masz rację. Ja ostatnio nazbierałam 5kg różnych karm, których pies nie dojadł, bo albo mu szkodziły, albo nie smakowały mu. Może rozejrzyj się za innymi karmami ? Ja osobiście karmię karmą TOTW bezzbożową i pies na niej ma się świetnie, a worki są i 2,27kg i 6,8kg i większe. Rozejrzyj się po wątku - karmy bezzbożowe - są najzdrowsze dla psa, a ceny nie są zbyt wysokie.
  9. A szczeniak jakiej rasy? Do ilu kilogramów urośnie? Bo ja np. dla mojego 3,5 kg yorka spokojnie kupuję wór 7kg karmy i mam spokój przez te parę miesięcy, bo nie trzeba zamawiać. Proś w sklepach o jak najdłuższy termin przydatności, lub po prostu przed złożeniem zamówienia pytaj, kup porządne wiadra do przechowywania karmy i będzie ok :) Jeśli chodzi Ci o tą NUtrę Gold, to są tu mniejsze opakowania - [URL]http://www.e-karma.pl/pol_m_Psy_Karmy-suche-dla-psow_Nutra-Gold-Holistic-165.html[/URL]
  10. catty

    symply karma

    U nas się łosoś z ziemniakami nie sprawdził - krokiety duże, psu nie smakowało, a i nie wyglądał zbyt dobrze po tej karmie. Kupy były w formie małych kulek.
  11. Jest sporo bardzo dobrych karm, niereklamowanych, w brzydkich opakowaniach, ale z dobrym składem. Bez zbóż, z mięsem na pierwszym miejscu składu, ale też bez bomby białkowej.. No chyba, że to szczenior lub pies bardzo aktywny - wtedy spora ilość białka się przyda. Jak typowy kanapowiec, to wydaje mi się, że dla małego psa wartość białka powinna oscylować między 25 - 35%. Masz z dostępnych w sklepach Acanę, Orijena (choć ten zawiera dużo białka), jeśli Brit, to radziłabym wersję Care. Natomiast jeśli chodzi o karmy zamawiane przez internet to przodują jakościowo Taste of the wild, Canidae, Applaws i inne. Wpisz w wyszukiwarkę hasło: karmy bezzbożowe, poczytaj tu na forum i zdecyduj. Wiedza się przyda, nie chcesz przecież karmić psa, karmą podłej jakości, a do tego w cenie, za którą można kupić 2 razy więcej bardzo dobrej i zdrowej karmy.
  12. A ja z pytaniem o suchego [B]Applawsa [/B], a dokładniej o wersję z jagnięciną. Zaciekawiła mnie ta karma, ale opinii o niej mało.. Może ktoś karmił i może się chociaż wypowiedzieć, czy ładnie pachnie i jakie są krokiety ? :)
  13. Przecież to TY piszesz głupoty, to TY zacząłeś dyskusję i próbujesz podważać zdanie dziewczyn, które na prawdę znają się na karmach. Dały swoje propozycje, ale twoja jest kiepska, i dziewczyny Ci to wytłumaczyły. A zadająca pytanie powiedziała, że chce coś w podobnej cenie: 30kg za 150zł, ale [B]lepsze[/B]. Nie chodziło jej o podanie byle jakiej karmy, byle w tej cenie, pokroju Chappi czy Puffi, a czegoś lepszego. Czytam ten wątek od początku i póki co, praktycznie na każdą odpowiedź, która pokazuje Ci, że SAM karmisz psa źle - posty Aysel, poparte wykresami i własnym doświadczeniem, starasz się udowodnić, że to TY masz rację. Próbuję Ci wytłumaczyć, że TOTW jest bardzo dobrą karmą, w bardzo dobrej cenie, a nie jak twierdzisz: najdroższą. Jak widać - patrzysz jedynie na cenę, dla Ciebie nie ważne jest, że ważny jest SKŁAD a nie cena, jeśli komuś na prawdę zależy na zdrowiu i pięknym wyglądzie swojego psa. Już się w dyskusję nie wdaję, bo i tak zawsze na czarne powiesz białe.
  14. [B]asco[/B] - mam wrażenie, że twoim celem nie jest pomoc, tylko nabijanie postów :roll: . Żadnej swojej wypowiedzi nie poparłeś sensownym argumentem, a kłócisz się o coś, co jest oczywiste. Akurat zadziwię Cię, bo słyszałam, i wbrew twoim przypuszczeniom mój wet, nie promuje żadnych karm. A na pewno nie polecił karmy RC czy Eukanuby dla psa, który nie trawi zbóż. I jeszcze nie słyszałam, by TOTW opłacał wetów, by promowali ich karmy.. Tylko, że człowiek pytał o jak NAJLEPSZĄ karmę w tej cenie.
  15. [B]asco[/B] - można kupić przyzwoitą karmę za rozsądną cenę. Sam karmisz psa syfem, a chcesz tu udowodnić, że znasz się na żywieniu psów. :angryy: Żaden wet, ani ktokolwiek, kto ma na względzie zdrowie i dobrą kondycję swojego psa nie powie Ci, że karma z jakimkolwiek zbożem czy innym zapychaczem, będzie dobrą karmą. Jest tu wiele osób, których psy mają problemy żywieniowe, i tak na prawdę to na podstawie ich przyswajalności karmy, można powiedzieć, że karma jest dobra. U mnie żadna z karm się nie sprawdziła: ani polecana i opiewana Acana bez zbóż, ani Orijen, ani Brit Care. Jedynie na TOTWie pies świetnie się trzyma, żadnych rewolucji, wymiotów czy biegunek. To pokazuje, że TOTW nie ma żadnych 'ukrytych' składników. I wcale TOTW nie jest drogi. Jakby zamienić kukurydzę i inne zapychacze w tym twoim ecoczymśtam mięsem, czy warzywami, to jego cena byłaby o wiele wyższa... Nikt nie mówi karmić psa karmą całkowicie bez zbóż, ale karm jest od groma, i na prawdę można wybrać najlepszą i zmieścić się w określonym budżecie..
  16. Mój uwielbia wszystko :) Ale życie to by oddał za Let's Bite :)
  17. catty

    Karma Canidae

    Wczoraj dostaliśmy Canidae, ale tą z kurczakiem, indykiem, jagnięciną i rybą. :) I powiem, że jestem miło zaskoczona, bo i dawkowanie mniejsze, i krokiety bardziej chrupkie, no i psu smakuje :)
  18. catty

    Karma Canidae

    Chyba właśnie zamówię, bo na Acanie WIld Praire Dog pies mi się zmarnował jakoś. :p Kurcze, ale boję się tej ryby właśnie, bo na TOTWa rybnego to tak pomarudził trochę, a on z kolei jest wszystkożercą.
  19. catty

    Karma Canidae

    Jaaa, wielkie dzięki za super fotki! :) O, faktycznie sporo mniejsze, ale za to grubsze. :D Zastanawiam się czy nie wziąć worka Canidae, bo zamówiłam TOTWa, ale anulowałam zamówienie, po tym jak naczytałam się o tej salmonelli.. A jaki macie smak ? :) Ryba, czy ta mieszanka z jagnięciną? :)
  20. [quote name='xxxx52']przeciez mozna psu gotowac[/QUOTE] Dokładnie. Nikt nie każe przecież kupować karm bez zbóż, z najwyższej półki. Jeśli zadowala Cię to, że pies je jedzenie ludzkie, to chociaż gotuj mu w oddzielnym garnku i bez dodatku przypraw.
  21. catty

    Karma Canidae

    Dziękuję serdecznie :)
  22. catty

    Karma Canidae

    A mógłby ktoś pokazać te granulki Canidae w porównaniu do 1gr ? :D
  23. Ja tu widzę tylko i wyłącznie brak kultury i zrozumienia ze strony odpowiadających. Przedstawiam sytuację z dworca PKP jak jest (a jest jak widać beznadziejnie), a wy mnie próbujecie umoralnić że za psa trzeba płacić. OK - jak trzeba, to płacę i nie narzekam. Za siebie też zawsze płacę i nigdy mi nie przyszło do głowy żeby nie płacić. Widać, że potraficie tylko operować przepisami, a w takiej sytuacji nigdy się nie znalazłyście i nie wiecie, jakie to jest irytujące i wkurzające, jak się płaci za bilet, a się dostaje miejsce obok kibla i to w ścisku, a na dodatek każą płacić za psa. To ja powinnam jechać za darmo, bo zapłaciłam za miejsce, a go nawet nie otrzymałam. Dodam, że jechałam na nogach 2 godziny. Trochę zrozumienia i dystansu. Gadanie, że jeśli nie chcę stać w pociągu to mogę iść pieszo jest nie na miejscu, bo nie mam do przebycia kilometra, że mogę sobie wybrać środek transportu :roll: Skoro płacę za bilet to wymagam swojego miejsca, które na pewno nie jest między wagonami. I przykro mi ale jeśli baba z okienka kasy na dworcu PKP i konduktor NIE ZNA przepisów, to tym bardziej nie jest moja wina, że ja ich nie znam. Co z tego, że ja przeczytam te zasady przewozu psa, jak mi w okienku ktoś powie, że jeśli pies będzie na moich kolanach to nie trzeba? Nie mam nawyku sprawdzania przepisów, więc przyznaję że jestem niedoinformowana. Wolę wiedzę, z żywego źródła, ale jak widać była niewiarygodna. Teraz wiem, że bilet kupić trzeba, niezależnie od gabarytów psa. Spierać się nie będę bo takie są przepisy. Moim celem było poparcie wypowiedzi MakeBelieve, że nie tylko ona jedna spotkała się z taką sytuacją i że sama służba kolejowa nie zna zasad, które funkcjonują. Nie dość, że wprowadzają ludzi w błąd, to jeszcze narażają mnie na mandat. Tak się przecież nie robi.
  24. Nie mam do nikogo pretensji - pies po prostu niekomfortowo się czuje w pudle i tyle, w domu klatki nie ma, więc i się nie dziwię. Jak widać, na trasie Białystok - moje miasto rodzinne obowiązują zupełnie inne przepisy. Jakby mi powiedzieli - masz płacić i koniec, to bym płaciła, a tak w kasie mi gadają, że po co mam płacić jak nie trzeba, a tu tylko jedna baba się uparła na ten bilet. Napisałam, bo jak zobaczyłam wpis [B]MakeBelieve [/B]to od razu stanęła mi przed oczami moja sytuacja. Jak widać sytuacja niejasna, i widać nieznajomość przepisów na dworcu PKP w Białym się kłania. Nikt mi tam nie mówił, że pies ma jechać w transporterze. Wg nich pies ma być tylko na kolanach i to wystarczy. A skoro ktoś kto siedzi w kasie mi to mówi, to można uwierzyć. Sama poszperałam w necie i żeby uniknąć nieprzyjemności zawsze zakładałam kaganiec, a i kuferek kupiłam. No ale jak mi NIKT nie zwracał uwagi na to, że pies luzem leży, to po co? Albo się przestrzega obustronnie zasad, albo w ogóle. Nie rozumiem takiej sytuacji, że jedna kobieta na iluśtam konduktorów prosi mnie o kupno biletu. Każdy byłby zdezorientowany.
  25. [B]MakeBelieve [/B]- miałam taki sam problem! I to chyba domena Białegostoku. Wszyscy, ale to wszyscy na PKP mówią, że jak pies na rękach czy kolanach to jedzie za DARMO i bez żadnego ale, bo pies jest mały i liczy się jako mój osobisty bagaż. Warunkiem jest kaganiec. OK. Pytałam chyba wszystkie kasy i na starcie mojej trasy i na przystanku końcowym, a nawet konduktorów w pociągu. Nawet spotkałam takich co mnie sami poinformowali, że jak pies na rękach to za bilet zero. Wszyscy mówią, że za DARMO. Ale trafiła mi się taka formalistka, która kazała mi zapłacić za psa. Tylko że pani nie zauważyła, że nie dość, że ja nie zajmowałam żadnego miejsca, bo stałam między wagonami (oczywiście nie było wolnych miejsc), to jeszcze te 3,5kg trzymałam calutką drogę na rękach. A ta mi każe płacić 4,50zł za to, że stojąc trzymam psa na rękach, a do tego w kagańcu. Na bilecie wystukała mi: 'Dodatkowy bagaż podręczny - 4,50'. Nawet nie mają w cenniku takiej pozycji, jak zwierzę. Dla mnie to jest idiotyzm, że ja nie mogę trzymać psa na kolanach za darmo, podczas gdy inni obstawiają cały wagon bagażami, że się przecisnąć nie da i nie płacą! Byłam świadkiem jak w szynobusie zajęto 8 foteli składanych rowerami i nic nie płacili. I to nie jest żadna kradzież, bo za swoje miejsce płacę, a pies nie zajmuje żadnego miejsca. Jakbym wzięła go w pudło 3 razy większe od niego i postawiła na środku wagonu to co? Zapłaciłabym? Oczywiście! Nie byłoby żadnego ale. Na szczęście już nie jeżdżę pociągiem, ale wiecznie w stresie jeździłam bo mi w kasie mówią, że nie trzeba biletu, a jedna taka się znalazła co kazała kupić. Jakoś inni konduktorzy nie kazali.. A co do transporteru - miałam i tylko raz go w nim przewiozłam. Pies nie cierpi siedzieć w pudle i kręci się i piszczy. Chyba lepiej jak mi śpi na kolanach niż jak słyszy go cały wagon.. Więc dla mnie osobiście wpakowanie psa do transporteru było większym problemem niż zapłacenie dwukrotności swojego biletu za psa.
×
×
  • Create New...