Jump to content
Dogomania

katasza1

Members
  • Posts

    983
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by katasza1

  1. Amor 20 kg? Ja myslalam ze to taki kurdupel z 8 kg byl :P A ja bym chciala miec duzego psa. Takie dobka np. Nikt by mi nei ciumkal do psa i traktowaliby warczenie mojego psa powazniej ;) A jeszcze nawiazujac do Franka. Czy jakis weterynarz ogladal jego podniebienie? Bo to co opisujesz moze wskazywac na jego przerost. Przerosniete podniebienie przyczynia sie do podduszen, wymiotow. Potem przeklada sie na problemy z sercem.
  2. Aż mi się przypomniało jak raz poszłam na spotkanie buldożków w moim mieście. Przyszły z właścicielkami w balerinach, rajstopach, płaszczykach... modliłam się tylko, żeby Blues kogoś pazurem o rajstopy nie zahaczył. I 3 godziny stania na łące w jednym miejscu... Blues po 30 minutach, stwierdził, że nudy i siemanko, on sobie idzie :P
  3. Mialam podobna sytuacje. Blues od szczeniaka meczyl Froda, ciagal go, gryzl, zaczepial brutalnie do zabawy. Myslalam ze sie dogadaja i nie interweniowalam. Potem u Bluesa wyszla agresja lekowa i rzucil sie pare razy na Froda widzac innego psa. Zdarzalo mu sie atakowac Froda jak emocje w nim buzowaly. Frodo sobie z tym nie radzil, wysylal ladne CSy, ale Blues tego nie respektowal. Doszlo do tego, ze Frodo zaczal sie trzasc jak Blues np. w zabawie z nami warczal. Zauwazylam tez ze idac po klatce schodowej Frodo sie ociaga i czesto zostaje pietro nizej, a jak ide tylko z nim, a Blues zostaje w mieszkaniu to Frodo staje w progu i nei chce wejsc. Nie wiedzialam co jest przyczyna, okazalo sie, ze to co ja odbieralam jako zabawowe atakowanie Froda, jemu bardzo przeszkadzalo i stresowalo. Zaczelam pilnowac Bluesa, interweniuje od razu jak widze ze Frodo wysyla CSy a Blues nie reaguje, zwalczylismy agresje lekowa. Nie pozwalam Bluesowi skakac 'w radosci' na Froda. Musisz je dobrze obserwowac, bo dla postronnych (np. moj chlopak) nie zauwazal ze na spacerach, w trakcie jak Frodo sobie cos tam wacha to Blues wbiegal w niego, odpychal go cialem i on zaczynal wachac dane miejsce. Wszystkie takie male rzeczy zaowocowaly lekiem Froda przed Bluesem. Stal sie wycofany. Obserwuj je dokladnie. to raczej nie problem na zasadzie, ze Twoj jeden pies nie rozumie dlaczego drugi nie kocha Was. Ona pewnie jakos na niego wplywa, mozliwe ze go terroryzuje na tyle delikatnie ze tego nie zauwazacie. Moze jak wychodzicie z domu to dochodzi do spiec? U nas super sprawdza sie klatka, bo Frodo moze do niej uciec przed Bluesem, a Blues lazi tam czesto za kare jak przegina w napastowaniu. U nas wystarczylo zupelnie wyeliminowac te rzeczy i wszystko wrocilo do normy.
  4. Klatkowanie psa pomaga w szukaniu mieszkania. Ja zawsze mowilam ze psy sa zamykane pod nasza nieobecnosc (nie sa, ale wiem ze nie zniszcza nic) i ze chodza na szkolenia ;)
  5. Odkad mam psy, dwa razy zmienialam mieszkanie. Z psami jest troche ciezej je znalezc, ale nie jest to jakos strasznie ciezkie ;)
  6. ja tez zaczynam byc chamska, bo ja durna przepraszam za kazde pierdniecie mojego psa przy innym, a tu hasaja sobie rozne pieseczki po osiedlu i ONE MOGA! Ja sama mam male psy. Ale nie miniaturowe i moje nie moga warczec, nie moga klapnac zebami 'CO PANI ZA AGRESYWNE PSY MA!', ale maluszki moga sie rzucac na moje i jest ok, bo sa male.... Ostatnio czilka sie wgryzla Frodowi w tylek. Teraz jak widze psa to biore swoje na rece i mijam, bo nie chce mi sie klocic, zeby zabrali swoje psy....
  7. Na Twoich zdjeciach ta obroza wyglada slicznie. Patrzac na zdjecie na stronie to w zyciu bym o niej nic dobrego nie powiedziala :P
  8. No tak, ale moze przyjsc do nas ktos zupelnie obcy, ktos w miare obcy lubiacy psy, ktos kto sie ich boi, ktos znajomy kto nie lubi psow, ktos znajomy kto psy lubi. W kazdej z tych sytuacji moje psy moga zachowywac sie inaczej ;) Przychodzi listonosz, to wychodze na klatke schodowa, Pan od licznikow - kaze im siedziec na tylkach bez witania sie. Wlascicielka mieszkania ktora boi sie psow - zamykam je w klatkach. Moj kolega ktory psow nie lubi - nie moga do niego podchodzic, znajomi ktorzy lubia psy - moga sie witac bez skakania, kolezanka ktora psy uwielbia - moga skakac, obsliniac i wogole moze byc szal. Tesciowie - moga sie witac, ale bez skakania itd. ;)
  9. Ja mam przerabane. Wprowadzilismy sie tu w pazdzierniku, mieszkanie fajne, wlasciciele fajni, obok las. wszystko super. Tylko w bloku sa 4 male pieski ktore wychodza ze starszymi osobami ktore wiedza wszystko najlepiej. Juz sie nasluchalam, ze Blues musi chodzic w szelkach a nie w obrozy, bo sie udusi, to ze byl ostatnio dosc niesforny to nie wina dojrzewania bo 'pani ja mam psy od 30 lat i nigdy nie przechodzily 'buntu''. Bez sensu wydaje pieniadze na szkolenie 'bo Kazik z bloku obok byl ze swoim maltanczykiem i to nic nie daje!' A Blues to skundlony buldog 'Pani sie nie wstydzi ze kundel! Trzeba kochac jak rasowego!'.... Jest tez Pan buc ze swoim joreczkiem, ktory sie rzuca do Bluesa, raz sie przyatakowaly na klatce schodowej ( w trakcie Pan Buc stal i sie patrzyl bez slowa, a ja rozdzielalam psy), ale moj mlody dostal zjebki i pracujemy nad kontaktami z psami i juz naprawde wysyla fajne sygnaly, tylko jak biegnie sie przywitac to wyglada jak torpeda, neistety nie opanowalismy jeszcze sztuki ladnego witania. Dzisiaj byla taka sytuacja rano. Wyszlam z dwoma, Frodo byl na smyczy, Blues luzem. Blues podbiegl pod klatke, akurat wychodzi Pan Buc, zobaczyl Bluesa i walnal mu drzwiami od klatki, wzial swojego na rece i rzucil w strone mojego psa, ze go przerobi na male kawaleczki O_o Najlepsze jest to ze nigdy nie mialam problemu z wlascicielem duzego psa, za to wszyscy wlasciciele yorczkow i czilalek to debile...
  10. Tez nie za bardzo rozumiem tematu, bo roznych sytuacji jest tysiac i w kazdej mozemy zachowac sie inaczej. Moje psy nie moga nie moga na nikogo szczekac ani skakac. Co sie zdaza, ale walcze z tym i jak zdazy sie skoczyc to przepraszam.
  11. Josera wg mnie ma dosc syfny sklad. Ten brit care vension tez mielismy. Ma dosc duze granulki, wieksze niz TOTW. Ale strasznie dziwnie pachnie i Frodo nie chcial jej jesc.
  12. Jasne, zmierzę chociaż wstępnie mam już dwóch chętnych ;) No strasznie mi szkoda, że na mojego wysuszonego pieska są za duże :( Na Bluesie ten pasek dolny między łapami trochę odstaje, ale w niczym mu to nie przeszkadza (Frodo w serii pro miał to samo, ale on ma długie, chude łapy i zdarzało się, że w trakcie biegania jakoś te łapy przekładał i pasek wychodził bokiem).
  13. rozm 60. Chetnie wymienilabym na norwegi lub 50tki neonowe, ale pewnie nikt nie bedzie mial. Czarnym psom jest super w tym zoltym neonie, ale bezowy Frodo wg mnie wyglada super w tych pomaranczkach :)
  14. Bluesik w neonowych hurttach ;) [URL=http://www.tinypic.pl/jth5jt60d9s2][/URL] [URL=http://www.tinypic.pl/we6495659ufl][/URL] I Frodo. Ale musze je sprzedac, sa zdecydowanie za duze :( [URL=http://www.tinypic.pl/493n0nuht3dt][/URL] Razem ;) [URL=http://www.tinypic.pl/siyyool1v9xd][/URL]
  15. A czemu bidulek nie ma juz klatki? Moje bardzo lubia TOTW, o ile Blues jest jako tako wszystkozerny to Frodo jest bardzo wymagajacy a TOTW znikal z miski. Terraz sa na brit care z jagniecina i widze ze nawet Blues nie jest tak zachwycony tym co dostaje w misce ;)
  16. całe szczeście żadna mi się nie podoba :P
  17. Ja znam hodowle ktora wybiera pare szczeniat z miotow i sa one 'na wystawy z mozliwoscia rozmnozenia' a reszta szczeniat jest sprzedawana 'na kolana' i musi zostac wykastrowana.
  18. Ma ktos hurtty neonowe 50tki i moglby mi zmierzyc jaka maja regulacje?
  19. Ja nie mowie, ze wywalenie na ziemi jest zawsze zle. Moj pies dostal w ryj jak sie na mnie rzucil, jeden jedyny raz. Ale zrobil to pies z problemamy wziety ze schroniska. Gdyby Blues ktorego mam od szczeniaka robil mi takie akcje jak rzucanie sie bo kaze mu zejsc z lozka, lapanie za reke bo go klepnelam itd to myslalabym ze poszlo cos moooocno nie tak w moim wychowaniu. ;) Po prostu belgi sa dosc wrazliwe a jednoczesnie 'impulsywne' i trzeba wlozyc w nie mnostwo pracy a nie wywalic na glebe i spokoj.
  20. Sprobuj nakrecac go na smaczki. Przestal sie sluchac, bo sie poczul pewnie w domu. ;)
  21. Ojej, nic nie myle, zawsze pisze 'dominacja', majac na mysli 'teorie dominacji', bo tak jest po prostu szybciej ;)
  22. 1. mozna kupic ;) 2. wystarczy zalozyc 3. mozna rownie dobrze mowic 'drzewo', to byl tylko przyklad a zreszta, nie moj pies, nie moja brocha.
  23. Jasne, jezeli wezmiemy pod uwage 'dominacje' w znaczeniu stricte slownikowym. Ale chyba wszyscy wiemy o co chodzi w teorii dominacji w 'psim' jezyku ;) Praca nad posluszenstwem i samokontrola, to nie przewalanie na glebe itd.
  24. No ja bym popracowala nad samokontrola i posluszenstwem. A za takie ataki odeslanie do klatki np... Nie wiem czy metoda dominacji jest dobra dla tak reaktywnych psow jak belgi...
  25. Dziwna metoda na walke z agresja, ale moze sie nie znam na belgach ;)
×
×
  • Create New...