-
Posts
1542 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by ulana
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
ulana replied to Saththa's topic in Foto Blogi
[quote name='wilczy zew']wyszło mi,że na świąt powinnaś stosować błotne SPA :lol:[/QUOTE] U nas to nawet pogoda akuratna - Zibi super błotne SPA miał dziś od rana. Jak macie tak samo, to korzystaj z Tazzikiem. ;) -
O, Watacha, podrukuj jak możesz, bo ja to też nic nie zdziałam tu u siebie. Ale do reszty działań chętnie się przyłączę.
-
[quote name='wilczy zew']Wiem,że są u nas też dwa przywędrowały kiedyś.Tylko dla mnie to nie ma uroku,to musi być dzicz :)[/QUOTE] Będziesz pływać w bagienkach? ;) [quote name='zerduszko']Zaś o ciążach :shake:[/QUOTE] Głodnemu chleb na myśli. :)
-
Doginko, przyczyn może być tysiące. Ja sama przeszłam długą drogę diagnostyczną zanim stwierdzono czego nie mam i nie może powodować bólu ręki, hihi. Co jest przyczyną jeszcze nie wiem. Wrrr. Ale wiem, że np. zwykłe leki przeciwbólowe niewiele mi dają, muszę mieć przepisane od ortopedy. Albo, że pomaga mi, przynajmniej na pewien czas, fizykoterapia. I że na razie, niestety, nie dam rady trymować samodzielnie Zibcia... Idź do lekarza, sama nic nie wymyślisz, a ból, przynajmniej ja tak mam, nie poprawia humoru. Właściwie to nawet wpędza w różne psychiczne dołki. Fides - obawiam się, że w głębokim PRL było prościej z tymi numerkami.
- 21590 replies
-
Sznupkowy Oddział Psychiatryczny vs Geriatria i koty... no i ja
ulana replied to malawaszka's topic in Foto Blogi
Szkoda psiaka. :-(- 49449 replies
-
- czarcie kopytko
- malawaszka
- (and 5 more)
-
Ło matko, ale żałuję, że nie czytałam tych wszystkich ekscytujących wątkó wcześniej, ale wszystkich nie da sie nadrobić. :shake: Naprodukujcie może teraz jakiś tematów troszki. ;)
-
[QUOTE]Kanapa śliczna - taka kobieca.:smile: [COLOR=#0000cd][B]dzięki, mój mąż wybierał obicie :grins: ja chciałam czekoladową :-P[/B][/COLOR][/QUOTE] Niezłe, niezłe - uśmiałam się, hihi. :) Swoją drogą to ciekawa jestem kiedy my się w końcu zobaczymy - mieszkamy tak daaaaaaaleko. ;) [URL]https://lh4.googleusercontent.com/-nGusgKAdk4M/UQhOvyVkMmI/AAAAAAAADrE/BF02C3scPhk/s912/DSC_0379.JPG[/URL] Fides - to prawdziwe deski są w tej waszej podłodze? No kocham takie stare klimaty...
-
[quote name='Saththa']rozczulające, naprawdę :loveu:[/QUOTE] No właśnie rozczuliłam sie patrząc na niego wczoraj... [quote name='Doginka']Z przyjemnością przeczytałam o Czuwaczku:lol: Nawet mnie rozśmieszyłaś tym zignorowaniem na powitanie, wyobraziłam sobie tę scenkę:roflt: Foteczki łóżkowe super:loveu:[/QUOTE] No ja też się wredy śmiałam. :) [quote name='WATACHA']Wzruszające :)[/QUOTE] Zibusiek taki kochany jest po prostu... [quote name='jambi']ulana, to piękne :) [U]Dzięki :)[/U] psiaki zamieniają się w czuwaczki właśnie w takich momentach, chyba nie lubią jak im się "stado" rozpada...[/QUOTE] To prawda, że Zibi nie lubi, kiedy się rozstajemy. Najlepiej to widać na wyjazdach, kiedy trzeba robić zakupy i część stada idzie w lewo, a część w prawo. Zibi chciałby się rozdwoić. :) [quote name='wilczy zew']tęskni za Wojtkiem[/QUOTE] A Wojtek za nim. Wciąż pyta o niego przez telefon zupełnie tak, jak to opisała Jambi.
-
Zdjęcia z Kasprowego obłędne. Psiaki zimowe też śliczniutkie. Co do demotywujących właściwości twojej galerii zgadzam się całkowicie. ;) Co Ty takie jakieś myśli negatywne o swojej ręce masz? To pewnie jakiś stan zapalny, który trzeba opanować, może jakąś fizykoterapią. A co ma Cię nie boleć jak jeszcze ją forsujesz? Idź do lekarza i tyle. :) Trzymam kciuki za Was w Rzeszowie - sprawcie się dobrze. :)
- 21590 replies
-
[quote name='wilczy zew']łosia jeszcze nie widziałam,jeśli widzieć to tylko na łonie natury[/QUOTE] Niekoniecznie. Swego czasu na WAT przychodził sobie taki jeden pan łoś. Z Puszczy Kapinoskiej przywędrowywał. Pewnie dokształcać się chciał na wojskowego. ;) Maszerował po terenie i obgryzał drzewka. Nie mogli sie go pozbyć. Podobno w końcu w porozumieniu z leśnikami wywieźli go gdzieś, ale szczegółów nie znam. Także w mieście też łosie są. :)
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
ulana replied to Saththa's topic in Foto Blogi
Najważniejsze, że wątroba w porządku. :) Może mądrzejsi niż ja coś podpowiedzą jak masz popracować z Tazziem, bo na pewno stres nie służy trzustce i pewnie by warto w miarę możliwości się zająć tym jego lękiem. A zielona herbata jest okropna - zdecydowanie wolę mężowskie naleweczki. ;) -
Nie jestem regularna ostatnio w zaglądaniu na wątki, ale na szczęście zajrzałam jeszcze w tak ważnym dniu. :) Magduś wszystkiego naj, naj, najlepszego. Zdrówka, bandy wnuczków, psów i kuraków i wszelkich marzeń spełnienia. I w ogóle co tylko [SIZE=7]:new-bday::tort::tort::tort:[/SIZE][SIZE=2] I jeszcze prezent specjalny, a właściwie cała ich sterta, nawet motyle i goryle. ;) (mam nadzieję, że nie wprawi Cię w melancholijny nastrój :)) [URL]http://www.youtube.com/watch?v=OOVkF_Gqv0U[/URL] [/SIZE]
-
Czuwaczek Już trzeci dzień jestem sama z psem. Zaczęły się ferie zimowe i obaj dwunożni panowie pojechali na narty. Za oknem okropny, listopadowy właściwie deszcz. O długim spacerze nie ma co marzyć. Siedzimy więc w domu. Dawno nie słyszana Symfonia z Nowego Świata delikatnie wybrzmiewa z głośników. Herbata dymi w nowej filiżance. Cierpliwie i (o dziwo!) z uśmiechem w duszy ja - niecierpliwiec poszukuję zeszłorocznych zakopiańskich zdjęć Zibiego. Niestety on sam nie leży obok mnie zrelaksowany i mruczący niczym kot. Jak tylko przestajemy się razem bawić, biegnie do przedpokoju. Kładzie się obok szafki z fikusem w pozycji czuwam! – i czuwa. Zastanawiam się co dzieje się w tajemniczym jego środku. Czy czeka na panów W? Tęskni? Niepokoi się, bo o tej porze dawno już wszyscy powinni być w domu? Czy po prostu cierpliwie czeka z pełnym przekonaniem, że kiedyś, może za chwilę, zaraz, już - wrócą? Jest czujny jak nigdy. Co jakiś czas zagląda do mnie, jakby sprawdzał czy wszystko jest w porządku. Wyjątkowo wrażliwie reaguje na wszystkie dźwięki – stąpanie na klatce schodowej, głosy sąsiadów, jakieś szurania i stuki. Słucha uważnie tego, co normalnie by zignorował. Uszy podnoszą się leciutko, jakby tylko na nastroszonych włoskach. I już wiem, że mój pies przeobraził się w stróża. Tak się zachowuje na żaglówce, kiedy stajemy w nieznanych mu miejscach. Taki też był w zeszłym roku w Zakopanym, kiedy znany mu już dom naszych przyjaciół uznał za swój teren i zaczął go pilnować niby wiejski burek, ale jednak po swojemu, po sznaucerzemu. Nigdy nie był taki tutaj -w swoim prawdziwym domu. Aż do teraz. Oczy przymknięte, niby drzemie… Jaka zmyłka! Co jakiś czas powieki unoszą się lekko i błyska uważny, bynajmniej nie zaspany wzrok. Wybrane miejsce jest najlepsze do takiej służby – można wszystko kontrolować, słychać i widać stąd całe mieszkanie, wszystkie drzwi. Ale głowa zwrócona ku tym wejściowym. I znów wraca pytanie - czuwa czy czeka? Czy jedno i drugie? A może wręcz czuwa, bo czeka? W swoim egoizmie oczywiście chciałabym, żeby on - jedyny w tej chwili przy mnie mężczyzna - czuwał nade mną, ale obawiam się, że Zibi, pomimo wspaniałych wąsów i brody, nie ma w sobie nic z dżentelmena. Czuwa, bo… tak mu każe jego wierne psie serce. Mam w domu małego, tęskniącego, czarnego czuwaczka… Podczas ferii dwa lata temu dojechałam do moich panów do Zakopanego kilka dni później. Wysiedliśmy z Zibim z busa i od razu zobaczyłam wielce rozradowanego synka, pędzącego na przełaj… żeby wziąć w ramiona psa. Oto siła tęsknoty. Zostałam zignorowana. :) A to zdjęcia z tego zdarzenia. Ta wystająca ręka to ja. ;) A tu już kimają obaj szczęśliwi razem. :) Nie znalazłam jak narazie zdjęć zeszłorocznych. Mam nadzieję, że nie zaginęły na zawsze w przepastnym brzuchu dysku, bo szkoda by było. Był tam Zibuś w szkocką kratkę, obłędnie czerwone niebo o górskim zachodzie słońca, domki na Hutach pokryte śniegiem aż po kominy... Ech...
-
Wreszcie nadrobiłam, ufff... Deskę fajną masz. Sama stoję przed wymianą sedesu, no i siłą rzeczy muszli też, i się nad taką zastanawiałam. :) Kiedyś, dawno, dawno temu, za górami, za lasami... tzn. kiedy sami się urządzaliśmy tak jak teraz Wy, chciałam w przypływie humoru nabyć jakąś kiczowatą deskę, co by ludzi poszokować trochę. Nawet wybrałam jedną - taką z niby-drutem kolczastym. Ale mąż nie docenił mej finezji. Powiedział, że za parę dni zmienię humor, a tego drutu to on przecież do niczego nie zużyje. :) Kanapa śliczna - taka kobieca.:) [B]Saththa [/B]na początku też miałam taką małą kuchnię - jednoosobową. Mogłam w niej stać i kręcić się w kółko nie ruszając z miejsca i wszędzie dosięgnęłam. :) Tak więc rozumiem o czym mówisz, bo też się gimnastykowałam z gotowaniem. A o Abi jak czytam, to jakby o Zibulcu. Nie mogę zaniedbać czesania, bo od razu filce ma, zwłaszcza w pachwinach. No, pokaż ją, pokaż. Przecież śliczna jest. :)
-
Witaj [B]Jambi[/B]. Fajnie, że w końcu zajrzałaś. :) Czytaj, czytaj i melduj się. :) [quote name='WATACHA']Na pewno wygląd, a charakteru nie znam[/QUOTE] Mnie też nie podobają się takie fikuśne strzyżenia. Jakieś sztuczne te psiaki się wydają, zwłaszcza duże jak dla mnie. Ale już ten czarny ze zdjęcia - takie strzyżenie mogę znieść. W bloku obok mam starą wystawową weterankę (16 lat). Strzyżona po prostu równiutko na baranka, a zgrabniutka... jak nastolatka. ;) Ma teraz młodszego kolegę w stadzie (7 miesięcy). Już debiutował na wystawie w NDM i ostrzyżony w związku z tym na lewka. Ale przy jego żywiołowości i sympatii do świata to nie przeszkadza. Wczoraj na spacerze wieczornym szaleli z Zibusiem. Dwa czarnuchy. Z tym, że malec w czerwonych bucikach. :) Żałowałam, że tak ciemno, bo zdjęcia byłyby super.
-
Mendy Dwie Złe nie dadzą nudzić się... Tazzman i Idefix męczą mnie :)
ulana replied to Saththa's topic in Foto Blogi
No to pisz, pisz. Ja też chętnie poczytam. :) Saththa - to do kiedy masz tak czekać? -
[quote name='Saththa']Przede mną? Ale dlaczegóż to ?:([/QUOTE] Ależ nie przed Tobą i nie z własnej woli tylko znoszeni przez wiatry dogomanii. ;) WZ też zniknęliśmy przecież. A mnie na odwrót - któregoś dnia pojawiły się z powrotem subskrypcje, z których dawno zrezygnowałam, hihi.
-
[quote name='wilczy zew']już jetem,przez to szwankujące dogo zgubiliście mi się[/QUOTE] Witaj z powrotem :) [quote name='Saththa']Noooo właśnie ejstem znowu z opoznieniem bo Cos mi nikniecie kurcze, normalnie znikajacy punkt jakis[/QUOTE] Ha! Bo my się chowamy za linią horyzontu i wyłaniamy z powrotem. ;) [quote name='WATACHA']O pudelki,nie,nie, raczej kwalifikuję się w pierwszej trójce, ale od tyłu ;)[/QUOTE] Czemu nie - wygląd czy charakter?
-
[quote name='Doginka']Uwielbiam oglądać wystawowe foty:loveu:[/QUOTE] To tak jak ja. :) Mam nawet gdzieś Ciebie na jakiejś fotce, przy ringu sobie stoiszi plotkujesz z inną laską, a ża to wystawa psów, to ich za bardzo nie widać. :) ;) [quote name='Tekla64']morelki sa pikne zdjecia piekne, mina naprawde cudna w ekspresji[/QUOTE] Przerażająca taka - jakby miał (miała?) zasyczeć. Też lubię morelki. [quote name='Saththa']iiiii dlaczego mi umkneliście jakos ja nie wiem coś m isie poprzestawiało chyba;)[/QUOTE] Ale już jesteś, hej! :) [quote name='eria'][URL]http://images10.fotosik.pl/3258/0c07a49c0c047c75med.jpg[/URL] duży królewski pudel w takiej fryzurze, ale czarny mi się marzy, białego sobie totalnie nie wyobrażam tu gdzie mieszkam ;) a z bąbelkami to poważnie pisałam, Dumiś tak robi, raz mnie to już trochę nerwów kosztowało jak przy puszczaniu bąbelków naciągnęła se gliny do nosa z kałuży ,a potem pół dnia próbowała to wykichać i pozbyć się tego za pomocą łap. całe szczęście samo przeszło[/QUOTE] Królewskie to te największe? Co tam glina - Zibi wczoraj wieczorem na spacerze śniegu sobie napchał do nosa aż go przydusiło. Fukał ifukał. Na szczęście to się topi... Wyzwanie trenerskie bąbelkowe masz. Mogłabyś jakoś sfilmować te bąbelki, swoją drogą. :) [quote name='malawaszka']jaa ja też królewskiego czarnego - kocham!!! boskie są[/QUOTE] Co Wy takie monarchistki?:) Ja tam lubię te najmniejsze - toy chyba. [quote name='Fides79']omiast za specjalnie za pudlami nie przepadam, a jeśli już to taki [URL]http://images10.fotosik.pl/3258/0be3bed9afd57b9emed.jpg[/URL] oczywiście czorny i najlepiej wszędzie równo obcięty ;)[/QUOTE] Czyli czarna owca. Z charakterem adekwatnym, rozumiem? Lecę dziś na zebranie do szkoły Wojtka - koniec semestru. W związku z tym synalek był wczoraj bardzo grzeczny,hihi.
-
Zefirek to czy Huragan? Młody sznaucerek z Nowego Targu MA DOM
ulana replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Wspaniałe wieści. :multi: [QUOTE]Fajnie obserwować takie zmiany u psiaka[/QUOTE] Fajnie też tak czytać. I o tym brzuchu do góry. :) -
Uuu... Kurek szkoda. A jak zdrowie? Lepiej już? Ja wciąż kaszlę jak szalona, to już czwarty tydzień leci, licząc od samego początku. To nie wiem - jestem zdrowa czy chora?
-
Miron - niedowład tylnych łapek - malutki kundelek
ulana replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
Wspaniałe wieści o biegającym szaleńcu :) No, właśnie a jak qoopka? -
A teraz smakowite morelki. [[/IMG][/URL] [/IMG][/URL] Wystawa Jesienna Legionowo 2010 I na koniec MINA WYBUCHOWA prawdziwie. :) [/FONT][/SIZE][/COLOR]
-
Pisałam Wam tu o dwóch mężczyznach mojego życia - Wojtku i Zibim. Ale przecież jest jeszcze jeden - mój małżonek, bez którego... (i tu każdy może wpisać co chce ;) ) Nie będę się za wiele rozpisywać, pokażę Wam jedynie kilka zdjęć psów, które poza sznaucerkami najbardziej go absorbują na wystawach. To pudelki! Śmiem twierdzić, że gdybyśmy dziś wybierali rasę naszego pierwszego psa on obstawałby za tą właśnie. A więc pudle by W. :) Wystawa Stołeczna we wrześniu 2011.
-
Ach, jak Ci dobrze tak pod skrzydełkami mamusi. :) Sama się zaczęłam zastanawiać czy na ten pierwszy tydzień ferii nie zrobię sobie małej przeprowadzki. Panowie jadą na narty, to czemu nie? Przynajmniej Zibuś sam w domu nie będzie siedział. Zobaczę... Ale Ty Doginko, to gdzieś po mojej orbicie się poruszasz, czy to Park Skaryszewski, czy Marki. :)
- 21590 replies