Jump to content
Dogomania

ulana

Members
  • Posts

    1542
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulana

  1. ulana

    Sfora Hektora

    [quote name='Culineo']Tessi została maskotką zlotu[/QUOTE] Górą miniki :) Może i ja powinnam w takim razie ze swoim na jakieś szkolenie sie wybrać?... [B]Culineo[/B] - milczysz coś ostatnio, żadnych zdjątek, to i imię ucieka dziewojom z pamięci. ;)
  2. Fajne zdjęcia :) Wodać, że miło Wam było. A jak z pogodą? Bo na Mazurach, to całą sobotę burze i ulewy...
  3. ulana

    Sfora Hektora

    Czy mnie się wydaje, czy tam i minik czarny jakiś był? Fajna sprawa taki obóz...
  4. Kera... Dla mnie to ona już zupełnie i tylko Mordziasta jest, nie inaczej, hihi :) Dobrze, że się umówiłaś z wetem, czuwaj teraz tylko. I zdjęcia swoje daj w końcu, please. :)
  5. Bardzo fajna sesja. [URL]http://i40.tinypic.com/2vvjqet.jpg[/URL] przytulak :loveu: [URL]http://i41.tinypic.com/e5jpg2.jpg[/URL] powalające :) Minę ma taką, że dobry humar na cały daje dzień :) [URL]http://i44.tinypic.com/2ur9ojk.jpg[/URL] :loveu::loveu: Śliczny pies i śliczne zdjęcie - taki stoi filozoficznie zadumany... Maksia to sama obcinasz czy wędrujecie do fryzjera? Z uszami przy jedzeniu to nie ma kłopotów u sznupków, a Tośkę to tak spinasz za każdym razem?
  6. Piękny jest i przesympatyczny. Miał dużo szczęścia, że trafił na Was. :loveu:
  7. Egzamin z psem. Co Wy na to? [url]http://www.hellozdrowie.pl/psychologia/zajawka-dnia-pies-na-stres[/url]
  8. Szkoda żeście tak daleko, bo może bym się wprosila, kto wie? Miłego waszkowania Wam życzę :) Zaraz pryskam z pracy i ... na Mazurki! Pogoda jest mi zupełnie obojętnia - bule być tam.
  9. Znam takie sierpniowe niebo pełne spadających gwiazd. :) Kładzie się człowiek na pokładzie i patrzy, patrzy... W mieście tak nie widać, to nigdy nie będzie to samo. Miłego waszkowania. :)
  10. Gratuluję wspaniałej akcji ratunkowej. :) I wielkie gratki dla Anji. :Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:
  11. Pooglądałam sobie zdjęcia. Fajne psiaki masz. Tośki taka ślicznie czekoladowa, a Max ma mordkę tak przemiłą, że tylko go przytulać. :) [URL]http://i39.tinypic.com/15xlnpf.jpg[/URL] latanie na uszach :)
  12. Hej, hej, zdjątka jakies psie byś wrzuciła...
  13. Pies byłby czysty, ale smutny - to ja wolę z dodatkami w sierści, ale wesołego. :eviltong:
  14. [quote name='Saththa']no nie wpierdziela sie we włochy wszystko?[/QUOTE] Jak nie. Wszystko. :) Ale jest szczotka i grzebień. :eviltong: Skarby w psich włosach przyjęłam z dobrodziejstem inwentarza.
  15. Mona - to od Moniki? :)
  16. Nie wyobrażam sobie Zibcia w takim skafandrze w najbardziej deszczowy dni. On i tak się obraża za zwykły kubraczek bez nogawek, a co dopiero taki z nogawkami, krytą szyją, uszami i butami. Pomijając to, że nie dałby w tym kroku ani jednego, to po prostu by się męczył tak ubrany. Ja rozumiem wygodę właścicieli, ale gdzie tu jest wygoda psów?
  17. To fajnie, że już psiak OK. :) Nad wodę w taki upał - jak wam dooobrze.
  18. Jak Duma, już w porządku wszystko?
  19. [URL]http://img.bazarek.pl/8576/2330/213198/2063416593485f820da5bb0.jpg[/URL] Ło mamo, a co to? Kombinezon ochronny na tereny chemicznie skażone? Ale to jeszcze maska gazowa musi być. :diabloti:
  20. Super jak obejmuje pieska :) To właśnie Moni, ta bliżej Anulki?
  21. Ano zwierzyniec, jak to na wsi. :) Jeszcze są kaczogęsi (pierwszy raz usłyszałam o czymś takim), małe kurki japonki i oczywiście rottki. [QUOTE]nad kurkami to bym się zastanawiała ;-)[/QUOTE] A ja nie. Gdybym tylko mogła od razu wzięłabym kuraki. Takie jajeczka od wędrujących luzem to nieporównywalne z niczym dostępnym mi teraz na co dzień. [QUOTE]Westki naprawdę trochę przyszarzałe, chyba lubią kąpiele piaskowe.[/QUOTE] Uwielbiają. Byłam kiedyś świadkiem jak Atena wprost po kąpieli wyleciała na podwórze i pierwsze co zrobiła, to znalazła dołek z piaskiem. Wytarzała się i już było wszystko OK. Dla niej, czywiście, bo Gosia miała minę raczej nieciekawą. Zresztą nie wiem jak je na wsi utrzymać w białości - chyba prać 3x dziennie, bo przecież jak idziemy na spacer to nie środkiem asfaltowej drogi, tylko w pole, a tam bite drogi przecież. Ha - jeszcze ich nie widziałyście w błotku. :) [QUOTE]Etos - fajny malec, może tak Cie zaczepiał, bo coś sugerował :cool3::lol:[/QUOTE] Może i tak, ale ja nic nie rozumiałam. :) Gdybym tak ulegała wszystkim psim, a zwłaszcza szczeniaczkowym namowom, to miałabym już przynajmniej ze 30 psów. A pewnie sporo więcej. :) Jak już brać białego, to oczywiście sznupka. Jak już brać coś w stylu westie, to raczej cairn terriera. Lubię te Gosi białasy, ale to nie są miłości mego życia. A ja tam w ogóle naczelna głaskaczka i dopieszczaczka jestem. Rottki w sumie bardziej za mną o to chodziły - i Sonia, i Aga, i Mefi. I pomyśleć, że generalnie raczej boję się rottków osiedlowych. Ale one nie mają mądrych właścicieli raczej, niestety.
  22. WZ dobrze będzie. Zadziałacie, wytniecie i będzie spokój.
  23. Żeby nie było tak tylko na biało. Mój ulubiony kogut z żonami. Odchowana w domu dzika kaczka Stasia. :) Kazio. Gołąbki, które rozgania Etos. I na koniec Zibuś w rękach sadystycznych maniaczek poskubujących psy. :)
  24. A to Daisy - była najmilszym szczeniakiem ze wszystkich, jaike miała Gosia. Radosna przylepa, ciągle pragnąca zabawy. I taka zastała do dziś. Jak przystało na najmłodszą ciotkę świetnie bawiła się z Etosem, ale niestety nie mam tego uwiecznionego. Tu - ode mnie domagała sie drapanka i oczywiście w miejscu najlepszym dla białego westa, czyli w piachu. Zresztą biała to ona teraz nie jest, hihi. A teraz reszta panien, a może raczej wszystkie razem. "Chodź cie tu, chodźcie! Coś się dzieje za bramą!!!" "Co, co?" Nawet chłopaki ciekawe. :) "Gdzie byłeś? Mów zaraz!"
  25. W niedzielę odwiedziliśmy kuzynkę Małgosię i jej sforę westie. Po domowemu to raczej szare niż białe roztrzepańce. Z Zibusia byłam dumna, bo pierwszy raz postawił się krwiożerczym dziewczynkom. Kiedy rzuciły się w jego stronę szczekając, zamarł w bezruchu i wydobył głęboko basowe "wrrr". Panny od razu wyhamowały. :) No i proszę - poradził sobie, a ja już w niego wątpiłam... Z ostatniego miotu jest jeszcze jeden maluszek, który podbił moje serducho. Etos - wesoły, ciekawy świata, wszędzie tam, gdzie się działo coś ciekawego. Wciąż domagał się pieszczot - trącał mnie nosem, podstawiał ucho do drapania... No i ganiał gołębie. :) A to ten malec: A tu z troskliwą mamusią - Gerdą. Niby z daleka, ale wciąż go miała na oku i co jakiś czas przychodziła na inspekcję.
×
×
  • Create New...