Jump to content
Dogomania

ulana

Members
  • Posts

    1542
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulana

  1. Jak to szybko leci czas... Sto lat, sto lat, sto lat dla Anulki! :) :tort::new-bday: [url]https://lh6.googleusercontent.com/-BLjIFaYJgS4/UmauQI_g-sI/AAAAAAAAFAc/OD71vLLgCPY/w640-h468-no/DSCN8236.JPG[/url] Jaki mądry piesek. :)
  2. [quote name='Margi']Ulana w śliniankach mogą się zrobić kamienie.[/QUOTE] Margi ty chyba źle sypiasz i chcesz mieć towarzystwo... Już nie wiem co wolę prosiaki czy geologię. [quote name='Saththa']Ja tez się nie dziwię. nie byłam zła nawet na niego :shake:[/QUOTE] Znaczy się nie jesteś okropne babsko. :)
  3. ulana

    Sfora Hektora

    Przykro mi. :( Borysowi [*]
  4. [quote name='Saththa']To miejsce najgorzej załatwił Tazzman. Zerwał wykładzinę, listwy no i napoczął drzwi. Jak był chory jak ta trzustka mu się tak mocno rzuciła :shake: a tez nigdy nie niszczył... Idefix miewa takie "napady" z tymi drzwami, powinnam je wymienic ale jakoś nie moge sie za to wziąźć. Pink ja ide w srode do ortopedy znowu ciekawe co mi powie...[/QUOTE] No ja mu się nie dziwię, że z bólu wszystko żarł, gryzł i darł... A ten mój ząb, to się okazała ślinianka. Ki diabeł? Świnka drugi raz w życiu??? Jutro mam mieć jakieś badania...
  5. Eee nie. Prawdę mówiąc nie wiem kto tu kogo wychowuje - my jego czy on nas. :) Zibi naprawdę nie miał nigdy tendencji niszczarskich. Zjadł tylko jeden kapeć i kawałek szafki za szczenięcych lat. Pisałam już o tym u siebie, zresztą. No więc jednak temperament?
  6. O to Dumka już prawdziwa kobietka ;) Piękne zdjęcia jesienne. Nie leń się, wstawiaj tutaj, wstawiaj. Mnie tu się lepiej ogląda niż na fb, a zawsze czekam na Twoje zdjęcia. :) [QUOTE]a tyle razy słyszałyśmy jakie to sznaucery głupie są [/QUOTE] A któż Ci takie bzdury opowiadał???
  7. Mój też rozpuszczony - niech ktoś powie że nie! - ale nie niszczy nico. Temperament tu gra rolę? Adresówka to takie zabezpieczenie dodatkowe dla mnie. I choć uczciwość ludzka zawodna jest, to jednak bez niej nie lubię go puszczać ze smyczy. Za współczucie dzięki...
  8. O mamo - demolkę masz niezłą... Przyznam szczerze, że w opowieściach to aż tak nie wyglądało dla mnie. Zaczynam doceniać mojego super spokojnego śpiocha. A nochal słodki - rozumiem doskonale, że gniew Twój gdzieś ucieka. [url]http://i1020.photobucket.com/albums/af326/Saththa/2013/10-2013/DSC_2138Kopiowanie_zpsc498053e.jpg[/url] W pierwszej chwili nie wiedziałam co to? :) A Tazziowi najwygodniej na podłodze :) Po co w ogóle wykosztowywać się na posłanko? Zibulec też ostatnio śpi na parkiecie, ale już niedługo. Po fryzjerze zacznie się domagać kocyka. :) [SIZE=1]Ząb mnie boli, wrrr[/SIZE]
  9. ulana

    Sfora Hektora

    [quote name='Tekla64']nie wiem co one wszytskie czuja do wozka zwlaszcza jak Ala jest w srodku[/QUOTE] Jak to co - Alę właśnie. ;) Kocia mama z niej wyrośnie, a może jakaś i psia przy okazji. Rośnie ślicznie. :) Co to właściwie za prace takie ciężkozbrojne?
  10. O, to Vikusia ma swoje włości :) A i prywatny goryl - [url]http://img5.imageshack.us/i/axqh.jpg/-[/url] pani całą gębą :)
  11. [quote name='Pink']Ja tez taki slomiany dlugodystansowiec ;) chociaz takich dlugich niewidzen, to raczej u nas nie ma. Smiejemy sie, ze jestesmy weekendowym zwiazkiem :lol: ale sa nieraz tez takie okresy, ze i dwa-trzy tygodnie TZ-ta nie ma.[/QUOTE] Oj, na weekendowy związek to ja bym się chyba nie nadawała. Przydaje się chłop na co dzień, nie tak tylko od święta. ;) Wolę chyba tak dłużej ciurkiem, a potem już bez wyjazdów. No, ale już jest i na razie moja samotność się skończyła. [quote name='Saththa']Samotnie Ci było toś sobie wyhodowała :lol:[/QUOTE] I tak się pozbyłam mych towarzyszy??? Coś mnie wzięło i 3 dni byłam prawie nieprzytomna, aż szef litościwy pozwolił mi dziś popracować w domu. Dobrze tak się wygrzać w rozciągniętym swojskim sweterku, kiedy się kicha i kicha...
  12. Wilcza - Ty naprawdę tego Kocyka masz? Bo ja to go chyba nie widziałam jeszcze. Albo tak dawno, że już nie wiem kiedy. ;)
  13. [quote name='Saththa']nie bardzo rozumiem jak można zanurkować na coś :lol: na stół? to raczej wskok :evil_lol:[/QUOTE] Lubię takie zabawy językiem. Dziś nurkuję pod, a kiedyś nad. :) [QUOTE]Coś narozrabiała?[/QUOTE] Drobiazg. Wyhodowałam sobie kamyczki w pęcherzyku żółciowym, a on zbuntował mi się ostatecznie i nieodwołalnie. Nie miał duszy geologa. ;)
  14. Dawno mnie tu nie było, aż się zdziwiłam. Nadrobiłam :)
  15. [quote name='malawaszka']och moja Luna taka marchewkowa też :lol: kiedyś sobie z grządki wykopała i zjadła[/QUOTE] Samoobsługa :) :grin: [quote name='Margi']Hahaha moja Figa też tak sępi marchewkę ale ja pod stół nie wchodzę.Nawet dla towarzystwa.:eviltong:[/QUOTE] Ja też nie wchodziłam - aż do wczoraj. :) [quote name='Pink']Zywot slomianej wdowy nie jest mi obcy ale jakos obce sa mi slomiano wdowkowe szalenstwa :evil_lol:[/QUOTE] Ja to zaprawiona jestem w słomiankowaniu. Zwłaszcza jesienią często nasilają się nieobecności małżonka. Bywało kiedyś, że i po miesiąc czy dwa go nie było, a wtedy to już powszedniała taka samodzielność. Chciałam napisać, że to nurknięcie [B]pod[/B] stół do Zibcia, to moje największe szaleństwo jako słomianej wdowy, ale właśnie sobie uświadomiłam, że to nieprawda. Największe to odstawiłam już trochę lat temu nurkując [B]na[/B] stół - chirurga. Małżonek jak wrócił o mało zawału nie dostał. :) Co do marchewki - widzę, że to przysmak dość popularny :) Zibi lubi jeszcze surowe buraki. I jabłka - ale to nie każdą odmianę - taki znawca. :)
  16. Słomiana wdowa Co robią słomiane wdowy? Zapewne wszystko to, czego nie zrobiłyby z mężem u boku. Korzystają z wolności, popełniając szaleństwa mniejsze i większe. Ale nie ja… Ja przykładnie wracam z pracy do domu, po drodze (gwoli rozrywki oczywiście) odwiedzając kilka miejsc takich, jak sklep spożywczy, poczta i apteka. W domu już od progu zostaję zarzucona wszelkimi problemami świata ludzi i zwierząt. Usiłuję się urwać do kuchni pod pretekstem gotowania obiadu, ale nic z tego. Zibi pilnuje mnie także tutaj (a może zwłaszcza tutaj!) gotowy donieść panu - jak już w końcu wróci - o każdej mojej samowolce. Cóż mi pozostaje... Zaczynam rytuał przekupstwa. Obieram marchewkę. Powoli, dłuuugo, bardzo dokładnie… Zibi siedzi i czeka. Na marchewkę. Stoi i czeka. Marchewka, marchewka. Jednak znowu siedzi i drży mu lekko ogon. Och jej, marchewka. Cudowna, chrupiąca. W końcu przestaję udawać ślepą i głuchą. Spoglądam na rozczochrańca przepełnionego marchewkowym pragnieniem. Zamiast oczu ma dwie marchewki. Już jest cały mój (czytaj: tej marchewki). W końcu wyciągam rękę. Radosne chrupanie nie trwa długo. Zibi kładzie się pod stołem, spokojnie wachluje ogonem. Patrzy na mnie przekrzywiając głowę. „Wiesz, to była najsmaczniejsza marchewka świata” – kadzi jak każdy facet. A ja udając, że wierzę drapię go nad ogonem. I (o dziwo!) czuję, że nie mam najmniejszej ochoty na słomiane szaleństwa. Zdejmuję więc ze stołu tacę z warzywami, miskę, noże i co tam jeszcze i siadam na podłodze obok psa. On tuli się do mnie. Robimy razem obiad. To przecież normalne, nie? Że się z psem u boku, pod stołem obiera warzywa. A może to ta marchewka? Kilka zdjątek Zibiego domowych, bez marchewki niestety. [url=http://www.fotosik.pl][/URL] Może jeszcze dasz marchewkę? [url=http://www.fotosik.pl][/URL] Zawsze ciekawski i w centum wydarzeń :) - tu: obserwuje i nadzoruje wymianę mebelków u Wojtka. [url=http://www.fotosik.pl][/URL] [url=http://www.fotosik.pl][/URL] Najlepsze spanko... Gdzie, no gdzie? ;) [url=http://www.fotosik.pl][/URL]
  17. [quote name='Pink']Tez mam taki niepoprawny tok rozumowania a juz mieszkajac na wiosce, to czuje sie jak kompletne przegiecie ludzkiego rodu :evil_lol: ale co tam... i tak robie swoje i zbieram po paszczakach.[/QUOTE] [quote name='Saththa']Kurcze jestem pewna, ze czytałam =, że była ba nawet, ze myslałam... ale zebym nicz nie napisała zupełnie :razz: A niepoprawny tok rozumowania mam i ja ;)[/QUOTE] Ufff... Ulżyło mi, że nie ja jedna :) [B]Saththa[/B] - lecytyna, lecytyna ;) [B]Pink[/B] - nie pamiętam czy już u nas byłaś i czy Cię witałam, no to witam na wszelki wypadek. ;) Zaglądaj częściej. :) Oj, czy ja też - lecytyna? A to zdjęcie znalazłam wczoraj, robiąc porządki na dysku - akurat pasuje. Jest ze stycznia, żebyście nie myślały, że to już leży śnieg... [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images53.fotosik.pl/109/f17374439ab580c6.jpg[/IMG][/URL]
  18. ulana

    Sfora Hektora

    Szykujecie się do zimy widać...
  19. Poryczałam się :-( Jak można tak skrzywdzić żywą istotkę? Nóż mi się w kieszenie otwiera. Rozumiem tyle, że ma zapalenie opon mózgowych, więc pewnie część objawów pochodzi z tego, a przynajmniej jest nasilona i może się cofnąć. Ale czy w ogóle, co i w jakim stopniu, nie wiem i nie będę się mądrzyć. Aczkolwiek układ nerwowy potrafi zaskakiwać i nieraz dzieją się cuda. Skoro u ludzi to i u zwierząt też przecież. Takim cudem jest Miron ze swoim chodem rdzeniowym. :)
  20. [quote name='Pani Profesor'] kto normalny wychodzi z psem i mówi "o, mój mężu, [B]nie sprzątajmy po psie[/B], jak zwykle!" trudno mi wyobrazić sobie, że czteroletnie dziecko by to przechwyciło ;) :D :D[/QUOTE] Nie musi mówić - wystarczy, że zrobi, a dziecko zauważy. :) Dokładniej dialog z jej mamusią opisałam tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/236386-Sznupoksi%C4%85g-czyli-z-brodaczem-dzie%C5%84-po-dniu/page23[/url]
  21. Golas, golas. :eviltong: Pieski małe dwa słodkie są. Tak sobie myślę czy Zibi by tak pozwolił wgramolić sie na swoje posłanko - tak nauczony jest, że to jego azyl, on tu rządzi i nikt nie ma wstępu. Felutek kochany psiak jest o Anulki. :) A na tych zdjęciach po kąpieli to w ogóle nie widzę mokrości. Zibi to cały posklejany jakiś od wody zawsze, aż kapie. Niby oba czarnuchy - a każdy inny. :)
  22. Może jakbym mogła tak spróbować na czyimś kindelku jak to jest, to może bym sie przekonała... Albo nie. ;) Ale tak mam dość kompa jak nigdy w życiu chyba jeszcze i odprężam się bez ekranu ze światełkiem, chociażby najmniejszym. A zapach prawdziwej książki... Kocham biblioteki. :loveu:
  23. Ja dziś na spacerze dostałam super pytanie od 4-latki: "Czy pani [B]też[B][/B][/B] nie sprząta po psie?". To "też" jest bardzo wymowne...
×
×
  • Create New...