Jump to content
Dogomania

ulana

Members
  • Posts

    1542
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by ulana

  1. Kiełbaski jesienne Składniki absolutnie niezbędne 1. Patelnia (najlepiej teflonowa) 2. Trzy kiełbaski śląskie 3. Śliwki węgierki 4. Pies (może być sznaucer) Wykonanie 1. Kiełbaski nacinamy ukośnie z obu stron. 2. Ze śliwek wyjmujemy pestki, po czym dzielimy je na pół (śliwki, nie pestki!) 3. Oddzielamy kawałek kiełbaski na smakołyk w nagrodę (ewentualnie za karę, z miłości, na odwal się, bo lubi, bo patrzy, żeby się odczepił, bo wszystkim się należy, itp., itd.) dla psa przez cały czas towarzyszącego nam i wpatrującego się w nas (w kiełbaski? w śliwki?) błagalnym wzrokiem. 4. Patelnię podgrzewamy na małym gazie. 5. Lekko obsmażamy kiełbaski, po czym dodajemy śliwki i smażymy dalej razem aż do skutku. Najlepiej smakuje spożywane na pokładzie żaglówki na jeziorze Nidzkim po marszu grzybowym w słoneczne, jesienne popołudnie. Uwaga dla leniwych Posiadacze naturalnej zmywarki na czterech łapach mogą spokojnie jej użyć w celu umycia patelni i talerzy. Perfekcja działania gwarantowana! Solidna, choć wybitnie ekskluzywna niemiecka marka zmywarek „Schnauzer” może tu mieć zastosowanie, jednak ich specyficzna część, zwana potocznie brodą, wymaga dodatkowej konserwacji po okresie pracy urządzenia. Smacznego! :) :) :)
  2. Oj nie tylko tu, nie tylko :)
  3. [QUOTE]noooooo tu ze dobra kobieto a gdzie indziej od Małp mi tutaj no :lol:[/QUOTE] Saththa - no tutaj też żeś dobra kobieta, żeby nie było żem interesowna taka :)
  4. Dzięki dobra kobieto. :Rose: Działa. :multi:
  5. [quote name='Saththa']I jak ładnie zakamuflowałas nazwanie mnie małpą :diabloti:[/QUOTE] Nic nie kamuflowałam. Wszystko jest czarno na białym :eviltong:
  6. Wchodzę w taką ikonkę "wklej obrazek", otwiera mi się okienko i tam wklejam ten pobrany link.
  7. ulana

    Sfora Hektora

    [url]http://images53.fotosik.pl/56/f5ce9d514e837dcf.jpg[/url] Tygrzyk, tygrzyk! :) Czy raczej tygrzyczka, bo pan już pewnie dawno zjedzony... [url]http://images54.fotosik.pl/57/0810c1f1ed6a25a6.jpg[/url] śliczne kropelki [url]http://images53.fotosik.pl/56/4e7ee8b91dd61020.jpg[/url] Te mgły... Normalnie pięknie tam masz u siebie.
  8. [QUOTE]postanowiłam - nie bede ryczeć!!! :grins: co ma być to będzie, a zrobię wszystko żeby było dobrze na tyle na ile się da. [/QUOTE] Dzielnaś. Tak trzymaj. :loveu: O torbach nic nie wiem niestety, ale ten plecak wydaję się niezłym pomysłem.
  9. Biedny Tazzik, biedny... Fix mu na głowę wchodzi, pluszaki mu na głowę wchodzą i Pańcia mu na głowę wchodzi (Pod postacią małpy - co widać ;)), a tylko udaję, że tak tulaśna. :);) [URL]http://i1020.photobucket.com/albums/af326/Saththa/2013/sierpien/DSC_2860Kopiowanie_zps99be63cc.jpg[/URL] Przed Fixem jeszcze taki mały czarny minik powinien stać. Ślicznie by wyglądało - czrno - biało - czarno.:evil_lol:
  10. [QUOTE]Rano jest fajnie jak nie trzeba iść do roboty[/QUOTE] O, to, to! Jak tam wizyta u weta? Skrobnij cosik jak już wrócisz.
  11. Śliczny siłacz. Co tam siłacz - zajadły brytan z niego rośnie. ;)
  12. Fajnie, że wszystko poszło dobrze. A jak tam dzisiaj się macie?
  13. [quote name='Saththa']Tak cudnie opowiadasz :) mam wrażenie, ze czytam bajke ;) Cudnie![/QUOTE] :loveu::loveu::loveu: [quote name='malawaszka']ojjj chciałoby się tam być[/QUOTE] Oj tak, tak. Zamiast przy tym biurku. [quote name='Tekla64']no chcialoby sie no i niestety jesien idzie trza sie ogcic , przygotowac ,pogromadzic i czekac na te brzydkie dni jesienne ale cale szczescie ze jeszcze przedtem bedzie ta piekna zlota jesien[/QUOTE] Staram sie nie myśleć jeszcze o tej zimniastej jesieni. Zwariowałabym chyba. Teraz korzystać treba z darów naszych pól i sadów. Co powiecie na dżem z papryki na przykład? A tak w ogóle to wczorajsze popołudnie minęło nam pod znakiem kleszczy.:angryy: Wojtek wypatrzył jednego u Zibiego. Nie wiem jak ja go nie widziałam, ślepota. Przecież oglądałam go pod tym kątem i wyczesywałam. No cóż. Wzięliśmy się za wykręcanie, ale facet się zbuntował, więc niestety drobinka tego została. Byłam za smarowaniem maścią i poczekaniem co z tego wyniknie, ale synalek się uparł, żeby iść do weta. Bo co będzie jak się zacznie babrać? Wyciągnął własne grosiwo ze skarbonki, psa z kimanka i poleciał. Nie broniłam. Skoro chce tak dbać o niego - niech dba. :) Wrócił z maścią i zaleceniem smarowania. :eviltong: Nie powiedziałam: "A nie mówiłam.". :) Niestety wieczorem znalazłam też kleszcza na własnej nodze. Wkłuł się dopiero co. Musiałam go przywieźć z Mazur. A przecież wytrzepywałam wszystko. Jestem zła :angryy: i smutna:sad: jednocześnie. Takie coś, żeby psuło radość łażenia po lesie, łąkach i w ogóle. Wrrr.
  14. I jeszcze trochę jesiennego jeziora... To oczywiście moje ukochane J. Nidzkie. Jesienne perkozy. Nie najpiękniejsze może, ale że w ogóle udało mi się je pstryknąć. To była niedziela... CDN...niebawem;)
  15. Po wyjściu z lasu w stronę łódeczki taki był widok na jesienne jezioro. Jesiennie wygrzewające się kaczki. I Zibi maniacko w nie wpatrzony. Ciekawe o czym myślał? :) Momentami niebo jeszcze jak w sierpniu...
  16. A to pierwszy zauważony grzybek - oczywiście przez absolutną nie-grzybiarę, czyli przeze mnie. Te śliczne, choć niejadalne. Zibi był w lesie super czujny i nawet na wrzosowej polance nie potrafił odpuścić. Wrzosowy piesek. Kocham takie wrześniowe klimaty.
  17. Jesień idzie Wyjechaliśmy późnym piątkowym popołudniem i już po drodze zobaczyliśmy jej nieśmiałe kroki. Ptaki latające grupami, pola szare, zaorane i zabronowane, mgły ścielące się przed zmierzchem... A kiedy w końcu wysiedliśmy w naszym porcie z samochodu - poczuliśmy ją. Pachniała... W sobie tylko właściwy sposób, przywodzący na myśl palenie liści i wieczorną melancholię. Ale teraz jeszcze uśmiechała się leciutko, tak żeby nie przerazić nas od razu myślą o słotach i zimnych wichurach. Dostaliśmy więc w prezencie jeszcze trochę słońca, liliowe dzikie wrzosy, kosz grzybów, a nawet dość ciepły wiaterek do łapania ostatniego żaglowego motylka. Ale wiemy już na pewno, że idzie jesień, jesień idzie po łąkowych błotach. ;) A to efekty naszych krótkich leśnych działań. Efektowne, co? Zebraliśmy takich wielkich dziesięć i w ogóle nie robaczywe. Jeden tylko trochę trzonek na dole. :)
  18. Właśnie obejrzałam sesję maluszków. Ja nie wiem, które zdjęcie najładniejsze i nie wiem który piesek. Wszystkie słooodkie! :) [QUOTE]ja w ogóle jak nawet w robocie siedze i nie mam co robic to sie wsciekam ze czas marnuje :lol: a mogłabym psy przegonic[/QUOTE] Też tak mam. Tylko, że ostatnio coraz rzadziej nie mam co robić...
  19. Umpl :sad: A dopiero się cieszyłam... Wasiu, sorki, że pytam, ale ja generalnie głowy nie mam - czy Vikusia ma na stałe ten luminal, czy tylko przy ataku?
  20. [QUOTE]jak jest mozliwosc kontaktu z wlascicielem to moze by my te dalsze kurze tematy prowadizli juz we wlasnym zakresie?[/QUOTE] Co do kontaktu to muszę zapytać, bo własciciel to zupełnie nieinternetowy jest. [QUOTE]czasami bywaja takie dni ze wsio nie tak idzie ale cale szczescie ze po nich jakos dziwnie wsiosie zacyzna ukladac i normalnie juz jest wazne ze zupa i tak smakowala[/QUOTE] Jeszcze nie wiem czy dobra - wszak to na dzisiejszy obiad dopiero. Ty mnie tu nie pocieszaj - lepiej powiedz jak te zdjęcia zamieszczasz. Bo ja jak kopiuję adres 'Pełny widok na forum' czy coś takiego, to mi te literki z boku zostają i muszę wszystko ręcznie usuwać. Szału można dostać.:angryy: Czy Ty też ręcznie to wyrzucasz? Przecież to bezsensu mi się wydaje. Co źle robię? Dziouchy help, please!
  21. Trzymam kciuki. :kciuki:
  22. Jak atak słabszy to tylko się cieszyć. Poza tym przecież przerwa była w czasie dość spora. :) Na tym to polega przy padaczce - żeby zwiększać odstępy w czasie między atakami i jednocześnie ich siłę. A więc jest OK. Leki działają. Gnat super. I ta pozycja [I]na żabę. [/I]:)
  23. ulana

    Sfora Hektora

    [quote name='Tekla64']na kury dzwonie miska od pszenicy i czasem wolam cip icp , na daniele wolam " chodzie, chodzie" [juz nie dodaje Kasia-Basia bo ich juz nie ma] , na psy gwizdze a na swiniaki fakt wolam po imieniu i chodzcie , chodzcie zwlaszcza Tera reaguje jest najciekawsza najbardziej ruchliwa najszybsza i najchudsza a takze najmniejsza za to Pigi majestatycznie podchodzi na wolanie powolny zstanawiajcym sie krokiem hihihi, na koty kici kici chyba ze do konkretnego sie zwracam to po imieniu[/QUOTE] To cały kod sygnałowy masz :) Pokazałam mężowi prosiaczki, a jemu na wspominki się wzięło i mówi, że w dalekiej swej młodości na wakacjach poznał świnkę, którą człowiek trzymał jak psiaka. Przychodziła na imię, bawiła się w chowanego i berka, i takie tam. Podobno właściciel nie wyobrażał sobie żeby ją dać pod nóż. I to na wsi. Inni mieli go za dziwaka.
  24. [quote name='Tekla64']zapomnialas o moim pytaniu dotyczacym kur!!! mam nadzieje ze sie doczekam odpowiedzi bo mi sie bardzo podbaja[/QUOTE] Nie zapomniałam, tylko musiałam się skontaktować z właścicielem, bo właścicielka to o rasach psów owszem pogada, ale o kurach to już raczej nie. :) Wielką radochę sprawiłaś mu tym, że tak Ci się owe spodobały. A rasa bardzo rzadka, unikatowa wręcz, powiedziałabym - własnopodwórkowa kura mazowiecka. Rasa cechuje się bardzo dużą samodzielnością i wybitną wręcz inteligencją, zwłaszcza w doborze partnera w celu poprawienia kondycji, charakteru i eksterieru potomstwa. ;):) Jedyne pewne to, że jest w nich krew japonek. No i jakiś większych, hihi. Właściciel gotów był od razu dać Ci parę w celu dalszych rasowych eksperymentów. [quote name='Doginka']Haha, ja też mam 3, a marzy mi się kolejny szczyl;-)[/QUOTE] Nie dziwię się. Naprawdę. [quote name='natija']hey,co tam u Was;)[/QUOTE] Co u nas? Nie działa mi ENTER. Nie mogłam zamieścić zdjęć z weekendowego wypadu na Mazury. Nie wiem czemu mi zostają takie IMG przy zdjęciach, a Wam nie? Nie chciał mi się zmieniać kolor liter. Dogo się ślimaczy. Zibi też się ślimaczy z wyjściem na spacer, bo pada i się jeszcze rozpuści. Wielkość liter i czcionka też nie. Synalek się ślimaczy z pójściem do łóżka. Zupa z gotowaniem. Dalej nie działa ENTER. I co z tym IMG, IMG, IMG??? Zupa właśnie zaczęła kipieć. Nie wstawiłam prania i już mi się nie chce. Zibi jednak wyszedł z mężulkiem. Będę sucha. Ufff. Dalej nie działa ENTER. Zupa! Zupa!!! ZUPA!!!!! Spoko. Normalka. :huh:
×
×
  • Create New...