-
Posts
2039 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Martuchny
-
Louis-starutki ślepaczek znalazł swój jedyny dom :)))
Martuchny replied to Martuchny's topic in Już w nowym domu
podnoszę... -
są też już na dogo na szczeniakach w potrzebie.
-
Imię: nie mają imion :-((jest ich 6) Płeć: nie wiadomo...:-( Wiek: 4-5 miesięcy Miejsce pobytu: schronisko Województwo: Kujawsko-Pomorskie Szczepienia: brak Historia: znalezione jako kompletnie dzikie, niezsocjalizowane psy gdzieś pod miastem Rozmiar: ( S/M/L...) póki co M, pretendują na L Charakter: przerażone, na widok człowieka trzęsą się jak galareta, warczą gdy się podchodzi. Kontakt: 667758789 Wątek: http://www.dogomania.pl/forum/threads/239806-Jest-nas-6-nie-mamy-imion-boimy-si%C4%99-czekamy-na-eutanazj%C4%99-w-schronisku
-
Kolejna ciężka sprawa... Przedstawiam Wam los 6 szczeniaków, mieszańce owczarków z jednego miotu. Trafiły do schroniska około miesiąca temu, obecnie mają 4-5 miesięcy. Nie wiemy jakiej są płci, ile chłopców ile dziewczynek. Do tej zgrai boidudków nie udało się nam nawet podejść. Dzieciaki trzęsą się jak galareta na widok człowieka, warczą i kulą się w kącie. Prawdopodobnie przed trafieniem do schroniska nie widziały człowieka na oczy. Dostałysmy poufną informację, że dzieci zagrożone są eutanazją. Nikt się oczywiście tym nie zajmie a my-wolontariusze- jesteśmy raz w tygodniu i to jest dla nas niemożliwe. Pomocy. jedna suczka zostanie nazwana Kenzi i pojedzie do fundacji Hałabajówka. Prosimy o darowizny. Fundacja dla zwierząt Hałabajówka Strzelec 8 78-200 Białogard 03 1020 2791 0000 7902 0200 4703 PKO Bank Polski w tytule koniecznie - darowizna Kenzi Tu można wpłacać na wsparcie dla pozostałych dzieci: 72 1140 2017 0000 4702 1283 0560 MultiBank Magdalena Stanisławska Z. Krzyszkowiaka 25 86-032 Niemcz stałe deklaracje maja 7 - 20zł sonia 1974 - 10 zł mdk8 - 10 zł & Gloria & - 10 zł .............................................. 50 zł Jednorazowe monika 083 - 15 zł Panna Marple - 50 zł ewu - 50 zł Ania 24 - 8, 30 zł .......................................123 ,30 zł link do bazarku http://www.dogomania.pl/forum/thread...2#post20444952 Wydarzenie na fb: http://www.facebook.com/events/445590748842877/ dane kontaktowe do mnie : 667758789, [email protected]<script data-cfhash='f9e31' type="text/javascript"> /* */</script>, e-mail do Kłapouchej : [email protected] a oto oni:
-
ADOPTOWANY !!! Karat - siódmy rok w schronisku :( Bydgoszcz
Martuchny replied to ????'s topic in Już w nowym domu
masakra... Karacik ma pecha :( zła byłam wczoraj jak się dowiedziałam :mad: co oczywiście nie przeszkadzało mu być radosnym jak zawsze :) ale ja wierzę, że Karatek się jeszcze doczeka :P -
niestety nie mamy, Madzi aparat nie chciał robić zdjęć a ja swojego nie zabrałam na spacer :P no i muszę jeszcze rzec, że Zekki ciągnie jak dzicz :diabloti: normalnie na dogtrekking go :lol:
-
Louis-starutki ślepaczek znalazł swój jedyny dom :)))
Martuchny replied to Martuchny's topic in Już w nowym domu
znalazłam jeszcze 1 zdjęcie tu widać jego ślepe oczko :-( [IMG]http://img689.imageshack.us/img689/669/p2090122.jpg[/IMG] -
Przedstawiam Wam historię Louisa(imię robocze wymyślone na szybko, żeby nie był ‘numerem’ ). Louis znalazł się dziś w schronisku, ponieważ został porzucony w lesie. Ma około 15 lat. Znalazł go pewien człowiek który przywiózł go do naszego schroniska. Louis, kiedy go zobaczyłam, leżał w kartonie po jabłkach, praktycznie się nie ruszał. Jest mały, myślę, że może ważyć maksymalnie 7 kilo. Toleruje inne psy, nie wiem czy jest kastrowany. Zdążyłam tylko zauważyć że ma zupełnie ślepe jedno oko. Potem pracownik przyniósł go do boksu- pies zwisał mu z rąk. Poszłam do niego, zobaczyłam tylko, że jest bardzo, bardzo słaby, jedną nóżkę tylną ma niesprawną, praktycznie nie jest w stanie chodzić, ledwo daje radę siedzieć. Nawet nie próbowałam go postawić.Nie chciał być dotykany, ale zobaczyłam tylko że ma coś nie tak z dolną szczęką (albo nie ma jej kawałka, albo nie ma kilku zębów). Nie wygląda na chorego, ale jest bardzo chudy i słaby. Szukamy domu na CITO! W domu, do którego idzie jest dużo psów- nie może długo tam zostać, to i tak jest zupełnie awaryjny. Więc jak zwykle zwracam się z prośbą do Was, drogie Dogomaniaczki, drodzy Dogomaniacy- POMOCY! :-(:-(:-( A oto Louis... Zdjęcia są jakie są, musiałam uważać żeby nikt nie widział, że je robię... kontakt w sprawie Louisa: 667758789, [EMAIL="czupakabra@amorki.pl"]czupakabra@amorki.pl[/EMAIL] , [email]vixit@poczta.onet.pl[IMG]http://img689.imageshack.us/img689/669/p2090122.jpg[/email][/IMG] [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/7715/p2090123.jpg[/IMG][IMG]http://img7.imageshack.us/img7/7863/p2090121n.jpg[/IMG]
-
dziś byłyśmy z Madzią u Zekkusia i muszę powiedzieć, że z niego się zrobił pieszczoch i grubasek :) zmienił kolor futra, przytył i przyszedł się do mnie przytulić nasz morderca. Lubi głaskanie, co za fajny psiak! :) jeszcze tylko 1 tydzien do wyjazdU :-D
-
ADOPTOWANY !!! Karat - siódmy rok w schronisku :( Bydgoszcz
Martuchny replied to ????'s topic in Już w nowym domu
wszyscy czekamy, :) mamy nadzieje, że się uda :) -
w sobotę załatwiamy z Madzią formalności, a potem to już tylko oczekiwanie na ten dzień :cool1:
-
Simek wreszcie w swoim domu! DZiekujemy wszystkim!
Martuchny replied to kizimizi's topic in Już w nowym domu
jaka rzeźnia, trzy psy w aucie :) super, że idzie dobrze ;) -
w tą lub przyszłą sobotę, musimy dogadać się z Psanatorium ;)
-
dzisiaj przyszły przelewy w liczbie 2 ;) pani Ola - 40 zł :multi: mdk8- 30 zł :multi: nasz stan konta na Zekkiego łącznie - 540 :cool3: i jeszcze jest gwarantowane 70 zł od Cavi, która przekaże mi osobiście, a to by było wtedy już 610 :crazyeye:
-
w zasadzie to skończyła się rozmowa na temat dodatkowych godzin, Maciek powiedział że prawdopodobnie dodatkowe godziny raczej nie będą potrzebne, tylko po zobaczeniu jak Zekki się zachowuje hotelik poinformuje nas o ewentualnych dodatkowych godzinach. w zasadzie to nie wiem czy uzbieramy na dodatkowe godziny jak będzie trzeba... możemy mieć tylko nadzieję. wybaczcie, że tak późno, jestem zawalona szkołą i czekam na ostateczną decyzję Madzi.
-
na 99% tak, ostateczna decyzja należy do jego opiekunki czyli Madź. ale wszystko jest na dobrej drodze ;)
-
napisze konkrety z rozmowy z Maćkiem jak wrócę ze szkoły ;)
-
Gloria, nie miałam na celu Cię cisnąć, jeśli tak to odebrałaś to przepraszam, tylko wyraziłam, że przykro mi, że ktoś uważa że kolokwialnie mówiąc 'sie obijamy i psa mamy gdzieś'. Jak nic konkretnego się nie dzieje to nie piszemy, ale sądzę, że w miarę aktualnie jest. dawno nie byłam w schronisku z powodu stanu zdrowia, więc nawet nie napiszę co tam u psiaka. napisałam pw do Macieja z psanatorium, mam nadzieję, że dowiemy się więcej i w sobotę nasz wyjazd będzie aktualny :)
-
Podtrzymuje pytanie Aysel ;) u mnie było gorzej z wynikami od Ciebie, Aysel, nawet się nie chwalę, ale zdane. co do psów na uczelni - mój Scrat się ucieszy, ma ciągoty do nauki, czasem jak mnie nie ma w domu 'czyta' moje książki do bioli zębami :)
- 2376 replies
-
- lekarz weterynarii
- studia weterynaryjne
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
[quote name='& Gloria &']Dostałam PW od Karilki, niestety w cząści się z nią zgadzam i rozumiem jej decyzję. W skrócie- Już na samym początku Karina napisała, że musi mieć namiary na konkretną osobę odpowiadającą za Zekkiego. Nie dziwię się, że się jednak nie zdecydowała, ponieważ małe zaangażowanie z waszej strony jest teraz, a co dopiero jak pies byłby bezpieczny już w DT?! Tak myślę, że Karilka obawiała się, że zostanie z Zekkim sama bez pomocy, nie tyle finansowej, ale choćby w aktywnym szukaniu domu.[/QUOTE] no to mnie zgarbiłyście. czyli teraz Madzia i ja jesteśmy te złe? po pierwsze, dzwoniłam do Kariny kilkanaście razy, ale bez skutku. Było ustalone że umowe o pobyt Zekkiego podpisuje Madzia na siebie, nawet miałyśmy rys umowy gotowy. Madzia i ja byłyśmy dostępne, ja pod telefopnem 24/7. Małe zaangażowanie?! SŁUCHAM?! gdyby nie to nasze 'małe zaangażowanie' to tego psa by już dawno nie było. Szukamy mu domu, martwimy się o niego, przychodzimy do schroniska, interesujemy sie, pytamy, dzwonimy po hotelach, zbieramy pieniądze, zastanawiamy się jak uzbierać brakującą kwotę, dzwonimy po znajomych, szukamy jakiejkolwiek pomocy. Dziękuje za podsumowanie naszej pracy jako małe zaangażowanie. W momencie kiedy była decyzja 'wyjazd' mogłyśmy odsapnąć i się odstresować. Nawet nie wiecie jaka ta sytuacja jest ciężka dla nas, Madzi szczególnie która opiekuje się tym psem i ogólnie osób, które znają psa osobiście i przejmują się jego ugryzieniami, wyjazdami na obserwacje. My nie piszemy na dogo wszystkiego co robimy ! To że nie piszemy co pół godziny na wątku to nie znaczy że nie działamy. Z resztą teraz nie ważne, ustalamy wszystko z psanatorium, bo zostałyśmy trochę wykręcone.
-
ADOPTOWANY !!! Karat - siódmy rok w schronisku :( Bydgoszcz
Martuchny replied to ????'s topic in Już w nowym domu
trzymajmy więc kciuki za powodzenie misji ;) -
Majk pojechał do nowego domu do Mikołowa. (trzymać kciuki)
Martuchny replied to Diabełek's topic in Już w nowym domu
Masakra... :( gdybym nie miała swoich zwierzaków... zapisuje. -
od wczoraj wieczora mnie nie było, ale się działo. czekamy na dzisiejsze wieści w takim razie;)
-
moja spanielka(awatar) mnie budzi skutecznym sposobem zwanym 'łapa na twarz, jęzor na nos' :diabloti: a mój drugi psiak bardziej subtelnie jednak skutecznie. to jest słodkie, a zarazem skuteczne :-D