Jump to content
Dogomania

Martuchny

Members
  • Posts

    2039
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Martuchny

  1. ekstra wątek! nie widziałam wszystkich zwierzaków jak u Ciebie byłam(z lisicą), teraz mogłam dopiero poznać ich historię :):) robisz wielkie rzeczy, pozdrawiam i powodzenia :)
  2. ma sens ten lek, ale drogi, a my przed takim zakupem musimy mieć pewność że to dysplazja a nie coś innego. jak będzie p.Dyrektor pogadam w schronisku, żeby miała prześwietlenie. może coś dam radę wskórać :mad: a może ten lek nawet będzie w schronisku :P
  3. chyba warto taki kupić. pamiętam jeszcze jak go szczotkowałam w schronisku... kupa kłaków :-D
  4. no nic, wychodzi na to, że facet musi siedzieć cicho. no :diabloti: jaki ten nasz Zekkuś domowy! agresja z niego bije!
  5. dość poważna, ale da się z tym żyć. leki do końca życia. jak skończy się nasz bazarro to odpalimy Psiegranym też trochę kaski na lekaski;)
  6. Gamdżik pobiegał dziś sobie z innymi psiakami :) ma się w miare w porządku :)
  7. i co Kamila, będzie film?:diabloti:
  8. ok, może Kamila już dziś pojawi się z filmem, a ja sie postaram żeby ktoś cyknął jej przy mnie (172 cm), więc będzie wydawać się mniejsza :P
  9. podnoszę krzywołapkę jeszcze z wieczora...
  10. niestety cisza jeśli o to chodzi :(
  11. łosz kurcze, ale temacik, leżę i kwiczę. jak sobie przypomne co mój TŻ błyskotliwego powiedział to też napiszę :P
  12. małe mieszkanko, dwa psy średniej wielkości, wiem, ze o to nie ma pytania, ale zamiast kota(alergia) mam myszkę, i co jakiś czas tymczasowiczów :)
  13. taak, pozdrowienia dla sąsiadki :-D fajne miejsce sobie znalazł, jeszcze o załatwianiu się na mopa nie słyszałam. ale może wie, ze wtedy dobrze wsiąka :-D
  14. ze schroniska :) i będzie to na pewno jakiś bidny staruszek :)
  15. podnosze Gamgeego. Psiak cały czas czeka...
  16. jejku, ale chudzinka... a dzieciaczek śliczny.
  17. podnoszę... biedny psiaczek, jestem w podobnej sytuacji :(
  18. Generalnie jakieś przepisy to ustalają, ale często jest to przestrzegane na 'pi razy drzwi'. Np. u nas na kwarantannie psy są 2 tygodnie, oczywiście wcześniej przebywają tydzień lub dwa w tzw. 'nowoprzyjętych' po szczepieniu, jak się nie rozchorują to po 2 tygodniach trafiają do boksów zwykłych, a jak się rozchorują(mało, ale jednak) to idą do izolatki.
  19. my też o tym nie wiedziałyśmy. jesteśmy w schronisku raz w tygodniu, nawet nie wiedziałyśmy, że z nim są takie problemy, do ludzi był super, zastrzeżenia w postaci warczenia raz po raz miał tylko do samców...
  20. dostałam odmowną odpowiedź od fundacji Przytul Psa. Niestety sami nie mają miejsca dla swoich podopiecznych, trudno, szukamy dalej czegoś...
  21. No to ja się może też podzielę imionami moich tymczassowiczków: Baron - średni ,troszkę nowofundland, imię nadane w schronisku, ale był dostojny, bardzo pasowało :) Szadi- przez panią dyrektor schroniska nazwany Shadow(cień) bo wyglądał faktycznie jak cień psa, ale postanowiłam skrócić żeby brzmiało sympatycznie. Niestety po 4 dniach odszedł [*] Agrest- mały, biało-brązowy w typie jamnika, miało wyróżniać się w ogłoszeniach to imię :) Louis- piętnastoletni staruszek , niewidzący, bardzo sympatyczny. jakoś tak wyszło bez powodu :P
  22. podnoszę. Sawanna, może napisz do SOS husky, oni są dość zorganizowani i starają się coś zrobić, nich dziecina nie trafi do schroniska, bo się zmarnuje.
×
×
  • Create New...