Jump to content
Dogomania

Maciek777

Members
  • Posts

    23784
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Maciek777

  1. Wklejam jeszcze raz ten link i masz w nim opis tych zaniedbań. Bardzo rażące :/ Mam nadzieję, że teraz otworzy się prawidłowo: https://www.google.com/amp/s/www.fakt.pl/wydarzenia/polska/bialystok-krzysztof-kononowicz-znecal-sie-nad-psem/eg710pt.amp A jeśli znowu zaprowadzi do zdjęcia to wpisz w wyszukiwarkę "fakt kononowicz znęcał psem" bo szkoda miejsca na wątku na niedziałające linki :)
  2. Jestem na zaproszenie :)
  3. Nawet tak nietykalna osoba nie może czuć się bezkarna ;) Jak klikam w link to prowadzi do całego artykułu więc nie rozumiem dlaczego u Ciebie do zdjęcia.
  4. Ha ha ha, dobre :D Jeszcze to jest niesamowite!
  5. Zaniedbał go, delikatnie mówiąc :/ Tu jest krótki artykuł. Wiem, że źródło jest jakie jest, ale jest krótko i konkretnie napisane: https://www.google.com/amp/s/www.fakt.pl/wydarzenia/polska/bialystok-krzysztof-kononowicz-znecal-sie-nad-psem/eg710pt.amp
  6. Myślałem, że jeszcze napiszesz treść tej reprymendy bo sam jestem ciekaw... Tydzień mnie nie było i spóźniłem się na casting imion, ale Nero pasuje do niego Nie słyszałem żeby któryś Nero był niedobrym psem. No i tak ma (lub miał) na imię pies samego pana prezydenta Kononowicza Który został mu na szczęście odebrany, ale to inna historia Z pasierbem udało się coś załatwić? Widzę, że dla odmiany w mijającym tygodniu nic złego się nie wydarzyło, a raczej same dobre wieści na wątku i oby tak dalej
  7. Chyba każdy to rozumie. Czas pędzi nawet bez dogo, a wstawianie zdjęć, opisów itd sprawie, że godzina upływa w minutę. Macie bardzo pozytywne podejście do życia. I tak powinno być To i tak jest wielki wyczyn z Zulci i Waszej strony, że jest ona w tak dobrym stanie fizycznym i psychicznym Nie przytyło jej się od tych domowych dobrodziejstw? Bardzo miło było zatrzymać się i obejrzeć kolejną porcję pełnych ciepła zdjęć od Ciebie One działają na mnie nasennie, w pozytywnym tego słowa znaczeniu
  8. Model Oli jak zawsze pełen klasy na zdjęciach Niestety smuci fakt, że nie jest tak zdrowy jak by się tego chciało Z Waszą opieką na pewno jeszcze wyzdrowieje i będzie się cieszył życiem, czego Olenowi i Wam zyczę!
  9. Złota jesień u nas Bardzo fajna pogoda przez ostatnie dni. A co ciekawego słychać? U Baja w zasadzie nic takiego. Jestem przeszczęśliwy, że tak jest, a nie dzieje się nic złego Korzysta z idealnej dla niego pogody w okolicach 20*C. Odwiedza go pies z sąsiedztwa, z którym się moje w tym tygodniu tak nagle zaprzyjaźniły po tych wszystkich latach mieszkania obok U Juliana też się w zasadzie nic nie dzieje poza przygotowaniami by jego i Saszę zabrać na niestety konieczne czyszczenie zębów, ale to nie tak od razu, ale też za długo czekać nie będą. Za to u Saszy się dzieje. Nie mam pojęcia co się stało, ale we wtorek po południu nagle zaczęła kuleć. Z zachowania nic się nie zmieniła, ale nie nadeptywała prawie na tę przednią łapkę. Śladu ugryzienia czy innej rany też nie miała więc pozostaje to wielką niewiadomą. Byłem już z nią u wetki w czwartek i dostała zastrzyki przeciwbólowe które całkiem nieźle pomagają. Liczę, że lada dzień wróci do starej formy. Formy pączka bo wetka stwierdziła, że Sasza jest okrąglutka. No gdzie ona? Waży 5,4 kg A Alfred dokładnie w tym samym czasie co Sasza, też podupadł na zdrowiu. Z tym, że on stał się osowiały i przestał jeść, a zaczął wymiotować trawą, którą konsumował w dużych ilościach. Pojechał w ten czwartek razem z Saszą do wetki. Dostał dużo leków i też już wrócił do siebie, a to najważniejsze
  10. Czarnego humoru to chyba jeszcze u Ciebie nie widziałem A ja nie chcę tymczasa bo nie oddam Tylko jednego kiedyś oddałem z ulgą bo był bardzo niegrzeczny Masz po prostu zbyt grzeczne psy Pamiętam jedną tymczasowiczkę (nie moją) co niszczyła w tamtym DT wszystko, nawet tunel do pomidorów Generalnie to dobrze, że "somsiad" chce oddać tę sunię, ale czuję, że na jej miejsce trafi kolejna, może bardziej przydatna na polowaniach
  11. Niesamowite zdjęcie Nie będę pisał tego samego co Mari, ale to samo pomyślałem Już widzę jak moje by usiedziały tak blisko siebie Nawet bym powiedział, że już stoi w drzwiach... Zdjęcia zwierzaków i przyrody jak zawsze na najwyższym poziomie jakości, spokoju i ciepła Zgodzę się po raz kolejny Niby to tylko las, kwiaty itd, jakich wszędzie w Polsce, ale jakieś inne. Jakieś lepsze. A może to kwestia odpowiedniego pokazania tego na zdjęciu. Wyprzedziłaś mnie z tym komentarzem
  12. Dokładnie:) Tylko sprostuję mój ostatni komentarz. Minęło 2,5 miesiąca od PODANIA ostatniej tabletki Trocoxilu czyli tak jakby 1,5 miesiąca jest dopiero bez. To też bardzo dobrze:)
  13. Dziękuję Wam za zainteresowanie :) Alfredowi już następnego dnia od rozpoczęcia leczenia, zeszła opuchlizna z łapki. Już nie wróciła, a wczorajsza wizyta kontrolna skończyła się tym, że wet stwierdził, że jest OK, podał jeszcze 2 zastrzyki i pozwolił zdjąć kołnierz w czwartek :) Takie wizyty lubię :D Byle już mu się to nie odnowiło... A co do głównego bohatera wątku to też czuje się bardzo dobrze. Trocoxil po odstawieniu, utrzymuje się we krwi nawet 3 miesiące i może to jest powodem. Albo po prostu to, że latem tak nie boli :) Tak czy inaczej jest bez niego już dwa i pół miesiaca, a zachowuje się jak gdyby nigdy nic :) Wesoły, łakomy i wiecznie spragniony głasków :)
  14. Nie spodziewałem się, że szczeniak może być w takim stanie Na szczęście teraz niczego mu nie brakuje, poza kilogramami jak po ciastku Kibicuję też trzeciemu z czarnych trojaczków! Myślę, że spodoba się niejednej osobie Bardzo dziwne to ich podobieństwo... P.S.: Lajki mi się skończyły
  15. Jest jeszcze coś o czym nie pisałem bo nie wiedziałem jaka będzie diagnoza. Przy okazji wizyty z Bajem na ostatnie badanie krwi, zabrałem też Alfreda bo zrobił mu się guz trochę pod pachą, a trochę wystaje do przodu. Miał biopsję i wyniki poznałem teraz w środę. Na szczęście to tylko tłuszczak Chociaż, jak wetka wspomniała, w nietypowym miejscu. Ale to nie wszystko bo dzień wcześniej widziałem, że Alfred przy tej samej łapce ma opuchnięty palec. No to w czwartek do wetki jechaliśmy i okazało się to być czyrakiem. Dostał antybiotyk do domu i mam to regularnie dezynfekować. Poprawa była już następnego dni Kontrola za tydzień w poniedziałek. Zawsze jeszcze jest to ryzyko, że ma tam coś wbite i po odstawieniu antybiotyku wszystko wróci, co będzie skutkowało zabiegiem chirurgicznym by to coś odszukać i wyciągnąć, ale mam nadzieję, że Alfred wyczerpał już limit schorzeń na jakiś czas
  16. Również się podepnę pod życzenia Tosiek jakoś do każdego domu trafia jako pionier, ale nic w tym dobrego...
  17. Jak dobrze, że wszystko udało się opanować. Zulcia ma ogromne szczęście i to już nie raz, nie dwa razy Zgadzam się Nie wiedziałem, że mewy są zaobrączkowane jak gołębie... Może to czyjaś prywatna mewa
  18. Przyszły wyniki krwi Baja. Przypomnę, że w maju ALT wynosił 205, w czerwcu 140, a w lipcu 175, ale bardzo możliwe, że Bajutek nie był na czczo. Natomiast dzisiejszy wynik to 97,5 czy normie do 80 Bardzo się cieszę i wetka powiedziała, że w takim razie następne badanie będzie nie za miesiąc tylko za 3 miesiące. Do tego Za miesiąc może odstawić Hepatoforce i będzie na samym Heparegenie raz dziennie Pochwalę się jeszcze raz wynikiem
  19. Dzięki l:) Jesień tuż tuż. Liście winobluszczu już rażą ostrą czerwienią. Żeby ta jesień życia tylko chciała mijać spokojnie... Niestety w lecznicy w dalszym ciągu niesprawna aparatura do badania krwi więc wyślą ją do laboratorium, jak ostatnio. Wyniki będą w czwartek lub piątek. Liczę, że lepsze niż ostatnio...
  20. Prawie 2 miesiące bez wyraźnej poprawy to chyba nie da się nie sięgnąć po silniejszy lek Zgadzam się z innymi. Nie pomożesz innym, sama potrzebując pomocy. Czas byś pomyślała trochę egoistycznie - Ty jesteś najważniejsza "w stadzie" bo bez Ciebie nie będzie stada. Nierzadkie podejście Niestety zwykle ludzie chyba nawet nie zdają sobie sprawy jak bardzo krzywdzą zwierzaki gdy sami zabezpieczają się przed skrzywdzeniem. Przytoczę słowa Lwa Tołstoja, które słyszałem w anglojęzycznym filmiku, a, że nie mogę znaleźć tego cytatu po polsku więc sam to mało pięknie przetłumaczyłem: "Kiedy męki innej istoty powodują, że też cierpisz, nie poddawaj się początkowemu pragnieniu by wyzwolić się od tego bólu, ale zrób odwrotnie, podejdź bliżej, tak blisko jak to tylko możliwe, do tego, który cierpi i postaraj się mu pomóc".
×
×
  • Create New...