Jump to content
Dogomania

Maciek777

Members
  • Posts

    23784
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    17

Everything posted by Maciek777

  1. [quote name='obraczus87']Pani powiedziała, że niedziela Jej odpowiada. :) już się nie może doczekać.[/QUOTE] Wydaje mi się, że im dłużej ktoś czeka tym bardziej mu zależy. W końcu nie adoptuje się byle psa tylko tego jednego konkretnego i nie myśli się o żadnym innym:)
  2. [quote name='Alla Chrzanowska']W natłoku wrażeń zagubił się pomysł przebadania w Niemczech Sama.[/QUOTE] W Polsce nie da zrobić się tych badań? Aż tak jesteśmy zacofani cywilizacyjnie?:) Mieliśmy jechać z próbkami do laboratorium, do Tarnowa Podgórnego pod Poznaniem. Nie wiem czy oni robią takie badania bo właściwie nie wiem o jakie konkretnie badania chodzi:roll: Być może mogła byś coś zaoszczędzić;)
  3. Pisząc poprzedniego posta, na coś wpadłem. Sam z hotelu pojechał na swojej smyczy, z którą przyjechał i nie wiadomo (bynajmniej ja nie wiem) od kiedy mu towarzyszy. Być może to właśnie ona źle mu się kojarzy. Sprawdzimy to w hotelu, ale i tak prosiłby o te informacje z mojego poprzedniego wpisu. Dla dobra Sama.
  4. [quote name='Magolek'][B]Aniu[/B] - nie masz sobie nic do zarzucenia, zrobiłaś wszystko jak należy, niczego nie zaniedbałaś. Myślę, że każdy się ze mną zgodzi.[/QUOTE] Podpisuje sie pod tym. A co do zminimalizowania możliwości, że Sam kiedyś komuś znowu tak zrobi to ja (i nie tylko) byłbym bardzo wdzięczny gdyby Pan Michael opisał jak najbardziej szczegółowo te dwie sytuacje, w jakich Sam na Niego zawarczał. Co robił, jak stał, czy miał na sobie czapkę, kaptur lub skórę naturalną, być może się schylał, co miał w ręce, czy coś mówił i jakim tonem, czy w pobliżu były inne psy lub jakieś owcze futro, poroże (nie owcze;)), no po prostu im więcej informacji tym lepiej. Może uda znaleźć się ten powód agresji i go odczulić...
  5. [quote name='Nette']ja bym w ogóle się nie podjęła adopcji trudnego psa bom tchórz i się na tym w ogóle nie znam:shake:[/QUOTE] Mówisz, że "tchórz", a jednak napisanie tak o sobie wymagało odwagi;)
  6. [quote name='_Dunaj_']Słuchajcie Sam był bardzo miły dla zony i córki, tylko jego nie akceptował, nie wie dlaczego[/QUOTE] Może tradycyjnie, jak większość psów po przejściach - na początku "nie lubi" facetów...
  7. [quote name='Micha']Dear Maciek, I thank you for your understanding. Best regards, Michael[/QUOTE] Don't blame yourself. Family first! Sam will find another home. I'm sure, it will happened sooner or later. I must talk with Sam about this accident:roll: He realy disappointed me... Best wishes, Maciek
  8. [quote name='chowano']To poczekajmy, aż Ania sił na bierze;-)[/QUOTE] No tak. Google się starał (z nie najlepszym skutkiem), ale myślę, że i tak wiadomo o co chodzi. Tak jak już pisałem - ja się nie dziwię, że Państwo oddali Sama - rodzina ważniejsza. Jak w czwartek wrócę do hotelu to muszę sobie pogadać z tym naszym Samem:watpliwy: [B]Micha[/B] - dziękujemy za wyjaśnienia / thank you for the clarification.
  9. [quote name='chowano']:crazyeye: może jak Ania ze spaceru wróci to wujka googl-a na nasze przetłumaczy:cool3:[/QUOTE] Niestety ja się tylko 2 lata niemieckiego uczyłem i sam lepiej bym tego nie przetłumaczył;)
  10. Witamy:) Pozwoliłem sobie na przetłumaczenie tekstu tłumaczem google: [B]"Drodzy Przyjaciele "SAM", To znaczy dziesięć lat córka i moja żona byli ludzie, że Sam chciał dać nowy i drogi do domu, rzeczywiście byliśmy patrzeć na schronisko dla zwierząt dla nas, "Brutus", niestety było nas więcej dziura zbyt burzliwe i etws bardzo żywy lub agiel, my następnie miały odległość od Brutusa. By wycieczkę skrzynek psów w tym schronisku nam Sam nożem w oko, miał całą naszą uwagę po przyjrzeliśmy wszystkie psy poprosiliśmy o bliższym kontakcie z Samem, to nam również spotkał się raz, był sprzedawany jako drogiego psa rodzinnego opisano, ale ma problemy z psami! To było około 9 dni na tym forum o tym, czy Sam sprostać, a nasze trzy inne psy przychodzą, której dotyczą około 90% użytkowników teraz po Sam próbowałem Atacke przeciwko mnie jest całkowity nastrój przechylony od użytkowników na raz nie było już o naszym drugim psem, lub co Sam będzie z nim zrobić, więc chcieliśmy go zostawić. To była tylko kwestia tego, co zrobiłem źle? Witam, dwa razy został zaatakowany przez Sama agresywny i nadal mają dziesięcioletnią córkę i żonę, powinien być tylko nieszczęście?? Więc najpierw trzeba było się obawiać, że psy, potem następuje zarzuty wobec mojej osoby! Masz wszystko, czego potrzebujesz! Kto jest dla ciebie ważniejsze? Twoje dzieci, czy syn lub córka, a twoja ukochana żona, czy jest to pies jest opisany jako ludzie przyjaźni, a potem jakby został ugryziony (które mogą wynikać śmiertelne) jest nadal jako spokojnego psa rodzinnego, nie winić hity. Myślisz, że swoje poglądy, lub usiąść w mojej sytuacji przed masz mózgu i / lub pisemne uwagi bezcelowe. Dla przyszłości Sam psa bym empfelen 1-cie głęboki Ausbildund / odbiera Schulug. Myślę, że Sam mógł "tykająca bomba" mutować. To Greet Micah"[/B]
  11. Jest jedna osoba chętna na ONkę do roku. Macie może taką na stanie?;)
  12. A to dopiero Sam / Szarik:roll: Nie uwierzyłbym, że to jego opis. Teraz jest zwykłym psem, a szczotką to można go "przesuwać" w trakcie zamiatania, a on ma to gdzieś:)
  13. [quote name='tu_ania_tu']nie mam pojęcia co można by zrobić by go jakoś na zmianę domu przygotować[/QUOTE] Chyba tylko częste odwiedziny przyszłych właścicieli, ale to mało możliwe jak ktoś daleko mieszka. Chyba tylko trzeba ostrzegać przed taką ewentualnością... Nie wiem o czym Sam wtedy myślał, z czym mu się to skojarzyło, czego się wystraszył lub po co postawił, ale widocznie nie był mu pisany ten dom. Może czeka na jeszcze lepszy;)
  14. [quote name='obraczus87']Nieśmiało zapytam czy są juz jakieś ustalenia odnośnie wizyty pa? Pani się dopytuje...[/QUOTE] Pyrdka ma napięty plan. Jestem z nią w kontakcie. Co do szczegółów to może niech sama Ci powie kiedy jest to możliwe bo ja, podobnie, też czekam, ale wiem, że czasem po prostu nie da się szybciej:roll:
  15. Do hotelu wracam dopiero w czwartek to wtedy zobaczę. W sobotę wieczorem była zupełnie normalna:)
  16. A ja się nie dziwię Państwu, że oddają Sama. Gdyby Sam mnie to zrobił to, OK, poczułbym respekt. Kiedy bym ochłonął to przemyślałbym sprawę kilka razy i albo bym z nim popracował albo oddał bo jakby nie patrzeć - nawet dorosły człowiek ma małe szanse w starciu z 60 kg psem. Jednak ci Państwo mają ok 10 letnią córkę więc moim zdaniem nie ma się co dziwić tej decyzji. Sam - spieprzyłeś taką szanse na dom:angryy:
  17. bela51 - W sprawie tej ONki, której szukasz... Kumpela ostatnio miała 3 szczeniaki do adopcji, ale nieregularnie odczytuje pocztę więc dam Ci znać jak czegoś się dowiem. Kwestia od jednego do kilku dni. P.S. Masz pełna skrzynkę...
  18. Jestem na zaproszenie. Zapisuję. Postaram się jakoś pomóc...
  19. [quote name='tu_ania_tu']wieści niedobre :( Sam dzisiaj rano biegał na podwórku, pan krzątał się po podwórku, poszedł po smycz z zamiarem zapięcia Sama i wyjścia z nim na spacer a Samowi się to nie spodobało - zjeżył się po całym grzbiecie, zęby wystawił.... [/QUOTE] No nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! U nas nigdy nie było czegoś takiego. Na samym początku zdarzyło mu się 2 razy zawarczeć, ale w sytuacji, kiedy te osoby po prostu stały i niczego od Sama nie chciały. Może to zmiana miejsca pobytu wywołuje u niego takie reakcje... Jedyny powód, który regularnie się powtarzał, że Sam tracił nad sobą panowanie i wystawiał zęby to kiedy czasem zdarzało mu się zaplątać we własną smycz, ale to wtedy gryzł właśnie smycz. Nie wydaje mi się by miał uraz do samej smyczy bo z zapinaniem nigdy nie było problemu (nie licząc jego ADHD) i ładnie na niej chodził.
  20. [quote name='xxxx52']ps czy Sami ma instykt lowiecki?[/QUOTE] Za wcześnie by stwierdzić. Jakiś na pewno, ale jaki to on nam prędko nie pokaże. Nie ma mowy o ganianiu za piłka czy czymś. Na razie cieszymy się, że zaczyna normalnie funkcjonować, a na zabawy przyjdzie czas.
  21. Barni ma zapas Kreonu na 8 dni:roll:
  22. [quote name='Ziutka']To teraz czekamy na Maćka, czy zechce pojechać ;)[/QUOTE] Czy [B]zechce[/B]? Jak jakiś król;) Już zacząłem rozmawiać o szczegółach z Pyrdką:) Ogólnie chętnie bym się przejechał:) To może taka skrócona relacja z wizyty Państwa: Wyprowadziłem Brutuska na smyczy i coś tam szczeknął na Ich widok. Później poszliśmy na spacer, na którym był bardzo bardzo grzeczny:) Do tego siadał i dawał łapę co bardzo się spodobało przede wszystkim dziewczynce:) Kiedy Brutus wrócił do boksu to obszczekał nas wszystkich przez siatkę, ale jak już wspomniała obraczus87 - to świadczy o umiejętności pilnowania swojego terenu:) Ogólnie Państwo bardzo fajni:)
  23. To juz przesądzone. Ares jedzie jutro do domu, ale spokojnie - znajdzie sie dla Kasi jakiś kumpel;)
  24. [quote name='Cantadorra']Maćku, czy Szarik pojechał? Cieszę się, że jedzie, a z drugiej strony, szkoda mi Kassi. Napisz więcej, jak wyjazd, kto robił przedadopcyjną, jaki dom. Czy do Andy, czy gdzieś indziej?[/QUOTE] Wszystkie te pytania niestety nie są do mnie:roll: Nie było mnie jak Szarik pojechał i nie wiem nic o wizycie PA:roll: Teraz sam czekam na info i fotki z nowego domu:)
×
×
  • Create New...