Jump to content
Dogomania

heksa82

Members
  • Posts

    372
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by heksa82

  1. Teraz pora na majowy pobyt nad jeziorem... i Tofikowe porządki... Trzcina w jeziorze brzydko wygląda. Trzeba ją powyciągać na brzeg... [IMG]http://i44.tinypic.com/m6i4n.jpg[/IMG] A takie konary to już nie do pomyślenia...ciągnę i ciągnę a on nie idzie.... [IMG]http://i39.tinypic.com/257hon7.jpg[/IMG] Uff jakoś poszło... [IMG]http://i41.tinypic.com/2gufofa.jpg[/IMG] Brzeg...jesteśmy uratowani :multi: [IMG]http://i43.tinypic.com/fmkmlx.jpg[/IMG]
  2. Dzisiaj mijają 2 latka od kiedy Tofik znalazł się w naszym domu :BIG: Wstyd się przyznać, ale to mi przypomniało o tym miejscu. :-( Postaram się w skrócie nadrobić zaległości (o ile jeszcze ktoś do nas zajrzy :placz:) Strachliwość Tofa została poskromiona w dość znacznym stopniu, ale niestety nie wyeliminowana całkowicie. Na szczęście jest z niego mały łakomczuch i za coś na ząb daje się przekupić. Pracujemy dalej, ale póki co jesteśmy szczęśliwi z tego co mamy. Chodzenie wśród ludzi i w nowych miejscach nie jest już taką udręką jak kiedyś. Powiedziałabym nawet, że jest bezproblemowe dopóki ktoś obcy (bez jedzenia) trzyma się jakieś 1,5 metra od niego. Jak ma jedzonko to może nawet pomiziać :evil_lol: Co do naszej niewydolności trzustki to od prawie 1,5 roku jesteśmy bez enzymów i bez ścisłej diety. Koopki normalne :oops: Nadal uważam na "tłustość" jego jedzenia i zdarzają się nam czasem rewolucje koopowe, ale generalnie jest zdowiuśki. A teraz niespodzianka... w Tofiku obudził się pies stróżujący :cool3: Gdziekolwiek byśmy nie byli bardzo szybko uznaje mieszkanie/ogród/działkę za swoje terytorium i czujnie informuje o zbliżających się "obiektach". Nawet kobitki, u której mieszkaliśmy w wakacje nie chciał wpuścić na posesję Zacznę od naszego kwietniowego wypadu w góry. Tofik dzielnie towarzyszył nam na szlakach. Problem się pojawiał dopiero wtedy, gdy chciał "ochrzcić" drzewko, rozpędzał się do niego i wpadał po same uszy (dosłownie) w metrowe zaspy. Widok nieziemski :evil_lol: Tofik na szlaku... [IMG]http://i41.tinypic.com/262quxy.jpg[/IMG] Wlazłem tu, ale nie za bardzo wiem jak wrócić... [IMG]http://i43.tinypic.com/2z513du.jpg[/IMG] Tak ładnie z wami chodzę i tak pięknie patrzę, daj wafelka... [IMG]http://i44.tinypic.com/9jojzc.jpg[/IMG] Czarowania ciąg dalszy.... [IMG]http://i42.tinypic.com/14smc8x.jpg[/IMG]
  3. [URL]http://imageshack.us/photo/my-images/33/egor21044.jpg/[/URL] Jakbym widziała swojego Tofcia [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/33/egor21044.jpg/"]:shake:[/URL]
  4. Chcieliśmy się pochwalić, że dzisiaj stuka nam 1,5 roku razem :loveu: Niestety zdjęć nowych nie ma bo aparat odmówił posłuszeństwa :mad: Pozwolę sobie wkleić link ze schroniska w Zielonej Górze...tak Tofik wyglądał jak czekał na nowy domek. Mam nadzieję, że widzicie różnicę [URL]http://schronisko.avx.pl/znalazy-dom/item/221-dvar[/URL] [B]Iria[/B] a mi się wydaje, że on nigdy nie zaufa człowiekowi, który mu nie poświęci masę czasu. Jego lęki są tak głębokie, że aż strach myśleć co przeżył. Jednak jak ktoś ma mega cierpliwość to zyskuje niesamowitą przytulankę :lol:
  5. Ależ z Wacusia ślicznota, a i Fado niczego sobie :loveu:
  6. heksa82

    Miastowy Lis

    Lisy są zdecydowanie lepsze...:eviltong:
  7. heksa82

    .:Figa:.

    Ze sterylizacją jest tak, że ile wetów tyle opinii. Teraz jest moda, iż się odchodzi od tego, że po pierwszej cieczce. Ja tym bym poczekała tak jak Ty$ka pisze, nawet kosztem kolejnego wydatku...Tym bardziej, że u mojej suni cieczka pod koniec jej trwanie była praktycznie niezauważalna... Chętnie za to obejrzałabym jakieś zdjęcia:loveu:
  8. [quote name='Iria']dziewczyno, odwaliłaś kawał porządnej roboty!! wystarczy popatrzeć na zdjęcia z pierwszych stron, a teraz i wdać różnicę, więc nawet nie jestem sobie w stanie wyobrazić co zrobiłaś z jego płochliwym charakterkiem! mistrz! :))[/QUOTE] Witamy nową cioteczkę :lol: Dziękujemy za pochwały, ale to jeszcze nie jest tak jakbym chciała. Obawiam się, że paniczny lęk Tofika przed ludźmi nigdy nie minie :shake: Jak tylko ktoś pojawia się w pobliżu, to jest paniczny strach, popłoch i podkulony ogon. Poza tym to złoty pies, ale tylko my wiemy ile to pracy nas kosztowało i wylanych łez z bezsilności. Teraz gdybym miała jeszcze raz podjąć taką decyzję dwa razy bym się zastanowiła czy nie brać psiaka "łatwiejszego". Jednak teraz życia sobie bez niego nie wyobrażam :loveu: [quote name='majusa']Wykonałaś kawał dobrej roboty, bardzo przyjemnie oglada się galerię psiaka po przejściach. Zmiany jakie w psie nastąpiły to radość dla oka i mód na serce ... Jak Tofik radzi sobie z freesbe ?? ( widziałam na jednej focie psine z "talerzem") :) my tez chcemy zacząć jak już sniegu nie bedzie ...[/QUOTE] Dziękujemy po raz drugi :lol: Z freesbe jest mały kłopot, bo to pies typwo tropiąco-polujący. Póki coś ucieka to on leci i łapie, ale jak już ma to biega z tym w paszczy, dopóki nie znajdzie nic ciekawszego. :evil_lol: Aport to dla niego nuuuuda... Fajne jest zdobywanie, a potem...hulaj dusza piekła nie ma :diabloti: Dzisiaj młody przeszedł sam siebie i pewnie skończy się to mega rewolucja koopowa :shake: Jakiś czas temu dostałam od teściowej kawał ciasta, a że za słodkim nie przepadam to leżał w lodówce, aż się zepsuł :oops: dzisiaj go wyrzuciłam, ale akurat gdy to robiłam zadzwonił dzwonek do drzwi. Poszłam otworzyć, ale nie zamknęłam szafki z koszem. Potem wróciłam do kuchni i robiłam dalej swoje...A teraz zobaczyłam na kanapie wielką plamę z ciastowego kremu :mad: Zżarł cały kawał:roll: A teraz zdjątko z sobotniego wiosennego spaceru... [IMG]http://i49.tinypic.com/2rfufcp.jpg[/IMG]
  9. Poniuchamy... [IMG]http://i47.tinypic.com/25055p4.jpg[/IMG] Jeszcze tu.... [IMG]http://i49.tinypic.com/29pzok9.jpg[/IMG] a teraz chwila na sprawdzenie terenu... [IMG]http://i50.tinypic.com/qrn3bc.jpg[/IMG]
  10. Biegnę po następną... [IMG]http://i48.tinypic.com/33yqr13.jpg[/IMG] Pyszne te śnieżki... [IMG]http://i48.tinypic.com/3523lnb.jpg[/IMG] A tam co jest? [IMG]http://i47.tinypic.com/2q9z0v6.jpg[/IMG] No dobra przecież patrzę na ciebie... [IMG]http://i50.tinypic.com/25pkbxk.jpg[/IMG] Dla śnieżynki zrobię wszystko... [IMG]http://i48.tinypic.com/2dan0jo.jpg[/IMG]
  11. [quote name='sonia1974']No tak Pańcia w kompie siedzi a piesio sie nudzi oj brzydko :evil_lol: buziole dla pięknisia[/QUOTE] Temu łobuzowi wiecznie się nudzi :evil_lol: Albo się bawisz albo miziasz albo żyć Ci nie dam - dewiza Tofika:diabloti: [quote name='Patik'][URL]http://i50.tinypic.com/jv6clc.jpg[/URL] widać ,że się psu podoba :evil_lol:[/QUOTE] Jemu się podoba wszystko co ucieka i można to gonić...:eviltong: No dobra cioteczki teraz to ja już muszę się na Tofika poskarżyć :mad: Ja rozumiem, że w tygodniu jak słyszy budzik to biegusiem pojawia się w sypialni i świruje. Jest lepszy od drzemki :evil_lol: Jednak dlaczego w weekend albo jak mam wolne to zawsze pojawia się między 7.45-8 i tak daje czadu, jakby pęcherz miało mu rozerwać. No to pańcia szybciutko się ubiera i śmigamy na spacer, a tam radocha, ale o sikaniu to jakby zapomniał. Najgorsze, że nie ma znaczenia, o której wyjdziemy wieczorem. Wybija odpowiednia godzina i łobuzowi zaczyna się nudzić, więc trzeba postawić cały dom na nogi...:mad: Teraz kilka zdjęć z naszego wczorajszego, śnieżnego spaceru. Niestety nie są jakieś super, bo Tofik jak widzi śnieg to ma motorek w doopce i większość zdjęć do rozmazana plama lub ogon...lub brak na nich psa, bo już śmignął :eviltong: Dlatego wklejam wszystkie, które udało mi się zdobyć... Pańca zobacz jak cudnie... [IMG]http://i50.tinypic.com/2po2hjr.jpg[/IMG] Uwielbiam niuchanko... [IMG]http://i48.tinypic.com/16kw3gy.jpg[/IMG] Coś ciekawego na horyzoncie... [IMG]http://i45.tinypic.com/24b4ynm.jpg[/IMG] Usiadłem, ale mogę już mykać... [IMG]http://i48.tinypic.com/rlcbj4.jpg[/IMG] Jupi pańcia rzuca śnieżki... [IMG]http://i47.tinypic.com/24oqbyd.jpg[/IMG]
  12. I dalej cisza...
  13. Kochane miziaki :loveu: Tofik ma tak samo jak Fado jeden nie taki ruch i widać w nim paniczny strach, a to już półtory roku jak jest ze mną. Szczerze mówiąc wydaje mi się, że on nigdy nie zaufa człowiekowi do końca :shake:
  14. heksa82

    Miastowy Lis

    Z niecierpliwością czekam na kolejne zdjęcia rudzielca :lol:
  15. [quote name='WiedźmOla']Caaaalusieńki wątek przeczytałam :D Heksa82, z całego serducha gratuluję Ci tej ogromnej wytrwałości w socjalizowaniu Tofika. Mnie szlag trafia już po drugim obszczekaniu przez mojego Bestię jakiegoś człeka. Ale ale...staram się. ;) Będę zaglądać! :loveu:[/QUOTE] Witamy cioteczkę z moich rodzinnych stron :lol: Dzięki za miłe słowa, ale jeszcze masa pracy przed nami, chociaż momentami sama niewiem czy uraz do ludzi nie jest zbyt głęboki :-( Właśnie się uśmiałam do łez z mojego potwora... od miesięcy wszystkie piszczałki są kładzione na grzejnik jeśli nie mamy ochoty na hałasy. W związku z tym, że zaczepiał mnie nochalem kazałam mu przynieść piłeczkę. Głupek się uparł, że akurat tą z grzejnika. :diabloti: Obtańczył, obwarczał, obszczekał grzejnik, kombinował, w końcu ją zdjął. Teraz leży na miejscu i piszczy jak opętany, a jak tylko na niego spojrzę zamiera w bezruchu...jak spojrzę znów w kompa daje czadu dalej z piszczeniem :mad: łobuziak :evil_lol: Dla cioteczek latający Tofik :evil_lol: [IMG]http://i50.tinypic.com/jv6clc.jpg[/IMG]
  16. Dawno nie było info od Czoko :shake:
  17. heksa82

    .:Figa:.

    [quote name='majusa']Dziekujemy;) Tak, szorściak z niej nieziemski....i tak już wyglada lepiej bo jakies niecale 2 miesiace temu wszyscy mowili na nia "pies elektrostatyczny". [B]No kudły miała we szystkie strony i co piaty dłuższy - takie antenki....[/B] Na wiosne odwiedzimy fryzjera to zrobimy z niej modelkę;)[/QUOTE] Toż to nowy krzyk mody... nie znasz się pańcia :eviltong:
  18. Pięknie pokazuje ząbki :loveu:
  19. Ja swojego spuściłam po miesiącu, ale on już po tygodniu był tak we mnie zakochany, że przychodził bez problemu :lol: Fakt, iż po jakiś 2-3 miesiącach spróbował co by było jakby się nie słuchał i wtedy na jakiś czas (ze 2 miesiące) wrócił na linkę. Teraz jesteśmy bez smyczy jeżeli jest to dla Tofika bezpieczne, w innych sytuacjach zawsze go spinam. Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości to znaczy, że za wcześnie na bieganie luzem. Trzymamy kciuki za posłuszeństwo :p
  20. heksa82

    Miastowy Lis

    [quote name='Aga*Lis']On chce żebyś tak myślała :diabloti:[/QUOTE] I jemu wierzę bardziej niż Tobie :eviltong:
  21. Dopiero się zakochałam i już musiałam się pożegnać :-( Przykro mi...
  22. Cudaśne ogoniaste... :loveu:
  23. Często zdarza się popełnić błąd, gdy patrzą na Ciebie smutne ślepia... Jednak niestety nasza słabość często zamiast pomóc kudłaczom odnosi odmienny skutek. Ja do tej pory nie opanowałam tego do perfekcji i Tofik zawsze potrafi mnie rozczulić i zrobię jakąś głupotę, którą on potem skrzętnie wykorzystuje.
  24. Halo cioteczka... co tam słychać u Twojej bandy ;) Dobrze, że u Wacusia jest taka diagnoza...napisz jak tam walka z robalami... Machamy łapką :lol:
  25. Piękne te bidy :loveu: Oby jak najszybciej znalazły cudne domki :kciuki:
×
×
  • Create New...