-
Posts
372 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by heksa82
-
[quote name='Ty$ka']Zdrówka Ci życzymy, kuruj się :) Jaki z Ciebie talent. I pies zadowolony, nononono :D[/QUOTE] A dziękujemy, dziękujemy :lol: ze mną już lepiej, wprawdzie jeszcze chodzę zasmarkana i z nochalem jak u pijaka, ale najważniejsze, że jestem na chodzie. Co do talentu to lubię takie ręczne robótki, tylko nie rozumiem dlaczego w tym wieku nie dorobiłam się jeszcze maszyny do szycia :shake: wszystko musiałam dłubać ręcznie. Tofikowi się podoba, porzucił swoją budkę na rzecz nowego. Niech jeszcze trochę nabierze zapachu młodego, a potem sru do bagażnika, bo niebawem wyjazd przed nami :multi: [quote name='4Łapki']Fajne :D Psy w torbach = :lol: Na wystawie coś koło mnie szczekało. Rozglądam się, patrzę pod nogi, a tam TORBA się RUSZA i szczeka na mnie :loveu:[/QUOTE] Z tymi "torbowwmi" psiakami tak to jest :evil_lol: ja na samą myśl, że mój rozbiegany pies miałby siedzieć w torbie, a ja miałabym jego 15kg cielska nosić, kulałam się ze śmiechu :lol: Ja doszłam do siebie i na dziś zaplanowałam szkolenie i dłuższy spacerek na późne popołudnie, ale niestety... Tofik na popołudniowym spacerku na szybkie fizjo na prostej drodze, nagle skowyt, krew, łapa w górze i siedzi sierotka. Podeszłam, oglądam i co widzę? złamał piątego pazura na przedniej łapie, ale tak nieszczęśliwie, że się podwinął i pod kątem prostym wbił się w łapkę. Nie mogłam sobie poradzić, żeby mu ulżyć (wyjąć, złamać do końca, cokolwiek) więc jadę do weta. Pies w aucie wyje jakbym go ze skóry obdzierała, ludzie się patrzą, mi łeb pęka, żołądek domaga się obiadu, a na mieście godziny szczytu. U weta mega kolejka, ale nas przepuszczono po koncercie młodego. Trzymały go trzy osoby, a czwarta dłubała. Na szczęście gorzej wyglądało, niż się skończyło. Mamy 24-godzinny zakaz szaleństw, jakby zaczął gmerać założyć opatrunek i powinno być ok. Tylko jak go utrzymać w spokoju, jak po mojej chorobie miał adhd, a i teraz siedzi i mędzi. No, ale cóż lepiej dzień przeczekać niż miało by się paprać. edit: u veta podeszła do nas babeczka i pyta: "to Tofik, ten Tofik, ten co wygrywa?" młody jest sławny :evil_lol:
-
Jaka ona duża jest? bo wydawała mi się na zdjęciach sporawa, ale przy dobku zaczęłam wątpić :razz: A pracy z psiakami zawsze jest dużo (ja z moim walczę już 2.5 roku), ale wytrwałości i sukcesów życzymy :lol:
-
U nas w kratkę... raz słońce i ciepełko, a raz wiatrzycho, zimno i leje :shake: zmiana średnio co pół godziny
-
[url]https://lh4.googleusercontent.com/-Uiq-TtnSOJk/U6WbRbCV6TI/AAAAAAAANck/PG6sjAk9aiQ/s640/20140618_204404.jpg[/url] :loveu: jaki ciapkowany A rude jest piękne :lol:
-
[quote name='4Łapki']Powrotu do zdrowia! Teraz to najgorszy czas na choróbska :([/QUOTE] Dzisiaj już jest lepiej :) mam nadzieję, że jutro już wrócimy do normy w spacerach i ćwiczeniach. Chorobę wykorzystałam za to w inny sposób :cool3: w związku z tym, że Tofik wygrał na DT za małe legowisko, w wraz z nim do kompletu torbę do przenoszenia psiaków (już ja sobie wyobrażam minę mojego łobuza jakbym kazała mu w niej siedzieć :evil_lol:) oraz dodatkową poduszkę, postanowiłam wszystko popruć i pociąć i sklecić legowisko na miarę Tofika :eviltong: Ma to być legowisko podróżne, które by jeździło w bagażniku zawsze gotowe na nasze wojaże. Chyba młodemu pasuje, bo od kiedy skończyłam nie chce z niego zleźć :mad: wybaczcie jakość zdjęć, ale robione komórką :oops: [IMG]http://i61.tinypic.com/2gy8789.jpg[/IMG] [IMG]http://i60.tinypic.com/f2k1hj.jpg[/IMG] [IMG]http://i59.tinypic.com/xf29td.jpg[/IMG] [IMG]http://i58.tinypic.com/15p2x6u.jpg[/IMG] [IMG]http://i59.tinypic.com/dvdk3.jpg[/IMG]
-
Z Tofkiem już na szczęście ok. Widocznie to tylko kilkugodzinna niedyspozycja. Za to mnie rozłożyła choroba :shake: Od kilku dni leżę w łóżku i ledwo zipię. Najgorsze jest to, że młody dostaje już kota, bo od poniedziałku nie był ani na długim spacerku ani na szkoleniu. Snuje się po chałupie i patrzy na mnie błagalnie, a ja po 10 minutowym spacerze na sprawy fizjologiczne ledwo żyję:shake:
-
My też zaglądamy :lol:
-
Ależ mnie Tofik ostatnio zestresował :shake: W piątek na 9 rano byliśmy umówieni na ćwiczenia z rally-o. Przedtem wyszliśmy na poranny spacerek, na którym młody zachowywał się normalnie. Rozłożyliśmy tor i ruszyliśmy do ćwiczeń, po zrobieniu jednego okrążenia Tofik wskoczył do auta, położył się i tyle... Nie dał się nakręcić na ulubioną zabawkę, nie chciał wyjść z auta, nie reagował na smaczki, apatia totalna :shake: Nawet znajomi, którzy go znają stwierdzili, że coś jest bardzo nie tak... zrezygnowaliśmy z ćwiczeń i o 10 byliśmy w domku, Tofik poszedł do swojej budki i zaległ. Poszłam na zakupy, a jak wróciłam nie wyszedł się nawet ze mną przywitać, tylko zerkał na mnie smutno z legowiska. Podobnie było jak TŻ wrócił z pracy. Wprawdzie na jedzonko wstał i zjadł całe, ale jakoś tak bez entuzjazmu, podobnie popołudniowy spacer. Zaczęłam się mega niepokoić podejrzewają albo podtrucie (ale gdzie? jak? kiedy?) albo babeszjozę (chociaż kleszcza nie zidentyfikowałam). Postanowiłam poczekać do 19 i jechać do weta. O 18 zaczęło lać, a Tofik momentalnie odżył, wyleciał z budki, doopka latała ze szczęścia, zabawki poroznoszone po całym pokoju i w końcu wrócił mój psiak :multi: Nie wiem co to było, taka chwilowa niedyspozycja, wczoraj i dzisiaj śladu po niej nie ma :lol:
-
[quote name='wykrywka'] Uważam, że świetny pomysł na spędzanie czasu z psem :lol:[/QUOTE] Też tak uważam :lol: najchętniej spędzalibyśmy tak każdy weekend :evil_lol: [quote name='phase']Brawo!!! Gratulujemy!! :):):)[/QUOTE] Dziękujemy :oops: [quote name='Ty$ka']Toffik wygląda naprawdę na padniętego, nic dziwnego, że nie jest niczym zainteresowanym :p A fotki bardzo fajne, jeszcze raz moje gratulacje :D[/QUOTE] Dziękujemy :lol: fotki są głównie dzięki wykrywce :loveu:, gdyby nie Ona mielibyśmy zaledwie 3 sztuki z samego spaceru. No też mi się wydawało, że Tofik dostał w kość, ale... do domu wróciliśmy o 18, Tofik zjadł, poleżał, a o 20 wyciągnął mnie na wcale niekrótki spacer i jeszcze przytargał patyka do rzucania :crazyeye: nie wiem skąd on bierze siły i jak się tak szybko regeneruje, bo ja ledwo żyłam :angryy: [quote name='Talia']Super takie zawody :) Trzymam za Was kciuki, taki występ to i tak wielki sukces :multi:[/QUOTE] Zawody kapitalne, fajni ludzie i świetny socjal dla Tofika :lol: Jak jeszcze będzie coś w tym stylu organizowane to myślę, że już nas można wpisać na listę startową :evil_lol:
-
[quote name='Talia']Witamy :loveu: Ale się łysolek z niego zrobił :)[/QUOTE] Ale pysiolek nadal zabójczy :D
-
Borys - niby doberman, może bauceron ... za TM [*]
heksa82 replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Masz rację wykrywko niewiele zdjęć w wątku...:shake: długo czekałam zanim dowiedziałam się jak Borysek wygląda -
Wykrywko dziękujemy :loveu: piękne te zdjątka... zaraz je sobie skopuję, żeby ich nie wcięło tak jak Twoich poprzednich :cool3: [quote name='Talia']Witamy i gratulujemy wyników :) Myślałam, że w takich zawodach to głównie hasacze, wyżły i ich krzyżówki zgarniają pierwsze miejsca, a co słyszę to ktoś z kundelkiem :loveu:[/QUOTE] Dziękujemy :lol: To były nietypowe zawody, bo na punktach kontrolnych były dodatkowe zadania, np. pytania dla ludziów, a dla psów agillity i rally-o, a że Tofik takie spacery albo i dłuższe ma na co dzień (tylko nie w tej temperaturze), agillity też liznęliśmy, a do rally-o przygotowujemy się porządnie, to nam się udało :lol: Dla mnie jednak największym sukcesem tych zawodów jest postawa Tofika :multi: może niedługo już będziemy mogli zapomnieć o strachu w miejscach, gdzie jest masa ludzi, hałas i inne dziwne cuda :cool3:
-
Witamy się :lol: [url]https://lh4.googleusercontent.com/-kVxPU0mHjwo/UuQd6CX3c7I/AAAAAAAAMWc/Nd9YBudOlso/s800/IMGP6537.jpg[/url] :loveu:
-
Borys - niby doberman, może bauceron ... za TM [*]
heksa82 replied to wykrywka's topic in Już w nowym domu
Dopiero dzisiaj tu dotarłam i przeczytałam calutki wątek :lol: I strasznie mi głupio, że wczoraj to Ty chwaliłaś moją wytrwałość i cierpliwość... :ices_bla: a to Tobie należą się wielkie brawa :klacz: Zdrowia dla Boryska :loveu: -
[quote name='Ty$ka']jest totalnie, totalnie gorąca. Czuję się jak pieczony na rożnie kurczak i to w solarium :diabloti: TRAGEDIA. A wracać do domu godzinę autobusem to jest totalne solarium... Jak dobrze, że już niedługo wolne to nie zamęczę się na śmierć podczas dojazdów... Ja chcę chłodniej! Tak 20*C i słonko, a w tym roku pogoda nas nie rozpieszczała... na palcach jednej ręki mogę policzyć ile było idealnych dni :shake: Teraz to mamy pogodę iście tropikalną, współczuję sobie i psu przede wszystkim.[/QUOTE] Za to mój jest przeszczęśliwy :crazyeye: jak tylko otworzę balkon młody leci szukać, które płytki są najbardziej nagrzane i się na nie uwala. Po jakiś 30 minutach drepta do wodopoju i na panele w chłodnym miejscu i leży kwadrans, a potem...znów na balkon i tak w kółko :grin: [quote name='Ty$ka'] No i wyprać psa nie mam gdzie, bo nikt się nie kwapi udostępnić mi łazienki: ani rodzinka, ani babcia. Na dworze go nie wypiorę z racji tego, że on robi cuda nie widy podczas kąpieli... Sąsiedzi będa mieć mega ubaw albo zadzwonią po policję, że się znęcam... albo że piesek atakuje właściciela. :diabloti: Chyba jednak będę musiała uzbroić pieska w kaganiec, zawiązać go do czegoś żelaznego i zamknąć się z nim w garażu, myjąc, pucując i chroniąc się przed uderzeniami kagańcem. No i o zatyczkach do uszu zapomnieć nie mogę... I wiecie co? Jak sobie o tym myślę to od razu mi się odechciewa tej mordęgi, ale muszę: śmierdzi i jest brudny. :roll:[/QUOTE] z tą kąpielą to :mdleje:
-
[IMG]http://i59.tinypic.com/sqtnqc.jpg[/IMG] [IMG]http://i58.tinypic.com/2egh3tg.jpg[/IMG] Pańcia trochę małe to legowisko, ale skoro wygrałem i jest moje to jakoś się zmieszczę :evil_lol: [IMG]http://i61.tinypic.com/2d1tis3.jpg[/IMG] [IMG]http://i62.tinypic.com/o8i6gh.jpg[/IMG] Uffff zmęczeni jesteśmy :sleep2:
-
[IMG]http://i58.tinypic.com/2urw16q.jpg[/IMG] [IMG]http://i61.tinypic.com/2ewje9v.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/262mmp5.jpg[/IMG] [IMG]http://i59.tinypic.com/nv9ov6.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/sp91n4.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i57.tinypic.com/2v84zh1.jpg[/IMG] [IMG]http://i60.tinypic.com/30m3hc2.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/2isuxbs.jpg[/IMG][IMG]http://i57.tinypic.com/28mmj2t.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/jztfuu.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i62.tinypic.com/nqsg21.jpg[/IMG] A teraz Tofci wcina wygrany tort :crazyeye: nie miałam siły wybierać zdjęć więc wrzucam jak leci :evil_lol: [IMG]http://i59.tinypic.com/28lc1vk.jpg[/IMG] [IMG]http://i59.tinypic.com/351fyc7.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/2ebwqjk.jpg[/IMG] [IMG]http://i62.tinypic.com/jp9b7t.jpg[/IMG]
-
[IMG]http://i57.tinypic.com/i77bra.jpg[/IMG] A oto rezultat naszych starań :multi: [IMG]http://i62.tinypic.com/9ql4rc.jpg[/IMG] Tofik odpoczywa w domku [IMG]http://i57.tinypic.com/15enep.jpg[/IMG] [IMG]http://i60.tinypic.com/2u8ywi1.jpg[/IMG] [IMG]http://i59.tinypic.com/1z4bjw6.jpg[/IMG]
-
Oooo rzuciła :lol: [IMG]http://i59.tinypic.com/2s6tu09.jpg[/IMG] A tera ja TO mam to pokażę Ci tylko moją dooopkę :eviltong: [IMG]http://i61.tinypic.com/2ex5547.jpg[/IMG] Teraz jedno zdjątko ze szkolenia [IMG]http://i59.tinypic.com/212ali8.jpg[/IMG] A teraz mini relacja z DT :multi: Pogoda dała nam się mega we znaki, ale daliśmy radę z nieograniczonym dostępem wody dzięki organizatorom :cool3: Niestety mam tylko trzy zdjęcia, ale wiem, że Wykrywka ma ich sporo i mamy nadzieję, że się podzieli :modla: [IMG]http://i57.tinypic.com/2lk3611.jpg[/IMG] [IMG]http://i62.tinypic.com/2li7jwz.jpg[/IMG]
-
Na początek kilka zdjęć z jednego z naszych spacerków w tym tygodniu :lol: Tofiki lubią trawkę [IMG]http://i60.tinypic.com/29lbwjt.jpg[/IMG] Ocho coś tam jest ciekawego [IMG]http://i62.tinypic.com/2cp3ogp.jpg[/IMG] Eee tam trawka lepsza (czytaj smaczniejsza;)) [IMG]http://i58.tinypic.com/33cqfdd.jpg[/IMG] Masz coś ciekawego?? [IMG]http://i58.tinypic.com/11tylwx.jpg[/IMG] No dajjjj [IMG]http://i61.tinypic.com/29qh1zo.jpg[/IMG]
-
[quote name='phase']W takiej razie życzymy miłej, udanej zabawy z dobrą pogodą niedzieli . :):)[/QUOTE] Dziękujemy :lol: [quote name='Ty$ka']Oj przepraszam, że uraziłam pana psa tym jamnikiem. To tak z sentymentu do tej rasy :p Dlatego "szorki" było w cudzysłowie. ;) Hifica ma różne opinie, szczerze od nich szelek bym nie kupiła, jedynie pas sobie chwalę, ale dobrze, że jeszcze się trzymają. Ze sledów faktycznie można łatwo wyjść, dlatego tak pomyślałam właśnie, że zakup takich szelek z dodatkową tasiemką jest świadomy ;). W takim razie udanej zabawy i pogody.[/QUOTE] Wiem, że na necie mają różne opinie, jednak mam kilku znajomych którzy od dawna korzystają z ich wyrobów i bardzo sobie chwalą, więc postanowiłam zaryzykować. No cóż czas pokaże :cool3: wczoraj byliśmy na mega stromych górkach i sprawdziły się, a przy okazji skorzystałam z kolejnej ich funkcji, czyli możliwości podnoszenia (podsadzania) psa na zbyt trudnych przeszkodach. Jedyny problem jest w tym, że Tofik jak tylko czuje delikatny opór amortyzatora momentalnie się zatrzymuję. Będę musiała wprowadzić kolejną komendę, żeby wiedział kiedy może sobie pozwolić na delikatne ciągoty, a kiedy nie.
-
[quote name='marra']Co do dokarmiania przez rodziców to u mnie Phase był na koniec jeden gruby argument, taki asik w rękawie. Pewnego dnia powiedziałam, że następną wizytę u weta płacą oni :) i że skoro nie mają szacunku do mnie to niech chociaż szanują moje pieniądze...no jak ręką odjął ! ;)[/QUOTE] Mój jak "babcia" go podkarmi ma mega rozwolnienie... Tłumaczenia, prośby, groźby nie pomagały, a że mamusia nigdy nie widziała skutków swoich dokarmiań, bo mieszkamy daleko od siebie i zanim brzusio się zbuntuje to jesteśmy już w domu, więc jej zostawiłam kiedyś Tofika na kilka dni i pojechałam nad morze :evil_lol: Jak Tofciu jej okoopał całe mieszkanie na rzadko i śmierdząco (i taki widok miała trzy dni z rzędu jak wróciła z pracy), to się nauczyła, że piesia się nie podkarmia :lol:
-
[quote name='Ty$ka']Już tak jest, że raz pracuje się z psem idealnym, a za drugim razem... jakaś kpina ;p O, "szorki" :loveu: Cudownie. Jeszcze jamniora w nich nie widziałam. Tylko zastanawia mnie ten pasek wokół ciała pod pachami... Jakiej firmy są? Gdzie się wybieracie na DT?[/QUOTE] Jaki tam jamnior :mad: Toż jamniki to ostatnie psy na jakie bym się zdecydowała :crazyeye: Tofik to kundliszcze jedyne w swoim rodzaju, niepodobne do niczego (chociaż masę osób widzi w nim mini posokowca) :loveu: A ten pasek to... to nie jest typowa uprząż typu sled, bo z takich młody w nagłym ataku paniki umiałby się wypiąć, więc dodaliśmy do nich pasek jak w typowych szelkach (może być lub nie), tak dla jego bezpieczeństwa. Wiesz pańcia kupuje w sieciówkach a Tofik miał szyte na miarę w HIFICE, bo oprócz obroży nic nam się nie sprawdza :shake: Kilkanaście rodzajów szelek i wszystkie się kończą otarciami, a te mają podszyte "poduszeczki", a tylni zaczep cofa szelki spod pach, dlatego wyglądają na masywne (a ważą tyle co typowe guardy). DT organizuje nasze schronisko pod Zieloną Górą. Niestety zapowiadają upały (bezchmurnie i 32 stopnie), więc nie wiem jak to wyjdzie :-(