Jump to content
Dogomania

heksa82

Members
  • Posts

    372
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by heksa82

  1. Jutro (dzisiaj?) z samego rana wyruszamy na urlop z zawodami w tle :cool3: trzymajcie kciuki za występ Tofika, temperatury poniżej 25 stopni i brak opadów :diabloti: do zobaczenia za kilkanaście dni :hand:
  2. [B]Kamila_[/B] My jedziemy w stołowe za tydzień :D co do Karkonoszy nie jechałabym latem (raz zrobiłam ten błąd) lepiej początek września, a i tak w popularnych miejscowościach jest masa ludzi, w górach też nie jest pusto...przynajmniej my tak robimy :)
  3. [quote name='wykrywka']Spojrzenie Tofik ma czarujące a powiedziałabym, że wręcz hipnotyzujące :cooldevi:[/QUOTE] na moje nieszczęście z tym spojrzeniem :roll: zrobi oczka i wszyscy już nad nim titają i dokarmiają, a później brzydkie koopki :mad: większość z moich znajomych twierdzi, że młody ma smutne oczy, ale ja wiem, że to jego taktyka :evil_lol: [quote name='Talia']Słodziak z niego straszny. Tina też miała trudny początek życia, jak ją wzięłam to była psem zamiatającym brzuchem po podłodze. Juz jakiś rok później była psem, którego można zabrać po prostu wszędzie. ;) U was też tak będzie![/QUOTE] U nas we wrześniu będzie trzeci rok walki :-( postępy są widocznie, ale jeszcze daleko nam do ideału :shake: [quote name='Ty$ka']Powiem Ci jedno, może się powtórzę: odwalasz kawał dobrej roboty! Toffik się otwiera i to dzięki Tobie, wspaniale jest czytać, że idzie Wam coraz lepiej, bo sama przyznasz, że początki tak się nie zapowiadały. A teraz możesz pójść do tych pożal się Boże behawiorystów i pokazać im swoją pracę, niech się od Ciebie uczą :D Tofficzek jest wspaniały, każdemu zdarzają się gorsze dni, więc się nie przejmuj jego zachowaniem. Życzę Ci szybkiego powrotu do formy, bo bóle kręgosłupa to nic fajnego. I kciukujemy na zawody, super, że przekonałaś TŻta ;)[/QUOTE] Masz rację początki były straszne...tylko ja i Tofik wiemy ile nas to kosztowało, ale warto było. Tofik jest...ach co tu dużo pisać...włochatym mężczyzną mojego życia :loveu: a behawioryści no cóż...fajnie jak są "łatwe" psy z problemami już gorzej bo niewielu lubi sobie rączki brudzić...chociaż może generalizuję po moich doświadczeniach ;) chociaż miałam okazję kilka razy rozmawiać z jednym szkoleniowcem, który trenuje typową obronę, kawał chama i nieokrzesanego buraka z niego, ale dla psów ma złote serce...trochę mi jego metody nie pasują, ale część z nich zastosowałam u młodego, chociaż z ciężkim sercem i zadziałały...nigdy nie wziął od nas ani grosza, bo "nie pani powinna płacić za głupotę poprzedniego właściciela, ja chcę żeby Fifi (tak woła na Tofika i nie potrafi się przestawić :eviltong:) był stabilnym i szczęśliwym psem"... No ale ja tu wpadłam tylko na chwilkę... Melduję, że jedziemy do Opola zawody :multi: na 99,99% nic nie powinno nam pokrzyżować planów...także cioteczki 2 sierpnia od godziny 15 prosimy mocno trzymać kciuki za strachulca (i jego pańcie ;))...
  4. Dumna jestem z niego przeogromnie :loveu: chociaż dzisiaj to najchętniej "stukałbym go na kwaśne jabłko"...;) nie dość że miałam kilka spacerków nocnych to jeszcze młody zachowuje się jak oszołom :mad: zero komend, ogarnięcia, drze się, w ogóle nie mogę z nim dojść do ładu :shake: ale wierzę, że to przez te problemy żołądkowe... Do urlopu i zawodów jeszcze trochę...trzy tygodnie. Wczoraj trochę ćwiczyliśmy i była katastrofa, ale to może dlatego, że pewna dama dwa razy go zaatakowała podczas pracy (naprawdę źle to wyglądało) i później już miałam problem ze skupieniem, bo Tofik cały czas ją obserwował. Dzisiaj jedziemy sami i mam nadzieję, że będzie lepiej. Aaaa zapomniałabym...mamy kolejną obcą osobę, której Tofik daje się wymiziać :multi: a nawet wykonał trzy komendy od "obcej": siad, łapa, druga :multi: Dziewczyny ja musiałam z nim coś wypracować, bo przy moim trybie życia siedziałby samiutki w domu przez długi czas. Tak więc musiał się nauczyć, że często chodzimy w różne dziwne miejsca i chyba mu to nie przeszkadza, bo jak widzi swój zestaw wycieczkowy lub samochodowy to o mało doopka z radości nie odpadnie :lol: całe szczęście, że potrzeba bycia ze stadem jest u niego silniejsza niż lęki. Ostatnio miałam troszku problemów z kręgosłupem, więc po pracy wylegiwałam się na podłodze. Poniżej reakcja Tofika Pańcia co jest...położę się koło ciebie... [IMG]http://i59.tinypic.com/9lifj4.jpg[/IMG] przytulę się do ciebie... [IMG]http://i57.tinypic.com/imm1wo.jpg[/IMG] A teraz wlezę na ciebie i będę cię czarował [IMG]http://i60.tinypic.com/23sdm5e.jpg[/IMG] No weź pańcia...zróbmy coś [IMG]http://i60.tinypic.com/2ldd3x4.jpg[/IMG] chyba muszę sobie znaleźć inne zajęcie [IMG]http://i58.tinypic.com/f0nhat.jpg[/IMG]
  5. heksa82

    Kundel Totilas

    Witamy się :p Psisko cudne :loveu: i mega cierpliwy,że pozwolił sobie coś takiego założyć i jeszcze w tym się wyleguje :evil_lol:
  6. [url]https://lh4.googleusercontent.com/-11DbKR8mUGc/U757-jTbSYI/AAAAAAAANlI/jy0sPFGv1gg/s640/DSCF7587.JPG[/url] mistrzostwo świata :D
  7. :sweetCyb:brawo Ty$ka, żeby mała teraz szybko znalazła DS:bigcool: a to obozu ta jakoś ogarniesz, bo jak nie Ty to kto? :cool3:
  8. Ty$ka dziękujemy za docenienie ;) Tofik ma dwie możliwości: albo siedzieć samemu w domu albo ogarnąć się i zachowywać jak normalny pies wśród ludzi i być z nami. Na nasze szczęście Tofik jest zwierzęciem stadnym i zrobi wszystko byleby byś z Pańcią :loveu: a co do zawodów to nas ogranicza tylko (albo aż) gotówka :placz: Wykrywko troszkę się mylisz :evil_lol: ja nie chcę skonfrontować Tofika z rywalami tylko z jego strachami. Tobie również dziękujemy bardzo za miłe słowa. Nieskromnie powiem, że jestem mega dumna z tego co udało nam się wypracować:multi: Tym bardziej, że dwóch szkoleniowców, treserów, behawiorystów podobno dobrych nie podjęło się pracy z młodym. Jeden nam powiedział, że Tofik jest tak słabo zsocjalizowany, że jedyne co możemy zrobić to zaakceptować go takiego jakim jest. Drugi stwierdził, że nie warto w niego inwestować i kasy i pracy i czasu, bo efekty niepewne. Polecił ograniczać psu stres i tyle. Oczywiście jeszcze masa pracy przed nami, ale pierwszy raz od bardzo dawna, widzę tak ogromne postępy:lol: Namówiłam TŻa :multi: na początku sierpnia jedziemy na zawody rally-o do Opola, trochę nadrobimy kilometrów w drodze na urlop, ale co tam :multi: więc cioteczki znów prosimy trzymać kciuki
  9. [quote name='Słonecznik']Okazało się, że właściciele Riki się rozwiedli, pan wyjechał zostawiając suczkę z panią. Pani zachwycona nie była, [B]wiec kiedy psina się zgubiła, nawet jej nie szukała[/B]. Ot, problem z głowy....[/QUOTE] Boziu co Ci ludzie mają w głowie :shake: mam nadzieję, że Rika trafiła teraz do domku na jaki zasługuję :lol: trzymam kciuki za maleńką :loveu:
  10. [url]https://fbcdn-sphotos-b-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xap1/t1.0-9/10462681_668721986532553_8032888436233983469_n.jpg[/url] cudna sunia :loveu:
  11. Dzielny chłopak :loveu: i cudowna Pańcia mu się trafiła
  12. [quote name='Ty$ka']Bardzo Ci wspólczuję :( Sama bym spróbowała rally, ale nie ma u mnie szkółki i zawody są oddalone strasznie, do najbliższych mam 300km :( W takim razie czekam na relacje i zdjęcia. ;)[/QUOTE] U nas też nie ma szkółki, ani nic w tym stylu :( ale u nas w schronisku były dziewczyny (chyba z Krakowa), które zaraziły rally mojego sąsiada, a On mnie :cool3: i tak od tej pory sobie trenujemy amatorsko we dwójkę (czasem pojawiają się nowi chętni, ale szybko się zniechęcają brakiem efektów) i będę nieskromna, ale chyba nieźle nam idzie :evil_lol: Zawody od nas też daleko, dlatego w tym sezonie chciałam zaliczyć dwa najbliższe miejsca Legnicę 110 km od nas i Szczecin 200 km (ale tam mam rodziców, więc pojechalibyśmy na cały weekend). Pozostałe zawody to tak jak pisałam wcześniej 400 km w jedną stronę, a to już za droga zabawa :shake: Ale coś zaczęłam wczoraj kombinować, żeby plan dwóch startów w tym sezonie się udał, więc może...na razie nic nie piszę dokładni, bo muszę urobić TŻa...:diabloti: trzymajcie kciuki Tak jak wspomniałam byliśmy wczoraj na małym wypadzie poza miasto...taki spontan, w czwartek koło 23 stwierdziliśmy, że skoro w piątek mamy urlop to jedziemy poznawać kraj :p Dojechaliśmy do miasteczka, wysiedliśmy z auta i poszliśmy na rynek, ludzi masa (miasteczko turystyczne), a Tofik luzik :crazyeye: idzie przy nodze i nic nie robi sobie z otaczającego go świata...ruszyliśmy w teren młody na uprzęży perfekcyjnie (w końcu nauczył sie komendy przodem), łapki nieobtarte mimo upału,ponad 20 kilometrów marszu i wielokrotnego moczenia się, a nawet sprzęt sprawdzony na podejściu takim, że musiałam iść na czworaka :razz: Potem obiadek na rynku...full ludzi, wszystkie stoliki zajęte...Tofik przeszedł między stolikami pewnie, położył się pod stołem i "olał wszystko i wszystkich" :crazyeye: nie było wycofywania się, chowania jak ktoś podchodzić, a przede wszystkim nie ujadał i nie burczał jak ktoś się do nas zbliżał :crazyeye: do tej pory było to nie do opanowania, jak ktoś do nas podchodził, a nie daj boże się odezwał to nie szło go opanować, a wczoraj oaza spokoju :loveu: potem perfekcyjne przejście z rynku do auta, a tam mój TŻ stwierdził "jestem z Ciebie dumny Tofiku, gratuluję", a była to druga pochlebna opinia TŻ o Tofiku, pierwsza była jak wygrał Dog Trekking, wtedy było "mój (TŻa) mistrzuniu" :eviltong: Niestety zdjęcia są kiepskie, bo ani fotograf, ani model się nie postarali, ale i tak Wam pokażę ;) Jejku Pańcia taaaaakie to było podejście [IMG]http://i60.tinypic.com/w7mw6g.jpg[/IMG] Obiektyw? nie żartuj...tam jest coś ciekawszego [IMG]http://i57.tinypic.com/opcm55.jpg[/IMG] Ufff...cień...odpoczynek [IMG]http://i57.tinypic.com/2qld9xw.jpg[/IMG] Usiadłem, ale pozować nie będę [IMG]http://i59.tinypic.com/2dhbvie.jpg[/IMG]
  13. No i doopa :-( Info ze strony rally-o: "[FONT=Arial]ZE WZGLĘDU NA ZBYT MAŁĄ ILOŚĆ ZGŁOSZONYCH DRUŻYN JESTEŚMY ZMUSZENI ODWOŁAĆ ZAWODY W LEGNICY." Jestem zła, smutna, rozżalona i w ogóle mi paskudnie...Tak chciałam sprawdzić młodego w tych zawodach. Wiem, że to co wypracowaliśmy jest bezcenne, ale trochę mi szkoda tych prawie 3 m-cy intensywnych szkoleń [/FONT]:-( Niestety w naszej okolicy rally-o nie jest rozpowszechnione i mała jest ilość zawodów, a jechać 400 km nie wiedząc jak strachulec zareaguje na ringu trochę mi się nie kalkuluję :shake: Za to dzisiaj byliśmy na całodniowej wycieczce i jestem mega dumna z Tofika :loveu: opiszę o co chodzi i dodam zdjęcia jak nieco ochłonę po otrzymaniu powyżej informacji.
  14. No się chwalimy :lol: wczorajsze ćwiczenia rewela, Tofik robił 98% zadań bezbłędnie :multi: oby tak szło na zawodach :razz: Dzisiaj świeci słoneczko, więc mogę posiedzieć bez mędzenia młodego, bo... Tofik wygrzewa się godzinami :evil_lol: [IMG]http://i62.tinypic.com/5txpp4.jpg[/IMG] [IMG]http://i60.tinypic.com/2u55kyv.jpg[/IMG]
  15. Odwiedziliśmy Was i tam :lol:
  16. [url]http://i.imgur.com/nBdRRC3.jpg?1[/url] ale groźne psisko :evil_lol: dzielnie Borysek ćwiczy, oby poprawa była szybka i długotrwała (wiem wiem, że nigdy tak nie jest, ale życzę z całego serca) :lol:
  17. [url]https://lh4.googleusercontent.com/-bNgTpCqMn9w/U7FLPAXXTQI/AAAAAAAACb4/3fBmKzrDfHk/w441-h331-no/DSC_9841.jpg[/url] jaki biedny piesek :roll: Mój też się kąpać nie lubi, za to na spacerze każda woda jego :mad:
  18. Ja Wam dam fajny pychol, kochany :mad: Dzisiaj cały dzień leje, a Tofik mędzi w powyższy sposób. W ogóle młody powoli zaczyna się otwierać, a ostanio rzucam go w tyle nowych, stresujących sytuacja, że musi się ogarniać i z reguły ładnie mu to wychodzi :multi: Jedyne co mnie ostatnio martwi to brak towarzystwa spacerowego :shake: Niestety większość zaprzyjaźnionych psiarzy albo się wyprowadziło, albo psiaki zostały oddane (z różnych często niezrozumiałych dla mnie przyczyn), albo ludzie znudzili się posiadaniem psiaka i spacery są tylko na potrzeby fizjologiczne :shake: a przy kilometrach jakie my robimy miło by było czasami otworzyć gębę do kogoś innego niż pies.
  19. [quote name='4Łapki']Jeśli chodzi o zawody, zobaczyłabym. Jeśli sobie nie poradzi, nie będzie tragedii przecież, a nuż się uda i będzie fajnie? ;) Co do pazurów - może jakaś suplementacja? To nie jest normalne, że pies je sobie ciągle łamie :-o[/QUOTE] Wyniki w normie, vet stwierdził, że taki jego urok (jak z ludźmi jedni mają supr paznokcie inni beznadziejne). Podawałam młodemu suplement na te pazurki, ale spektakularnej poprawy nie było :shake: teraz znów zaczęłam... [quote name='wykrywka']Widziałam Was wczoraj, z Mietkiem :lol:. Przypuszczam, że ma to związek z przygotowaniami do zawodów. Rozumiem, że naszły Cię wątpliwości, to normalne, występ już niedługo. Ale nie wierzę, że poddasz się bez walki, że nie spróbujesz. Nic nie macie do stracenia. Uwierz w Tofika to on też będzie silniejszy, odporniejszy i pewniejszy. Dacie radę. Życzę udanego występu na zawodach :happy1:[/QUOTE] O i nie podeszłaś się przywitać :mad: tak ćwiczymy, a przynajmniej się staramy. Co do startów...chciałam startować, nie napalałam się, bardziej traktowałam to jako socjalizację młodego niż jak zawody (tak jak ostatni DT), ale znajomi psiarze nas spalili :shake: znaczy się nakręcili się, że Tofik jest super i och i ach i wieszają nam medale na szyjach. Niestety ja znam nasze ograniczenia i słabości i wcale tak kolorowo nie jest :shake: Chyba przez to zaczęłam mieć wątpliwości, ale...wczoraj się zapisałam, zapłaciłam i jesteśmy już na liście startowej :multi: Także cioteczki kochane 12-lipca prosimy mocno trzymać kciuki za mojego strachulca :modla: Druga fajna sprawa to... mamy znajomego z którym ćwiczymy (niektórzy widzą o kogo chodzi), na widok którego Tofik od jakiegoś tygodnia szaleje z radości :lol: nawet nie wiecie jak to radocha widzieć młodego pędzącego do innej osoby z latającą ze szczęścia doopką :multi: A teraz Wam pokażę jak Tofik mnie świdrował jak byłam chora. Od razu mówię, że to są dwa różne zdjęcia. Pierwsze to jak na niego spojrzałam (widać, że ogonek lata na boki), a drugi jak czytam, oglądam TV albo siedzę przy kompie. Potrafi się tak wpatrywać nawet kilkadziesiąt minut i jedynym ruchem jest machanie ogonkiem jak się spojrzę :lol: Potem kwadrans drzemki i znów tak samo :lol: Niewybiegany, znudzony pies = domowy terrorysta :diabloti: [IMG]http://i62.tinypic.com/1zggao7.jpg[/IMG] [IMG]http://i60.tinypic.com/24vlitu.jpg[/IMG]
  20. Z pazurami Tofik w ogóle ma problemy, są delikatne, kruche, mega łamliwe... :shake: był nawet czas, że robiliśmy badania, bo trzaskały masakryczne, ale wyniki ok... vet stwierdził, że widocznie taki jego urok jak z ludźmi. Jedyne co polecił to preparat z biotyną i krótkie przycinanie (z czego tniemy tylko wilcze, bo reszta sama się zdziera). Niestety to nie pomaga, na początku maja złamał drugiego wilczego, tylko delikatniej, jakieś dwa tygodni temu na tylnej łapie jednego za środkowych, a poniedziałek same wiecie... Na szczęście dwa razy przy lizaniu usłyszął "eee" i darował sobie gmeranie przy nim. Wczoraj trochę pokrwawił na intensywnym spacerze, ale generalnie jest ok. niestety jego (nasz) styl życia nie pomaga :shake: Dziękujemy za legowiskowe pochwałki :lol: budka nadal została nr 1 dla Tofika, chociaż jak przyjechała to ją obszczekał, a dwa tygodnie chodził wkoło niej, nie podchodząc bliżej niż na metr. Teraz to jego ulubiona kryjówka :evil_lol: Wiecie co mam dylemat... zbliża się końcowy termin zapisów na zawody z rally-o i zaczęłam mieć wątpliwości :shake: nie wiem czy mój strachulec sobie poradzi... czy zrobi cokolwiek jak wkoło będą kręcili się obcy ludzie... co robić?
  21. Skąd Ty bierzesz tyle bid :-(
  22. No to tak jest jak się piszę i nie myśli :eviltong: jak pisałam to gdzieś mi się kołatał dobek (pewnie dlatego, że wcześniej o nim pisałaś). A myślałam, że jest większa :roll: E tam łapa nie najważniejsza powiedz babci
  23. i tak Ci nie wierzę :eviltong: podczytuje Was potajemnie od dłuższego czasu i normalnie nie wierzę ;)
  24. [url]https://lh4.googleusercontent.com/-Pdt5RR18bnI/U6cmkN1gpBI/AAAAAAAAZ2I/P8dvIcSXZZg/s640/wwwss%20042.jpg[/url] :loveu: i że to niby ta mordusia takie akcje robi o jakich ty piszesz :crazyeye:
×
×
  • Create New...