plinka54
Members-
Posts
543 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by plinka54
-
Daisy - poszukiwanie domu wstrzymane, mała walczy o życie...
plinka54 replied to plinka54's topic in Już w nowym domu
Przepraszam, że tak późno odpisuję. MYsza miała ogromne komplikacje zdrowotne. Miała cały czas biegunki i najprawdopodobniej z tego powodu wypadł jej odbyt (dokładniej podczas załatwiania się wypadło jej około 10cm jelita...). Przeżyłam szok. Od razu pojechałam z nią do weta, a wet na powiedział na to, że można próbować zoperować, ale jak już raz coś takiego się stało to jelito będzie jej cały czas wypadało, więc najlepiej uśpić. I przeżyłam kolejny szok. Mała czuła się dobrze, bawiła się, wariowała, a ja miałam pozwolić ją uśpić? Zaczęłam dzwonić po wszystkich psiolubnych znajomych i pytać czy natknęli się na podobną sytuację. Zdecydowałam że nie dam jej uśpić bez walki. Pojechałam do innej wet, która powiedziała, że leczyła już takie przypadki. Mała przeszła w ostatnim tygodniu 3 zabiego z czego trzeci to było wycięcie wypadającej części jelita. Po tych zabiegach musi być pod ścisłą obserwacją, dlatego też jest e hoteliku u pewnej pani weterynarz, pod Warszawą. W umieszczeniu jej tam pomogła mi jedna fundacja, która przejęła opiekę nad małą. W takim stanie mała nie może być wyadoptowana. Czeka ją długa kuracja... -
Oskarek szczęśliwy w nowym domku ;) Pojechał niedaleko Warszawy.
plinka54 replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
To rzeczywiście z naszego Oskarka jest niezły obżarciuch ;) Aż miło się robi widząc go tak zadowolonego ;) poszła kaska dla psiaczka - deklaracja na maj i czerwiec od razu ;) -
Po operacji kręgosłupa w pełni sprawny Norbi szuka domu!
plinka54 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Jaki on piękny, a taka bida...Jest młody, silny i widać że ma mnóstwo chęci do życia! Musi mu się udać!!! Jak się teraz czuje? WIdać poprawę? -
Znów mnie nie było przez ostatnie dni niestety a tu tyle nowych wieści. Cieszę się że z Amelką się udało! ;) Jesteście WIELCY :) [SIZE=3]Co do funduszy to AtaO zgłosiła się do mnie jako skarbnik Amelki więc wysłałam jej połowę kwoty uzbieranej z bazarku - dokładnie: 66,30 zł. AtaO pieniążki powinny dojść do Ciebie jeszcze dzisiaj. Jak odnotujesz je na koncie to proszę o potwierdzenie na bazarku: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226020-To-i-owo-reaktywacja!!!-Do-godz-21-00-29-kwietnia-KONIEC-ROZLICZAM!-%29[/url] [/SIZE] [B][SIZE=3]Proszę też o zgłoszenie się do mnie na priv skarbnika Rumby!!! Chciałabym szybciutko wpłacić taką samą kwotę na Rumbę i już zamknąć bazarek! ;)[/SIZE][/B]
-
Daisy - poszukiwanie domu wstrzymane, mała walczy o życie...
plinka54 replied to plinka54's topic in Już w nowym domu
przepraszam że dopiero piszę. Ostatnio miałam niestety sporo na głowie i nie chodzi tylko o psiulki. Mam dobre wieści - 2 pieski przedwczoraj wieczorem zawieźliśmy do nowych właścicieli. Trafiły one do jednego (tego samego!!!) domu i mają fajnych właścicieli z którymi jestem cały czas w kontakcie ;) Pojechała tam jaśniejsza sunia (sunie to są te kudłate psiaki na pierwszym zdjęciu - nowy domek ma ta jaśniejsza która stoi bokiem na tym zdjęciu) i piesek - ten biszkoptowy na drugim zdjęciu. Pod moją opieką jest ciemniejsza suńka, która ma chorobę pokleszczową. Codziennie jeździmy do weta, już jest znacznie lepiej - mała chętnie wcina żaronko, pije wodę i już zaczyna odżywać, nawet się bawi ;) jest meeega wychudzona. Wet powiedział że suczka nie przeżyłaby gdyby miała czekać na interwencję ze strony urzędu miasta - po pierwsze - są mega opieszali, po drugie - mają w nosie zwierzęta. Załatwiłam suni już tymczas w Warszawie i przewiozę ją tam za kilka dni, jak się wzmocni. [QUOTE]Chętnie zrobię im ogłoszenia . Potrzebne mi są tylko dane kontaktowe ( telefon , można też email ) . I króciutki opis charakteru , muszę też wiedzieć , który to pies , a który suczka .[/QUOTE] Teraz mam słaby dostęp do neta więc za pomoc w ogłaszaniu będę niezmiernie wdzięczna!!! Ogłoszenia potrzebne są tylko dla ciemniejszej suczki (z pierwszego zdjęcia). Zaraz napiszę wszystko na priv :) [QUOTE]Podniosę. Dopiero co szorściak teraz te maluchy...[/QUOTE] Esperanzo co do szorściaka to też mam dobre wieści!!! Wczoraj dostałam info, że chłopak, który miał go na tymczasie (ten który pomógł mi od razu z tym pieskiem w metrze) zostawia sobie już pieska na stałe!!! On od razu o tym myślał, jednak musiał się liczyć ze zdaniem mamy i babci, z którymi mieszka a one po kilku dniach przekonały się do psiaka, więc możemy spokojne o szorściaka!!! ;) -
Kochane/i nie wiem czy dobrze trafiłam ale szukam pomocy już wszędzie a w głównym poście jest napisane że pomagacie w znalezieniu bdt... Szukam domów dla 3 szczeniaczków które zostały wywiezione do mojego miasteczka (województwo podlaskie) 2 dni temu. Jeśli nic się nie znajdzie to trafią we wtorek lub środę do schroniska a są to pieski jak najbardziej adopcyjne!!! Proszę o zajrzenie na ich wątek na którym jest całe info i ich zdjęcia: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226637-Trzy-szczeniaczki-szukaj%C4%85-dom%C3%B3w-NA-CITO[/url]!!! POMÓŻCIE MI PROSZĘ W ZNALEZIENIU IM DOMKÓW!!!
-
[B][COLOR=#b22222][FONT=Tahoma]Info na dzien: 04.05.2012:[/FONT][/COLOR][/B][COLOR=#000000][FONT=Tahoma] Witam,[/FONT][/COLOR] [FONT=Tahoma][COLOR=#000000]2 dni temu w moim rodzinnym miasteczku (woj. podlaskie) pojawiły się 3 szczeniaczki, które (jak słyszałam) ktoś wywiózł... Zapewne jakaś suczka się oszczeniła a 'kochani właściciele' pozbyli się problemu... Są to kundelki - 2 suczki i jeden piesek. Suczki są do siebie podobne, jedna jest trochę jaśniejsza od drugiej. Ja już mam 2 swoje pieski (w tym też jednego z ulicy) i nie mogę wziąć ani jednego więcej, dlatego szukam pieskom domków. Pieski nie mają więcej niż 2 miesiące, są bardzo przyjaźnie nastawione do ludzi i chętnie się bawią, więc domki z dziećmi również mile widziane. Mogą być to pieski podwórkowe, jednak nie oddam ich na łańcuch!!! Najlepiej żeby mogły biegać luzem po podwórku albo można przyzwyczaić je do mieszkania w bloku czy domu. Oczywiście pieski nie muszą iść do jednego domku, mogą być rozdzielone i brane pojedynczo. Pieski te zostały porzucone na opuszczonym placu, na mojej ulicy. Chodzę do nich po kilka razy dziennie w miarę możliwości, daję jedzonko i wodę. Na szczęście jest tam sporo cienia i pomieszczenie, w którym mogą się schować. Oczywiście został już o tym poinformowany urząd miasta, który... szuka dla nich obecnie miejsca w schronisku, powiedziano że we wtorek lub środę psiaki powinny być już przewiezione do schroniska. Poza tym kompletnie nic nie zrobiono - nawet tam nie zajrzano. Co gorsze - jedna z suń zachorowała - wczoraj jeszcze było ok, była mniej chętna do zabawy niż dwa pozostałe psiaki, ale myślałam że po prostu ma łagodniejszy charakterek. Okazało się że nie - dzisiaj już była osowiała, znalazłam u niej 2 kleszcze, szybko zawiozłam do weta, została wzmocniona odpowiednimi preparatami, jutro kolejna wizyta, przy okazji kupiłam środek na odrobaczenie 2 pozostałych psiaków bo brzuszki mają baaardzo wydęte, na pewno mają robale. Suczkę wzięłam do siebie, jest w zamkniętym pomieszczeniu, do którego non stop zaglądam, po zastrzykach czuje się lepiej, jutro rano kolejna wizyta u weterynarza. Wszystko robię na swój koszt i nie liczę nawet na to że dostanę zwrot kasy z urzędu miasta. Niestety to jest bardzo wiejskie środowisko w którym panuje przekonanie że pies to 'tylko pies'. Nikt się tymi szczylkami nie interesuje. Gdybym tej suczce nie pomogła to mogłoby jej już nie być do tego wtorku czy środy... I tutaj mój apel - SZUKAM IM DOMKÓW jak nie stałych to tymczasowych, ale bezpłatnych bo niestety nie mam środków na utrzymanie 3 piesków!!! SĄ TO PIESKI JAK NAJBARDZIEJ ADOPCYJNE!!! Są naprawdę cudne, strasznie rozkoszne, chętnie się bawią, lubią jak się je głaszcze. Jak trafią do schroniska to po nich... :( Zrobiłam im ogłoszenia na stronach internetowych, ale zero odzewu... W moim miasteczku i okolicach też nie ma chętnych na pieski, więc jestem w MEGA KROPCE. A ja... muszę wrócić do Warszawy w niedzielę, więc mam bardzo mało czasu na jakiekolwiek działania. POMÓŻCIE PROSZĘ!!! A tutaj są zdjęcia szczeniaczków: [/COLOR][/FONT][IMG]http://images35.fotosik.pl/1359/00a0244cf5a30f8dmed.jpg[/IMG][FONT=Tahoma][COLOR=#000000] [/COLOR][/FONT][IMG]http://images41.fotosik.pl/1492/1adc66fbc5bf6875med.jpg[/IMG] [FONT=Tahoma][COLOR=#000000] [/COLOR][/FONT][IMG]http://images50.fotosik.pl/1555/bbb87f0a7f97d2cfmed.jpg[/IMG] [FONT=Tahoma][COLOR=#000000] [/COLOR][/FONT][IMG]http://images46.fotosik.pl/1504/0cdb65f6caa33879med.jpg[/IMG] [FONT=Tahoma][COLOR=#000000] [/COLOR][/FONT][IMG]http://images39.fotosik.pl/1493/82d2765de3978f11med.jpg[/IMG] [FONT=Tahoma][COLOR=#000000] ZAINTERESOWANYCH PROSZĘ O KONTAKT: 519 379 695 Pozdrawiam, Paulina [/COLOR][/FONT] [COLOR=#b22222][B]Info na dzień 07.05.2012:[/B][/COLOR] [FONT=Tahoma][COLOR=#000000] Dwa szczylki znalazły już fajny domek - oba zostały przygarnięte przez jedno młode małżeństwo ;) Tymi dwoma szczylkami są: jaśniejsza suczka (kudłata z pierwszego zdjęcia, która stoi bokiem) i piesek - z drugiego zdjęcia, biszkoptowany, z krótszą sierścią. Psiuńki mają się dobrze, przyzwyczajają się do otoczenia. Suńka będzie sterylizowana - szobowiązali się do tego nowi właściciele i w związku z tym jeszcze będę się z nimi kontaktować i zapewne ich odwiedzę aby to sprawdzić ;) Za to druga sunia (ta ciemniejsza z pierwszego zdjęcia) ma chorobę pokleszczową. Na początku było ciężko - nic nie jadła, nic nie piła, słaniała się na nogach. Po 3 dniach leczenia jest dużo lepiej - mała już wcina niewielkie porcje jedzonka średnio co 3 godziny, non stop pije wodę. Na początku bałam się o nerki bo nie siusiała, ale teraz już nie ma z tym problemu. Jest bardzo chuda, więc potrzeba jeszcze czasu żeby doszła do dobrej formy. Znalazłam jej dom tymczasowy w Warszawie, gdzie ją zabiorę za kilka dni, jak tylko nabierze sił. [B]Oczywiście poszukiwany jest dla niej domek!!! Może być to domek z drugim psiaczkiem, ale niedominującym. Mała jest bardzo milusińska, lubi się bawić, dobrze reaguje na dzieci, więc może być to też dom z dzieckiem. Musi trafić do kogś kto poświęci jej trochę uwagi - nie tylko wyprowadzi na spacer, ale też poświęci czas na zabawę z suńką bo widać że mała lubi się bawić, pomimo że jest jeszcze trochę osowiała po chorobie. Mieszkała przez kilka dni na ulicy, teraz siedzi non stop u mnie w domu, nie jest nauczona czystości, więc przyszli właściciele muszą być wyrozumiali i cierpliwi - wówczas na pewno nauczą sunię załatwiać się na zewnątrz. Co do wieku piesków to lekko się pomyliłam - suczka ma około 3 miesiące - na tyle został jej wiek wyceniony przez weterynarza. Poza tym powiedział on że powinna wyrosnąć na średniego pieska, sięgającego do kolana. DOBRY DOMEK DLA SUNI POSZUKIWANY - obecnie nazywamy ją 'Myszką' ;) Zdjęcia Myszki (słabej jakości bo robione z komórki): [/B][/COLOR][/FONT][IMG]http://images41.fotosik.pl/1500/f3cd0b3b13b5a84bmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1500/54fa9a3b93928502med.jpg[/IMG] Ulubiona przytulanka małej ;) [IMG]http://images35.fotosik.pl/1367/678b1aebc28eee9dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1564/28a0b13495554efbmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1501/de17be8b00a4589amed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1564/1ed69aa4d1f8b04emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/341/07614ea282dbf157med.jpg[/IMG][FONT=Tahoma][COLOR=#000000][B] Kontakt w sprawie suni: 519 379 695 Pozdrawiam, Paulina [/B] [/COLOR][/FONT]
-
Po operacji kręgosłupa w pełni sprawny Norbi szuka domu!
plinka54 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Jestem z pieskiem i trzymam kciuki żeby wyszedł z tego... -
Po operacji kręgosłupa w pełni sprawny Norbi szuka domu!
plinka54 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
[quote name='Lobaria']W jego wypadku marzy mi się Teresa Bocz...[/QUOTE] przyleciałam z wątku Oskarka. Nie wyobrażam sobie jak ten biedny psiak musiał cierpieć i to jeszcze 2 dni po wypadku!!! Masakra :( Może warto by było zapytać panią Teresę o miejscówkę u niej? Rzeczywiście byłoby to dla psiaka wybawieniem -
Oskarek szczęśliwy w nowym domku ;) Pojechał niedaleko Warszawy.
plinka54 replied to Karolcia_ko5's topic in Już w nowym domu
[quote name='martka1982']no wlasnie, tylko czy dostrzeze to rowniez ktos inny oprocz nas? szkoda,zeby psiak sie zasiedział u Reni....[/QUOTE] To najgorsze... nasze chęci są ale wszystkich psiaków nie da się do siebie przygarnąć, a ludzie zazwyczaj szukają młodych i pięknych, najlepiej rasowych. Smutne to... -
nie było mnie kilka dni... odwiedzam, mając nadzieję na kolejne zdjęcia Misia z uśmiechniętą mordką. Widzę zdjęcia, uśmiecham się sama do siebie i stwierdzam, że pora poczytać. Wtedy łzy pociekły mi po policzku... Ten pies już wiele wycierpiał, o wiele za wiele. I powiedzcie jak tu w cokolwiek wierzyć? Jestem z Wami całym serduchem...