-
Posts
3972 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by dziuniek
-
:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
-
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
dziuniek replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Ten piesek jest w łódzkim schronisku, podobno po wypadku, może ktoś z wielbicieli rasy się zainteresuje: [URL]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy[/URL] [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/99287223.jpg[/IMG] [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/99287224.jpg[/IMG] [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/99279744.jpg[/IMG] [TABLE="width: 530, align: center"] [TR] [TD="width: 290"][COLOR=#666666][B]numer: [/B][/COLOR]301 [COLOR=#666666][B]numer chip: [/B][/COLOR]616093900033856 [COLOR=#666666][B]imię: [/B][/COLOR]Loko [COLOR=#666666][B]płeć: [/B][/COLOR]pies[/TD] [TD="width: 290"][COLOR=#666666][B]wiek: [/B][/COLOR]ok. 5 lat [COLOR=#666666][B]wielkość: [/B][/COLOR]srednia [COLOR=#666666][B]rasa: [/B][/COLOR]pudel [COLOR=#666666][B]data przyjęcia: [/B][/COLOR]2013-04-02 [COLOR=#666666][B]przebywa w boksie: [/B][/COLOR]zwierzętarnia [/TD] [/TR] [TR] [TD="colspan: 2"][COLOR=#666666][B]opis: [/B][/COLOR]Loko to psiak przywieziony do nas z ulicy Nawrot. Prawdopodobnie jest po wypadku. [/TD] [/TR] [/TABLE] -
Ja też przyleciałam z bazarku. Strasznie trudno cokolwiek wyrokować i nigdy nie ma się pewności, że nie można było inaczej. Ja miałam królicę z zapaleniem płuc, którą lekarz ratował. Ale nie on patrzył całą noc na jej umieranie, kiedy dusząc się wyskakiwała na metr wysokości nad moje kolana.Gdybym o tym wiedziała, nie pozwoliłabym jej na to cierpienie. Moje zdanie to nie ratować na siłę, dać spokojnie odejść bez cierpienia. Duży pies nie może leżeć, zaczną się odleżyny, a bólu nawet nie musi pokazywać po sobie, zwierzęta inaczej go odbierają. Dziewczyny, zróbcie, co Wam nakazuje sumienie. Niczego nie zaniedbałyście, trudno wyrokować nawet o lekarzach, są lepsi i gorsi. Ja w tej chwili mam pieska z przerzutami do płuc, ale póki żyje, nie dusi się, jedynie jest bardzo słaby, ale je, przytula się, trochę chodzi- nie będę mu tego odbierać. I tylko proszę psiego Pana Boga, żebym nie musiała Go w pewnej chwili zastąpić. :-(
-
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Ostatnie dni są bardzo burzowe. Marcus śpi mi [B]na głowie(!) [/B]gdyby mógł, toby schował mi się do kieszeni. A moje łóżko jest takie wąskie i krótkie...Jak on wytrzymywał w schronisku, pewnie chował się w najciemniejszy kąt w budzie. Szafirek też sie trzęsie, trzeba go trzymać za łapkę albo za głowę. Reszta głucha i mniej meteopatyczna;) . -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
No cóż, schronisko to dom wspólny (jeżeli można go nazwać domem), w którym wszystkie psy muszą się dostosować; dom własny, to dom, którego trzeba bronić przed obcymi. Ale dla pocieszenia powiem, że Szafirek [B]nie szczeka[/B] tylko na mnie, a moja córkę gryzie po nogach. Rano nikt nie może przemknąć się do łazienki, bo stróż-Szafirek czuwa. Przy uczniach reaguje na każdy zbędny ruch, jak czujnik ruchu i drze się jak opętany, mógłby pilnować więźniów przy pracach poza więzieniem....;) -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='APSA'] Miło było poznać menażerię na żywo :)[/QUOTE] Nie żartuj :lol:, wszystkie moje psiaki oprócz Marcusa przeszły przez geriatrię i znają Cię dobrze. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Dziś i jutro z Gregorkiem (kotem) w lecznicy. Od jakiegoś czasu puchną mu poduszeczki, jak piłeczki pingpongowe. Pan doktór rozpracowuje przypadek i formułuje diagnozę. Miś bez zmian, jak ciepło, to źle (dyszy), jak zimno to lepiej, śpi i woła o jedzenie oraz zaczepia mnie łapką po stołem (drapiąc po nodze), póki nie zwrócę na niego uwagi. Zwierzaki są takie zabawne, każde ma jakieś inne śmieszne gesty... -
Staruszek Morgan po 5u latach dostał szansę - Morgan za TM
dziuniek replied to Hossa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też miałam miło i stabilnie, ale jakoś nie mogę żyć, żeby nie zajrzeć do lecznicy. Tym razem z Gregorkiem, któremu poduszeczki od jakiegoś czasu puchną jak piłeczki pingpongowe, a pan doktor pracuje nad diagnozą. Jednym słowem "niedziela na Głównym", czyli sobota i niedziela w metrze i w lecznicy. -
Staruszek Morgan po 5u latach dostał szansę - Morgan za TM
dziuniek replied to Hossa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Przelałam pieniądze z bazarku dla Morgana na konto Fundacji. Proszę o potwierdzenie wpływu na wątku bazarku. :lol: -
Wolska Serenada czyli Koci i Ptasi Azyl u Celestynki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Niemowlak ma lotki długości 9 mm.,waży 100 gramów w 11 dniu życia. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']a ja od dwóch lat mam tego samego, wrednego tymczasa...[/QUOTE] Dlaczego wredny, może nie chce iść od Ciebie.... -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://i43.tinypic.com/14trex2.jpg[/IMG] Rzadkie chwile z Karmelkiem na łóżku. Biedak, chyba nigdy nie był pieszczony, długo tak nie wytrzymuje trzymać główki na moich kolanach. Ale stara się... -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='lika1771']Pewnie,ze gdybym mogla to bym wziela dwie,ale troche choruje ja i corka,jak szlam do szpitala to mialam problem z kim psy zostawic....[/QUOTE] Lilo, domyślam się. Ja sama zastanawiam się, co by było, gdybym musiała np. właśnie iść do szpitala. Na razie swoje bytności w tym przybytku "odfajkowałam" dwa lata temu, ale wiadomo, nigdy nie wiadomo.... -
Wolska Serenada czyli Koci i Ptasi Azyl u Celestynki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://i43.tinypic.com/2viowi8.jpg[/IMG]...[IMG]http://i39.tinypic.com/2uynkhy.jpg[/IMG] Mała [B]Mimi[/B] otworzyła wczoraj, w czwartej dobie swojego życia, jedno oczko! -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='lika1771']= Dziuniek cos sie stalo....[/QUOTE] Nie, nie tylko wpisałam się nie na tym wątku, zaraz czymś to zalepię;) -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Wszystkie psiaki (oprócz Marcusa oczywiście) wykąpane, fevox nałożony na świeżo, można hasać po chaszczach. -
Wolska Serenada czyli Koci i Ptasi Azyl u Celestynki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Większy je już kaszę jaglaną gotowaną (wpychaną do dzioba) i odżywkę dla papug, mniejszy karmiony odżywką rurką prosto do wola, albo strzykawką w jakiś bardzo skomplikowany sposób (z dużej strzykawki pcha się do mniejszej).Mamy nadzieję, że przeżyją, nie takie Celestynka "wyprowadzała na ludzi". Najgorsze, że mają jakieś drożdżaki, które trzeba wytruć. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='magdyska25']Dziuniek ja też nie przepadam za tą rasą- no cóż, wolę większe psy (oczywiście są wyjątki ;) ) a wśród nich yorczka- chyba ta o której pisała Beat. Malutka, widać, że babunia, nie hałaśliwa, bardzo się cieszyła gdy się nią zainteresowałam. Może jednak ktoś ją weźmie zanim odejdzie za tm...[/QUOTE] Oczywiście nie moje osobiste animozje do yorków są tu przeszkodą, mam nadzieję, że każdy to rozumie...Kiedyś ktoś natychmiast adoptował takiego yorka, może wystarczy ją ogłosić. Pewnie za chwilę pojawi się strona "sos dla yorków", zaczynają się starzeć-te wzięte kilka lat temu. to takie pieszczone, domowe pieski... A pudliczka-jedna miała świerzb i jakieś mega choroby, to ta co wyszła ze schroniska, czy ta co została? -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Beat2010']to bierz Pusię, jeszcze jest 12 letnia yorczka, znalazłam 2 sunie-yorczki, nie wiem czy obie sa jeszcze w schronisku, bo nie działa baza zdjęc, nr 1012/13, 1101/13-to chyba ta druga, poznałam przy przyjęciu, miła, naprawde malutka, zadbana, dziwne, ze nikt jej nie szuka, napisałam do jej wolontariuszki, czekam na odpowiedz[/QUOTE] Beatko, czy Ty myślisz, że ja mam w domu schronisko??? Miałam na myśli, że jak ktoś bierze małą pudelkę, to druga do pary to pikuś ;) Ale na pewno rasowa pudelka znajdzie "nabywcę", ja biorę trudne przypadki: chore, umierające, niedowidzące, niesłyszące, kulejące i zasikujące moje apartamenty (podłoga już gnije ;) ) itd. Na razie wystarczy mi moje pięć, szczególnie że ze względu na choroby każdego muszą wychodzić na spacer pojedynczo ( bo każdy idzie w innym tempie, w inną stronę i gdzie indziej). A yorczków nie trawię, wybacz, to głupie, ale nie mogę się zmusić, chociaż raczej należy nie trawić ich byłych właścicieli. [QUOTE]wrzucałam ją jakiś czas temu na Twój wątek :), ot tak, niby bez powodu a z głębszą myślą ;)[/QUOTE] Ja takich głębszych myśli mam co najmniej trzy, tylko doba nie chce się rozciągnąć poza 24 godziny, nawet w lecie. -
Wolska Serenada czyli Koci i Ptasi Azyl u Celestynki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gosiapk']W głowie mi sę nie mieści jak ktoś mógł specjalnie wyrzucić ptaki z gniazda :shake: Zdrowy na umyśle nie był.[/QUOTE] Niektórym przeszkadza wszystko,co żyje, nawet krzaczek, nie mówiąc o ptakach, kotach i psach... -
Staruszek Morgan po 5u latach dostał szansę - Morgan za TM
dziuniek replied to Hossa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='morisowa']Ano minus nadal ale choć wreszcie zaczął się zmniejszać..[/QUOTE] Niebawem się jeszcze zmniejszy, bazarek idzie jak po grudzie, ale rokuje dochód...