-
Posts
3972 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Everything posted by dziuniek
-
[quote name='obiezyswiat75'] Ja nie rozumiem z kolei, dlaczego pytanie i prośba o rozliczenia traktowane jest jako osobisty atak. Dla mnie np rzetelne rozliczenia są podstawą do wpłacenia jakichkolwiek pieniędzy. A tu tych pieniędzy jak sama piszesz potrzeba dużo.[/QUOTE] Nie jako atak, tylko zaczęło być jakoś nieprzyjemnie. Zgadzam się, że powinny być rozliczenia, ale nie widzę tu ani dla Buni, ani dla Marty. I wtedy trudno coś pomóc, bo nawet nie wiadomo, co się dzieje. Ja niedawno jestem na dogo, ale już ktoś mnie nauczył, że aktualności i rozliczenia powinny być w pierwszych postach, bo trudno szperać po wątku, szczególnie jak sobie tu gadamy i dyskutujemy o różnościach. Facebook nie jest dla wszystkich, tam też przeszukiwanie to strata czasu, przynajmniej dla mnie. Więc po rozdzieleniu wątków jak najszybciej powinno się wszystko uporządkować, wstawić posty rozliczeniowe i aktualizacyjne.
-
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='figa33']ok , napisałyście ,że będzie to jeden ze smutniejszych wątków na dogo i prawda :-( smutno mi , bardzo może jakoś mogę pomóc[/QUOTE] Najlepiej by było adoptować jakiegoś bardzo nieszczęśliwego zwierzaka, albo pomóc go utrzymać po wyciągnięciu ze schronu w domu tymczasowym. Najgorzej mają właśnie te z KOSZYCZKA, mieszkają w geriatrii, a to znaczy że już są napiętnowane starością lub chorobą, że mało kto chce takiego przygarnąć. Niektóre są już w schronisku ponad osiem lat, to czasem prawie całe ich życie, tu też umrą. -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
Dziś zostałam zastrzelona dwa razy i muszę to opowiedzieć. Rano spotkałam "na skwerku" dziewczynę (wegetariankę) z psem, którego wzięła jakiś czas temu przez kogoś (wolontariuszkę) dosłownie "z budy". Piesek podrósł, nabrał animuszu i dziś gwałci każdą sukę, szczeniaka i psa. Pytam: to on nie wykastrowany? Zwykle psy z DT się kastruje. "a nie, ja jestem przeciwna interwencjom chirurgicznym, poza tym tyle jest podobnych suczek, że może dopuszczę go do jakiejś" (!). Psa- mieszańca młoda dziewczyna, kochająca, jak rozumiem, zwierzęta chce rozmnożyć, chyba w tym celu, żeby nasz wątek nigdy się nie skończył. Druga historia: pani (buddystka, stosuje tylko "naturalne" metody do wszystkiego) dopuściła psa do niewykastrowanej suki w czasie cieczki i obawia się, ze będą szczenięta. "bo przecież to był dopiero czwarty dzień cieczki, czy wtedy można zajść w ciążę, nie miałam sumienia trzymać jej w domu. Ale znajdę szczeniętom domy!" Oczywiście o sterylce aborcyjnej nawet słuchać nie chce, jak i o sterylizacji w ogóle, chociaż od dwóch lat jej o tym mówię. Jej odpowiedź zawsze była: ja ją przypilnuję, no i przypilnowała. Jeżeli tacy ludzie postępują w ten sposób i mają takie poglądy, to nie łudźmy się, że bez rozwiązań odgórnych-obowiązkowa sterylizacja i chipowanie- zniknie problem bezdomności zwierząt. Dotąd myślałam, że bezdomność rodzi się w przydrożnym rowie w Chlapkowicach, teraz widzę, że w Śródmieściu, w stolicy Polski. I mówić, tłumaczyć takim ludziom, to jak grochem o ścianę. I dlaczego ze schroniska i poprzez adopcję z internetu te panie dostały niewykastrowane zwierzęta??? Mówię im, że w Wojtyszkach (ten temat ostatnio bardzo mnie bulwersuje), jest kilka tysięcy psów, ciągle napływają nowe. Codziennie do schronisk są przyjmowane nowe zwierzęta, a to znaczy, że codziennie ludzie wyrzucają je na ulicę. No a niektórzy jeszcze chcą wspomóc ten proceder własną działalnością rozmnażania!!! -
NANA skatowana sunia mix grzywacza chińskiego / pudla.
dziuniek replied to magdola's topic in Już w nowym domu
A co z psiunką??? -
Nutka - szczęśliwa w wymarzonym domu :)
dziuniek replied to pinczerka_i_Gizmo's topic in Już w nowym domu
Zaglądam, na razie tyle mogę... -
Powiem wam szczerze, że nie bardzo rozumiem pewnych sytuacji na dogo. Jednego psa trzyma się w hoteliku za ciężkie pieniądze, płaci za pobyt, karmę , weterynarza, a drugi jest na BDT i w tym momencie zaczynają się dywagacje:dlaczego nie ma badań, gdzie rozliczenia, pies przestaje mieć opiekuna itd. Myślę, że osoby, które chcą wspomóc psa, powinny wpłacać bezpośrednio do opiekuna i jego z wpłaconych pieniędzy rozliczać. Jeżeli by były jakieś nieścisłości, wtedy można zacząć dociekać, co się dzieje. Ktoś wyciągnął psa ze schroniska (nie wiem, czy na fundację, czy na prywatną osobę), ktoś go wiózł i przekazywał. Jeżeli adopcja jest na fundację, to powinna ona bezpośrednio ( np.telefonicznie) kontaktować się z DT. Wiadomo, że piesek jest stary i schorowany i sprawia dużo problemów, ale nie osobom, które się nim zajmują "wirtualnie". Przecież Lika nie zaadoptowała go "na własność", ale na BDT i rozumiem ją, bo utrzymanie takiego psa to tysiące złotych, a nie kilkadziesiąt z okazji wizyt kontrolnych. Dramatyczne apele na fb, szukanie transportu, dowiezienie psa i koniec: "pies nie jest fundacyjny"- to czyj jest? Rozdziel wątki-przyciśnij moda-, zrób post rozliczeniowy-to mój apel do [B]prawnego opiekuna psa[/B] jeżeli jest nim Lika, to powinna się tym zająć już bezwzględnie osobiście i tyle. Może wtedy co najwyżej żebrać na dogo o pomoc i sama wiem, jakie to nieprzyjemne.
-
Ten reportaż to tylko powtórka wakacyjna. Nowego nikt nie zrobił, może się już temat "opatrzył"? Oglądam teraz program "zaklinacz psów" i dochodzę do wniosku, ze Siemiński chce pozować na takiego psiego cudotwórcę. Tylko co innego mieć stado 15 psów, którym po terapii szuka się domów, a co innego stado kilku tysięcy zwierząt, bez bud, misek, należytej opieki i programu adopcji.
-
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='malagos']Jak żyjecie, Dziuniek i reszta?[/QUOTE] Wszyscy w miarę dobrze, tylko z Misiulkiem coraz gorzej. Już nawet rano nie zjada całej swojej porcji, co u takiego "zajadłego" psa jest bardzo złym znakiem. Chociaż cudze jeszcze mu smakuje, więc po przestawieniu w cudze miejsce zjada i swoje. Fizycznie też Miś słabo, czasem trudno mu wstać. Upałów nie ma, więc nie dyszy, ale widać, że oddycha mu się nielekko. -
[B][COLOR=#ff0000][SIZE=3]W lipcu przyjęto 120 psów i kilka kotów!!! W sierpniu przyjęto już 15 psów!!! [/SIZE][/COLOR][/B][COLOR=#008000][SIZE=3][B][SIZE=4]To jakaś paranoja!!! [/SIZE][/B][/SIZE][/COLOR][COLOR=#800080][SIZE=3][B][SIZE=4]Pomnóżmy 12 miesięcy przez 120 psów, wypada, że rocznie jest przyjmowane ok. [/SIZE][/B][/SIZE][/COLOR][COLOR=#ff0000][SIZE=3][B][SIZE=4][SIZE=6]1500[/SIZE][/SIZE][/B][/SIZE][/COLOR][COLOR=#800080][SIZE=3][B][SIZE=4] psów, gdzie one się podziewają, skoro taka sytuacja trwa od co najmniej kilku lat???[/SIZE][/B][/SIZE][/COLOR]
-
Obejrzyjcie uważnie cały reportaż, co prawda z maja tego roku: [URL]http://ttv.pl/archiwum/48401,t-bus-i-psi-interes,0.html[/URL] Dla mnie Siemiński to genialny bisnesmen: znalazł sposób na zbicie milionów. Wg mnie samo trzymanie psów po kilkaset zakrawa na znęcanie. Gdyby zrobić porządną kontrolę i sprawdzić [B]wszystkie [/B]przebywające tam psy i wykryć te, których już nie ma, za samo unicestwienie kilku tysięcy Siemiński powinien dostać ogromną karę. Ale do tego czasu obłowi się pewnie maksymalnie i pryśnie za granicę. Urzędnicy chyba mają bielmo na oczach: co miesiąc przez kilka lat przyjmuje się tam kilkaset psów, a stan Wojtyszek opiewa wciąż na liczbę kilku tysięcy, a gdzie te kolejne tysiące rokrocznie???
-
Wolska Serenada czyli Koci i Ptasi Azyl u Celestynki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Dziś na wolność wyleciał Okruszek, czyli różowy maleńtas, który obecnie jest zdrowym, młodym gołębiem. Celestynka wypuściła go przez okno "w przestworza". Jak mu będzie głodno, zawsze może wrócić, zresztą te wypuszczane często tak robią. -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[quote name='sleepingbyday']fajne zdjęcia. dzięki za fotki i njusy, ciekawe, o co chodziło z tym krwiakiem? może go i który kolega nadepnął, ale tak pod pachą?[/QUOTE] Bardziej na ramieniu, ale musiałby go ktoś kopnąć jak koń kopytem, więc dlatego to takie dziwne. Ale już dobrze. -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
dziuniek replied to Energy's topic in Już w nowym domu
[quote name='feliksik']a pudelki z pseudo były tu podane?[/QUOTE] Już wszystkie rozebrane, jak świeże bułeczki, sklepik zamknięty... -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
dziuniek replied to Energy's topic in Już w nowym domu
[quote name='Energy']Dziękuję za informacje :) Dobrze by było gdyby Fundacja Medor oprócz wstawiania na wątek informowała też o adopcjach.[/QUOTE] Fundacja Medor ma również dziwny zwyczaj pokazywania zdjęć i informacji o "psach do adopcji" w momencie, gdy pies już jedzie do własnego domu albo wcale go nie będzie poszukiwał (owieczka na facebooku i mikropudelek) -
[quote name='Potter']14.05.2013 - decyzja PLW w Sieradzu, zakazująca przyjmowania nowych zwierząt do schroniska w Wojtyszkach [URL]http://www.obrona-zwierzat.pl/images/stories/wojtyszki/dokumenty/iw/sieradz/zakaz.pdf[/URL] ... która 01.07.2013 zostaje utrzymana w mocy przez WLW w Łodzi [URL]http://www.obrona-zwierzat.pl/images/stories/wojtyszki/dokumenty/iw/sieradz/zakaz_utrz.pdf[/URL][/QUOTE] Tak, już nie przyjmują nowych psów, co widać na ich stronie, ale wciąż jest tam ich tysiące. W "aktualnościach" napisali, że zbudowali na Kosodrzewiny kilka boksów "dla dużych psów i suk ze szczeniętami". A to znaczy, że reszta ciągle przebywa we wspólnych pomieszczeniach. Mój Bursztynek, gdy na spacerze obstąpiło go kilka psów był strasznie przerażony, pewnie przypomniał sobie schronisko i pewnie dlatego na początku był taki "służalczy", od razu kładł się na plecach.
-
Wolska Serenada czyli Koci i Ptasi Azyl u Celestynki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Dopiero sobie sprawdziłam, co to za ptaszki. A w jakiej części świata, Australia? -
[W-wa] KOSZYCZEK NIECHCIANYCH STARUSZKÓW ; spis str 1 i 2
dziuniek replied to Koszyczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='APSA']a Olcia w te upały już w dobrej formie nie jest. Ma lepsze dni, ale ma i gorsze.[/QUOTE] Czy to ma związek z jej chorym sercem? A czy ona w ogóle jest prawidłowo leczona (jeśli jest)? Szafirek wyszedł ze schroniska z lekami, które wykończyłyby go w dwa miesiące. Wszystko trzeba było zmienić. -
Zaglądam, ale sama mam 6 sztuk psów i 6 sztuk kotów... Może jednak znalazłby się BDT. 300 zł. i jeszcze karma to jak normalny hotel dla zwierząt, może znajdzie się coś innego. Po prostu wydaje mi się, że przy tylu potrzebujących psach (np. poczytajcie o Wojtyszkach), to dużo na jednego. Trzeba może znaleźć "osobistego" sponsora.
-
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://i42.tinypic.com/aoaxhg.jpg[/IMG] [B][SIZE=3]Karmelek po kąpieli- bardzo chudziutki i zmoczony[/SIZE][/B] [IMG]http://i40.tinypic.com/s6hz4o.jpg[/IMG] [B][SIZE=3]W upał najlepiej przytulić się do reszty towarzyszy???[/SIZE][/B] [IMG]http://i40.tinypic.com/10i6uiv.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/2w68j0k.jpg[/IMG] [B][SIZE=3]W dobrej komitywie[/SIZE][/B] [IMG]http://i39.tinypic.com/314r1fn.jpg[/IMG] [B][SIZE=3] Jestem rozkoszny.[/SIZE][/B] [IMG]http://i42.tinypic.com/152nytv.jpg[/IMG] [B][SIZE=3]Śmiejący pies.[/SIZE][/B] [IMG]http://i44.tinypic.com/2dk0par.jpg[/IMG] [B][SIZE=3]Patrzę na Wisłę.[/SIZE][/B] [IMG]http://i43.tinypic.com/2i8gjtk.jpg[/IMG] [B][SIZE=3]Ja też lubię kontemplować takie widoki. [/SIZE][/B][IMG]http://i43.tinypic.com/21l3121.jpg[/IMG] [B][SIZE=3]Piękna nasza... Wisła cała (szkoda że tylko na zdjęciu).[/SIZE][/B] -
Niech przemówią ludzkim głosem: moje zwierzaki
dziuniek replied to dziuniek's topic in Już w nowym domu
Upały najbardziej doskwierają Miśkowi, dyszy jak lokomotywa, pewnie dlatego, że chore płuca nie nabierają odpowiedniej ilości powietrza. Reszta zwierzów prawie w porządku. Są małe wypadki: Karmelek ma wielki siniak na boku. Nie wiem, czy pękło mu jakieś naczynie krwionośne(on jest bardzo delikatny na wszelki dotyk), czy "nastąpił" go któryś większy pies. W każdym razie nigdy nic takiego się nie zdarzyło: gdy mnie nie ma w domu, zwierzęta raczej śpią, każdy w swoim kącie. Już ładnie schodzi, ale pierwszego dnia leciałam do weterynarza galopem: krew zebrała mu się pod pachą jak w worku. Bursztynek już się zadomowił, nie "płaszczy się" z byle powodu. W Marcusa patrzy jak w guru, robi wszystko, co i on, nawet uczy się bawić pluszakami. Na spacerze wzbudza zawsze uśmiech swoją kitką, wyobrażam sobie, co by było, gdybym za rok (wtedy odrośnie) ostrzygła go na lwa: grzywa, kitka-wszystko w pięknym żółto-beżowym odcieniu! To by wzbudzał sensację! No, ale nie mam zamiaru z psa i z siebie robić głupka. Na spacerach nadal boi się "menelowych" typów, kombinezonów i starszych pań. W domu w świetnej komitywie z kotami. -
Baksio podobny do mojego Szafirka z Palucha (link na zdjęciu w podpisie)
-
[quote name='pj.']Wklejam mojego Baksia adoptowanego miesiąc temu z Wojtyszek. Bardzo dziękuję, o to właśnie mi chodzi, żeby w tym wątku pokazać psy adoptowane stamtąd. Pewnie, że wszędzie są bezdomne biedaki, ale mają wolontariuszy, lekarzy, ogłoszenia, można je oglądać w schroniskach. Te z Wojtyszek nie mają nic, czeka je zagłada. DZIĘKUJĘ!!!
-
[quote name='malagos']Eh, jak człowiek musi, to wszystko zrobi i poradzi sobie.... Dziuniek , a moze podkłady jakieś rozkładaj? Gazety, papiery?......[/QUOTE] Gazety są niewsiąkliwe ;) . Karmelek jest małym księciem i robi na podkłady (50 zł. za 30 sztuk, które dzielę na pół) albo na czysto wyprane białe(!) szmatki. I ładnie w nie "trafia". Z Miśkiem jest gorzej, bo robi gdzie popadnie. Ale wszystko da się przeżyć!!! Ja tam się nie martwię!