-
Posts
3978 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Shilomaniak
-
[quote name='Karilka']"Shila" i "spokojna" w jednym zdaniu mi sie nie mieści :D![/QUOTE] To desperacja :evil_lol:. Muszę być oazą spokoju, żeby stanowić silną konkurencję do uczuć mojego męża :diabloti:
-
Moja Sonia to najpiękniejsze i najboleśniejsze wspomnienie, ale Shila i spokojna miłość do niej to najlepszy balsam dla mojej duszy. Ja po prostu kocham to czarne suczydło :loveu:
-
Tami już nie walczy :( Lola prosi o wsparcie na leki i karmę .
Shilomaniak replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
3 mamy kciukasy za udaną adopcję :lol: -
[quote name='Ptysiak']Mój Teść podobnie jak Twoja Mama uważa, że na tych "bobkach" to pies nie przeżyje a Ptysiek podtrzymuje jego zdanie :evil_lol: Ale Teść nie karmi mi psa bo wie co by Go spotkało za to :mad::evil_lol: Czyli jest poprawa u Shilki z uszkiem :multi:Jeszcze raz zdrówka dla niej i pozdrowienia dla Pańci i Pańcia :Rose:[/QUOTE] A ty co robisz teściowi jak jest niegrzeczny, do kąta i groch na klęczkach, czy straszysz go sszczurkami;). Dziękujemy za życzenia dla Shili, przekazane i już lepiej się czuje.
-
Wchodzę do Was na wątek , a tu zonk nic nowego nie zagościło, domowników nie przybyło tylko szczurki opanowały Ptysia , uważaj żeby mu ogonek nie wyłysiał:cool3:-depilację mu zrobią. Ptys zaczął faciecieć/ od faceta/, robi się terytorialny , stąd te zachowania do Kolki, to wczorajsze zachowanie w charakterze obrońcy to też reakcja na obcego, który dziwnie pachnie i idzie obok. Wychodź z dwójką na spacer , daj im jakieś zadania, chociażby rzucaj patyk, piłkę czy każ im szukać czegoś, taka zdrowa rywalizacja może je wyciszy. Przecież Ptyś zaakceptował szczurki i wszyscy mają się dobrze. Sprawdź przy okazji swoją piwniczkę , może Ptyś warczał na faceta , bo ten wypił Twoje piwo czekoladowe:razz:.
-
Jestem tu, tylko tyle mogę Ci powiedzieć...
-
Zastrzyk był tylko jeden, więc do przeżycia :placz:. Pobrany został wymaz na posiew, bo wetka chce dokładnie wiedzieć, co za bakteria tak się dała Shili we znaki. Ewentualny antybiotyk będzie wtedy dopasowany na konkretne paskudztwo. Wyniki będą w przyszłym tygodniu. Poczekamy. Po zastrzyku Shila już nie przekrzywia łebka i nie trzepie uszyskami, ale za to siedzi przy kuchni i pilnuje garów - łasuch jeden. Moja mama się trochę powzruszała ("sami jedzcie te suche paskudztwa"), a Shila najwyraźniej uważa, że "babcia" MA RACJĘ :diabloti:
-
Shila ma zapalenie ucha :-(. Diabli wiedzą skąd się przyplątało :shake:. Trzy ostatnie tygodnie chodzi tylko na smyczy. Wcześniej złapała a teraz dopiero zauważyliśmy, że trochę przekrzywia łepek ? Dostała zastrzyk przeciwzapalny i pobrano wymaz z ucholca do zbadania. Biedna, biedna Shila. Na pociechę dostała gar zupy na wołowinie i nóżkach (moja mama ugotowała specjalnie dla Shili). Wciągnęła tak szybko, że chyba nie jest strasznie chora :diabloti:
-
Uwierz, kochana, przyjdzie taki dzień gdy inne psie ślepia zawładną całkowicie Twoim serduchem. A i tak Dolar na zawsze pozostanie w Twej pamięci i w Twoim sercu. Sama mi mówiłaś - przychodzą następcy, nie zastępcy. Trzymaj się cieplutko, glimnięcia od Shiluni ( z zapaleniem ucha :-()
-
Tami już nie walczy :( Lola prosi o wsparcie na leki i karmę .
Shilomaniak replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
Jeśli mama jest siostrą mojej Shili to jest dużą piękną suczką :lol:. Wysokość wyżła :razz: większa niż labrador. Czy będzie ganiać koty to zależy od przyszłego właściciela-poświęcić trzeba będzie trochę czasu zanim i pies i kot przyzwyczają się do siebie, ale nie jest to nierealne:painting: Shila waży 36 kg !!! -
Ale ten czas leci :roll:. Już miesiąc minął !!! Kurczaki, niedługo biegać będzie nasz mały Arturro :evil_lol:.
-
[quote name='Karilka']Shila w NOWYM DOMU!!! :multi::multi::multi: Pojechała do Warszawy we wtorek - bardzo za nią tęsknię ale na szczęście Państwo co moment do mnie dzwonią, piszą i wysyłają MMSy. Dom jak z bajki. [CENTER][B][SIZE=7]DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA URATOWANIE SHILI!!![/SIZE][/B] [/CENTER] [/QUOTE] Tak kochani, dzisiaj mija rok jak przywieźliśmy do domu Shilę. Szczęśliwy rok dla nas. Szczęśliwa chwila gdy zobaczyłam ogłoszenie, szczęsliwa-gdy udalo mi się namówić opornego wówczas małżonka na jazdę do Łodzi. Szczęśliwa, gdy pierwsze niuchnięcie nochalem obudziło ogromne pokłady wzajemnej miłości. Szczęśliwy każdy poranek, gdy z posłania wita mnie leniwe merdanie czubkiem ogona:diabloti: (o 4 rano to i tak baaardzo dużo). Tyle tych radosnych, kochanych chwil - i wszystko dzięki temu, że jedna cudowna dziewczyna nie potrafiła przejść obojętnie obok nikomu nie potrzebnego zwierzaka, a reszta wspaniałych Dogomaniaków wspierała ją w ciężkich chwilach finansowo i dobrym słowem. KOCHAMY WAS :loveu:
-
Boszzze nie nadążam za Twoją rodzinką/ niebieska jest niebiańska:loveu:/, w tym tempie to pojutrze się dowiemy że dziecko właśnie już wychodzi samo ze szpitala:crazyeye:, a wilczek - prawie tak mądry jak szczurki przepiękne- będzie biegł za dzidzi. Zwolnić tempo, :cool3: niektórzy nie są w stanie ogarnąć tych przyrostów zarówno treści jak i formy. głaskanka szczególne dla dzielnego Ptysia , on biedny pokochał łyse ogonki.
-
[quote name='Ptysiak']Nie dziwię się małym zachwytem Shilki :evil_lol: A ja się już nie mogę doczekać śniegu :) Narty... oj jak dawno nie byłam...[/QUOTE] No wiesz , można zorganizować spotkanie Ptysiowo-Shilowe/ dwie gaduły/ w połowie trasy pomiędzy , tylko potrzebne są dwie rzeczy ;śnieg właśnie i nasze chęci. Ty to pewnie zjazdowo narciarstwo czyniłaś, ja tylko biegałem, jakoś nigdy nie udało mi się wybrać na górki.
-
[quote name='_Goldenek2']Shila pięknie się prezentuje na tych zdjęciach :)[/QUOTE] Dziękujemy w imieniu Shilki, jej się nie chce dziś pisywać na dogo:cool3:. Model w porządku, tylko jeszcze fotograf dobry potrzebny, jak się zdenerwuję to z Shilką pojedziemy do matecznika, tzn. do Łodzi i zazdraszczając okropnie namówimy Ayię, żeby i Shilkę piękną uwieczniła.
-
Jeszcze tydzień, dwa i ruszymy z rowerem. Dopóki nie ma śniegu poganiamy z dwoma kólkami, jak się śnieg objawi to chyba zacznę jeździć na nartach biegówkach niech pies wie doopka musi być chudziuńka.Przy okazji kontuzji zmniejszyliśmy jej dawkę korytkową, nie pracuje tak intensywnie to i może mieć mniej wcinać, ale wcale nie jest zachwycona takim obrotem sprawy
-
Tami już nie walczy :( Lola prosi o wsparcie na leki i karmę .
Shilomaniak replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
zaglądam :roll: