Jump to content
Dogomania

Shilomaniak

Members
  • Posts

    3978
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Shilomaniak

  1. Krzyś i Shila nie wracają z lasu po 5 minutach ;), za to śpią w brodziku :diabloti:
  2. Kiwi nie Kiwi kolor nadal u Gamzy jakiś taki - wypsiały :evil_lol:
  3. Wtamy wszystkich. Dziękujemy serdecznie za wyrazy:cool1:. no niestety praca, praca i coś jakby jeszcze raz praca, tylko tyle że ja w nocy koło 12 wychodzę z psem na dłuższy spacer, bo nie ma kiedy. Za chwilę ma być cieplej to rower odkurzymy i będziemy jeździć, pies nie może być za gruby, trzeba kilogramy zimowe gdzieś zgubić:lol:. A jeszcze troche i pojawią się młode kaczuchy, zobaczymy co wtedy potwór powie, jeziorek koło nas zatrzęsienie i w każdym jakaś para kacza mająca się ku sobie, się małe pojawią to rwetes straszny będzie , wtedy zweryfikuję swoje metody wychowawcze. Teraz to tylko chodniki , bo w lesie wszystko z lekka płynie , mokro jak diabli.:mad:
  4. [quote name='Shilomaniak']Całe szczęście, że obyło się bez :shake:[/QUOTE] To miało być moje zadowolenie z tego, że nie było szycia łapy, ale mi cosik umkło :cool3:. Żadnego tam takich ":eviltong:" nie miałam na myśli :eviltong:
  5. Myngey, Luba mogła być trochę zagubiona, bo najpierw została w domu bez Ciebie a potem zabrałaś ją do ciotki i zostawiłaś :-( biedaczka nie wiedziała, że to na chwilę.Ona jest dopiero miesiąc w domowych warunkach, może spanikowała w nowej sytuacji. A może ciocia trochę się jej obawiała i sunia to wyczuła stąd jej reakcja. Na pewno musisz sama ją poobserwować. Wiemy z własnego doświadczenia, że tysiące rad cudownych behawiorystów można sobie w buty wsadzić jeśli nie nauczymy się rozumieć własnego psa. A Luba też musi się nauczyć żyć z ludziem. To nie jest łatwe ani dla niej ani dla Ciebie i Twoich bliskich. I na pewno nie trwa to tyle ile machnięcie cudowną różdżką. Wiem, że wybór domu dla Luby nie był przypadkowy. Przegadałyście z Karilką nie jedną godzinę. Zaufała Tobie w naszym imieniu a Ty odpowiedziałaś całym sercem. Teraz wysłuchasz (albo nie) rad behawiorysty i zrobisz tak jak uważasz, że jest najlepiej dla suni. Masz doświadczenie. My na odległość możemy Cię tylko wspierać kolejnymi radami. Ty masz psa 24 godziny na okrągło, Ty go znasz najlepiej. Jesteśmy z Tobą.
  6. Jakby Ci powiedzieć nie na wprost/ Kasia nie ma tyle śmiałości/- Shila też była malowana, kolory zaczeły schodzić i dziwne rzeczy pod spodem były, a to biały krawat itp.:razz::-o:-o
  7. Całe szczęście, że obyło się bez :shake:
  8. Ha !!! zatęsknisz do tych czasów, gdy można było posadzić i "cholera" się z miejsca nie umiała ruszyć :diabloti: ;)
  9. Zrudziała ze szczęścia ;)
  10. :loveu:Moja Shila:loveu:. Poszliśmy do leśnego baru, pies szedł jak po sznurku, omijaliśmy psy, które trzeba było ominąć, a barze szalała z młodym psem, w międzyczasie zaczeła szczekać na jakiś narciarzy, ale zawołałem, przybiegła, siadła i czekała . To już wzbudziło zachwyt, jaka karna, porzucałem parę razy frisbie, pięknie przynosiła, siadała , oddawała znowu ochy, achy, opowieści jaka śliczna , błyszcząca sierść, jaka ładna suczka, jaka szczupła:-o, namawiałem państwo od psa z którym Shila się bawiła na obcięcie jajków, mam nadzieję że udało mi się cokolwiek przekonać ludzi, głównie to właściciela, nie wiem co ci faceci przeżywają- tak jakby im obcinano, kolejny pies , który został przygarnięty przez dobrych ludzi i tłumaczę im że w ten sposób uniknie się niekontrolowanych pokryć i kolejnych psów bez dachu nad głową. Ale Shila pięknie przeżyła na wieczornym spacerze loty kaczek nad głową, zołzy zwiedziały się że pies zaczął je olewać , to teraz postanowiły wściekłe kaczki ją denerwować. Amy się jajem nie bawimy, wolimy frisbie, pół godziny szaleństwa przed marszem po lesie , pół godziny po spacerze leśnym, to jest jedyna rzecz którą się tak nakręca że z komendami jest problem, patyki zostawia w dowolnym momencie, frisbie nie potrafi zostawić natychmiast, trzeba jej powtarzać komendę ze trzy razy, głucha jakaś.
  11. Rzucenie jaja ? Hmmm... podpowiem Krzysiowi a jakże ;) może być fajna zabawa :cool3:. Krzyś z Shilą produkowali się w leśnym barze -robiąc reklamę tresury psa i zajadając się pasztecikami i pielmieniami. Shila jak zwykle wzbudzała same ochy i achy, nie dziwię się, że tak lubi tam chodzić na spacery. Mnie niestety nikt nie miał szansy dziś podziwiać bo siedziałam w pracy.
  12. Dziewczyna pewnie wtuliła nos w kocyk i dziękuje wszystkim bogom w niebiesiech, że ma taki wspaniały dom...:lol:
  13. [quote name='M&S']Witanko wieczorową porą :)[/QUOTE] Witamy, witamy - pora zimna, ciemna i mokra. Brrrr. Miło, ze mili ludzie nas tu odwiedzają, to od razu cieplej na duchu :loveu:
  14. Wiewiór!!! słowo daję, że wiewiór!!! A paszcza krokolydlszczaka ;). Vuko zdziwiony - chyba go te klimaty nie rajcują :diabloti:. Co to za piękny labuś(sia) z gracją młodego słoniątka??
  15. Bo Gamza ma teraz zimowy kamuflaż :diabloti:. A tak serio to znam kilka psów, które autentycznie zmieniają (no nie drastycznie) kolor szaty w zależności od pory roku. Może Gamza tez jest takim dzikim stworem???
  16. [quote name='Karilka']Urabiajcie Fauke :)[/QUOTE] Fauka , daj się urobić:eviltong:, chcemy zobaczyć jajcarską Gamzę:lol: i Twojego blabladora ustawionego przez Sttttraszną Gamzę.:evil_lol::evil_lol:
  17. Jajo jak jajo , takie strusie , tylko żółte toć zaraz Wielkanoc, psu też się należy:lol:
  18. ło matko!!!! dwa chore chłopy w domu!!!! współczuję!!!!;)
  19. A szczenior też u Ciebie? Czy kumpel z podwórka?
  20. To nie jest wina Luby, że ziemia jest taka brudna :eviltong:
  21. Ale piękne towarzycho!!! :lol:
  22. Generalnie nasz kraj słynie z ułatwień dla mam z wózkami i innych trochę wymagających. No cóż władza do sklepów i na pocztę nie chadza albo zapomniał wół....Jakiś wspaniały projektant wziął gruba kasę, jakiś mądry urzednik przybił pieczątkę i fajnie jest. Premia poleci za twórczy wysiłek umysłowy. Uffff :angryy:
  23. Aaaaaaaaa :crazyeye: :diabloti: cudna łobuzica :loveu:
  24. My za wymaz z ucholców Shili płaciliśmy 120 zł (na jesieni) no ale było warto, bo dostała lek konkretnie na to co siedziało w uchu. Myślę, że nie ma na co czekać-i tak wynik będzie dopiero za tydzień. Trzeba się pozbyć paskudztwa. Gamza niech się nie męczy.
×
×
  • Create New...