-
Posts
3978 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Shilomaniak
-
Jeśli facet jest chory psychicznie to tym bardziej wersja walki z nim nawet poparta argumentami prawnymi nie doprowadzi do szczęśliwego końca. Facet w pewnym momencie zrobi brzydkie kuku, Twoim psom, komuś z Twojej rodziny, ja wiem że krew się burzy w Tobie na wersję oddania pola bez walki, ale zawęża się obszar ruchów. Rzeczywiście możesz pójść do prawnika, ale znając polski wymiar sprawiedliwości, to niekoniecznie uda się coś rozsądnego osiągnąć, niemniej porada to jest coś co da Ci ewentualnie do m,yślenia co dalej. Beatrx, masz rację ale nie tutaj- w sensie kraju, oglądasz telewizję , czytujesz gazety i wiesz że nasze pojmowanie prawa rozmija się z prawem funkcjonującym w sądzie, na policji- zawsze w konfrontacji pies -człowiek , pies ma przechlapane. Niestety prawo polskie ma się nijak do prawa rzymskiego z którego się wywodzi. Musisz udowodnić że Twoje psy nie robią tego o co ktoś je oskarża, natomiast ustawowy pan mieciu obijający się o budkę z piwem jest dla policji generalnie świętą krową, bo cieżkie dzieciństwo , zawistni ludzie i co tylko można sobie wymarzyć. Darunia Puma zrobi jak rozsądek jej podpowie, w końcu ona zna najlepiej sytuację, ale omiń g...no bo śmierdzi, ta zasada jest najlepsza.
-
Bardzo Dzień Dobry, bo od jutro koniec ładnej pogody, łapać to co jest. Oczywiście po pracy. Jak pięknie w lesie, nawet te fragmenty mokre trochę podeschły, aż żyć się chce. Musiałem dziś pójść do lasu, bo moja 2 dni tylko między domami się szlajała ze mną na smyczy, to dziś dałem jej trochę luzu, niech ma. Trzeba bedzie wrócić do pomysłu spaceru leśnego z Twoimi wilczastymi, w zeszłym roku pomysł umarł po kontuzji Shili, a potem to jak u Alfreda; najpierw kontuzja a później to trzęsienie ziemi/ tzn. mokro i zimno/ ,mróz i śnieg -same plagi egipskie. Naszym osłom to nie przeszkadza, ale ja to niekoniecznie.
-
Czytam i widzę że faceci są łagodniejsi od kobiet, przynajmniej na tym wątku. To co napisał Faustus jest jedynym rozsądnym rozwiązaniem. Twój sąsiad jest w stanie donosić na policję codziennie,nawet jeśli to jego koty sie załatwiaja na klatkę, to zdobędzie zeznania lokatorów że to Twoje psy, dobrze ,Ty wiesz że to nieprawda, ale policja średnio Ci uwierzy, a napewno nie zrobią badań w tym kierunku. Możesz zgłosić że np. w nocy narusza ciszę , ale on odpowie że tłucze w sufit, bo to jest reperkusja na to co się dzieje w nocy u Ciebie, są to rzeczy których nie udowodnisz, a sądzę z Twojego opisu że facet jest wygą w tego typu sprawach, ma dużo "chłopskiego" rozumu. Ty wiecej musisz chronić, więcej masz do stracenia i jedynym rozwiązaniem jest rzeczywiście napuszczenie własnego męża na faceta z butelką w garści,musi usiąść z nim i spokojnie wyjaśnić to i owo. Napewno da sie załagodzić całą sytuację, nigdy nie jest za późno, nigdy sprawy nie idą za daleko. Rada pochodzi z treningów judo ; ugnij się aby zwyciężyć. Warto to przemyśleć! Uszy do góry
-
Luba - w NOWYM DOMKU! Znalazła mądrych ludziófff!
Shilomaniak replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
Ja też odwiedzam :lol: -
Nasze domowe/ Limonka i Mięta/, tylko coś im odbiło ,postanowiły zmienić noc w piekło -chyba im się udało:evil_lol::evil_lol:. Najgorzej na tym wyszedł pies, który karnie leży koło łózka, pilnując mnie , koty skakały po nas a pies nie wiedział co z tym fantem zrobić:hmmmm:. Koty na łóżku a Shila zastanawiała się jak je zapędzić do ich łóżeczek, żeby jej pan miał spokój.
-
Witamy. Wcale nie jestem pewien, czy taki miły będzie, całą noc nie spaliśmy, koty urządziły zabawę w chowanego-a kuku, najbardziej padnięty jest pies, poszliśmy na spacer / dłuższy na smyczy ze względu na kontuzję/, mój własny pies jest tak nieprzytomny że szła za mna i nic ją nie interesowało. Najgorsze jest to że jest ciepło, można by na rower ale zakazy.Od piatku będzie można ale pogoda sie spsi, czyli jakby nie patrzeć zawsze z tyłu są cztery litery.
-
A nasza Shila ma nadwyrężony paliczek lewej przedniej łapki :-( i kuleje i robi smutne minki i pokazuje - o o o tu mnie boli lapeczka :-(. Byliśmy u wetki, dostała zastrzyk przeciwzapalny i zakaz biegania przez 3 dni - tylko siusiu, kupka i do domu :shake:. Biedna Shila, nie wiem jak ona to wytrzyma. A wszystko przez brzydkiego pana, który wyprowadza Shilę na manowce, gdzie gleba nie jest usłana płatkami róż tylko jakieś uschnięte badyle wystają :mad:. No i musiała sobie Shila urazić paluszek i teraz cierpi biedactwo. A my dostaliśmy OPR od pani doktor, bo Shila waży...40 kg :oops:. "...i jeść nic nie wolno - kleiczek i basta. Broń Boże szyneczki, słoninki lub ciasta..." Musi w ciągu 1 miesiąca "zgubić" 2-3 kg bo nam zabiorą prawa rodzicielskie do Shili ;). Wiosno przybywaj - rower już czeka nasmarowany!!!Będziemy gubić kilogramy (może i ja się ruszę?)
-
Luba - w NOWYM DOMKU! Znalazła mądrych ludziófff!
Shilomaniak replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
Och, tak się cieszę :loveu:. Wiedziałam, wiedziałam,że naszej Lubie trzeba tylko czasu a przy ogromnej pomocy kochanej Myngey nauczy się jak być prawdziwym psim przyjacielem człowieka :loveu:. Serdeczne podziękowania dla pana Marka - widać WIELKIE SERCE :loveu:. -
Luba - w NOWYM DOMKU! Znalazła mądrych ludziófff!
Shilomaniak replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
No i jak po spotkaniu z "psioznawcą" jesteście już ładnie ułożone i znacie swoje miejsce w świecie? ;) -
Menda włochata włazi na blat kuchenny. Pomocyyy
Shilomaniak replied to WiedźmOla's topic in Wychowanie
Pomysł z uruchomieniem alarmu jest niegłupi, tylko pewnie trzeba co kilka dni zmieniać sygnał coby sie nie przyzwyczaił, się łobuz nauczy że jak wyje gdy wchodzi , to znaczy korytko przyszło i leży czekając aż wejdzie i je zje.:evil_lol: A może łobuza ogolić za kolaborację z szafką kuchenną, niech wie , będzie menda ale nie włochata, może zacznie myśleć:crazyeye::cool3::cool3: Czy on wskakuje, czy też wspina się mozolnie, bo jeśli wskakuje to pomysły z pudłami nie są najlepsze, co innego jest jak sam zeskoczy, a jeśli spadnie ,bo pudło mu się spod nóg usuneło może mieć problem z więzadłami, zresztą nie wiem jakiej wielkości masz potwora. Jeśli jest odkurzacz to pewnie i swoje waży. Czujnik ruchu, tak aby obejmował tylko blat i jakąś małą wielotonową syrenkę, byle nie za głośną bo zaczniesz mieć problemy z sąsiadami.- 46 replies
-
- blat
- blat kuchenny
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Tak sobie poczytałem o braku planów zniszczenia świata.:evil_lol: Właściwie to szkoda, może byłoby lepiej:lol:. Ale rzeczywiście , jeśli chłopakowi zależy na psie a tak to wygląda to wyrośnie rasowy/ nomen omen/ przyjaciel psa.
-
Po pierwsze, jeśli już przyszedł do Ciebie/nawet na karmę tylko/ nie karaj, wiem , skręcało Cię w środku, ale musisz być pełen "uwielbienia" dla potwora, bo wrócił. Dziwnie to brzmi ale tak jest, nagroda jak wróci mimo wszystko, kara jak jest osiągalny przez Ciebie/patrz linka/. Nie mogę Ci obiecać że uda się opanować potwora przez miesiąc , ale jest to jedyna zrównoważona metoda. Nie jesteś dla niego najważniejszy , wszystko dookoła jest takie ciekawe, a Ty jesteś codziennie taki sam- w uproszeniu. Wyglada na wyżła, kup jakąś piszczałkę gumową z gatunku zabawek dziecięcych , spróbuj piszczeć jełopowi i jak się zainteresuje dźwiękiem,daj mu jakiegoś smaczka,takiego extra albo wytarmoś go radośnie, musi odczuć że taki dźwięk skutkuje czymś fajnym, musisz wybadać sytuację, co go nakręca, może jakiś aport na podwórku/pod kontrolą/żeby nie mógł zwiać. Generalnie musisz zacisnąć zęby jak mu się uda zwiać, czekać na niego , pokazywać się na horyzoncie, uciekać przed nim, chować się tak aby on chciał iść za Tobą, nie chodzić za nim, teraz nic Ci nie pomoże jak zwieje, a chodzenie za nim powoduje ucieczki, czy to ze strachu przed karą czy też w ramach zabawy z Pańciem. Możesz się pochylić i wydawać głupie dźwięki z siebie ,że niby coś znalazłeś w ziemi, może to go zainteresuje. Spróbuj tego wszystkiego i niestety czekaj na zmiany długo. Jakby co to pisz.
-
:klacz::klacz: Chłopak całą Europę zawojuje.:multi:
-
[quote name='GAJOS']xxxx52, ja nie jestem zwolennikiem bezproduktywnego niańczenia się z psem, staram się równoważyć nagrody i korekty w zależności od zachowania mojego psa, ale ... W tym przypadku ewidentnie widać, że "opiekunowie" tego psa po prostu nie mają za grosz wiedzy nt. psychologii psów , nawet nie wspominam o tym, że każda rasa ma inne potrzeby i innego podejścia wymaga od właścicieli ... Rozumiem, że ktoś może nie mieć środków finansowych na to, żeby zapłacić 300 czy 500 zł za szkolenie, bo zawsze jest tak, że są rzeczy bardziej istotne i OK, w tym nie ma nic złego, ale w zamian trzeba siąść na dupie, zamiast oglądać bzdury w tv czy internecie, wziąć książki czytać i PRACOWAĆ z psem. Dostęp do publikacji jest na tyle łatwy, że... Zresztą, gdybać to my sobie możemy. Kolejny nieodpowiedzialny człowiek wziął psa bo "był za darmo"!!!!!!![/QUOTE] Wiesz, to prawda. Najprościej mieć psa, tylko nikt nie dał nam instrukcji obsługi, sami musimy się nauczyć życia z psem,zależy w tym momencie czy chcemy mieć normalne życie czy psa na smyczy, szarpanego , bitego, łańcuchowego, to tylko praca, jeśli młody człowiek ,zrozumie to chwała, jeśli nie nie kolejny pies w jakiś sposób zmarnowany/ a nawet bardziej człowiek, który nie chciał ruszyć głową/
-
Do tych wszystkich rad , które się tu pojawiły dopiszę jedną - cierpliwość, cierpliwość. Psu , któremu z powodu niewiedzy pozwoliłeś na wszystko o czym można poczytać tutaj, trzeba nie tylko poświęcić czasu mnóstwo, ale przede wszystkim wytrwałości w egzekwowaniu poleceń, musi je wykonać, nie ma że trochę sobie odpuści, ma zrobić modelowo, tzn. perfrekcyjnie.Niestety to praca do wyrz...gania, wstajesz od razu praca z psem, jeśli zależy Ci na psie, a tak zrozumiałem, musisz poświęcić z pół roku psu, to zaszło za daleko, teraz musisz go odkręcić. Robi się ciepło , może ROWER na smyczy , pokombinuj , zmęcz go fizycznie a na temat pracy psychicznej czytaj wszystkie wątki poświęcone myśliwskim. Piszesz że pies za wykonaną właściwie komendę dostaje smaczek a potem juz tylko smaczek , nic nie chce robić, nakręca się , wybij go z tego stanu, odwróć jego uwagę korekta gazetą , jakiś ostry dźwięk tuż koło psa, on jeszcze jest za młody na ostre korekty, a poza wsystkim, nie robiłeś korekt, tylko karałeś go łańcuchem, to według Ciebie kara, pies tego nie odbierze tak jak Tobie się wydaje, kara jest tu i teraz a nie pół dnia na uwięzi, natychmiastowa korekta i tak za każdym razem. Za bardzo rozpuściłeś psa, teraz musisz powalczyć i tak jak piszę , nie zauważysz różnicy nawet po tygodniu czy dwóch, tylko mozolne powtarzanie i nagroda. Kup linkę 15 m ,średnica 10 mm, zapnij karabińczyk na drugim końcu węzeł i puść psa luzem, zwykła obroża czy szelki , to co masz, jak zacznie się oddalać, gwizdnij, wróci pochwała, nie zechce , nogą na lince , to tylko 15 metrów i ściągnij go do siebie, pochwal, bez smakołyka. Gwiżdż, nie wołaj, Ty już wiesz że pies nie wróci, dopóki nie zmienisz swojego nastawienia , że będziesz pewny reakcji próbuj go gwizdem odwołać, nie próbuj nowych komend ,każda kolejna się musi zakończyć. Pies myśliwski potrzebuje dużo pracy, na ogrodzonym podwórku spróbuj aportu, rzucania patyków, przeciągania szarpaka, powieszenie butelki, tak aby miał coś do roboty. Piszesz że pies wchodzi do kałuży , ma brudne łapy, czy on przebywa w domu czy tylko pies podwórkowy. Brudne łapy na podwórku to rzecz normalna, jeśli wchodzi do domu , ścierka, wycieranie łap, nie będzie awantur o brud. Jeśli tylko podwórko, to nie pozwól mu skakać na ludzi, kałuże są na podwórku, to normalka, człowiek też może się sam pobrudzić. Jeśli mieszasz w mieście spróbuj znaleźć kogoś w pobliżu , kto Ci pomoże w socjalizacji psa, będzie łatwiej, spacery z innym psem, jeśli pies będzie karany łańcuchem, nigdy nie osiągniesz sukcesu. Prowadź go na smyczy, to Ty decydujesz o drodze , nie on, spacery z komendą siad, idziemy i znowu siad , znowu idziemy, musi to załapać. 5-6 godz. dziennie dla psa , musisz znaleźć czas, jeśli się mówi A trzeba też powiedzieć B. Jedzenie/micha/ tylko za wykonanie jakiegoś ćwiczenia , to następny etap, ale zacznij od posłuszeństwa, uwierz w to że dasz radę. Wszystko to można osianąć , tylko trzeba w to uwierzyć i chcieć.
-
Witamy ciepło, zgodnie z obietnicą nadchodzi wiosna i słoneczko. Kiedy już powrócisz na łono dogo będzie ślicznie aż do jesieni./chyba/:evil_lol:
-
Ależ przepiękna anielica!!!;) Włos jak pióra rozwiany ;) super zdjęcie :lol:
-
Nooo, przekonałaś mnie zupełnie :lol:. Cudny psiak ( i cudne legowisko) :loveu:
-
Luba - w NOWYM DOMKU! Znalazła mądrych ludziófff!
Shilomaniak replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Myngey']Na wizytę z p. Markiem Szrejterem kupiłam treserki za 12 zł[/QUOTE] Nie rób sobie tylko wielkich nadziei, że od razu będzie super. My "walczyliśmy" z Shilą dłuuugo. Na początku mogłam się okręcić kiełbasą a na głowę rzucić sobie sznycla a i tak Shila puszczona luzem gnała, gnała i gnała i miała w d.. moje smaczki. Ale się udało i Tobie też na pewno się uda, a potem u nowych właścicieli Luba "zapomni" o wszystkim i będzie się starała ustawić sobie wszystkich pod siebie :diabloti: -
Luba - w NOWYM DOMKU! Znalazła mądrych ludziófff!
Shilomaniak replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
Ło matko!!! pewnie psu nie smakuje nowa karma i z głodu łapę zeżarł :crazyeye: :evil_lol:. Może kleszcza złapała i sobie wygryzła? A co wet na to? Czym tłumaczył takie zachowanie? -
oooo, dzięki. 25 cm to zupełnie przyzwoicie :lol:. Ja bym musiała kupić większe, więc boczki też powinny być trochę wyższe. Kupię takie i też położę do środka jakiś kocyk, bo optycznie ta eko-skóra wygląda mi na zimną :razz:
-
[quote name='gops']ja polecam to legowisko [URL]http://allegro.pl/legowisko-psa-kanapa-120-90-eko-skora-wybor-kol-i3020645659.html[/URL] bardzo grube gąbki , bez problemu pies może spać na samym legowsiku bez dodatkowych kocyków itp , ja jednak mam w nim śpiworek żeby pies nie uszkodził pazurami jak wiadomo skóra podatna jest na to . wysokie boki co dla mnie było ważne żeby psu nie było zimno od ściany , jedyny minus to dość słaby zamek bo mój pies juz pierwszego dnia kawałek wgryzł i legowisko się rozjechało musiałam ręcznie to szyć ...katorga . ale teraz legowisko nam służy nic sie nie odkształca i jak się nie ma psa lubiącego gryźć zamki to polecam .[/QUOTE] Mogłabyś zmierzyc jak wysokie są boki tego legowiska? tzn. ta część, która chroni przed zimnem od ściany. Jaki masz rozmiar legowiska dla swojego pieska?