keksik
Members-
Posts
203 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by keksik
-
wszystkie teksty ustaw są na stronie isap trzeba w wyszukiwarce wpisać ustawa o ochronie zwierząt, na dole listy będzie ustawa, klikamy, wybieramy tekst ujednolicony i już mamy tekst ustawy tak samo wyszukuje się wszystkie inne ustawy i rozporządzenia [url]http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU19971110724[/url]
-
Ale ja nigdzie nie pisałam o wprowadzaniu do obrotu. Rozwinęłam tylko myśl zawartą w art. 10a ust. 2 i z tego wyszło, że szczeniaków i kociąt nie można sprzedawać w 2012 niezależnie od tego, czy się urodziły w 2011 czy 2012. Ciekawa jestem opinii na ten temat. Ciąg myślowy wydaje mi się logiczny.
-
Ja bym bardzo chętnie przeczytała, jak, Milena, rozumiesz "rozmnażanie w celach handlowych." Czy według ciebie jest to dopuszczanie psa do suki, podczas gdy właściciele myślą intensywnie o handlu?
-
[quote name='turystka milena']Pieski i kotki z obecnie nadawanych ogłoszeń w 100 % urodziły się przed wejściem w życie Ustawy. Czyli zostały rozmnożone zgodnie z prawem, co więcej suczki i kotki pokryte 31 grudnia , też zostały rozmnożone przed wejściem tej ustawy.[/QUOTE] Dobrze. I wtedy ich właściciele, rozmnażając je na handel nie popełnili przestępstwa. Ale chyba zgodzimy się, że produktem rozmnażania, z którego można czerpać korzyści handlowe, są małe pieski i kotki, tak? Czyli celem handlowym rozmnażania jest sprzedaż kociąt i szczeniąt. Czyli jeśli jest zabronione czerpanie korzyści handlowych z rozmnażania to znaczy, że zabroniona jest sprzedaż kociąt i szczeniaczków. Nieważne czy urodziły się lub zostały poczęte w 2011 roku. Po prostu nie można ich zgodnie z prawem sprzedać w roku 2012.
-
To ja jeszcze dodam swoje 3 grosze do punktu ustawy 10.2. :) Wydaje mi się, że sensowną interpretacją jest przyjęcie, że zabronione jest czerpanie korzyści majątkowych ze sprzedaży szczeniąt i kociąt (zwykle to one powstają w wyniku rozmnożenia psów albo kotów ;)). Tak więc nieważne, kiedy się one urodziły, od 01.01.2012 zabronione jest sprzedawanie szczeniąt/kociąt, które nie pochodzą z legalnych hodowli.
-
[url]http://ekoprzewodnik.pl/blog/2011/12/23/i_ty_mozesz_pomoc_karpiom/[/url] To jest co prawda poradnik dot. karpi, ale zasady postępowania z władzami można zastosować i w powyższym przypadku. A jeśli nie czujesz się na siłach działać samodzielnie, to zainteresuj tym którąś organizację ochrony zwierząt. Mogliby też skontaktować się z samym centrum M1 [url]http://www.czeladz.m1-centrum.pl/kontakt/kontakt-z-centrum.html[/url] informując, że jeden ze sklepów łamie prawo.
-
A ja mam takie pytanie: jak sprawdzić, czy dana hodowla psów/kotów jest legalna?
-
[quote name='AgnieszkaO']A ja mam pytanie odnośnie umów adopcyjnych. Została mi część z info na końcu " [COLOR=black][SIZE=3][FONT=Calibri][B][I]W razie złego traktowania zwierzęcia grozi mi odpowiedzialność karna na podstawie Ustawy o Ochronie Zwierząt z dnia 21.08.97 r. a umowa ulega rozwiązaniu." [/I][/B]Czy wykorzystać je, czy zmienić ten tekst na końcu?[/FONT][/SIZE][/COLOR][/QUOTE] Chodzi o datę ustawy? Zostaw taką jaka jest. Data powstania ustawy się nie zmienia. Od 1997 r. były już chyba ze cztery nowelizacje (2002, 2006, 2009, 2011).
-
[url]http://www.dlapsa.eu/szczekanie-psa-jak-temu-zaradzic/[/url] [url]http://www.easypet.pl/cat-131.aspx[/url] taka obroża to pewnie tańsze rozwiązanie niż wizyty u behawiorysty, chociaż wydaje mi się, że to tylko profilaktyka - problem pozostanie, ale może dzięki temu będziesz miała więcej czasu na rozwiązanie go :) a mi się spodobała ta budka... może ona rozwiąże problem z pewnym letnim gościem, który nie pozwala mi spać przy otwartym oknie :)
-
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
keksik replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
Noo, taki wyrok mi się podoba :) Jak tylko uda mi się dopaść właściciela tego psa, który mi w lecie szczeka pod oknem całą noc, to dam mu do poczytania :) I konflikt nie jest tutaj na linii miasto-wieś, tylko sąsiad-sąsiad. Jeśli pies jest uciążliwy i ciągle szczeka, to bardzo dobrze rozumiem, że ludzie zgłosili to w końcu do sądu. W końcu każdy ma prawo do niezakłóconego odpoczynku we własnym domu. Poza tym takie sprawy ciężko jest wygrać, więc tym bardziej gratuluję pozywającym. -
"pseudohodowy nalezacy do zwiazku kynologicznego podkupuja nierasowe w swietle prawa psy i sprzedaja jako wlasne" jak niby mają kupować nierasowe psy w świetle prawa?
-
"2- zakaz sprzedazy psow nierasowych na bazarach gieldach itp." dodatkowo istnieje art. 10a ust. 1.3, który mówi o zakazie wprowadzania do obrotu psów i kotów poza miejscem hodowli. Jak wskazuje definicja "wprowadzanie do obrotu" jest to również oferowanie do sprzedaży. Co chyba akurat czyni zbędnym punkt o giełdach... ale cóż, polskie prawo... Czyli sprzedaż w Internecie zwierząt jest zabroniona. Czy mi się wydaje, czy gdzieś na forum był już obrót omawiany? "4- tylko organizacje chroniace zwierzeta beda mogly wprowadzac do obrotu psy i koty" nadinterpretacja / nieprawda "3- zakaz kupowania psów poza miejscami ich chowu i hodowli" zawsze można się przejść do pobliskiego schroniska i psa/kota zaadoptować jak masz niechciane szczenięta, to je odchowaj, wysterylizuj/wykastruj i oddaj nieodpłatnie w dobre ręce - no i matkę też już w końcu wysterylizuj, albo trzymaj na smyczy i nie puszczaj, żeby luzem biegała i w ciążę zachodziła - trochę odpowiedzialności...
-
No to sprawa jest jeszcze prostsza :) Czy jest tutaj ktoś z miejscowości Czeladź lub okolic, kto chce pomóc chronić prawa zwierząt? Na początek można się przejść tam i o ile psy będą nadal sprzedawane, poinformować właściciela sklepu o obowiązujących od Nowego Roku przepisach.
-
Może mnie ktoś oświeci, o co chodzi z anusią i tym, że od kilku lat opowiada o sklepie zoologicznym w M1 Czeladź, gdzie podobno sprzedają zakupione na targowiskach psy? O ile mi wiadomo w M1 Czeladź jest tylko jeden sklep zoologiczny [url]http://www.czeladz.m1-centrum.pl/index.php?id=1323&sid=5464&hb=1324_37&view=detail&hb=1324_37[/url] W styczniu wystarczy podejść tam i zapytać się z której hodowli są psy i poprosić o pokazanie ich rodowodów. Bo przecież nie będziecie kupować kota w worku ;) Następnie skontaktować się ze wskazaną hodowlą i zapytać, czy faktycznie te psy z niej pochodzą. Jeśli nie mają rodowodów, to wiadomo, że nie wolno im ich sprzedawać.
-
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
keksik replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
"Widać że jest legalny jak go oficjalnie reklamują rzeźnie . Człowieku za książki się weź . Tu musisz przyjść nauczony ." Hahaha, to było pytanie podstępne i właśnie ujawniłeś, że nie czytałeś ustawy o ochronie zwierząt. Jakbyś czytał, to byś wiedział, że uboju bez ogłuszenia nie wolno stosować. :) LOL Zapraszam do tematu przeze mnie założonego i wczytania się w artykuł, który ujawnia, że ubój rytualny jest w Polsce od roku 2002 prowadzony nielegalnie. A usunięcie Art.34 ust.5 zawdzięczamy między innymi posłowi Suskiemu. <brawa> A Art.8 ust.2 Rozporządzenia z roku 2004 można sobie cztery litery co najwyżej podcierać, taką ma moc prawną... Podobnie Dyrektywa 93/119/WE. Polska ustawa o ochronie zwierząt podpada pod Konwencję o ochronie zwierząt przeznaczonych do uboju, więc wcale nie musimy się zgadzać na ubój rytualny. Czyż to nie piękne? Polska jest kolejnym krajem, który zabronił uboju rytualnego :) ...9 lat temu -
Mordowanie zwierzat w majestacie prawa - czy to mozliwe?
keksik replied to chwiladlapupila's topic in Prawo
moje pytanie dotyczy mniej więcej tematy tego wątku, więc je tutaj ponowię czy w Polsce ubój rytualny (bez ogłuszenia) jest legalny, a jeśli tak (wskazuje na to liczba rzeźni oferujących mięso z takiego uboju) to dlaczego? proszę o podanie konkretnych artykułów prawnych -
widzę, że jest to żywe forum, więc może tutaj otrzymam jakąś odpowiedź na nurtujące mnie pytanie czy w Polsce ubój rytualny (bez ogłuszenia) jest legalny, a jeśli tak (wskazuje na to liczba rzeźni oferujących mięso z takiego uboju) to dlaczego? proszę o podanie konkretnych artykułów prawnych
-
wow, Saeta napisała jeden pożyteczny post, który naprawdę mi wiele wyjaśnił i za to została zbanowana? co to za forum? Saeta miała całkowitą rację oburzając się na to, że nikomu przez ostatnich kilka lat nie chciało się zaskarżyć Rozporządzenia z roku 2004 dotyczącego uboju żeby nie było wątpliwości, z pomocą organizacji, które dbają o ochronę praw zwierząt (ale przespały ostatnie 7 lat), albo bez, ja zamierzam to zrobić w jej poście nie było nic uwłaczającego, chociaż przyznam, że był lekko sarkastyczny i nie krytykowała nowelizacji ustawy tylko właśnie istnienie tego żenującego Rozporządzenia... po odpowiedzi na jej post, widać, że ktoś nie potrafi tutaj czytać ze zrozumieniem...