keksik
Members-
Posts
203 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by keksik
-
Wprowadzenie całkowitego zakazu strzelania do psów i kotów spowodowałoby niemożność realizacji zadań określonych w ustawie prawo łowieckie, gdzie pisze: Art. 3. Celem łowiectwa jest: 1) ochrona, zachowanie różnorodności i gospodarowanie populacjami zwierząt łownych; Tobie może się to nie podobać, ale myśliwi zawsze będą uważali psy i koty za szkodniki i zagrożenie dla dzikiej zwierzyny. Ich celem nadrzędnym w tym przypadku jest ochrona dzikiej zwierzyny. Zagrożenie nie może być hipotetyczne, w ustawie jest mowa o bezpośrednim zagrożeniu. Dodatkowo w ustawie jest napisane, że na terenie okręgów łowieckich, jeśli myśliwi napotkają psa, to przede wszystkim mają pouczyć właściciela lub psa odłowić. Tak naprawdę te punkty, które wymieniłeś są według mnie lekko niepoważne: - upoważnienie - skoro nie ma teraz ustawowego zezwolenia na strzelanie do zdziczałych psów, to takiego upoważnienia nikt nie może dać - co oznacza, że nie ma myśliwego, który jest ODGÓRNIE UPOWAŻNIONY do strzelania do psów - według mnie jest to poprawa... nie wiem, czemu ty tak nie uważasz - wolisz, żeby ktoś chodził po lesie z papierkiem upoważniającym go do strzelania do psów, które według niego wykazują oznaki zdziczenia? - oznaki zdziczenia - co to jest? i kto decydował, że istnieją? czyżby myśliwy? czym się w takim razie różni to od obecnego wymogu, że zwierzę musi BEZPOŚREDNIO zagrażać dzikiej zwierzynie? - 200 m od zabudowań... naprawdę nie podobają mi się takie odgórnie określone wielkości w ustawie - przede wszystkim niczemu ten zapis nie służy - zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących - tak samo jak obecnie, wiec czemu uważasz tamten zapis za lepszy od obecnego?
-
Próbuję ci uświadomić, że wcześniejsze warunki to była fikcja, bo co to znaczy "oznaki zdziczenia"?
-
Jak wyglądają znamiona zdziczenia?
-
Bo ustawa o ochronie zwierząt nie musi regulować każdej czynności związanej z psami. Mapkę Polski mieliby dorysowywać i zaznaczać tereny na zielono? :) To kiedy możesz spuszczać, albo nie psa nie podpada pod zakres tej ustawy. Mówi ona jedynie: "Zabrania się puszczania psów bez możliwości ich kontroli i bez oznakowania umożliwiającego identyfikację właściciela lub opiekuna." - co ma zapewnić bezpieczeństwo psa i możliwość oddania go właścicielowi. O tym, pod jakimi warunkami możesz spuścić psa ze smyczy, decyduje gmina na podstawie ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (art. 3.2.13). Jeśli chcesz informacji na temat tego, gdzie w twojej okolicy możesz to robić, to zgłoś się do gminy z zapytaniem. Zazwyczaj jednak jest to sformułowane w uchwale gminy w postaci: miejsca mało uczęszczane.
-
skoro my płacimy na Greków, to dlaczego Szwajcarzy nie mogą wysterylizować naszych suk? :)
-
Jak gmina chce, to gmina potrafi: "To wszystko okazało się możliwe w gminie Wąchock. Dzięki porozumieniu nawiązanemu ze szwajcarską organizacją Tierschutzbund, zajmującą się ochroną zwierząt, już w zeszłym roku wprowadzono powszechną sterylizację za darmo. W ciągu pierwszych trzech miesięcy zabiegom poddano 200 psów i ponad 80 kotów. Szwajcarzy finansują operacje, a gmina czipowanie i pamiątkową obróżkę z logo akcji." [url]http://www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1524117,1,nielegalny-handel-psami.read[/url]
-
[url]http://www.dog-friendly.pl/prawo-i-pies/przepisy-dotycz%C4%85ce-ps%C3%B3w-w-%C5%82odzi[/url] Przede wszystkim miałeś obowiązek mieć ze sobą smycz, aby w razie konieczności móc jej użyć. To nie taki znowu wielki ciężar do udźwignięcia...
-
[quote name='Dol Blathanna']Sąsiadka straszy ją strażą miejską et cetera, ale za dnia nic jej nie mogą zrobić, racja??[/QUOTE] Poproszę o kontakt do sąsiadki, ponieważ jeśli ona wierzy w ten sam socjalistyczny mit o ciszy nocnej od 22, co ty, to jest w błędzie i bardzo chciałabym jej to uświadomić. Na mocy art. 51 ust. 1 Kodeksu Wykroczeń nie wolno hałasować NIGDY. Każda osoba, której pies zakłóca ciszę w jakimkolwiek momencie dnia czy nocy, podlega karze przewidzianej w powyższym artykule. Policja musi zareagować na KAŻDE takie wezwanie. Jeśli nie jesteście w stanie opanować zachowania swoich psów, to należałoby je oddać komuś, kto ma dom, gdzie psie szczekanie nikomu, oprócz domowników, nie będzie przeszkadzało. Naprawdę... przecież są sposoby na szczekanie... tyle razy było to już wałkowane w tym temacie...
-
w 2011 nie pobierali, więc w tym roku pewnie też nie [url]http://www.wroclaw.pl/podatek_od_posiadania_psa.dhtml[/url] i nie jest to podatek tylko opłata
-
Jeśli chodzi o wypowiedź sekretarza Butry odnośnie 12-godzinnego limitu w przypadku transportu zwierząt, jako niezgodnego z unijnymi przykazaniami, to prawdopodobnie chodzi mu o to rozporządzenie: [url]http://eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=CELEX:32005R0001:PL:HTML[/url] proszę zwrócić uwagę na art. 1 ust. 3 - polskie ograniczenie (całkowicie zgodne z przepisami unijnymi) byłoby skuteczne tylko w przypadku, gdy transport ma miejsce w obrębie kraju (lub gdy transport wodny zaczyna się w Polsce) szczerze mówiąc nie wiem ile trwa transport zwierząt z jednej strony kraju na drugą, jeśli powyżej 12 godzin to ograniczenie to ma faktycznie sens, ale jeśli nie, to może należy przemyśleć ten punkt jeszcze raz?
-
[quote name='Basia1968'] Teraz chcę wiedzieć od osób, które współtworzyły zmiany, jak dzisiaj mamy pomóc bezdomnym psom, dla których nie ma schronisk i nikt nie chce budować żadniusieńkiego schroniska. Co teraz? [/QUOTE] Usiądź i płacz, skoro nie jesteś w stanie zmusić władz gminy do odpowiednich kroków.
-
sądzisz, że jak wprost zabronisz myśliwym strzelania do psów i kotów, to przestaną?
-
no dobrze, a kto miałby wtedy taką decyzję podjąć właściwie? tu jest temat o gminach i kontroli z tego poziomu, a ty wypadasz o ostępach leśnych i chaszczach :) więc trochę się zaplątaliśmy chyba
-
......jednak przeczytałeś tylko tytuł tamtego artykułu... "W nowym stanie prawnym nie ma zatem możliwości zwalczania psów i kotów przebywających na terenie obwodów łowieckich przez ich uśmiercenie" - podkreślił TK. TK to skrót od Trybunał Konstytucyjny - czyli najwyższa wykładnia prawa w Polsce nie ważne czy zdziczały czy nie, jeśli nie stanowi BEZPOŚREDNIEGO zagrożenia, to nie może strzelać
-
Hm, w Warszawie chyba są nawet organizowane przez urząd miasta darmowe czipowania psów. Nie wiem jednak, czy istnieje obowiązek czipowania - raczej nie. A organizacji to w Wawie nie brakuje :) ale ja nie jestem stamtąd, więc nie podpowiem - może TOZ? http://wiadomosci.onet.pl/regionalne/warszawa/warszawa-po-dwoch-latach-odzyskal-psa-dzieki-chipo,1,5021643,wiadomosc.html
-
ale w obecnej ustawie jest określenie "bezpośrednie zagrożenie", a to nie jest potencjalne zagrożenie... więc myśliwi wcale nie mają większego pola popisu :) jeśli ktoś nie wie, co to znaczy bezpośrednie zagrożenie życia, to niech pisze do RPO :P
-
Wszyscy zdają się zapominać, że można strzelać do psa i kota tylko wtedy gdy stanowi bezpośrednie zagrożenie dla ludzi i innych zwierząt. Chcesz powiedzieć, że każdy myśliwy jest gotów przysiąc, że te wszystkie koty, do których strzelał próbowały mu podgryźć gardło, a on się tylko bronił? Do jakiego poziomu śmieszności są w stanie się zniżyć, żeby wystrzelać jeden czy dwa naboje? :) Gmina nie może zawrzeć umowy z myśliwymi na obronę jej mieszkańców przed zdziczałymi psami i kotami... Władze gminy mogą sobie myśleć, co chcą, ale muszą postępować tak, jak im nakazuje ustawa, więc nie ma mowy o strzelaniu do bezpańskich zwierząt na zlecenie gminy... Zakres dozwolonych działań gminy jest przedstawiony w ustawie.
-
[quote name='pixel'] A gdzie można znaleźć opinię samorządowców na temat proponowanych zmian? [/QUOTE] Jak chcesz je zobaczyć, to popytaj i poproś odpowiednią osobę. Ja jak chciałam dostać wyniki pewnych konsultacji, to tak zrobiłam i je dostałam. Pixel, twoja wersja w rzeczywistości wyprodukowałaby tyle roboty papierkowej, że chyba nikomu by się to nie opłacało i nie chciało nastawiać karku :) Pies bezpośrednio zagraża człowiekowi? Komu dokładnie? Raport policji/straży, oświadczenia, decyzja o uśmierceniu...
-
Nie wiedziałam, że w gminach siedzą "sieroty", które nie potrafią się porozumieć z okolicznymi gminami i stworzyć na spółkę porządnego schroniska... Jeśli do tego wdrożą rozsądną politykę zapobiegania nadmiernej populacji bezdomnych psów i kotów to niedługo nie będą mieli problemu... Ale nie, lepiej płakać i załamywać ręce, mówić wszem i wobec o swojej niezaradności i braku gospodarności :) Jeśli przestrzeganie ustawy o ochronie zwierząt to za duży ciężar, to może niech władze gminne porezygnują, bo jeśli nie są w stanie zapanować nad kilkoma psami i kotami, to jak sobie poradzą z innymi, poważniejszymi wyzwaniami i obowiązkami? Lis, a ty co? Rzecznik prasowy myśliwych? :)
-
A, już widzę, to nie art. 11 tylko 11a, nie doczytałam rano :) Malagos... To już od organizacji zależy... Według ustawy każda gmina powinna posiadać schronisko albo umowę ze schroniskiem, ALE jeśli projekt uchwały zawierałby działania prewencyjne zmierzające do zmniejszenia liczby bezdomnych psów i kotów (czipowanie, sterylizacja, kastracja), uwzględniałby pozyskiwanie środków i rozpoczęcie prac nad stworzeniem gminnego schroniska (kilka gmin może się porozumieć i stworzyć wspólne), to czemu taki projekt miałby nie zyskać poparcia? W organizacjach są też rozsądni ludzie, którzy wiedzą, że schroniska nagle magicznie się nie pojawią. Bardzo dobrze, że były konsultacje :)
-
Pixel, ty jak zwykle na około :) To przeczytaj sobie art. 11 ust. 1. A ja się tak zastanawiam, skąd właściwie Basia wzięłaś ten swój art. 11 ust. 2 pkt. 1... w ustawie niczego takiego nie ma... Nie wydaje mi się, żeby stworzenie bazy danych złożonej z danych z poszczególnych baz stanowiło jakiś wielki problem... Na razie problemem jest, że za mało zwierząt jest czipowanych. A jeśli chodzi o problemy gmin ze znalezieniem schronisk: niech przeciwdziałają! Niech profilaktycznie organizują sterylki i kastracje. Będzie mniej psów będzie mniejszy problem. Trzeba będzie wydawać mniej kasy. Skoro mają 100tys. w budżetach na to, to chyba ze dwie lub trzy uda się im zafundować... A jeśli chodzi o konsultacje poselskiego projektu ustawy o ochronie zwierząt, to podobno ich nie było... jeśli to prawda, to bardzo nieładnie... [url]http://www.tvpparlament.pl/aktualnosci/kluby-sejmowe-za-projektem-ustawy-o-ochronie-zwierzat/5117254[/url]
-
[quote name='Basia1968']Nie mogą podpisać umowy i kółko się zamyka. Nie ma gdzie umieszczać bezpańskich psów i jest coraz gorzej. No jak z tego wybrnąć.[/QUOTE] A gmina nie może stworzyć schroniska? A skąd pieniądze na to?: - wprowadzić opłatę za posiadanie psa - wprowadzić obowiązek czipowania psów - za nieprzestrzeganie go: kara (tak, trochę trzeba zainwestować - obsługa bazy, skanery, może darmowe czipowanie lub po promocyjnych cenach) - wprowadzić zwolnienie z opłaty za zaczipowanego, wysterylizowanego/wykastrowanego psa - skoro już są fundusze z opłat - założyć schronisko //tak wiem :) ja cały czas to samo powtarzam, ale naprawdę wydaje mi się to bardzo proste, logiczne i wykonalne Jeśli chodzi o Tarnobrzeg, to najbliższe schronisko jest w Mielcu? Wczoraj zdaje się czytałam, że w Mielcu zamierzają wprowadzić czipowanie. [url]http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20120122%2FMIELEC%2F467584271[/url] No i proszę nie mówić o obchodzeniu ustawy :) Takie obchodzenie to po prostu łamanie prawa prowadzące do pogorszenia się sytuacji polskiej populacji psów i kotów.
-
Przede wszystkim wydaje mi się, że gminy zrezygnowały w większości z opłaty od posiadania psa, ponieważ była ona ciężka do wyegzekwowania. W Szczecinie (jak czytam w sieci) czipowanie jest obowiązkowe (! to ważne), dzięki czemu możliwe jest egzekwowanie opłaty za zwierzę. Każdy musi zaczipować, ale jeśli wykastruje/wysterylizuje, to nie musi płacić co rok opłaty -> oszczędność jako motywacja do zabiegów sterylizacji/kastracji. Dlatego warto przedstawić gminom to zagadnienie w następujący sposób: wprowadzicie nakaz czipowania, będzie można nakładać kary za jego nieprzestrzeganie, będzie można nałożyć opłatę za posiadanie psa => będą pieniądze na schroniska, można wprowadzić zwolnienie z opłaty w przypadku kastracji/sterylizacji => mniejszy problem z bezdomnymi psami/kotami => mniejsze konieczne nakłady na działania związane z ochroną zwierząt (mniejsze koszta wypełniania zadań własnych gminy). Ale faktycznie jako osoba prywatna prawdopodobnie niewiele zdziałasz - chyba, że masz dużą siłę przebicia :) Lepiej zachęcić jakąś okoliczną organizację ochrony zwierząt do przedstawienia takiej propozycji. Kluczowe jest jednak wprowadzenie nakazu czipowania i prowadzenie bazy danych. To jest początkowy koszt, jaki gmina będzie musiała ponieść. Nie wiem czy w tej chwili gminy mogą starać się o jakieś fundusze na tego typu cele.
-
wg ustawy o organizacji hodowli i rozrodzie zwierząt gospodarskich 4) hodowla zwierząt – zespół zabiegów zmierzających do poprawienia założeń dziedzicznych (genotypu) zwierząt gospodarskich, w zakres których wchodzi ocena wartości użytkowej i hodowlanej zwierząt gospodarskich, selekcja i dobór osobników do kojarzenia prowadzony w warunkach prawidłowego chowu; 5) prawodawstwo zootechniczne – przepisy Unii Europejskiej dotyczące hodowli zwierząt i rozrodu zwierząt gospodarskich, a także przepisy wdrażające lub wykonujące te przepisy; 6) hodowca – osobę fizyczną, prawną lub jednostkę organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej, prowadzącą hodowlę zwierząt i ich dokumentację hodowlaną; 7) dokumentacja hodowlana – zbiór dokumentów zawierających informacje o zwierzęciu gospodarskim, jego przodkach i potomstwie, stadzie lub rodzie, w szczególności zawierający dane o ich wartości użytkowej i hodowlanej; 8) program hodowlany – program określający cele i metody prowadzenia hodowli zwierząt; 9) wartość użytkowa – wymierną cechę lub zespół cech zwierzęcia gospodarskiego o znaczeniu gospodarczym; 10) wartość hodowlana – uwarunkowaną genetycznie zdolność zwierzęcia gospodarskiego do przekazywania określonej cechy lub cech potomstwu; 11) zwierzę hodowlane – zwierzę gospodarskie, które spełnia jeden z następujących warunków: a) zostało wpisane, zarejestrowane lub kwalifikuje się do wpisu lub rejestracji w księdze hodowlanej lub rejestrze, b) jego rodzice i dziadkowie zostali wpisani do księgi hodowlanej lub zarejestrowani w tej księdze lub rejestrze tej samej rasy lub ras, lub linii hodowlanej, c) jego wykorzystanie jest przewidziane w programie hodowlanym prowadzonym dla danej księgi hodowlanej lub rejestru; 12) zwierzę hodowlane czystorasowe – zwierzę gospodarskie pochodzące co najmniej od dwóch pokoleń przodków wpisanych do księgi hodowlanej danej rasy lub linii, które spełnia wymagania wpisu do księgi hodowlanej, a w przypadku koniowatych – zwierzę pochodzące co najmniej od dwóch pokoleń przodków wpisanych do księgi hodowlanej danej rasy lub ras biorących udział w doskonaleniu tej rasy, które spełnia wymagania wpisu do księgi hodowlanej; 13) księga hodowlana – książkę, kartotekę lub informatyczny nośnik danych, do których są wpisywane, a w przypadku koniowatych, w których są również rejestrowane, zwierzęta hodowlane oraz informacje o ich hodowcach, właścicielach, pochodzeniu oraz wynikach oceny wartości użytkowej lub hodowlanej, prowadzone przez: a) związek hodowców lub inny podmiot, które zostały uznane przez ministra właściwego do spraw rolnictwa, lub b) związek hodowców lub inny podmiot, które uzyskały zgodę ministra właściwego do spraw rolnictwa; 14) rasa – populację zwierząt gospodarskich w obrębie gatunku o wspólnym pochodzeniu, charakteryzujących się przekazywaniem potomstwu określonego zespołu cech; może wypadałoby umieścić w takiej ustawie wzmiankę o psach i kotach? nie są to co prawda zwierzęta gospodarskie, ale inna ustawa przewiduje ich hodowlę, więc jakoś wypadałoby to uregulować ale jeśli stowarzyszenia podpadają pod ministerstwo administracji, to czy odpowiednie rozporządzenie chociaż nie powinno pochodzić od nich? może w nowej nowelizacji dodać punkt przy wzmiance o hodowlach, że zasady prowadzenia hodowli psów i kotów rasowych określa rozporządzenie ministra administracji? a MA wystarczy, że przepisze duże fragmenty powyżej cytowanej ustawy i prześle do konsultacji społecznych i już jest sprawa rasy uregulowana