Jump to content
Dogomania

AiP

Members
  • Posts

    470
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AiP

  1. Bardzo się spodobał! Pychol miał mokry jak diabli, bo przez cały spacer węszył. A jak chrząkał :cool3:
  2. No ba! Wczoraj musieliśmy zamknąć na noc kuchnię, bo polukrowane pierniki zalegały na stole. Rano mogłoby się okazać, że zostały tylko okruszki, ewentualnie jeden wylizany piernik ;) Edit: Jednak mogę dodać fotki :D Moje piękniusio :) [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-AzmysJZXkYg/TvDz3-q6IFI/AAAAAAAAAFk/kT7g5Ymzyro/s640/P1060915as.JPG[/IMG] "Ale ja mu nic nie zrobiłem..." [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-3h0vK1yWx0E/TvDyubODuAI/AAAAAAAAAFU/FSTCEKbv5lA/s640/P1060937.JPG[/IMG]
  3. A to w takim razie przepraszam bardzo i dziękujemy za wszystkie odwiedziny :) Ciapek jest bez wątpienia małym spryciulą - jak nabroi to uskutecznia swoje "spojrzenie nr 5" i cóż... Nie da się przejść obojętnie :) Ostatnio odkrył uroki leżenia na kolanach. Na moich się co prawda ledwo mieści, ale i tak jest wtedy najszczęśliwszym pieskiem na świecie :D A na spacery z Pawłem to się aż ślini :P Chciałam się pochwalić jego słodkim pysiem, ale nie mogę przerzucić zdjęć z aparatu na komputer (problem ze sterownikami). Aczkolwiek znalazłam zdjęcie zrobione kiedyś tam u moich rodziców. Jak nie wiadomo gdzie jest Ciapek to można się domyślić, gdzie go szukać ;) Dodam tylko, że schował tak głowę dopiero, kiedy weszłam do pokoju i udawał, że śpi :P [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-VW4wQBdX7EM/TqmfgAOAtTI/AAAAAAAAACw/eJpjAnGNL8Q/s640/P1060830.JPG[/IMG]
  4. Przespałam wiadomość, że Lockie ma dom! Niech Ci się wiedzie, piesku :klacz:
  5. Nikt Ciapciaka nie odwiedza :mad: Stwierdziłam dziś, że jestem bezapelacyjnie i bez pamięci zakochana w swoim piesku :) Jedno jego spojrzenie roztapia mi serducho - Pawełek ma w tym względzie konkurenta hihi
  6. Szkoda, że Pani się nie zdecydowała na adopcję Dinka :( Ale widoczne musi jeszcze poczekać na tych swoich, właściwych ludzi :)
  7. Minęły dwa miesiące odkąd łobuz jest z nami! :multi: Nasze kochane piesiątko :) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-6WBxjyW3jiw/TuJ6pzsNwZI/AAAAAAAAAFI/Ime1owWzz58/s640/P1060872.JPG[/IMG] [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-N2kZYeReSEY/TrmJ7wx3BFI/AAAAAAAAAEM/b_9C3VpaBwk/s640/P1060845.JPG[/IMG]
  8. Co my byśmy bez niego zrobili :D Dobrze, że się na nas zdecydował :)
  9. Dziękuję :oops: Generalnie trzeba się uzbroić w cierpliwość - staramy się jak możemy, Ciapek też, w domu z karmieniem jest już OK a mimo to na spacerach Mały potrafi z prędkością światła zjeść jakąś bułkę albo znalezione mięso. Taki żarłok! O dziwo kości oddaje za fanty (smaczki są jednak ciekawsze :D). Także ciągle jest coś do zrobienia :)
  10. W zasadzie jestem z Rawicza, ale z racji studiów mieszkam w Poznaniu od 5 lat. Na spacerek chętnie się umówimy :razz: Tylko w Rawiczu jestem tak rzadko... :-( Julita, skoro Aneta idzie z Tobą to nie będę się pchać - pamiętajcie o mnie następnym razem :) I powodzenia :kciuki:
  11. U nas też był ten problem, bo Ciapek nie wiedział czy w nowym domu też mu dadzą jeść i czy mu nie będą odbierać miski albo przeszkadzać. Tak super było u Kasi, że się chłopak skonfundował po przyjeździe do nas ;) Zaczęłam od tego, że uczyłam go delikatnie brać smaczki z ręki - w ogóle często karmię go z ręki, żeby wiedział, że nie zabieram mu pożywienia, tylko daję, że to ja go karmię (Paweł robi to samo. To bardzo pomaga, bo pies przestaje się bać, że jedzenie zniknie wraz z pojawieniem się Twojej dłoni np. przy misce). Kiedy trzymałam między palcami smaczka a Mały rzucał się jak dzikus to cofałam rękę i mówiłam stanowczo "Nie". Potem próbowałam ponownie i kiedy znowu się zrywał znowu mówiłam "Nie" i tak do czasu aż nie wziął smaczka delikatnie. Załapał bardzo szybko :) Czasami zdarzy mu się zapomnieć, ale zwykle sam się poprawia. Po drugie, żeby nie rzucał się na miskę w trakcie posiłków wprowadziłam "wyciszanie". Ciapek kiedy tylko zobaczył żarcie to od razu startował do niego, a kiedy tylko chciałam np. przesunąć miskę albo włożyłam do niej rękę to zasuwał jak motorek! Nigdy nie warczał czy coś w tym stylu, tylko szybciej jadł. Ponieważ Kasia nauczyła go siadać "udoskonaliłam" tę komendę i przed każdym posiłkiem Ciapek dostaje polecenie "siad" i "zostań" i dopiero kiedy powiem "jedz" i pokażę na miskę może jeść. Też szybko załapał :) Po prostu gdy rzucał się w stronę miski przed komendą "jedz" brałam ją do góry i dopiero po wyczekaniu chwili kładłam na podłodze. Efekt jest taki, że teraz gdy włożę rękę do miski to nie zaczyna jeść szybciej. Chociaż z natury jest wielkim łakomczuchem, je dość szybko (ale nie łakomie) i trzeba na niego uważać ;) Dodatkowo na początku wsypywałam mu mniejsze porcje pożywienia zamiast całej i dopiero kiedy zjadł te kilka granulek dostawał następne. To niejako wymusiło na nim wolniejsze jedzenie i przekonało go o tym, o czym pisałam wyżej - że daję jedzenie, a nie zabieram. U nas to zadziałało, nie znam się na profesjonalnej tresurze, takie "szkolenie" wprowadziłam. Mam nadzieję, że moje rady choć trochę Wam pomogą :)
  12. Już się martwiłam, że nic z tego nie wyjdzie... To prawda - też uważam, że jeśli ktoś bardzo chce psa to adopcję można "załatwić" (przepraszam za kolokwializm) w mniej niż tydzień. Wizytę mieliśmy tego samego dnia, którego był telefon do Fundacji, dzięki Julicie i Anecie :) A potem to poszło jak burza, bo nie mogliśmy się doczekać wampirka! Rozumiem, Ajula, że w sobotę nie będziesz szła sama? Bo jakby co to ja nadal jestem chętna na wizytę, w weekend będę w Poznaniu :)
  13. Ups to chyba mam głuche telefony od kogoś nieznajomego :shock: Mam nadzieję, że jednak uda się ustalić wizytę na jutro, bo nic przyjemnego iść samemu. Poza tym już się "napaliłam", że pójdę :cool3:
  14. Ale słodki pychol! I to uszko :loveu:
  15. Ja też - Ciapek na początku nie zwracał uwagi na ptactwo wszelakie, ale ostatnio coś go za bardzo interesują kaczki, gołębie i wrony ;)
  16. Kurczę, mam nadzieję, że się odezwie i że będzie jej środa pasowała... Bo w czwartek nie dam rady :( Julita, to Ty do mnie dzwoniłaś dzisiaj? Jeśli tak, to przepraszam, że nie odebrałam, ale byłam na zajęciach :)
  17. Dziś, z okazji Mikołajków, Ciapek wywinął niezły numer ;) Na stole w kuchni stała szklana miska z pomarańczami, a między tymi pomarańczami leżał sobie mały czekoladowy aniołek z marcepanowym nadzieniem - prezent ode mnie dla Pawła. Mały musiał już wcześniej go wyniuchać i kiedy tylko domostwo opustoszało, a pańciostwo w pośpiechu zapomniało zamknąć drzwi do kuchni, Ciapek potruchtał tam ochoczo i postanowił osłodzić sobie życie poprzez konsumpcję aniołka właśnie. Co zastał Paweł po przyjściu do domu? Pomarańcze walające się po podłodze w kuchni, miskę, która szczęśliwym zrządzeniem losu zatrzymała się na krześle (jeszcze by się futrzak pokaleczył, gdyby ją zbił... :shake:) i wylizane sreberko po aniołku na środku pokoju. Sprytny Ciapolo sobie smakołyk ładnie odpakował :) No i jak tu go nie kochać? :loveu: P.S. Pewnie po wszystkim tak się uśmiechał: [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-HWyXARH73Rw/TphntIhCE5I/AAAAAAAAADc/l7cmFsADUdw/s640/P1060733.JPG[/IMG]
  18. Najprościej właśnie zważyć psa u weta :)
  19. Świetnie :) Nikt nie płacze za kudłaczem? Bo wczoraj Twoja Mama (tak myślę, że to mama ;)) mówiła, że będzie za nim płakać, tak bardzo się do niego przyzwyczaiła i że taki jest kochany ;)
  20. Chętnie pójdę :) Tylko daj znać kiedy, bo też u mnie z czasem w tygodniu tak średnio. Ale coś się wymyśli :)
  21. Kasiu przepraszamy :( Ale przez to, że znowu zabłądziliśmy i do tego wyładowała nam się komórka z GPS-em (złośliwość rzeczy martwych + skleroza) zajechaliśmy do Ciebie tak późno, że aż nam głupio. W każdym razie za późno na wizytę ;) Dziękujemy jeszcze raz za szeleczki i oby czekoladka smakowała :) :) :) Swoją drogą ciekawe czy Ciapek zgodziłby się z Przemkiem, skoro jest taki bojowy ostatnio? Bo Pako pewnie by poznał. Ajula: dla tego czarnego spanielka? Pewnie, bardzo chętnie pójdę! Tylko powiedz mi kiedy :)
  22. Trzymam mocno kciuki za domek! Łatka pewnie też ;)
  23. No nie! Biedna Łatka... Najpierw Ciapek pokazał na co go stać (on faktycznie nie lubi kotów, a jak pogonić umie!) a teraz kudłacz. Łobuz okropny :stop:
×
×
  • Create New...