Jump to content
Dogomania

AiP

Members
  • Posts

    470
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by AiP

  1. Dzieciaki zepsuły. W sumie od razu przewidzieliśmy z Pawłem, że tak będzie, bo nasz naród - no cóż. Byleby prezent dostać, można wrzucić co bądź...
  2. Udało się skopiować :multi: [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-GV_6WCORowo/UmAk1Lp43XI/AAAAAAAAAVQ/T8rre9IgBNw/w480-h720-no/Ciapek+i+rekuperator.jpg[/IMG]
  3. Ciapek dzisiaj przebiegł z Pańciem 13,5km! A oto co może zdziałać w Internecie mała znajdka, którą ktoś pokochał (Grubciu stał się "pyszczkiem" akcji Think Blue - Rekuperatory!): [URL]http://www.exspace.pl/articles/show/826[/URL] (trzecie zdjęcie od lewej). Zobaczcie tylko jak pozuje! :cool3:
  4. AiP

    Hexi i Gacek

    Ech, biedny Gacio, oby z łapką nie stało się nic poważnego :shake: Cieszymy się bardzo, że z Hexi lepiej - cały czas trzymamy mocno kciuki za Królewnę :loveu: A kiedy spotkaliśmy Krzyśka (koło bloku) z pieskami to mógł pomyśleć, że jacyś narwani jesteśmy, bo się tak gapiliśmy na nich! Paweł mi pokazał Wasze "stadko", a ja się nie mogłam napatrzeć, bo byłam święcie przekonana, że Hexi jest dużo większa, niż w rzeczywistości :)
  5. No ładnie, ja tu w pracy, a Paweł takie relacje urządza! :cool3: Prawda jest taka, że Ciapek go bezgranicznie kocha i najchętniej tylko z Pawłem chodziłby na spacery - bo ze mną to nuda, ani pobiegać nie można, ani się z innymi psami pozaczepiać, bo pańcia to panikara ;) Ale za to kiedy patrzę na ten mały pyszczek i w te brązowe oczyska, to myślę sobie, że to niemożliwe, że już 2 lata minęły od kiedy jesteśmy Rodzinką... Przecież przed chwilą Grubciu jechał z nami do swojego nowego domu, taki wystraszony i smutny, że go ktoś od Kasi zabiera. I nawet, jeśli ktoś go zgubił to już za poźno - teraz go NIKOMU NIE ODDAMY! NIGDY! :diabloti: P.S. Ciapo zaszczepiony na wściekliznę + wszystkie zakaźne, odrobaczony, więc może na spacery śmiało śmigać, nawet brzydka pogoda mu niestraszna :)
  6. Witam Wszystkich : Tym razem Paweł nadaje:) Asiula jest tak zabiegana i zapracowana, że nie daje rady zamieścić nowych fotek Ciapka, a przecież jest super okazja: Ciapek jest z nami już 2 lata :)))))) 8 października to był ten dzień który zmienił nasze życie. Moje życie dzięki Ciapkowi zmieniło się o 180 stopni. Zaczęliśmy razem biegać i obecnie ja, który na wuefie z przymusu biegałem 1 km pozostając raczej z tyłu peletonu, przebiegam około 10 km i jestem szczęśliwy i padnięty...a Ciapo: tylko szczęśliwy;) [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/EOaGuDAGp7vCjIyuJSuBrRtuMztYB3YwQ49EjDNVkQ=w164-h123-p-no[/IMG] O to on:) Czasem myślę sobie że ktoś go zgubił...bo kto mógł nie chcieć takiego psiaka....? [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/WGeCw2EgEKRaajM8bwgvx7qKi2sBYGnDPXRmdj76oA=w123-h164-p-no[/IMG] Biegnę pancio !!!! Jestem obok !!! Damy radę !!! Biegniemy a ja patrzę na jego prze-szczęśliwy pysio i myślę : dlaczego psiaku mi tak bezgranicznie ufasz? przecież nie wiesz dokąd biegniemy....nie wiesz ile kilometrów pokonamy....liczy się tylko że ja biegnę.... [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/raRcgoGiCtLqxQ9GMWdopPlQn_iTCIH-5paiA7haoA=w164-h123-p-no[/IMG] a wszystko zaczęło się od spacerów. Skoro wędrowaliśmy 2 godziny i pokonaliśmy 10 km to ile byśmy Ciapusiu przebiegli??? - dużo pancio :)hau hau [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/_dR4v85Z4cnw8E4UOtg1svM2JANcsFpbGiAGpXedcg=w123-h164-p-no[/IMG]"Guide me back safely to my home...." [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/C6dNORWeWWUkTYePY0_lWjeg6aWClMI8a4PVCxLjSg=w123-h164-p-no[/IMG] [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/dYOE09tkCHJ4M8KfsVwM0vLti5oXtb98pjResPnc7A=w164-h123-p-no[/IMG]a jak się Ciapo wybiega to potem mniej ma siły na głupoty i nie jest tak agresywny : dowód zdjęcie j/w Ciapo i Tybet razem na wybiegu "kulanki - wygłupianki-gonitko" To tyle pozdrawiam Wszystkich serdecznie i dziękuje Wam za to co robicie :) Za Ciapka :)
  7. AiP

    Hexi i Gacek

    Widzieliśmy dzisiaj Hexi i Gacusia, Lalka świetnie wygląda! Zupełnie nie widać po niej choroby i oby tak było jak najdłużej :)
  8. Witamy się pięknie! Od września Ciapuś będzie niepocieszony - Pańcia idzie do pracy :) Zgodnie ze swoim wykształceniem będę pracowała w szkole, w Dąbrówce. Oczywiście nie będę siedziała poza domem przez 12h/dobę ale Ciapo się ostatnio przyzwyczaił, że często jestem obecna. Postaramy się, żeby jak najmniej odczuł nową sytuację. Nareszcie udało mi się znaleźć pracę, jupi :) :) :)
  9. Witamy po długiej przerwie :) Ciapo ma nową pasję, a mianowicie... bieganie! Paweł zabiera go na długie eskapady, w trakcie których Mały potrafi przebiec z Pańciem nawet 5 kilometrów! Biegnie obok Pawła na smyczy cały szczęśliwy, nie szarpie się, nie ściga z człowiekiem. Przez to kocha swojego Pańcia jeszcze bardziej - jak tylko Paweł mu znika zaczyna kombinować, gdzie może być ;) Dzięki temu, że Ciapek zaczął biegać z Pawłem mniej rzuca się się na inne psy (bo w trakcie biegu nie ma czasu, a po jest zbyt wymęczony, żeby się wściekać). Poza tym ma superfigurę i wieczny uśmiech na pychu :) No i śpi jak zabity (chyba, że są burze o co ostatnio nietrudno :shake:). A przemiana materii zwiększyła mu się o 1000%, choć i tak działała na zwiększonych obrotach :cool3: Oczywiście jest jeszcze jedna korzyść z biegania - niestety tylko dla Ciapka. Paweł pozwala mu się norać w jakichś akwenach wodnych, stawach i innych bajorach, przez co często Mały wraca czarny jak diabeł... Ale mogę to wybaczyć w obliczu wszystkich "+" :) Paweł zażartował nawet, że kupi Ciapkowi koszulkę z numerem 1 - że niby zawodnik - co wzięłam na poważnie. Dopiero Mąż mi wyjaśnił, że żartował - i dobrze, bo bym już pewnie następnego dnia przywlokła skądś taką minikoszulkę dla Grubcia :evil_lol:
  10. AiP

    Hexi i Gacek

    Cieszymy się, że wyniki są dobre :multi:
  11. Ale z tego Pako amigo! Ciapek w sylwestra dostaje leki uspokajające (bo chyba zawału by dostał), a i tak cały się trzęsie! Jakby strach był silniejszy i całkowicie neutralizował działanie środków :crazyeye: Ostatnio dostał maksymalną dla siebie dawkę, nic to nie dało - zamiast słodko spać biegał na łamiących się nogach i piszczał... No ale prócz tego szczeka potwornie bez leków, więc nie mamy za bardzo wyjścia ;)
  12. Burzy i strzałów boi się panicznie, od razu do mnie przybiega i wdrapuje się łapami, żeby go tylko przytulać! Oczywiście najczęściej nie zwracam uwagi, żeby nie potęgować uczucia strachu, ale jak już się trzęsie jak opętany to go przytulam :) Niech wie, że Pańciowie go kochają :cool3:
  13. AiP

    Hexi i Gacek

    Ciapek przesyła życzenia zdrówka, tak dla Hexi, jak i całej Jej Rodzinki :)
  14. Bałem się burzy, ale znalazłem kogoś, kto mnie przytulił :) [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-r_NkNudh_Jw/UcweEERUS4I/AAAAAAAAAU8/YFBcTqUhqhg/w958-h719-no/P1090035.JPG[/IMG]
  15. Chyba jest OK, przez pierwszy miesiąc nie złapał ani jednego kleszcza, a kupiliśmy ją oryginalnie zapakowaną i w ogóle. Ale przyznam, że Ciapek dużo chodzi po Morasku, włazi w jakieś chaszcze, tarza się w trawie. Saba miała chyba z 8 kleszczy w tym czasie, kiedy Ciapo złapał dwa, więc chyba działa. Weterynarz mi mówiła, że jej skuteczność zależy od wielu czynników, niektóre psy jakoś mniej "chłoną" tą substancję, no i jest kilka gatunków kleszczy :roll: Podobno plaga w tym roku... A obroża kosztowała prawie 100zł, więc cóż... Ale jak sobie pomyślę, że mógłby mieć np. 10 kleszczy w tym czasie kiedy wyciągnęliśmy mu 2 to mi lżej :lol: Poza tym te dwa wcześniejsze były jakieś takie wysuszone, jakby się nie mogły napić (teoretycznie obroża powinna je zabić zaraz po tym, jak trafią na Ciapka, ech). Przy tych zabiegach wszelkich, typu czyszczenie uszu, wycieranie łapek, wyciąganie kleszczy itp. Ciapo jest taki kochany! Nie wyrywa się, nie piszczy, nawet na plecy się kładzie, gdy trzeba - istny aniołek :cool3: Tylko na spacerze broi, bez smyczy, gdyby zobaczył psa albo inne zwierzę to by ogłuchł i pognał gdzie oczy poniosą... Ale my to wiemy i się nie dajemy :)
  16. Niestety Ciapek jest nadal uciekinierem, a od kiedy wpadł pod samochód nie ryzykujemy już z jego spuszczaniem. Kiedy biega z Sabą (pies teściów) to nie ucieka i można mu śmiało pozwolić na bieganie luzem - Saba jest mieszańcem border collie i potrafi go ustawić jak jej się podoba :razz: Aktualnie Grubciu tęskni za swoim ukochanym Pańciem, którego nie będzie do piątku. Leży pod drzwiami, czeka, na spacerach wypatruje mężczyzn podobnych z postury do Pawła, nasłuchuje, czy czasem samochód nie podjechał. Wyciągnęłam mu dzisiaj trzeciego kleszcza - istna plaga, nawet Foresto nie daje rady :shake: Jeden skubaniec wbił się prawie pod nią! Drugi był pod pachą, a trzeci (dzisiejszy :angryy:) na boku. Już opity taki, fuj... Pierwszy raz w życiu usunęłam psu kleszcza, ale jak faceta nie ma w domu to trzeba sobie jakoś radzić :cool3: I chyba nieźle mi poszło, bo nie widziałam, żeby główka została. Odkaziłam Rivanolem i szlus :)
  17. Ech, coś się ze zdjęciami podziało na guglach... Jak ogarnę temat to wstawię nowe fotki :) Ooo, mam :) Z serii "Puść mnie Pańcia, nie widzisz, że tam się coś dzieje??" [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/--GNLvNH8Ck4/UaeA0I2MsQI/AAAAAAAAATs/1DkYQRw2_Hk/w958-h719-no/P1070514.JPG[/IMG] Yoda :razz: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-Rudv5mZt8gA/Ub9FjzLfbqI/AAAAAAAAAUY/31Kg5Dk_Fzs/w596-h795-no/20130610468.jpg[/IMG]
  18. Zdecydowanie dostał więcej ciałka :) Ale żebra ma obmacywane regularnie i nie widać otłuszczenia - na tych zdjęciach wszędzie leży, więc się rozlał hihi No i po tych dłuuugich spacerach dostaje nieco więcej karmy niż zimą, bo inaczej ciągle chodził głodny...
  19. Obiecane fotki :) Ciapo i ulubiona przekąska: [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-kOxx9xZPsmU/Uad-Fye5TyI/AAAAAAAAATM/YaKiNxyu2eA/s800/P1090029.JPG[/IMG] Jednak wiejski z niego burek - chęć posiadania budy doprowadziła go... pod łóżko! [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-RJGypwGQakM/UaeAaHJJbjI/AAAAAAAAATc/N_rAwyTPXzU/s800/P1070288.JPG[/IMG] Piłka jest moja i ani myślę aportować! [IMG]https://lh3.googleusercontent.com/-YYx6dnlIma4/UaeAuN6jxCI/AAAAAAAAATk/IqWkcf-arfU/s800/P1070487.JPG[/IMG] Z dobrobytu już nie wie, jak spać :P [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-6Qc2WjvWuD0/UaeA-GI-m6I/AAAAAAAAAT0/cb_aSBuei0Y/s800/20120425241.jpg[/IMG] P.S. Aktualnie Grubciu boi się burzy, więc - ponieważ celowo nie zwracam na niego uwagi - wcisnął się pod biurko, przy którym siedzę. Zaraz po tym jak wrócił ze mną z wycieczki do toalety ;) Te dwa zdjęcia, na których jest wykładzina są wygrzebane z archiwum, ale tak mi się spodobały, że musiałam je dodać :)
  20. Witamy się serdecznie po bardzo długiej przerwie :) U Księcia Ciaposława wszystko w porządku, je chętnie, chodzi na bardzo długie spacery (wyposażony w obrożę Foresto :cool3:), wyleguje się na kocyku albo na trawie. W wolnej chwili wrzucę jakieś jego fotki, żebyście wiedziały, że Wam były podopieczny nie zbiedniał :lol:
  21. AiP

    Hexi i Gacek

    Cieszymy się, że jest lepiej i oby już tylko w tym kierunku szły zmiany :)
  22. AiP

    Hexi i Gacek

    Całujemy mocno Hexi w kudłaty pyszczek (i Gacia-szczerbolka też :D)! P.S. Moja Norcia w wieku 14 lat nie miała już prawie zębów, resztę zniszczoną przez kamień, a i tak chciała jeść suchą karmę! Taki to był agent! U niej właśnie szybko się kamień osadzał. Ciapkowi myję ząbki gazą i psią pastą, w dodatku lubi coś ciągle chrupać, jakieś psie kostki, suche bułki, więc ma białe ząbki - trochę kamienia na kłach, ale jeszcze nie do czyszczenia u weta :)
  23. AiP

    Hexi i Gacek

    Dark Lord: Nawet imię pieska to samo, co w moim przypadku i wiek prawie podobny. Przeklęta mocznica... I raczydło wredne! :(
  24. AiP

    Hexi i Gacek

    Obie miały mocznicę, niewydolność nerek, zatrucie organizmu, na skutek braku wydalania zbędnych produktów przemiany materii (azot). U nich było tak, że choroba się ujawniła nagle, wszystko było super, były zupełnie zdrowe, normalne, przecież chodziłyśmy z nimi do weta i z dnia na dzień - masakra, wymioty! Kola miała dodatkowo wrzody w całym układzie pokarmowym. W zasadzie udało się zbić poziom mocznika we krwi do normy, ale ona wymiotowała "fusami" (skrzepnięta krew), nie chciała absolutnie jeść, karmiłyśmy ją siemieniem lnianym przez strzykawkę, żeby wypełnić czymś przełyk... Przez miesiąc na kroplówkach schudła dramatycznie, cała śmierdziała lekami, wymiotowała przy każdym ruchu, leki nie pomagały. Przychodziła do nas i się przytulała, a my wiedzieliśmy, że się poddała... każdy właściciel wie, kiedy przychodzi czas na jego psa, kiedy już nie chce walczyć. Przez te wrzody dla Kolusi nie było szans, miała 8 lat, kiedy ją uśpiliśmy. Lekarze nas zwodzili na początku, że na pewno coś połknęła, miała robione USG 4 razy i nic, a oni swoje nam wciskali... W tym czasie choroba się rozwinęła, byliśmy tacy głupi :shake: A Norka miała kiedyś chore nerki, kamienie tak duże, że zatkały jej ujście cewki i nie mogła zrobić siku! Po tym miała masę badań, leki, wszystko się ustabilizowało aż do niedawna. Okazało się, że ma również mocznicę, chociaż była "na cenzurowanym", badana, wszystko się nagle odezwało - myślę, że przez jej wiek, bo miała już 14 lat, chore łapki, ogólnie była osłabiona. Kiedy zaczęła wymiotować od razu wzięłyśmy ją do weterynarza, a kiedy się okazało, że ma złe wyniki to już wiedziałyśmy z Mamą co to. Głównie przez wiek nie chcieliśmy jej męczyć, chociaż lekarz okłamał moją Mamę i powiedział jej, że ona sobie po prostu zaśnie. Dopiero inny wet stwierdził, że owszem, ale najpierw wysiądą jej wszystkie narządy po kolei! Leki nie pomagały, wyniki były fatalne. Weterynarze zdarli z nas tyle kasy, że to się w głowie nie mieści. Ale przecież pies jest członkiem rodziny, jak moglibyśmy zrobić inaczej? Wiesz najlepiej, jak to jest. Przepłakałam tyle godzin... Przy Koli ryczałam tak, że dostałam histerii i nie mogłam się opanować. Pojechałam na uczelnię i wyłam jak bóbr, ludzie się na mnie gapili. Ale człowiek jakoś oswaja się ze śmiercią, bo inaczej nie moglibyśmy normalnie funkcjonować. Przy Norce byłam już spokojniejsza, wiedziałam, że tak musi być.
  25. AiP

    Hexi i Gacek

    Życie ze świadomością, że ukochany pies jest chory jest bardzo trudne i smutne :-( Ale trzeba żyć dalej choćby nie wiem co, nie załamywać się nawet, kiedy jest bardzo źle - mi pomaga, kiedy sobie pomyślę, że Norcia i Kola są już za TM i że już tam nie cierpią. Ich choroba była bardzo wyniszczająca... Wielki buziak w pychola Królewny i łapka od Ciapka :buzi:
×
×
  • Create New...