Witamy! To już prawie tydzień od kiedy Ciapek jest z nami :) Zaaklimatyzował się świetnie, wita nas w drzwiach dziką radością, tarza się po podłodze (żeby go po brzuszku podrapać), rozmawia ze mną - on warknie, ja mu odpowiem i tak w kółko, przychodzi się przytulić, daje nam niespodziewane buziaki i wskakuje na łóżko, kiedy nas nie ma, bo wie, że jak jesteśmy to mu nie wolno. Żarłok z niego straszny, więc pilnujemy, żeby go nie przekarmiać. Oczy "kota ze Shreka" ma wyćwiczone do perfekcji, a jak się obrazi to odwraca się do nas tyłem i gadaj zdrów! Po tym tygodniu czujemy się tak, jakby mały był z nami od zawsze :) Śmiejemy się, że nasz pies to anarchista, bo każdą zasadę ma ewidentnie w poważaniu, chociaż egzekwujemy wszystko cierpliwie i do końca. Tym bardziej, że Ciapo wie dokładnie co się do niego mówi, tylko czasem posłuchać się nie chce, ot co :P I to by było na tyle od naszej wesołej Rodzinki :) Pozdrawiamy! Asia, Paweł i Ciapek