Jump to content
Dogomania

chauwa

Members
  • Posts

    408
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by chauwa

  1. "Oprawcy" tych psów dobrze wiedzieli gdzie zostawiają te psy, dobrze wiedzieli, że udzielicie im pomocy. Tylko to przemawia na ich korzyść. Nie wyrzucili ich do rowu tylko przywieźli do Was, przypadkiem to na pewno nie jest. Życzę im zdrówka, pod Waszą opieką na pewno przejdą niesamowita metamorfozę jak w przypadku Hamlecika.
  2. [quote name='Roszpunka']Odwołuj wizytę PA ;)[/QUOTE] Co to to nie, niech idzie w świat z swoim ludziem ;) Jasza więcej optymizmu!!!
  3. Jak Ci państwo do mnie jadą taki kawał drogi to dobrze o nich świadczy:) Liczę i wierze, że Marley ma już domek ale jeszcze o tym nie wie. Właśnie je obiad i jak mu u mnie zaczęło wchodzić w krew-wydziwia..... Dziś pierwszy raz wziął do pyszczunia witaminę, umoczyłam w śmietanie :d On jedyny sygnalizuje mi, że nie ma wody w misce. Chodzi na dwóch łapach kręcąc się w około siebie. I co ja bez niego pocznę?
  4. Nie, będą kolo17tej. Wytłumaczyłam procedury adopcyjne, potrzebna będzie osoba z Warszawy która zrobi wizytę przed adopcyjną. Ja zaoferowałam, że zawiozę do nich Marleya jeśli będzie trzeba, żeby nie jechali do mnie takiego szmatu drogi z Warszawy.
  5. [quote name='majqa']Masz jak w banku. :-) A potem odczekam i... opitolę. :eviltong: Już ja go znam, celowo mi puścił taką lawinę. :evil_lol: Fakt jest faktem... pies jak z bajki. Uroda nieziemska. :loveu:[/QUOTE] Myślę, że gdyby nie fakt ilości zwierząt jakie macie pod opieka, Twój mąż wróciłby do domu z Marleyem :) To tłumaczy tą ilość zdjęć, zachwyt nad nim był silniejszy niż rozsadek.:evil_lol:
  6. Nic dodać nic ująć z treści ogłoszenia :D
  7. To dzikusek, podopieczny Ingi-nad którego przygarnięciem zastanawiałam się z racji na jego temperament.
  8. Właśnie leży mi w nogach bo ja jeszcze w łóżku:oops: Koty mu się śnią, biega i warczy :p Marley przepięknie komponuje się z jesiennymi liśćmi :) [COLOR=darkorchid][B]Majqa jeszcze raz dziękuje Tobie, ucałuj męża w czółko :)[/B][/COLOR]
  9. Dziękuje Ci za miłe słowa Kochana:oops:
  10. [quote name='majqa']No i z głowy wyleciało, że w smsie było jeszcze info, że wyniki Misia OK. :-)[/QUOTE] Bardzo się ciesze, przynajmniej to jedno dobre w dzisiejszym dniu.
  11. Smierc Lupsia nie pojdzie na marne. Gdy zmarla mi suczka wzielam dwa psy na tymczas i obiecalam sobie, że smierc mojej Koli nie pojdzie na marne. Pomoge ile bede w stanie. Tak i teraz z racji na to co sie stalo trzeba odwrocic los nie jednemu a dwóm psom.
  12. Mi dziewczyny zależy żeby pies nie był agresywny, nie chce wprowadzać do domu fermentów, na moje szczęście na ta chwile wszystkie moje truptaki wręcz się kochają i śpią na jednym posłaniu, chce ten stan rzeczy utrzymać. Reszta mnie mniej interesuje-że się tak wyrażę.
  13. :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(Rozmawiałam z Malvaaa, Boże jak mi przykro!!!:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
  14. Dostałam info, że Lupus będzie u mnie z lekkim poślizgiem czasu czyli koło 17tej :)
  15. Moje stopy nie pomieszcza 5psów :D 7milowych nie mam:p
  16. Trema ,trama ale ja nie jestem przyzwyczajona do takich widoków na żywo. Moje tuptaki które mam pod dachem potrzebują opieki i pracy ale na niższym szczeblu. Dla Lupusa wzięłam urlop na 2tyg(głupio to brzmi bo pracuje w domu), zero zleceń przez ten czas.
  17. Jakie ona ma kochane oczęta... Żeby tylko ta smutna sytuacja nie spowodowała,że będzie się bać innych psów. Ten guzek też niepokojący :( Mi jak ją zobaczyłam przyszło do głowy imię Bella-bo jest piękna :)
  18. Misiek siadaj do kompa i sam napisz co tam u Ciebie słychać:) My tu z ciekawości usychamy!!!!
  19. Ja jestem za wrażliwa na takie widoki(na takie okrucieństwo), będę ryczeć to pewne. Bez środków uspokajających się nie obejdzie. Czekam na kawalera z niecierpliwością.
  20. :Dog_run:Mar-lejek wita. Kąpać go nie mogę bo zaaplikowaną ma krople na pchełki, jutro już będę mogła włożyć go i wyprać bez wirowania :) Wyczesałam go, trochę mruczał na mnie ale w końcu położył się na brzuchu i zasnął. Zaczął się już fajnie bawić z reszta moich psów. Jest troche w tych zabawach nie poradny z racji na swój mały wzrost, jak dwa pozostałe chłopaki go atakują to zostaje stratowany-szybko wstaje i dalej odprawia swoje harce. Powoli przybiera na wadze w szczególności w okolicach miednicy, która wolnymi kroczkami staje się mniej koścista. Wie, że nie może uciekać bo się nie da, szuka co prawdaż wyjścia ale go bacznie obserwuje. Cudownie chodzi na dwóch łapach-chyba z cyrku uciekł.:bigcool: Odmówił przyjmowania witamin ale daje mu rozkruszone w jedzeniu :) jestem sprytniejsza od niego :p edit: I pięknie sępi jak jemy śniadanie,obiad, ma wzrok przeszywający całe ciało.
  21. Raczej szybsza od Twoich palców ;) Pies na łańcuchu to dla mnie jak płachta na byka...
×
×
  • Create New...