Jump to content
Dogomania

joanka40

Members
  • Posts

    6893
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joanka40

  1. [quote name='Maruda666']Ło :crazyeye: to jak on się dogadał z resztą towarzystwa?? ;)[/QUOTE] No właśnie. Blokada językowa ogromna.
  2. [quote name='ewa gonzales']:-D:-D:evil_lol::grin::grin::grin:o matko ja sikam ze smichu przepraszam ......:lying::grin::kociak:..kochane kocinkowe mamuńki sciskuniam:modla::calus::calus::iloveyou: Jonko Janinko kochana :loveu:dziś dzwonila ku mnie moja przyjaciolka Maria1957:modla::iloveyou:prosila pozdrowić stokroć całunie towarzystwo kocinkowe i num kontunia prosila moja Marysienka:loveu::loveu:bedzie slac ku Lusi 13 zlociszkow:loveu:wyslalam kontunio[/QUOTE] Ewcia, dziękuję za pamięć, obecność na wątku i ciągłe wsparcie. Bardzo dziękuję Marysi za zainteresowanie naszą Luśka. Pozdrawiam serdecznie i nieustająco.
  3. [quote name='iwonamaj']Jestem u kotka... My coraz bardziej kocie dogomaniaczki ostatnio ;)[/QUOTE] No, dokładnie.
  4. O rany...niedobrze...to będzie antybiotyk, jak nic...
  5. Bajdzio fajny misio...A gdzie on ma ten ropień ?
  6. [quote name='Martika@Aischa']Asieńko mam nadzieję że mnie nie przegonisz :( mamy od dziś popołudnia pod opieką Pana Kota i to nie byle jakiego bo jego rozmiary mnie powalają ;) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/248166-Przepiękny-MOHITO-z-ogromnym-ropniem-na-brzuchu-zbiera-na-lecznie-(-Szukamy-DT-(?p=21455394#post21455394[/URL][/QUOTE] Już właśnie byłam na wątku Pana Kota, dzięki za informację o Tłuścioszku.
  7. Przybywam do Pana Kota. To grubasek jest teraz u Pani Anetki ?
  8. Dziś dotarły na konto pieniążki od Ewci Gonzales dla Luśki. Konto Lucindy powiększyło się o 15 zł. Serdecznie dziękuję w imieniu futrzaka. Kłaniam się nisko. [IMG]https://encrypted-tbn3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTJMkaXeyn5nr9PQuVCzjE4PkGWzjmHaUlAkpuHy4Xhxr3omcH_uw[/IMG]
  9. Zaglądam do Soni. Mam nadzieję, że nie obrazisz się Marticzko, za zaproszenie na bazarek, na min.drugą aparatkę: Lucindę: [B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/247829-Misz-masz-na-Lusię-po-wypadku-i-Misia-przybłędę-do-27-10-do-godz-22"]Misz-masz na: Lusię po wypadku i Misia przybłędę do 27.10 do godz.22...[/URL][/B]
  10. [quote name='Martika@Aischa']Asieńko może te schody to dla niej jakaś rehabilitacja ;) albo udaje zołza bo się boi że ją oddasz :diabloti:[/QUOTE] Te schody działają na nią bardzo mobilizująco, to fakt. A udawać może, oczywiście...kto ją tam wie...:razz:.
  11. Słuchajcie Dziewczyny, Lucyna jest u mnie od 6 września i spektakularnej poprawy, to raczej nie widzę. Nadal łazi, tak jak łaziła, do kuwety wpadnie sobie, po drodze do kuchni, posiedzieć na kamyczkach.[B] No na 100, to jej się przytyło i widzę, że dobra jest w judo.[/B] Ale jest jedna sytuacja, w której Lucyna używa 4 łap: akcja schody. Potrafi na nie wejść i zejść /głową do przodu/ stosując cztery łapy. Więc w tych schodach: cała moja nadzieja, na poprawę naszego losu...i uwolnienie się od lęków o to, że nagle zabraknie w domu papieru toaletowego.
  12. [quote name='WIGA']Koty to mają dobrze-cieszą się tym co mają,nie marnują czsu na rozpamiętywanie.Za to psie lubią sie nad soba poużalać,naprawdę,zupelnie jak niektórzy ludzie!:shiny:[/QUOTE] Mój pies jest u mnie osiem lat i jeszcze do siebie nie doszedł po traumie /a wzięłam go jak miał 4 lub 5 lat/, więc rzeczywiście dość długo użala się nad sobą :evil_lol:/. Nerwica mu pozostała :cool3:. Ale moje kićki też są bardzo uczuciowe, czuję ich obezwładniającą miłość na każdym kroku, a szczególnie wtedy, gdy zmierzam w kierunku kuchni ;). Ale tak serio, to czuję ogromną dumę, jak moja półdzika kotka, po 6 latach wspólnego życia, położy się przy mnie i nawet pozwoli poczochrać. Czuję się wtedy tak, jak poskramiaczka dzikich zwierząt. No cóż zmarnowałam talent, wybierając złe kierunki studiów...:cool3:.
  13. Dziś po raz pierwszy, widziałam jak Lucinda myje się tam :oops:. Bardzo się cieszę, że wreszcie zaczęła dbać o siebie, bo chłopaki traktują ją jak menela spod budki z piwem... Lucinda dobra jest w zapasach, wlekają się z Miśkiem za łby. Ze Skrzatem Luśka też się tłucze ale to sparring kontrolowany. Wydaje mi się, że dzisiaj dlatego chciała tak bardzo wyleźć na dwór, bo chciała spróbować swych sił z łobuzami z podwórka.
  14. [quote name='wiewoira']No masz haha babka z klasa z Soni hihi co jej jakies inne psiury beda Nerusia atakowac jak to tylko ona moze hehe[/QUOTE] No, dobre, dobre...jest nawet takie powiedzenie: "Co wolno wojewodzie, to nie tobie ...."
  15. A to dobre :lol:. Myślę, że Pani Ania jest strasznie dumna ze swojej podopiecznej. [B]Taka mała, a byk [/B]/Sonia, oczywiście;)/.
  16. [quote name='agat21']Biedny Krecik.. Życie kotów też niełatwe, jak się chce honor zachować..[/QUOTE] Dobrze powiedziane :lol:.
  17. [quote name='Maruda666']Pomysłowe te kociate :evil_lol: - ja w zeszłym tygodniu schowek na ,,płynne" znalazłam w rogu pokoju za drapakiem, a jako że niedaleko stoi kuweta, to od jakiegoś czasu się dziwiłam, co ten żwirek tak jedzie :evil_lol: Biedny Krecio :loveu: jakaś Lampucera go wygryzła z fotela i jeszcze na dworze w mordę walą :shake:[/QUOTE] Ale się uśmiałam z komentarza :lol:, dobre, mocne słowa. Co do smrodków, to rzeczywiście lokalizacja ich jest dość trudna... A Lampucera dziś dostała syropek Hydroxyzynę, bo szaleje od rana i na dwór chce wychodzić. Stoi przy oknie i się wydziera. Ona cały czas myśli, że jest zdrowa :crazyeye:.
  18. [quote name='ewa gonzales']:cool2::modla::modla:Joanko :iloveyou:stokroć dziekuje:buzi:za cudna opieke nad Lucindeczka .....mąż to chyba jakiś janiol?:modla:[/QUOTE] Ewcia, dzięki za odwiedzinki na wątku :lol:.
  19. Lucinda rano łobuzowała trochę ale tylko trochę i w sumie jak padła koło 11, to z przerwą na obiadek śpi do tej pory :lol:. Znalazłam dziś źródło ukrytego smrodu...W sobotę wyczyściłam tapicerkę Wezyrem, umyłam podłogę, a smród dalej powalający...I dziś namierzyłam tajny schowek na kupy i mocza... Rogówkę trzeba było odsunąć...No może nie pachnie u mnie teraz fiołkami ale jest nieźle [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/icons/icon14.png[/IMG].
  20. Nie ma co dłużej owijać w bawełnę, czas nazwać rzeczy po imieniu: [B]Krecik się stacza...[/B] Najpierw znęcał się nad młodymi /Luśką i Miśkiem/, potem nie wrócił parę razy na noc domu, a rano czuć było od niego lekki fetor...w sobotę wrócił pobity: głowa oskalpowana w dwóch miejscach, uszy pogryzione... Dostał szlaban na nocne wyjścia, łeb zalany Gentamycyną powoli się zasklepia. [B]Nigdy nie myślałam, że ma tak słabą psychikę i zazdrość zepchnie go na samo dno...[/B] Co prawda, jak rano widzę co Luśka powyczyniała, to też bym sobie kogoś chętnie oskalpowała...więc staram się go zrozumieć, pewnie sprowokował mordobicie... Ponadto Lucinda zajęła mu JEGO FOTEL i go zaśmierdziła... [B]A był wychowywany od małego BEZ PRZEMOCY i co, gdzie się tego nauczył ? Kumple z podwórka go zepsuli, jak nic, patologia jakaś...[/B]
×
×
  • Create New...