-
Posts
6893 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by joanka40
-
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
Danusiu, nie wiem, czy Ci gratulować takiego prezentu, czy raczej niekoniecznie ? Ja ostatnio znalazłam zagryzioną małą mysz w zatopioną w podstawce pod doniczkę. Wylałam podstawkę z zawartością - przeważnie zakopuję, ale wydawało mi się, że wylałam w miejscu niedostępnym. Patrzę za godzinę, a tu Kret /on też ma trochę nierówno pod kopułą/, chodzi z tymi zwłokami w pysku i usiłuje wszystkich nabrać, że to on upolował. Dobrze, że kobitki już podjadły. Będą spały na spokojnie. -
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
Proszę i wszystkie Dziewczyny żeście dały radę. Ta pusta miska to kanał, ale jutro o tej porze już wszystko wróci do normy. -
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
Tekścior spory. Przeczytam sobie. Często są różne opinie na jeden temat. Czasami trudno wyciągnąć właściwe wnioski, ze względu na wiele sprzeczności. I bądź tu człowieku mądry. -
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
Ciekawa jestem jakie są Wasze doświadczenia w powyższym temacie. Czy damy radę wyciągnąć wspólnie jakieś wnioski. -
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
Podzielę się z Wami moimi przemyśleniami odnośnie kastracji kocurów i problemów z sikaniem. Mam 3 kocury wykastrowane i Krecik jako jedyny był kastrowany zanim wystąpił u niego okres dojrzewania. Potem zaczęły się problemy z układem moczowym, Krecik prawie był już jedną łapą na tamtym świecie, był cewnikowany, nerki prawie wyschły i zanikały... no masakra...ale Pani Weterynarz go uratowała /Pani Ola od doktora Merty z Dąbrowy G./. I wtedy trafiłam na jakiś artykuł Pani Sumińskiej i przeczytałam, że jeśli kocur będzie wykastrowany przed okresem dojrzewania, to przewody moczowe będą źle wyrośnięte, wykształcone, czy coś tam i będą się zatykać. Skrzat i Misiek byli wobec tego kastrowani już po okresie dojrzewania i takich problemów z sikaniem nie mieli. Kreta w sumie wyleczył Skrzat, dużo ruchu, trochę stresu i pobyt na dworze. Jak pytam się weterynarzy o koncepcję Pani Sumińskiej, to żaden jej nie potwierdza. No ale Pani Sumińska też jest weterynarzem, a u mnie Jej teoria się sprawdziła. -
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
U mnie z kolei regularnie przytykał się z sikaniem Kret. Odkąd jednak dostał w prezencie kumpla Skrzata i gonią się obaj po chałupie jak debile, to problem znikł. Jakiś weterynarz powiedział mi kiedyś, że te zatkania u Kreta to był problem metaboliczny, a odkąd sporo się rusza, to wszystko w kocie zaczęło działać lepiej. -
[quote name='adria']Bardzo się cieszę, że mogłam Was poznać. Jesteście rewelacyjne dziewuchy :) Szkoda, że w takich okolicznościach i niestety niewiele można zrobić, ale jestem pewna, że Luśka jest przy Tobie bardzo szczęśliwa. :thumbs:[/QUOTE] Adria, jeszcze raz ogromnie za wszystko dziękuję. Nawet nie wiesz, jak bardzo to spotkanie było mi potrzebne i jak dużo mi pomogłaś. Bardzo jestem Ci wdzięczna za pomoc, fachowe porady, za wszystko. Po prostu brak mi słów, żeby wyrazić wdzięczność.
-
Wszystkie koty chcą spać na osączarce do naczyń. Luśka właśnie spadła z maty i z łóżka.
-
Ponieważ skończyły mi się dziś podkłady, a do apteki mam kawałek, to w Biedronce kupiłam takie coś do odsączania naczyń po umyciu, taka tkanina 40 na 60 cm. Pisze na tym: mata z mikrofibry. Mata absorbuje wodę /mocz/ i nie przecieka. Koszt - 5 zł - po przecenie. Fajne to, Luśka od razu na to wlazła i śpi na tym. Jutro dokupię jeszcze jedno na fotel. Podkłady też są fajne, ale bardzo zsuwają się z łóżka i Luśka nie chce na nich leżeć. Taki podkład, jak położę na kuchennych krzesłach, to mam pewność, że Luśkot nie wskoczy na krzesła - też dobry patent. A i od Yolanowi mam link z namiarami na prześcieradła-izolatory, a od Marudki mam namiary na dermę. Wszystko przetestujemy. A na razie cieszę się z maty dziś zakupionej.
-
[quote name='agat21']Przykre to, ale pewnie masz rację Joanko Luśkot pewnie się do tej sytuacji bajecznie przyzwyczaił, szkoda tylko Ciebie, że masz tyle z nią zachodu i sprzątania..[/QUOTE] Adria mi radziła, żeby nauczyć się odsikiwania Luśki 2, 3 razy dziennie. Wtedy mniej moczu będzie na podłodze, czy też na łóżku. Wiadomo z pieluchą bywa różnie, lubi spadać, sikur wycieknie. Luśka waży mało - niecałe 3 kg, więc i tak tego moczu jest mniej niż u kota ważącego 6 kg. Adria z Miaukota, ma kota po postrzale, który waży właśnie ok. 6 kg. Roboty przy takim kocie jest jeszcze więcej.
-
Marcel/Mentos już w DS bardzo Wam dziękuję za pomoc!!!
joanka40 replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Wieści super. Trzymam kciuki. -
[quote name='Maruda666']To ona straszna drobina :) Coś optymistycznego na temat przypadłości Luśki nie padło?[/QUOTE] Danusiu, optymizm ma ponoć prawo trwać do ok.dwóch tygodni po wypadku. A Luśka jest u mnie już 9 m-cy, czyli ok.9 m-cy po wypadku. Operację robi się właśnie do dwóch tygodni po wypadku, więc chyba czas pozbyć się złudzeń, bo raczej Luśkot nie wyzdrowieje. Kręgi są "wbite" i uciskają rdzeń kręgowy. Chyba nadziei już nie ma.
-
Ciach i już po problemie. Luśka bardzo dobrze zniosła znieczulenie i cały zabieg. Te rujki miała wyjątkowo silne, a Provery zjadła aż za dużo. Na pewno będzie się jej spokojniej żyło. Liczę też na to, że mój Krecik /mimo, że wykastrowany/ też da jej bardziej pożyć w spokoju. Wydaje mi się, zapach niewykastrowanej kotki też go nakręcał. Przeszłam szkolenie z wyciskania moczu - okazuje się, że u kota pełny pęcherz znajduje się prawie pod samymi żebrami. Pęcherz niepełny jest między tylnymi łapami, tzn. nieco powyżej. Luśka waży 2,9 kg. Czyli od września przytyła 0,5 kg.
-
Lusia już jest po sterylizacji. Sterylka miała miejsce we czwartek, więc dziś Luśka jest okazem zdrowia. Sterylizacja zrobiona perfekcyjne. [B]Pan Doktor Andrzej Jarzębowski jest rewelacyjnym fachowcem, bardzo rzeczowym i konkretnym.[/B] [B]Ogromnie dziękuję Panu Doktorowi i Paniom z przychodni.[/B] Luśka została także szczegółowo przebadana. Za wszystko chciałam z całego serca podziękować Adrii, z Fundacji Miaukot. Wklejam link do Fundacji: [B][URL="http://www.miaukot.org/"][COLOR=#ff0000]http://www.miaukot.org/[/COLOR][/URL][COLOR=#ff0000].[/COLOR][/B] Do czwartku przygotuję bazarek na Fundację Miaukot. [COLOR=#0000cd][SIZE=3][B]Adria, kłaniam się nisko i ogromnie Ci dziękuję. Kochana z Ciebie Dziewczyna.[/B][/SIZE][/COLOR] [IMG]https://encrypted-tbn2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTn4uCVyhJs8pSKUN3yma2PtQg74yUjWO98UlQyus0YWR-7lKKr[/IMG]
-
Marcel/Mentos już w DS bardzo Wam dziękuję za pomoc!!!
joanka40 replied to mestudio's topic in Już w nowym domu
Odwiedzam Mentoska. -
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
Hahahahaha..."właśnie wróciłam ze śmietnika, kolacja została podana". Dobry tekścior. A odnośnie Mikusia z różową obróżką, to chyba rzeczywiście znalazł rodzinkę zastępczą, albo matkę zastępczą, no jak kto woli. -
[quote name='Jasza']He he he Matko, matko Dziś Dzień Matki Wstawaj i ubieraj gatki! Rusz się żwawo, daj szeleczki, nasyp groszków do miseczki! Wyczesz futro, umyj łapy, Nie wyganiaj nas z kanapy! Daj ciasteczka i kosteczki.. ..i znów groszków do miseczki! Sprzątnij kupy do woreczków I daj jeszcze po ciasteczku! I nie czytaj, nie ma czasu, Teraz chcemy iść do lasu! Kawa na bok i gazety, tam i tak są same bzdety! Podrap, podrap nas za uchem, nie leż wciąż do góry brzuchem! Bo jesteśmy ważne my! Twoje ukochane PSY ;)[/QUOTE] Jasza, świetne, świetne. Super. Zdolna z Ciebie Dziewczyna: piękne prace plastyczne, takie bajkowe, a Bejdule widzę nawet, jak przymykam oczy...i proszę kolejny talent do wierszowania. Jak coś będziesz miała znowu z poezji to proszę o więcej.
-
[quote name='Jasza']A ja myślę, że moje psy powinny napisać inny wierszyk :roll: U kupach na środku pokoju, o szczekaniu na gołębie, o tym, że mam się nie przejmować sierścią w zupie i brudną podłogą. I takie tam ;)[/QUOTE] Jasza, no to mamy: [I][B]Zupa z sierścią gotowana, da Ci siłę już od rana.[/B][/I]
-
Piękne zdjęcia.
-
[quote name='agat21']O chorobcia, to mnie chyba nie stać na tyle mioteł ;)[/QUOTE] Dobre, dobre, hehehe...
-
Moje i nie moje śmietnikowe kocie biedy
joanka40 replied to Maruda666's topic in Kotki już w nowych domach
Śliczne były kociaczki. Szkoda, że takie schorowane. -
[quote name='agat21']Joanko, Twoje koty i piesa Maniek to wybitnie uzdolnione istoty i do tego chyba mocno kształcone - zdradź adres uczelni - może wyślę tam moje?? :)[/QUOTE] Agat, oni chyba byli w Hogwarcie.
-
[quote name='rytka2']oj ciotka to nie żaden tekst to jest dokładny opis zdarzenia.następnym razem udokumentuje jeszcze filmem lub zdjeciami ;)M nie miał wyjscia musiał pokochac kapiel on ma taki zdrowy zwyczaj jak zauwazy,ze nie wygra w jakiejs sprawie np kąpieli to udaje ,ze to lubi ..musi jakos zachowac twarz;)M jest rozkoszny podczas kapieli i jak go wycieram zero protestu aniołek.M wogole jest rozkoszny mimo,ze gangsta nabił mi sinca kilka dni temu tak mnie uszczypnał zrozkoszy oczywiscie.siostrze jak powiedziałam ,ze był tel.ws adopcji i moze sie babka odezwie(owkors nie zadzwoniła) to kiwała głowa Ty chcesz go oddac takiego kota juz nigdy nie bedziesz miała to jest kotopies.[/QUOTE] Nic się nie odzywam w sprawie adopcji M.,bo M. nie siedzi u mnie. Ale ja tu widzę miłość i Szanowna Siostra ładnie to ujęła.
-
[IMG]http://dajerade.com/media/thumbnail/6c/0e/6c0edbe0ea67d4e3f10e528da910c954.jpg[/IMG]