Jump to content
Dogomania

joanka40

Members
  • Posts

    6893
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by joanka40

  1. Cześć Kochana Rytko :) Rytko, wszystkie te koty to są po jednych pieniądzach. Łobuzy z nich i tyle. A poprawa zachowania kotowego jest najczęściej pozorna i na dłuższą metą nie wnosi konstruktywnych zmian. Człowiek się jedynie łudzi, że kot będzie grzeczniejszy, a on tu kolejny numer obmyśla. Zdarzenie sprzed kilku tygodni. Siedzimy sobie w domu i oglądamy TV. Misiek umie otworzyć drzwi z klamki do przedsionka. No to sobie otworzył i wyszedł do przedsionka. Ponieważ jednak lufcik był zamknięty, a drzwi nie były rozstrzelnione - Misiek postanowił wrócić z powrotem do domu... Zawisł na klamce, od strony przedsionka i klamkę miętolił, jak również miętolił pod klamką. Ale wejść do domu mu sie nie udało. Jak się okazało po pewnym czasie, wyjść z domu do przedsionka też się nie dało, bo Misiek PRZEKRĘCIŁ KLUCZ W ZAMKU / jak miętolił /. Najpierw padło kilka soczystych słów, potem jeszcze kilka jeszcze bardziej soczystych... W końcu mówię do Miśka przez zamknięte drzwi: - Wskocz gamoniu na klamkę i otwórz te drzwi !!! On niby skacze, ale klucz miętoli nie w tę stronę, tylko w tamtą... No to WYKRĘCILIŚMY ŚRUBOKRĘTEM ZAMEK. Klamki wypadły, większość zamka też, ale drzwi ani rusz - DALEJ ZAMKNIĘTE PRZEZ KOTA. No my mamy jeszcze takie wyjście przez balkon, na taki mały skwer zarośnięty gęsto z każdej strony żywopłotem do wysokości ok. 180 cm. Zaznaczam, że wszystkie buty trzymamy raczej w przedsionku... Więc mój mąż założył jakieś sprane gacie. Po domu łaził tego dnia w skarpetach, a buty wiadomo - zostały w przedsionku. Więc założył moje klapki, które miałam odłożone do śmieci /klapki mniejsze tak ze 3 rozmiary/ i poszedł chłop z kluczem od domu skakać przez płot. Jak skakał to Mu te gacie pękły dosłownie wszędzie, w żywopłocie wychatrał dziursko o średnicy swojego obwodu /obwód 104 cm, średnica 52 cm :) , klapki Mu spadły ale zwyciężył i okiełznał zawziętą i dziką przyrodę. Drzwi zostały otwarte od zewnątrz, drzwi do przedsionka również zostały otwarte, po otworzeniu drzwi zewnętrznych...kot został wciepnięty dodomu, a zamek z powrotem zamontowany. Gacie trzeba było wyrzucić, a klapki rano znalazłam rozrzucone w miejscu transferu. I tak to oto nasz kot Misiem spłatał nam figla, przypłaconego rozdartymi gaciami i porzuconymi klapkami. Jaki z tego morał: Nie wierz człeku kotu nawet przez chwile, no bo koty to debile. oraz, że: Koty wystrychną Cię na dudka, taka prawda jest okrutna.
  2. Tak Danusiu, marzenia są różne. Skoki na samochody sąsiadów, to rzeczywiście problem, bo co poniektórzy ludzie mają wybujałą wyobraźnię, jakie to szkody może kot wyrządzić samochodowi takim skokiem. Z obserwacji wiem, że raczej żadne - bo mój Skrzat wskoczył kiedyś na samochód i łaził po dachu, i tylko ślady łapek były. Ale łaził po naszym gruchocie, więc myśmy jeszcze ubaw mieli z tego. Żadnych szkód samochód nie odniósł...ale z sąsiadami różnie bywa... Nie wiem co poradzić w przypadku Szeryfka, u nas Skrzat się znudził skokami na samochód i łazi teraz sąsiadom po dachach garaży. Może Szeryfcio też się znudzi motoryzacją.
  3. No właśnie, to chciałam jeszcze dodać. Moje też robią takie fałszywe uśmiechy, aż poliki im się dźwigają. Zbucolowny i fałszywy, to jest TO.
  4. Jak się ma za dużo w lodówce, to się człowiek przeje, jak się ma fajne flaszki w barku, to się człowiek schleje jak się ma za dużo pieniędzy to człowiekowi odbija i jeszcze temu co ma więcej chętnie obiłoby się ryja. A teraz złota myśl poety: A jak się ma za dużo włosów na głowie, to się człowiekowi może zrobić kołtun. - przypis autora. A jak zwierząt jest zbyt wiele, to człowiek marzy o tym, by zjeść je w niedzielę. A zdjęcie w ramki oprawić i na kredensie postawić. "Z pamiętnika sadysty" :)
  5. O, a jak moje koty przyjmują taką pozę: to im mówię, że wyglądają jak KOTY ZBUCOLONE.
  6. Hahahaha...ja tu nawet widzę pewne podobieństwo do Pani Bukietowej. Pani Bukietowa też miała maniery i wygląd księżniczki:
  7. No to super, że pieniążki dotarły. Teraz zaciskam kciuki za cudowny efekt z zamieszczonych ogłoszeń. Oby ktoś wypatrzył sobie naszego pieknisia.
  8. Super Niania już powoli nadchodzi. Tucha, jak zaczną się przymrozki i trochę śniegu spadnie, to Super Niania w postaci Matki Natury załatwi rozbuchane ego kotów. Będą siedziały cichutko w pobliżu kaloryferów i hibernowały.
  9. Jagusiu, bardzo dziękuję za odwiedzinki. U Luśki bez zmian. Ostatnio staramy się nie wchodzić sobie w drogę, bo z lekka działamy sobie na nerwy. Luśkot dostał jakiejś urojonej nocnej rujki, trochę wyje w nocy, lata jak głupia za chłopakami, próbuje nawiewać na dwór. Niestety chłopaki Luśkę olewają, bo to są geje bez jajek i Luśka ich interesuje tylko jako partner do sparinżków bokserskich. W ogóle nerwowa się ostatnio zrobiłam. Robię kotom musztrę, pogadanki i chyba założę im dzienniczki. Do tego dojdzie rozdzielanie racji żywnościowych raz dziennie, bo ostatnio to koty życzą sobie być karmione co 3 godziny. Ja też chcę być karmiona co trzy godziny, więc już im powiedziałam, że prowiant dostaną z rańca i mają sobie wydzielać porcje.
  10. No i mamy Psa Koniokotowego :)
  11. Czyli Aischa ma coś z kota. Koty też uwielbiają zwoje papieru toaletowego na sobie, pod sobą, przed sobą...
  12. Te narkozy to są jednak stresujące. Nigdy nie wiadomo, jak zwierzak na nie zareaguje.
  13. Koty chyba podobnie jak jeże, przygotowują się do wstępnej hibernacji, bo jedzą jak opętane, powiększając swoje zapasy tłuszczu. Pies też chyba będzie hibernował, bo mimo, że waży jedynie 10 kg, to żre tyle co owczarek niemiecki. Zastanawiam się, czy mój mąż też nie przymierza się do hibernacji, albo załapał gdzieś tasiemca, bo też spożywa nadmierne ilości wszystkiego co się nadaje do spożycia. Luśka chodzi ciągle głodna, więc też jest podejrzenie, że zaśnie na zimę. Zresztą Luśka to szczególny przypadek, więc u niej proces hibernacji byłby nawet wskazany. Ponadto Luśka próbuje regularnie nawiewać z domu i mimo sterylki serwuje nam rujkowe zaśpiewy na zimę.
  14. Tak Jolu, wiem, widać na zdjęciach, że jest chudziutki. Ale pewnie będzie nabierał ciała. Jolu, no to te zdjęcia to robi Prawdziwy Mistrz. Piękne są...takie jak obrazy, super kompozycja.
  15. Danusiu, ja nie mam pojęcia, czy koty miewają miażdżycę, ale pewnie może się zdarzyć, że miewają. Dziewczyny, jak już te zyski będziemy miały, z tej książki i podzielimy je ładnie, to Guciowi wymienimy całą instalację krwionośną. Fontannę też mu kupimy. A za skorodowane blaszki kupimy se trzy flaszki. I wtedy napiszemy kolejną książkę...
  16. Jolu, najbardziej mi się podoba: "filigranowy - 37 kg :)" - to jest TO :) Rany Julek, czy to Mistrz Fotografii robi Marlonowi te zdjęcia, czy też Marlon jest tak piękny, że na każdym zdjęciu wychodzi jak MARLON - GWIAZDA MAGAZYNU dla PSÓW.
  17. Jolu, ja uważam, że treść ogłoszenia jest SUPER :) Wyłożone: kawa na ławę, konkretnie, no i stylowo :)
  18. Danusiu, opowieści o kotach i kocich głupotach, są najczęściej zrozumiałe przez grono osób posiadających zwierzęta, a w szczególności posiadających koty. W pewnym sensie posługujemy się naszym środowiskowym slangiem. Więc najlepsze i najwdzięczniejsze grono odbiorców znajduje się chyba właśnie tu, na dogo. No i pewnie na Miau, ale tam jakoś nie zakotwiczyłyśmy :). Choć jest tam taki wątek, mojej koleżanki Anieli - "Rokokowe Kokoty idą na diety", co to mnie rozwala śmiechem. Dziękuje Kochane Dziewczyny za komplement, to bardzo miłe. Jednak Wy też potraficie / Marudka i Sonek/ dać czadu i "do wiwatu" w Waszych postach, więc może wydamy wspólnie: "Kocie opowieści i inne sprośne treści" ?
  19. Zaglądam do naszego TOP MODEL /TAPMADL :) To zdecydowanie nr 1 pod względem urody na DOGO. Fotogeniczny jest bardzo. I jak to z Gwiazdami Dużego Formatu bywa, szaleństwa i brawury mu nie brakuje. Miejmy nadzieję, że znajdzie się w końcu wielbiciel gwiazd pokroju Marlona z DUŻĄ DZIAŁKĄ.
  20. Witam serdecznie :). Rzeczywiście w przypadku starszych zwierząt człowiek obawia się narkozy. Z kolei jak się kot będzie wiercił, to badanie wyjdzie kiepsko. U mnie USG robione było u dwóch kotów bez usypiania. Ale Kret był tak chory, że się prawie nie ruszał, a Luśkę trzymałyśmy we dwie /weterynarz i ja/, a druga Pani weterynarz robiła szybkie USG pęcherza. Ale trzymałyśmy Luśkę bardzo mocno. Trochę nas podrapała. Luśka jest mała, przy większym kocie, może i trzecia osoba jeszcze do trzymania by się przydała. To są właśnie te dylematy u starszych zwierząt: jak tu ugryźć tę narkozę ? No bo albo wszystko będzie dobrze i zwierzakowi nic się niestanie, albo narkoza zadziała niekorzystnie i zwierzak narkozę odchoruje. A Kita to taka energiczna babka jest, czy też raczej taka mniej energiczna ? Kiedyś dr Wróblewski uśpił Luśkę dosłownie na kilka minut - jak jej robił Rtg. A potem zaraz, po kilku minutach, kolejnym zastrzykiem ją wybudził. Z tym, że Luśka to młodziak. Trzymam kciuki za zdrowie Kitki i daj znać Agatko co to z tą jej wątrobą.
  21. Marticzko, dzięki za odwiedzinki w imieniu swoim, jak również Lucynki :). Marticzko, patrzę i patrzę, i widzę, że Aischa ma inne zdjęcie. A co Ona ma na głowie ? Nie umiem powiększyć zdjęcia i się tylko domyślam, że chyba usnęła czytając książkę spisaną na zwoju. Czy tak ?
  22. No, koty normalne nie są. Każdy coś ma nie tak: albo jakąś fobię, albo natręctwa,albo szajbiozę. A już najlepsze jest to, co Ty też zaobserwowałaś. Patrzysz, leci kot - no to otwierasz drzwi, żeby wszedł, a on się zatrzymuje... Wołasz kici, kici - debil udaje, że człowieka nie zna i, że jakiś molestator go zaczepia... Ale jak się schowasz za otwarte drzwi i udajesz, że Cię nie ma, to KOT LEZIE ... No i wtedy wypadałoby mu tuż przed ryjem zamknąć drzwi. Ale najczęściej człowiek zaczyna się obawiać, że jest obserwowany przez sąsiadów /sikających jak nic ze śmiechu/, no i wpuszcza palanta. Oj muszę się pohamowywać, żeby nie złapać takiego złośliwca za ucho i mu go nie odgryźć.
  23. A widzisz, nie wiem :). Zaraz sprawdzę.
  24. Dziewczyny, jak się wrzuca zdjęcie htm na pulpit ? Hm, brzmi to intrygująco, ale zupełnie nie wiem, jak to zrobić. Może dacie radę mi wytłumaczyć, ale zaznaczam, że będzie spory opór mojej materii, więc gdyby tak się dało łopatologicznie, to powinno się udać.
×
×
  • Create New...