-
Posts
767 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by elinaa
-
Jestem konsekwentna,u nas psy nie mają wstępu na kanapy.Nie miałam psa ze schroniska i to dla mnie nowość.Luna jest taka nieokrzesana,nie jest wystraszona.Pewnie DZIR masz rację.Ja myślałam,że stres już jej przeszedł.A tu same zmiany.Mieszka z człowiekiem w ciepłym mieszkaniu,jest głaskana,ktoś się nią interesuje.Poznała co to bieganie po śniegu.Może z nadmiaru wrażeń taka jest. :) Luna wieczorami szczeka na telewizor,okna.Uspokajam ją i staram się odwrócić jej uwagę.
-
Konik vel Vito tak długo czeka na swój domek... Gdzie on jest???
elinaa replied to dreag's topic in Już w nowym domu
Pomogę w rozsyłaniu wątku.Tylko tyle mogę :( . -
[quote name='DZIR']A czy ona ma jakieś zabawki np piszczące do zabawy Obowiązkowo kości -takie suche z suszonej skóry, wędzone świńskie uszy To b. dobre na rozładowanie energii .[/QUOTE] Zabawek piszczących nie ma,bo Łatek się ich boi.Gumowe,ale nie piszczą.Ma pluszowe,sznurek,piłkę i nie wie co z tym robić.Rzucę jej piłkę,podniesie ją pójdzie na legowisko i tam zostawi.Znów ją wezmą i to samo.Łatek ładnie piłką się bawi i pluszakami,podrzuca i biega za nimi.Zachęca Lunę.Weźmie w zęby i idzie do niej,a ona nie wie o co chodzi.Ucho i kość prasowaną właśnie zjadła,jaka szybka.Kupię jej taką piłkę z czegoś takiego jak ta kość,może dłużej się pomęczy. Zastanawiam się co robiła w schronisku bez zabawek,gryzaków,możliwości biegania.A biegać uwielbia.Przed spaniem wyjdę z psami na duży trawnik,nie muszę specjalnie chodzić,a pobiegają sobie. Ona umie bawić się tylko z drugim psem,bez zabawek.Szkoda mi jej.W schronisku nikt się z maluchami nie bawi. W nocy na łózko mi się pchała.Spychałam ja i mówię nie wolno.Nic sobie z tego nie robi i dalej się pcha.Skarcona dalej się cieszy.Wściekam się na nią i jednocześnie mnie śmieszy. Do tej pory nikt jej nie wychowywał,tylko psy z kojca.Teraz trzeba nadrobić te braki.
-
Wysłałam na pw. Wątek suni mieszkającej w pustostanie w wiosce pod Łomżą : [url]http://www.dogomania.pl/threads/223472-Cudna-sunia-mix-szetlanda-mieszka-ju%C5%BC-dwa-lata-w-pustostanie-%28[/url]
-
Ta pani ogłasza ją od blisko dwóch lat,bezskutecznie. Może w tytule powinna wpisać,że sunia to mix owczarka.
-
Czy ta sunia ma coś z owczarka szetlandzkiego : [IMG]http://i43.tinypic.com/20ap3t5.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/max7c8.jpg[/IMG] Od dwóch lat mieszka w pustostanie sporadycznie dokarmiana przez właścicielkę tej nieruchomości.Została jako szczeniak przywiązana tam do drzewa przez kogoś :( . Sonia już w ds :)
-
młoda suczka (nie)amstafa już znalazła swój dom !
elinaa replied to anna2012's topic in Już w nowym domu
anna2012 jeśli masz odwozić sunię do schroniska to tylko do łomżyńskiego.A ogłaszać dalej ją można,zawsze większa szansa na znalezienie domu. -
Dziękuję za podpowiedź :) Luna jest wysterylizowana.Przyznam,że załamałam się trochę.Ona zaczęła się zachowywać tak,jakby chciała nadrobić zaległe miesiące.Kochana jest,pełna uroku,pcha się na kolana,pewnie podpatrzyła,że Łatek tak robi.Żeby się tylko dała odrobinę zdyscyplinować. Dziś wyszłam z psami na chwilę,założyłam kilka skarpet tz i owinęłam folią.Doszłam do "naszego trawnika" i spuściłam psy,trochę pobiegały.Luna szlaje na śniegu,Łatek jest spokojniejszy,on musi wszystko obwąchać,sprawdzić.Wieczorem wezmę jej piłkę i będę rzucać. Wychowałam dwa psy od szczeniaka,ale trafiły do mnie malutkie,Luna jest starsza i ma już swoje nawyki.
-
Luna ze spokojnej pieski zmienia się w bestię :) Jeśli ktoś wychodzi z domu piszczy i wyje.Rano wyła za tz.potem za dziećmi jak poszły do szkoły.W nocy spała tylko 2 godziny,cały czas chodziła,budziła Łatka,skakała do mnie na łóżko i chciała się bawić.Trochę ją pogłaskałam i usnęłam na chwilę.Usłyszałam chrobotanie,Luna gryzła kufer.Odgoniłam ją i położyłam się.Znów coś słychać,pogryzła chodnik w przedpokoju.Na końcu nakupkała w kuchni. Ona cały czas chodzi,było tylko kilka nocy,kiedy trochę więcej pospała.W dzień robi sobie dwie drzemki 2-godzinne.Często bawi się z Łatkiem.Jeśli Łatek nie ma ochoty ona chodzi.Tak bez celu,z pokoju do pokoju.Jeśli ja coś robię chodzi za mną,jeśli usiądę chodzi sama.Psy schroniskowe tak mają ? Jeśli coś gryzie,zabieram jej i mówię : zostaw,najbardziej stanowczo jak potrafię to ona się cieszy.W ogóle wydaje się być wyluzowana i niczym nie przejmować.
-
Mam takich sąsiadów i nawet wcześniej ktoś na mnie do straży miejskiej doniósł.Teraz czekam kiedy znów się to powtórzy :) Miejmy nadzieję,że Ty trafisz lepiej :)
-
Wszystko się popsuło :( . W tygodniu miałam zabieg na stopie i nie mogę wychodzić z domu.Obowiązek wychodzenia z psami spadł na tz.Ja wychodziłam z Łatkiem na smyczy,a Luna szła obok.Teraz ona się już zaaklimatyzowała i zmieniła się.Na spacerze zaczęła się oddalać,ucieka za psami.Tz wrócił wściekły na nią i na mnie.Zaczął brać ją na smycz i tu też problem,bo każde chodzi jak chce i smycze się plączą.Nie ma teraz nawet możliwości z nimi poćwiczyć.A jeszcze minie 2-3 tygodnie nim będę mogła wyjść. W domu Luna też zaczęła szaleć jak szczeniak.No i wspina się na meble,ściąga wszystko z blatów,wystarczy chwila nieuwagi.Myślę,że zmiana spowodowana jest tym,że się u nas oswoiła i ma krótkie spacery.Ja chodziłam z psami dłużej,w bezpiecznym miejscu spuściłam ze smyczy i wybiegały się. Wznowię ogłoszenia,ale domek musi być najlepszy.
-
U Amorka coraz lepiej. Oto mail jaki dostałam : Amor w domu zachowuje czystość. Poza tym zaczyna szczekać i coraz mocniej macha ogonem. Czasami łazi za mną jak... Pies:) A,że napisał to Pan,to tym bardziej cieszy :) I piękne zdjęcia z Panią : [IMG]http://i42.tinypic.com/1256mty.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/3447ej9.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/351gxol.jpg[/IMG] Szczęściarz :D
-
Luna robi się rozbrykana,szczeka,zaczepia psy na spacerze.Jędza mała :)
-
Mam nadzieję,że wszystko się ułoży.Na razie bardzo się martwię. Mój Łatek jak trafił do mnie był dziki,bał się wszystkiego,każdego odgłosu,szelestu,ludzi.Dziś jest w domu idealny,wszystko wie co można,a co nie.Bezbłędnie odczytuje czego od niego chcę po mojej minie.Ale na podwórku szczeka na ludzi i ciągnie na smyczy,nie umiem sobie z tym poradzić.Próba pociągnięcia jak ciągnie kończy się jego przeraźliwym piskiem.Przysmaki na niego nie działają. Dziś Luna rano wystraszyła się otwieranej butelki z wodą gazowaną i cały dzień chowa się po kątach.Zdziwiłam się,bo wydawała się być obojętna na hałasy.Dziś była na spacerze z tz.Nie chciała wyjść z nim z mieszkania,na spacerze była grzeczna,ale powrót do klatki znów z oporami.Ze mną nie ma problemu,nie muszę jej namawiać.
-
Ostatnie wiadomości o Amorku: Tak, jest trochę lepiej, wieczorem po spacerze, kolacji, i serii pieszczot zasnął jak zabity i chrapie, chociaż w ciągu dnia ewidentnie się jeszcze bał, zobaczymy jutro. Przeszedł dzisiaj pierwszy test- sam w domu przez ponad godzinę - bez zarzutu.
-
Ja właśnie w bloku mieszkam :) a na szczury to myślałam,że kot.
-
Ciekawe co dziś u Amorka ..... A jak się przenosi wątek do innego działu ?
-
Tak,Energy ściągnij już Amorka z wątku pudlowatych. Amorek w objęciach Pani : [IMG]http://i41.tinypic.com/vovsc2.jpg[/IMG] I przed wizytą u fryzjera : [IMG]http://i42.tinypic.com/15x029u.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/16m27oj.jpg[/IMG]
-
Feluska997 masz zapchaną skrzynkę.
-
:) Pani w schronisku mi powiedziała,że ona chyba mi przeznaczona :) A jeden pan chciał,żeby mu łapała szczury.
-
Pani,która go strzygła powiedziała,że jest starszy.Wciąż nieufny w stosunku do pana.Do pani już się łasi. Jeszcze czeka go wizyta u weterynarza i pewnie wtedy będzie coś więcej wiadomo. Może był bity skoro bardziej boi się mężczyzny.Jestem zaskoczona,bo na ulicy często zachowywał się jak szczeniak. Trzeba mu dużo ciepła,miłości i spokoju. Jak dobrze,że on już nie w schronisku.
-
Mam zdjęcie Amora po wizycie u fryzjera.Teraz po zjedzeniu żarełka i dniu pełnym wrażeń chrapie u stóp swoich właścicieli : [IMG]http://i40.tinypic.com/d9su8.jpg[/IMG] Podobno Amorek jest trochę starszy.Musiał mieć trudne życie,na jego ciele jest sporo blizn :( .
-
Luna i z Łatkiem już sprawę załatwiła :) Wczoraj zaczęli się razem bawić :) W nocy spali na jednym posłaniu.Ten Walenty zadziałał magicznie :) Na spacerku,Łatek często szczeka,na wszystko i na nic.Nie umiem temu zaradzić i czasami wstydu się najem : [IMG]http://i42.tinypic.com/a2ztdz.jpg[/IMG] [IMG]http://i44.tinypic.com/20gmla1.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/14w9ce9.jpg[/IMG]
-
Wczoraj zadzwoniła do tz jego siostra.Mówił,że przyprowadziłam suńkę ze schroniska.Chwali jaka grzeczna,mądra i w ogóle fajna psica.Potem coś słyszę : przyjedziemy jak ta pieska do ludzi pójdzie.Skończył rozmowę i mówię,że Luna dom znalazła.Pyta gdzie i kiedy jedzie.A ja,że u nas.No i że z jednym psem nie ma co zrobić,a ja drugiego chcę.A ja,że jednego u mamy zostawimy,ona też ma pieska,przecież i tak wychodzi ze swoim.A drugiego będziemy brać ze sobą.Zadowolony nie był,ale chyba się pogodził.Lunę wieczorem kołderką przykrywał.Ona nie da się nie lubić. Chcę podziękować wszystkim Cioteczkom za pomoc,a szczególnie Sarze :)
-
Poza tym nie chce jeść suchej karmy. Woli coś bardziej konkretnego np.kabanosy :lol: . Na razie nie mam więcej informacji. Trzeba się uzbroić w cierpliwość. Dopiero się aklimatyzuje i muszą się wzajemnie poznać.