-
Posts
2099 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by Kirinna
-
[quote name='Fides79'] to powiem Ci w tajemnicy, że ja przy nim tez zaczynam :roll:[/QUOTE] a co aż taki niegrzeczny jest?
-
[quote name='vege*']Ja mam prawie 24 kg suczkę i też czasami ją brałam na ręce, żeby nie chwyciła i nie połamała dwóch yorków, efekt? Dostałam od niej tak mocno z główki pod oko, że tydzień z limem chodziłam :evil_lol: i zawsze mówię, właścicielom tych dwóch psów (zawsze są bez smyczy), że jak ich nie wezmą natychmiast to będą je zeskrobywać w asfaltu, a tego chyba nikt by nie chciał :p[/QUOTE] :) przynajmniej masz większego psa, którym możesz postraszyc, chociaż jak jechałam z Junem w kagańcu(taki skurzany) to w parku nie wiem dlaczego wszyscy psy sciągali do siebie, a mój przecież jest taki mały i przyjazny:diabloti: fajnie było jak wszyscy schodzili nam z drogi(nielicze psów powyżej kolana:))
-
[quote name='Ty$ka']Nie podoba się? :diabloti:[/QUOTE] nie lubię różowego:)
-
łee chłopak w różowym:)
-
[quote name='Yorkomanka']uwielbiam jak pieeeessssski do nas podchodzą:angryy: kilka dni temu koło RUCHLIWEJ ulicy idzie sobie para z pieseczkiem trochę za kolano luzem oczywiście bo jakże by inaczej obroży nawet nie miał... no i oczywiście pieseczek leci do nas, wzięłam moje zwierze na ręce minęliśmy się zwierze z powrotem na chodnik idziemy już w stronę domu a pieseczek nagle w tył zwrot i wsadził nos pod mojego niczego nie spodziewającego się psa unosząc jego zadek, mój pies się odwrócił poniuchał tamtego którego właściciele bezskutecznie próbowali odwołać tamten postawił irokeza a mój zanim zdążyłam go zgarnąć na ręce pięknie wgryzł się we wroga wyrywając mu trochę kłaka:roll: czy na prawdę prowadzenie psa na smyczy aż tak boli? dziś też miał małe spięcie:roll: oba psy bez smyczy pod moim blokiem... Duś zajęty swoimi sprawami ma cały świat w dupce no i znowu jakiś burek tym razem mały zirokezowany bo czemu by nie:loveu: pańcio nie daleko... Duś zirokezowanych psów nie trawi więc była mini awantura bo na magiczne słowo musiał odpuścić:p nie wiem czy tak ciężko niektórym zrozumieć że cały świat nie musi ich reksia czy innego pimpusia kochać? nie wiem mam całe życie swojego psa na rękach nosić?:roll:[/QUOTE] chyba tak ja mam 14 kg i czasami tez musze:)
-
[quote name='Aleksandra95']no tak, tak ja wiem jak się podmienia, bo już brałam muzyke z YT. ale tu mi wyskakuje komunikat jak biore zapisz ze nie można zamienić. :/[/QUOTE] a to nie mam pojęcia:)
-
[quote name='Aleksandra95']próbowałam i nie można zamienić dzwięku.:/[/QUOTE] mnie sie udało, a masz starą czy nową wersje yt? u nie jest tak że jak film ci się już przetworzy itd możesz go obejrzeć i w tedy nad nim, równolegle do tytułu jest podmień dzwięk, wyświetlaja sie piosenki i można coś wybrać, wybierasz i zapisujesz tylko ta podmiana może trwać kilkanaście minut
-
[quote name='Aleksandra95']dlaczego nieudany ? mnie się podoba.:) fanie ćwiczycie :loveu:[/QUOTE] trochę niewyraźny i nudny:)
-
[quote name='strix']Bo jeden raz wystarczy zwłaszcza, jeśłi Twój pies ma domieszkę ONka albo innego psa rasy obronno-stróżujacej o wysokiej reaktywności (jest dużo takich ras, niekoniecznie obronne ale też np. teriery). Takie psy sobie dobrze wszystko zapamietują, a ponieważ na stresor reagują aktywnie (atak raczej niż unikanie), to są efekty. Ja sie zastanawiam teraz, czy nie wytropić tego psychola, którego pies urządził nam kocioł kilka dni temu i go nie pozwać, bo widzę, że Bruno od czasu tego ataku reaguje nadmiernie na określony typ psa (podobna sylwetka etc). Mam nadzieję, że mu to minie ale przyznam, że od czasu tego wydarzenia nie jest z nim najlepiej jeśli chodzi o psy w typie pointera/wyżła. Co do naprężonej smyczy to nie czepiałabym się za bardzo - jeśli naprężona smycz jest efektem tego, że pies ciągnie to nie ma to znaczenia. Źle jeśli to właściciel na widok innego psa pierwszy ściąga smycz.[/QUOTE] wytropienie i tak nic nie da, społeczeństwa nie da się niestety zmienić niestety, mój troche inaczej odebrał atak psa, teraz "chłodno" odnosi się do wszystkich psów czy to jamnik czy onek ważne że pies z sukami nie ma żadnego problemu, najgorsze że mój ma dosyć słaby charakter tylko czasami mu coś odbije i się stawia, ale jak już mu ktoś dołoży to zapamiętuje to bardzo dobrze ja się czepiam tego że jak dwa psy się witają to jesli właściciel przyciąga psa do siebie ten pies w tym momencie przyjmuję pozycję dominującą nawet jak by nie chciał, sama mam psa który zaczyna ciągnąc w stronę innych psów, ale staram się żeby podchodził na luznej żeby nie wywołać złej reakcji
-
[quote name='Aleksandra95']:):) wyłączyli mi dźwięk w filmiku.:mad:[/QUOTE] łamanie praw autorskich:) jak zapisujesz film na yt to kliknij podmień dzwięk wybierz jaką sciezke i wtedy ci nie wyłączą:)
-
[video=youtube;5a7Oh65MPRE]http://www.youtube.com/watch?v=5a7Oh65MPRE&feature=youtu.be[/video] a my mamy filmik, co prawda troche nieudany ale zawsze:)
-
[quote name='heksa82'] Dziękujemy za komplement :p Ja też jestem zakochana w jego urodzie, chociaż jest to pies zupełnie nie w moim typie ;) Do schroniska jechałam po suczkę rudą i długowłosą...Jednak jak się okazało została już adoptowana. W związku tym, że byłam w 100% przygotowana na zabranie za sobą psa zaczęłam szukać swojego przyjaciela. Miałam cztery suczowate typy, kiedy zobaczyłam JEGO...Młodego psiaka, który pięknie (jak szczenior) bawił się z koleżanką z boksu, jednak gdy podchodził człowiek cały się spinał, kulił i udawał, że go nie ma. Mimo, że jest psem (a miała być suka), jest krótkowłosy (a ja uwielbiam długowłose), jest czarny podpalany (wg mnie najgorsze z możliwych umaszczeń) , no i jest podobny do jamnika (które nie należą do moich ideałów) to w tej chwili jest dla mnie najpiękniejszy, najmądrzejszy i w ogóle naj na świecie :loveu: Przepraszamy, ale pańcia ma sklerozę i zapomniała aparatu :oops: [/IMG][/QUOTE] cześć:) sliczny psiak, ile on ma cm? bo wyglada troche jamnikowato a trochę nie:) to zawsze tak jest jak się ma wybrac psa ja jechałam po dużą, czarną sunie w typie sportowym a wróciłam z facetem co prawda sportowym ale małym i rudym:)
-
[quote name='evel']No widzisz, a jak ja się ostatnio wydarłam, że moja suka boi się amstafki, która ją już dwa razy zaatakowała to się dowiedziałam, że mój pies się nadaje do psychiatry :diabloti: To takie anormalne bać się nieznanych psów, albo psów, które w przeszłości zaatakowały, nie? Nie wiem jak u innych psów, ale u nas niefajne sytuacje opierające się na lęku czy agresji,czyli na silnych emocjach i reakcjach, ulegają błyskawicznej generalizacji. Ludzie nawet nie mają pojęcia, że wystarczy jeden raz, żebym później miała co robić przez miesiąc :roll: Ale są też przebłyski. Wczoraj na przykład w miarę spokojnie sobie mogłyśmy poćwiczyć obi, bo psy nawet gdy podbiegały, były natychmiast zabierane. Cieszę się, że miejscowi wreszcie zaczynają rozumieć, że dla mojego psa zabawa z pobratymcami jest mało interesująca ;)[/QUOTE] mój rzucił sie na amstafa i shar peia na szkoleniu więc chyba chciał popełnić samobójstwo:) fajnie że u was chociaz takie przebłyski są, u mnie trzeba krzyknąc na właściciela albo pogrozić policja zeby zabrał psa
-
[quote name='Joann']Pomóżcie Vitkowi wygrać;] Kliknij " lubie to" [url]http://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=198668290241616&id=149930111745472¬if_t=like[/url][/QUOTE] pomagamy:)
-
ja raz źle się zachowałam, ale od razu sie nauczyłam. mój miał ok 6 miesięcy ładnie bawił sie z innymi psami, ale straciłam go na chwile z oczu i zobaczyłam go jak obskakuje małego yorka ok 5-letniej dziewczynki od razu pognałam i mojego odciągnełam więc się nic nie stało, ale od tej pory zawsze mój jest na smyczy lub lince i ćwiczymy wciąż przywoływanie. najbardziej denerwujące jest to że inni psiarze maja gdzieś że ja próbuję u mojego wyegzekwować jakies zasady, Jun biega na lince więc jak jak jest do mnie to ma być, ja go przyciągne najwyżej a tu od razy narzekania że pies na lince że inne psy się potykaja itd. cwiczę z moim obi a tu jak u was podlatuję pies i jest zabawa, mój łatwo ulega emocjom i jak nie może podejść do psa to robi się niebezpiecznie ale jak tu wytłumaczyć właścicielom że mój nie duzy pies nie może się w tym momencie bawic, żeby właściciel odciągnął psa, który i tak nie slucha? najgorsze co mogło nam się przydarzyć to atak innego psa, idziemy tempem spacerowym Jun ładnie przy nodze(na smaki:), nagle pani kilka metrów dalej spuszcza małego psa ze smyczy bo ponoć z moim się znaja, więc niech sie przywitaja a mały zaatakował bez ostrzeżenia mojego. Ja Juna na ręce żeby nie oberwał a pani 5 min nie potrafiła złapać swojego. Efekt jest taki że Jun teraz podchodzi do psów w pozycji dominującej a jak ten mu się nie spodoba to chce zaatakować. powoli to zmieniam ale ten jeden raz wystarczył żeby "zepsuć"psa. a niektórzy inteligentni właściciele jeszcze trzymaja psy na naprężonej smyczy:crazyeye:
-
super wyszło. a linke żeglarska uzylas ?
-
[quote name='Aleksandra95']odkurzam pokój z sierści i piachu.:p[/QUOTE] ja mam jednego i małego psa ze stosunkowo krótka sierscią a mam sprzątania przez kilka godzin więc współczuje:)
-
najlepiej zapytaj w mailu bo tu i w internecie trudno cokolwiek znaleść o łódzkim agility niestety.
-
[quote name='Kirinna']małe grube ciele:) nie jest mój jest psem znajomych dziadków a ją byłam od zmęczenia psa czyt porwanie piłki w nieskończoność. Jung jest moim pierwszym prywatnym psem[/QUOTE] [quote name='Aleksandra95']a rozumiem. :):):[/QUOTE] ale błędów zrobiłam, ale to jest efekt pisania przez komórke *moim *aportowanie *Jun
-
[quote name='Aleksandra95']to był Twój piesek, tak ? :) słodziak.:loveu:[/QUOTE] małe grube ciele:) nie jest mój jest psem znajomych dziadków a ją byłam od zmęczenia psa czyt porwanie piłki w nieskończoność. Jung jest moim pierwszym prywatnym psem
-
[quote name='tweety92']moze i sie zgadzam z niektorymi kwestiami ale i tak mnie nie przekonacie ja raczej i tak nie pojade wiec o czym my dyskutujemy[/QUOTE] dobra nie dyskutujmy, masz rację ten wątek nie jest odpowiedni do takich dyskusji twój pies twoja sprawa ale jak ci zaginie lub wpadnie pod samochód to będzie tylko twoja wina ps ja też nie jade
-
[quote name='deer_1987']Mozesz nowe porobic :diabloti:[/QUOTE] królica starzeje się:( i nie chce jej juz stresować aparatem, [quote name='rashelek'][URL]http://images40.fotosik.pl/1425/24b3966151ab496emed.jpg[/URL] uwielbiam takie zdjęcia, pięknie się tu Jun prezentuje :D Ależ na dogo jest tych latających psów, zazdroszczę takiego talentu do fruwania ;)[/QUOTE] :) [quote name='Patka & Alan']hehe chyba woli kąpiele stawowe niż domowe ;)[/QUOTE] oczywiście trochę " z innej beczki" jakieś 4 lata temu z Prezentem(kocham tego psa:) piłkaaaaaa!!! [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images45.fotosik.pl/1437/3d37c0f51c117c72med.jpg[/IMG][/URL] gdzie jest piłka? [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1399/5be04b5a34a57b5cmed.jpg[/IMG][/URL] nie dość że wyglądam troche idiotycznie(no ale w końcu zdj. 4 lata temu) to jeszcze pokazuję komende z piłką:crazyeye: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images37.fotosik.pl/1399/6b466a13df68d0fbmed.jpg[/IMG][/URL]
-
a łapie frisbee??czy tylko za nim lata? świetnie lata
-
[quote name='tweety92']nie wyobrazam sobie wiazania i trzymania na uwiezi mojego psieska... on ucieka ale wraca gdy mnie widzi ... smycz owszem by mial ale nie korzystal by czesto z niej ... to moj pierwszy pies ktory sie slucha i jest taki wierny nie zabierala bym mu wolnosci choc tyle moge mu dac za dozgonna wdziecznosc[/QUOTE] pory ale to jest nieodpowiedzialne. pies który ucieka ma cię ... . mój też ucieka ale ją nie ryzykowalabym tego. mój wraca jak mnie widzi, często spogląda na mnie i co z tego skoro jak ucieknie to może się zgubić w nieznanym terenie, zostać pogryziony lub os gorszeg pies nie myśli w ten sposób fajnie że mnie spuścił kochaną pani jestem jej taki wdzięczny za to nawet do końca życie lecz gdy coś go zainteresuje a nie jest odwolywalny to będzie tylko i wyłącznie twoja wina. jak coś mu się stanie rozumiem że mały pies itd ale co z tego skoro niesłychana w 100%?