Od początku śledzę wątek i doszłam do takiego stwierdzenia,ze p.doktor chyba nie zależy by pieski trafiły do domów,nie zdaje sobie sprawy,że zima tuż,tuz a pozatym ktoś może im zrobić krzywde(mało oszołomów jest dzisiaj)no i w końcu gmina zajmie sie psami i trafią do pierwszego lepszego schroniska i tam mogą zginąć,widze,ze cioteczki starają się jak mogą a pani doktor z nimi nie współpracuje powinna wiedzieć,że to robicie to jest dla dobra psów.