Tak to tkwi głęboko w psinie,krzywdy,którą wyrządził człowiek trudno zapomnieć,ja też mam sunię po przejściach jest u mnie już pięć lat a jeszcze są momenty,ze kłapie pyszczkiem i ma lęki trzeba okazać dużo cierpliwości i miłości,oby Klarka znalazła dobry dom.