Ja uważam też,że jest to ryzyko tymbardziej,że Uszatek przyzwyczajony jest do otwartej przestrzeni a teraz ma byc zamknięty to może byc zle i co wtedy?Zostanie w obcym dla niego miejscu zamknięty bez obecnośći człowieka z nowym pieskiem.
Drgawki i napady duszności to pewnie nerwica czas przebywania w schronisku zrobił swoje,ja tez miałam ze swoją sunią taki problem no niestety musiała dostawać leki uspakajające -hydroksizinę i jest poprawa trzeba by iść z nim do weterynarza to coś zaradzi moja leczyłam w Brodnicy w lecznicy na ul.Wyspiańskiego.
Jak z nią rozmawiałam to mówiła,że zdjęcia ma i może je pokazac więc trzeba się z nią skontaktować,gdyż sytuacja w każdej chwili może się zmienić,bo ona na siłę szuka domów gdyż jest atakowana przez miejscowych którzy nasyłaja na nią straż miejską.