Bardzo ładny jest, Tosiek ma tendencje do robienia się takiego syfu na łokaciach, a w końcu domowy no czasem leży na posłaniu czasem na podłodze, ale właściciwie jak miał 4 miesiące już się zaczęło, ile w niego kremów wtarłam, ale tylko łagodzi, całkiem nie usunie. Co zaś dotyczy wagi to Cormac miesiąc temu wazył 56, teraz pewnie powyżej 60, musze go zważyć, znowu w górę wystrzelił, ale jak pociągnie, bo ma takie odchyły to za dwa psy, a jak pacnie mnie łapą albo skoczy lub rozpędzony wpadnie na mnie to mam wrażenie że ze 100 kg waży. U Stanisława Klopsa bardziej zaniepokoiły by mnie te guzy przy palcach